dziwny problem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: dziwny problem

czesc

bylem ze swoja kobieta jakies 4 lata . Ogolnie to caly zwiazek ona za mna latala a ja robilem co chcialem czyli raz ona raz kumple . Przez swoje zachowanie i zbyt duza pewnosc ze nigdy ode mnie nie odejdzie stracilem ja a pozniej dlugo sie meczylem zeby ja odzyskac. To bylo wszystko z mojej winy. Jakies 4 miesiace temu wrocila do mnie . Widac bylo na poczatku ze ma do mnie dystans ze boi sie ze znow bede taki sam. Teraz juz ten dystans jest o wiele mniejszy i w sumie mozna by powiedziec ze jest tak jak dawniej czyli super ale juz bez tego co bylo wczesniej zle i co ja sklonilo do rostania. Naprawde wiele poswiecilem zeby do mnie wrocila jest niby wszytko ok ale czesto mam mysli ze ona mnie nie kocha, ze jest ze mna bo nie ma nikogo innego na moim poziomie itd. Nie mam zadnych podstaw zeby tak myslec bo przeciez codziennie sie pratycnzie widujemy, spedzamy ze soba o wiele wiecej czasu niz przed rostaniem, zawsze do mnie 1wsza dzwoni wszystko niby tak jak dawniej  a nawet lepiej a ja wciaz sobie wkrecam ze to juz nie jest milosc z jej strony. Tak jak kiedys spalem spokojnie wiedzialem ze jesterm dla niej calym swiatem tak teraz mimo jej zapewnien i jej zachowania wciaz mysle ze nie jest ze mna szczera. Dla mnie jest to okropnie meczace ,jednego dnia spedzamy bardzo mily wieczor jest cudownie, ona chce zareczyn,ciagle mowi o dziecku czyli wszystko to co daje pewnosc facetowi ze jestes dla niej najwazniejszy a na drugi dzien rano mam jakies chore wkrety w ogole bezpodstawne ze ona mnie juz nie kocha tak jak kiedys, ze gdy pojawi sie ktos wart zainetroswania to zacznie  z nim pisac flirtowac a pozniej mnie zostawi. nie wiem jak sobie z tym poradzic. Sa takie dni ze nieraz przez te mysli boli mnie brzuch,czasami cos kolo serca jakas masakra. Jest to na tyle meczace ze pojawia sie mysli zeby sie z nia rozstac. Kiedys  jak jakies typki nawet przy mnie probowali ja podrywac oczywiscie z jej strony zlewka to bylem tak silny i pewny ze nic kompletnie mnie nie ruszylo chocby podszedl do niej brad pitt to i tak mialbym wewnetrzny spokoj ze tylko ja sie dla niej licze a teraz podjerzewam ze gdyby doszlo do jakies sytuacji to pewnie zaraz bym sie ciskal i pewnie jeszcze jej awanture zrobil bez powodu. Z jednej strony to fajnie ze zdecydowala sie odejsc i dac mi po dupie bo dzieki temu sie zmienilem a gdyby nie to odejscie to w zyciu bym sie nie zmienil a z drugiej  znow pojawia sie z mojej strony watpliwosci i chore wkrety ze mnie juz nie kocha czego przed rostaniem nie bylo. MIal ktos kiedys podobna sytuacje ? wie moze jak sobie z tym poradzic, moze to chwilowe i w koncu przejdzie ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dziwny problem

No jak zwykle. Faceci zawsze doceniają kobietę dopiero wtedy jak ja stracą. Ty ją już straciłeś. Ona nie ufa Tobie, bo już raz ją zawiodłeś. Kobieta potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, a ona tego przy Tobie nie ma. Trzeba było ją szanować i dbać o nią, gdy Cię kochała. Myślę, że masz rację. Ona jest z Tobą tylko dlatego, że nie ma nikogo innego.

3

Odp: dziwny problem

He he he big_smile Raz Cię zostawiła, to może i drugi, a Ty wariujesz, bo nie możesz przyjąć do wiadomości, że już nie jesteś całym jej światem. Zdetronizowany egoista i tyran teraz ma bóle brzuszka, bo nie jest pewien swojej "zajebistości" i okazało się, że nie jest jedynym niepowtarzalnym, a jednym z wielu i jak ona zachce to sobie zmieni smile

4 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-26 17:03:41)

Odp: dziwny problem

A jednak sprawiedliwość na tym świecie istnieje smile

Odp: dziwny problem
grosiu26 napisał/a:

/.../Kiedys  jak jakies typki nawet przy mnie probowali ja podrywac oczywiscie z jej strony zlewka to bylem tak silny i pewny ze nic kompletnie mnie nie ruszylo chocby podszedl do niej brad pitt to i tak mialbym wewnetrzny spokoj ze tylko ja sie dla niej licze a teraz podjerzewam ze gdyby doszlo do jakies sytuacji to pewnie zaraz bym sie ciskal i pewnie jeszcze jej awanture zrobil bez powodu. Z jednej strony to fajnie ze zdecydowala sie odejsc i dac mi po dupie bo dzieki temu sie zmienilem a gdyby nie to odejscie to w zyciu bym sie nie zmienil a z drugiej  znow pojawia sie z mojej strony watpliwosci i chore wkrety ze mnie juz nie kocha czego przed rostaniem nie bylo. MIal ktos kiedys podobna sytuacje ? wie moze jak sobie z tym poradzic, moze to chwilowe i w koncu przejdzie ?

