Świąteczny nastrój, ale też podsumowanie roku....i może czas na zmiany. Dużo mi w te święta dało do myślenia. Przede wszystkim na temat pracy...a raczej zmiana. Dużą niespodzianka dla mnie jest to, że byłaby taka szansa.
Co do samych świąt, dostałam dużo kwiatów, jak chciałam, ogólnie milo minęły wszystkie spotkania. Spotkała mnie miła niespodzianka, bo osoba która myślałam, ze mnie nie zaakceptuje nigdy nazwała mnie ,,szwagierką'',
przed wigilią , dowiedziałam się że będę mieć dodatkowych niespodziewanych gości, poziom stresu mi podskoczył ![]()
,
temat spowiedzi i całej sytuacji był tragiczny i komiczny, a nagrzeszyłam na pewno ![]()
![]()
w gościach dowiedziałam się że ślubu z reguły, można nie wziąć z trzech opcji (ale my jesteśmy wyjątkiem od reguły) ![]()
to mnie rozwaliło po prostu ![]()
a do tego upadłam i boli mnie noga.
A Wy co robiliście w Święta? Przeżyliście jakoś ![]()
?
są jakieś plany? postanowienia noworoczne? Bo u mnie to chyba głównym wątkiem w nowym roku będzie temat ,,pracy''. A Wy szykujecie jakieś zmiany i postanowienia?
