Hej netkobiety, przychodzę do Was z następującym problemem.
Jestem bi. W sierpniu poznałam kobietę, to była miłość od pierwszego wejrzenia, romantyczne spotkania , wieczory, kolacje, podroze wszystko pięknie. Rozjechałyśmy się do naszych miast pod koniec września, uczucie nadal nie ustawało. Miłość z dnia na dzień stawała się silniejsza i wszystko byłoby super, gdyby nie.... jej kobieta. Dziewczyna z którą się spotykałam od razu mnie o tym uprzedziła wiec wiedziałam w co się pakuje..
Odwiedzałysmy się bardzo często w hotelu w jej mieście, albo u mnie w domu (400km nas dzieli), ona zapewniała mnie, że ją zostawi, ale musi wybrać odpowiedni moment, bo ta ciągle straszy ją, że nie potrafi zostać sama i coś sobie zrobi...?
Drażniącym tematem jest fakt, że są ze sobą 2 lata od roku razem mieszkają, dzwonie do mojej A., ona nie odbiera przy niej telefonu, ja nie moge tego zniesc, kocham ją a tak bardzo nie mogę miec...
Teraz pora sylwestra pytam, czy spedzimy go razem, A. oczywiście "nie wie", bo nie wie jak ma się zachowac w stosunku do dziewczyny, co jej powiedzieć itp (Ona o wszystkim wie)
Chciałam zerwać kontakt, odciac się od tej chorej sytuacji, ale niestety nie UMIEM NIE POTRAFIE, JEST DLA MNIE ZBYT WAŻNA, kobiety poradzcie mi co mam teraz zrobić?
No jak co?
Jesteś kochanką. Świadomą kochanką, a tamta robi z Ciebie idiotkę opowiadając, że jej partnerka o wszystkim wie.
W życiu w to nie uwierzę.
Jak zauważyłaś, jesteś na drugim miejscu. Ta mniej ważna.
Decyzja należy do Ciebie...
No jak co?
Jesteś kochanką. Świadomą kochanką, a tamta robi z Ciebie idiotkę opowiadając, że jej partnerka o wszystkim wie.
Tak, jest kobieta dziewczyny z którą się spotkam do mnie zadzwoniła i powiedziała, że o wszystkim wie...
4 2014-12-30 14:49:16 Ostatnio edytowany przez kejter (2014-12-30 14:49:37)
Hej autorko. Byłam kiedyś w sytuacji takiej jak Twoja. Tylko dziewczyna była w związku z facetem. U nas też sytuacja była jasna, jej facet wiedział i akceptował to, że ona się spotyka z kobietami. I od początku byłam świadoma tego, że na wiele z jej strony nie mogę liczyć bo przecież mieszka z facetem, teraz już narzeczonym. I nie oczekiwałam niczego, z resztą to była bardzo krótka i intensywna relacja. Myślę, że Ty bez sensu to ciągniesz a Twoja dziewczyna nie mówi Ci prawdy.
Hej netkobiety, przychodzę do Was z następującym problemem.
Jestem bi. W sierpniu poznałam kobietę, to była miłość od pierwszego wejrzenia, romantyczne spotkania , wieczory, kolacje, podroze wszystko pięknie. Rozjechałyśmy się do naszych miast pod koniec września, uczucie nadal nie ustawało. Miłość z dnia na dzień stawała się silniejsza i wszystko byłoby super, gdyby nie.... jej kobieta. Dziewczyna z którą się spotykałam od razu mnie o tym uprzedziła wiec wiedziałam w co się pakuje..
Odwiedzałysmy się bardzo często w hotelu w jej mieście, albo u mnie w domu (400km nas dzieli), ona zapewniała mnie, że ją zostawi, ale musi wybrać odpowiedni moment, bo ta ciągle straszy ją, że nie potrafi zostać sama i coś sobie zrobi...?
Drażniącym tematem jest fakt, że są ze sobą 2 lata od roku razem mieszkają, dzwonie do mojej A., ona nie odbiera przy niej telefonu, ja nie moge tego zniesc, kocham ją a tak bardzo nie mogę miec...
Teraz pora sylwestra pytam, czy spedzimy go razem, A. oczywiście "nie wie", bo nie wie jak ma się zachowac w stosunku do dziewczyny, co jej powiedzieć itp (Ona o wszystkim wie)
Chciałam zerwać kontakt, odciac się od tej chorej sytuacji, ale niestety nie UMIEM NIE POTRAFIE, JEST DLA MNIE ZBYT WAŻNA, kobiety poradzcie mi co mam teraz zrobić?
tak tak tak - ile tych miłości miałaś od pierwszego wejrzenia - hahaha.
BTW: Nadal fotografujesz się z lumpami w jakiś obskurnych sceneriach?
zakochalam sie w kobiecie...nie wiem co mam robic.