Ależ to bardzo "zdrowo". Czy wasz związek miał się opierać na tym, że tobie wolno wszystko, a ona ma patrzeć jak pies na swego pana? Teraz juz wiesz że i Ty masz się starać - bo wszystko jest możliwe - nawet jej odejście jeśli okażesz się dupkiem. Jak chcesz, to zmień ją na jakąś "Izaurę" - ale nie będziesz takiej szanował i nie da ci to szczęścia. Wolałeś niewolnicę, którą pogardzałeś, czy człowieka którego musisz szanować? Wbrew pozorom, taki układ wydobędzie z ciebie więcej "dobrego" niż poprzedni.

6

Odp: dziwny problem

No bo wtedy jak z nią byłeś ona myslała dokładnie tak jak ty że może być jedną z wielu a teraz kiedy pałka zmiękła, podałeś się na tacy i już jej to nie kręci. Normalka. Posrane, wiem tongue

7 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-26 18:35:58)

Odp: dziwny problem

Nie gadaj bzdet max901 to on był winien ona się na nim zemściła. Odwracasz kota ogonem. Każda/każdy kiedyś straci cierpliwość.

8

Odp: dziwny problem

noto mi pomogliscie smile nie ma co haha

ok w takim razem sie rostaniemy skoro twierdzicie ze mnie nie kocha tylko skoro nie kocha po co gada o zareczynach i dziecku ?

ja nigdzie nie napisalem ze nie jestem jej calym swiatem. pisalem przeciez ze jest nawet lepiej niz bylo kiedys tylko ze to ja mam chore wkrety z ktorymi nie potrafie sobie poradzic.

9

Odp: dziwny problem

słuszna decyzja grosiu smile

10 Ostatnio edytowany przez grosiu26 (2014-12-26 18:56:07)

Odp: dziwny problem
sosenek napisał/a:

słuszna decyzja grosiu smile

no ok pani dobra rada to prosze powiedz mi skoro nie kocha po co gada o zareczynach i dziecku ?  po co spotyka sie codziennie po co mowi ze kocha sama z siebie po co pisze ze teskni itd

powiem tak gdyby tego co powyzej nie robila to bym pewnie sie juz dawno sie rozstal ale robi dla mnie wszystko tak jak dawniej a ja mimo to nie wierze ze to z milosci...

11

Odp: dziwny problem

Uwierz mi, ona za pewne ma ten sam stres związany z toba, ze znowu ja skrzywdzisz. Dobrze ci tak.

Odp: dziwny problem
Benita143 napisał/a:

Uwierz mi, ona za pewne ma ten sam stres związany z toba, ze znowu ja skrzywdzisz. Dobrze ci tak.

Może powinien z nią porozmawiać...

13

Odp: dziwny problem

Grosiu, po pierwsze to kobieta nigdy nie chce mieć dziecka z człowiekiem,który nie daje jej tego czego ona oczekuje oraz,gdy nie kocha!!!!
Nie ma takiej opcji.
Po drugie coś mi się wydaje,że problem jest tylko w twoim wnętrzu. Po prostu nagle się obudziłeś i zrozumiałeś,że jednak nie możesz robić co ci się podoba,bo ona i tak będzie cię kochać.
Teraz tobie otworzyły się oczy,zaczęło ci na niej zależeć i się boisz,że ją stracisz po raz drugi.Tak mi się wydaje.
Nie stracisz,jeżeli będziesz ją kochał i szanował."Normalna" kobieta,gdy jest uszczęśliwiana przez swojego faceta na co dzień to będzie go kochać do grobowej dechy a więc każdego dnia pamiętaj,że to ona jest twoją podporą, kochanką,przyjaciółką a nie koledzy często pozorni.Niech ona to czuje,że ty tak myślisz a będziecie bardzo szczęśliwi.
Po tym co piszesz ona baaardzo cię kocha. Tylko pozazdrościć ci może otoczenie.

