A wiec jestem z chłopakiem ponad 4 lata. Zamieszkaliśmy ze sobą po ponad roku bycia ze sobą, ze względu na studiowanie w innym mieście. Początkowo rodzice nie akceptowali do końca moich wyborów, ale nie wtrącali się. Niestety mój brat miał problemy mieszkaniowe i pozwoliliśmy na chwilę wprowadzić mu się do nas( na proźbę moich rodziców). Troszkę nadużył gościnności zapraszał dziewczyny pod moją nieobecność, nie sprzątał za sobą, wracał po nocach. Po dwóch tygodniach wkurzyłam się i wyrzuciłam go z domu. Oczywiście we wszystko zostali wciągnięci moi rodzice. Na początku stali murem za mną, ale potem nagle zmienili zdanie i wszystko spadło na mojego chłopaka. Że powiedział mi itd, usłyszałam wiele niemiłych słów pod jego adresem. z ojcem nie odzywam się już od tamtej sytuacji czyli ponad 3 lata, dokładniej to on ignoruje mnie. Nawet nie składa mi życzeń na urodziny itd. Bo musi być tak jak on chce. Mama niby też powiela zdanie ojca, ale normalnie ze mną rozmawia. Kilka razy usłyszałam od niej, że nienawidzi mojego chłopaka, że mam sobie znaleźć kogoś normalnego. I że jeśli chce być z nim, to muszę być świadoma, że wtedy o nich niech zapomnę. Jest mi bardzo smutno z tej sytuacji, bo naprawdę kocham mojego chłopaka i chciałabym założyć z nim rodzinę. Ale wiem, że on też cierpi przez tą cała sytuacje.. Nawet święta spędzamy osobno , nie zna mojej rodziny.. Boję się, że w końcu mnie zostawi bo poczuje ze nie chce tak żyć. Przez tą cała sytuacje nasz związek stoi w miejscu bo wiem, że on boi się tej sytuacji. I sama się boje, bo znam swojego ojca i wiem, że jakby doszło do wesela to ani on nie przyjdzie i całą rodzinę przekona, żeby nikt nie przyszedł. Do sytuacji z ojcem już się przyzwyczaiłam. Ale chciałabym żeby mój chłopak był szczęśliwy, nie chce żeby tak wyglądało nasze życie. Proszę powiedzcie mi co zrobić?
A co rodzice konkretnie mają do Twojego chłopaka????
Pobił Cię? Zwyzywał przy nich??? Żeruje na Tobie??? Płaczesz i m w rękaw po każdej kłótni z chłopakiem????? Widzą Cię wiecznie nieszczęśliwą odkąd z nim jesteś??
Czy to jest po prostu ich wielkie widzi mi się? Na jakiej podstawie każą Ci wybierać?
nie, nic mi nie zrobił. On jest dobrym chłopakiem, troskliwym i kochającym. Jedyną rzeczą , w której mieli udział to własnie to zajście z bratem. Poza tym nie mieszkam z rodzicami więc to co dzieje się w naszym związku nie wychodzi poza nas dwoje. Kocham go i wiem , że rozstać się nie rozstanę.
A tak z technicznego punktu widzenia, bo jako ojcie corki zachowanie Twojego taty jest dla mnie niepojete - kto placi za mieszkanie i inne oplaty? Jestes niezalezna? Jestescie niezalezni?
nie, nic mi nie zrobił. On jest dobrym chłopakiem, troskliwym i kochającym. Jedyną rzeczą , w której mieli udział to własnie to zajście z bratem. Poza tym nie mieszkam z rodzicami więc to co dzieje się w naszym związku nie wychodzi poza nas dwoje. Kocham go i wiem , że rozstać się nie rozstanę.
Napisz dokładnie o co chodzi, co było, jakie zajście itp. bo na razie to nic konkretnego nie wynika z tego co napisalas.