Tak pomiędzy. Sylwestra spędzam z chłopakiem we dwoje. Jak chodzi o domówkę, to nie miałam wielu znajomych nigdy i tak wyszło, że nigdy nie byłam, teraz mam małe, ale bliskie grono znajomych, ale raczej nie organizują domówek, też spędzają często Sylwester z chłopakiem, no więc niekoniecznie byłoby z kim iść hehe. Niemniej nie szkodzi. W klubie na Sylwestra to nie widzi mi się, na bal może kiedyś
Dlatego teraz zwykle z chłopakiem u mnie w domu we dwoje, bez specjalnej imprezy, ale ze słodyczami i innymi, filmami, trochę potańczyć we dwoje, potem fajerwerki popuszczać jakieś i pooglądać itp
Dlatego też wielkich przygotowań to nie ma. No, chociaż jak mówię nie wykluczam, że może kiedyś wybierzemy się na jakiś bal z ciekawości
No albo może kiedyś jednak trafi się okazja domówki (mojej pierwszej w życiu, jak to brzmi hehe), to wtedy tak. No i na pewno kiedyś chcemy pojechać na Sylwestra w góry. Czy to wyjątkowa noc? Może jakaś bardzo dla mnie nie, ale jednak nie chciałoby mi się nie czekać do północy. Zresztą, ciężko by było, bo ja nocny marek
Pewne znaczenie symboliczne dla mnie ma, toteż tym bardziej cieszę się, że spędzam je z chłopakiem, bliską mi osobą. Czasem też przyjaciółka przyszła
Oczywiście jednak nawet jakbym miała być sama w domu w Sylwestra, to też trudno, no też by nie było tragedii. No, ale jak mogę spędzić z facetem, jak lubię, to korzystam
Nie dziwię się, że ludzie spędzają Sylwestra różnie, a niektórzy wcale, bo nie przepadają, dla mnie to wybór każdej osoby i nie ma nic na siłę, jakbym chciała spać, to też bym poszła i miała gdzieś
Nie ma w tym nic dziwnego, każdy spędza jak lubi lub nie spędza i też ok 