14 Ostatnio edytowany przez grosiu26 (2014-12-27 00:36:39)

Odp: dziwny problem
Elza46 napisał/a:

Grosiu, po pierwsze to kobieta nigdy nie chce mieć dziecka z człowiekiem,który nie daje jej tego czego ona oczekuje oraz,gdy nie kocha!!!!
Nie ma takiej opcji.
Po drugie coś mi się wydaje,że problem jest tylko w twoim wnętrzu. Po prostu nagle się obudziłeś i zrozumiałeś,że jednak nie możesz robić co ci się podoba,bo ona i tak będzie cię kochać.
Teraz tobie otworzyły się oczy,zaczęło ci na niej zależeć i się boisz,że ją stracisz po raz drugi.Tak mi się wydaje.
Nie stracisz,jeżeli będziesz ją kochał i szanował."Normalna" kobieta,gdy jest uszczęśliwiana przez swojego faceta na co dzień to będzie go kochać do grobowej dechy a więc każdego dnia pamiętaj,że to ona jest twoją podporą, kochanką,przyjaciółką a nie koledzy często pozorni.Niech ona to czuje,że ty tak myślisz a będziecie bardzo szczęśliwi.
Po tym co piszesz ona baaardzo cię kocha. Tylko pozazdrościć ci może otoczenie.

no wlasnie tez mi sie wydahe ze problem jest tylko we mnie tylko ze ja nie wiem jak sobie z tym poradzic dlateog tez tu napisalem

15

Odp: dziwny problem

a ja bym sp...dalał do windy. (cytując) nie wierz nigdy kobiecie

16

Odp: dziwny problem
Libertyn napisał/a:

(cytując) nie wierz nigdy kobiecie

Tak mówił mój eks zanim mnie zdradził... smile

17

Odp: dziwny problem

słuchaj Grosiu, Twoja dziewczyna Cię kocha. Jej zachowanie jest jak najbardziej w porządku i nic nie wskazuje na to, by była z Tobą tylko dlatego, bo nie ma nikogo innego. Ci którzy tak piszą, chcą Ci wbić szpilkę. Udało Wam się odbudować związek i chyba jej zaufanie, skoro dziewczyna snuje takie plany na przyszłość. Myślę, że pierwszy raz poczuła się przy Tobie bezpiecznie, stąd marzenia o dziecku. Ciesz się tym. Co do Ciebie i Twoich zmartwień, to mogę Ci powiedzieć, że znam ten mechanizm z własnej autopsji. nazywam to "przebudzeniem się z bycia dupkiem".
Też kiedyś byłam taka "pewna siebie", było to na początku związku z moim mężem. Wydawało mi się, że mój chłopak jest we mnie tak zakochany, że nie spojrzy na inną i żadnej innej nie będzie pożądał. I że nigdy nie odejdzie. Byłam młoda i naiwna, wierzyłam w jakieś mrzonki. Myślałam, że "usidliłam" chłopaka i nie starałam się. Potem miały miejsce różne incydenty pod których wpływem "obudziłam się", otworzyłam oczy i zobaczyłam, że wcale na mojej osobie świat się nie kończy, zakochanie ma swój termin ważności, a na miłość trzeba sobie zasłużyć byciem fair. Zrozumiałam, że on dłużej nie będzie ze mną tylko dlatego, że "jestem ładna", bo tak mi wyznał po latach, że znosił mój egoizm, bo byłam po prostu ładna i on był tym zaślepiony. Wiadomo, że po jakimś czasie bycia ze sobą w stałym związku facet się znudzi nawet najpiękniejszą, a wtedy gdy jej charakter jest do du**, to wtedy związki się rozpadają. Gdy mój chłopak zaczął wysyłać subtelne sygnały, że jest zmęczony i nie będzie walczył o mnie za wszelką cenę, zrozumiałam, że muszę się zmienić. Udało mi się ocalić nasz związek, odzyskać jego zaufanie i dziś.... jest ze mną bardzo szczęśliwy. Nie ma dnia, by nie mówił, jaka jestem  wspaniała i jakim jest szczęściarzem, że mnie ma. teraz jest między nami super, oboje czujemy się w tej relacji komfortowo, ale był czas, że podobnie jak Ty czułam urojenia, że on mnie nie kocha itp. Byłam nadgorliwa, histeryzowałam z byle powodu, doszukując się w jego zachowaniu złych sygnałów, nadmiernie analizując każdego smsa. Wpadłam z jednej skrajności w drugą. Na pocieszenie powiem, Ci że potrzebujesz czasu, by przyzwyczaić się do nowej sytuacji i że to minie. Odzyskasz równowagę, na razie jeszcze się chwiejesz.

18

Odp: dziwny problem
grosiu26 napisał/a:

noto mi pomogliscie smile nie ma co haha

ok w takim razem sie rostaniemy skoro twierdzicie ze mnie nie kocha tylko skoro nie kocha po co gada o zareczynach i dziecku ?

ja nigdzie nie napisalem ze nie jestem jej calym swiatem. pisalem przeciez ze jest nawet lepiej niz bylo kiedys tylko ze to ja mam chore wkrety z ktorymi nie potrafie sobie poradzic.

Skoro podejmujesz tak ważne decyzje pod wpływem kilku postow z forum to raczej się nie zmieniles. Srodowisko ma na Ciebie zbyt duzy wpływ. Może dziewczyna się tym martwi, widzi to (ale i twoje starania) dlatego się miota? Chce zalozyc rodzine ale nadal widzi ze jesteś niedojrzaly do tej roli. Jak się ma opierać na kims kto się kieruje przede wszystkim zdaniem innych? Rozczarowales mnie autorze i to bardzo.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024