mam 21 lat niedawno zakończyłam dwu letni związek iii.. okazało sie że całe moje życie było związane z byłym partnerem.. wspólni znajomi okazali sie być jego znajomymi a koleżanki maja juz wlasne życie i własnych facetów więc nawet nie mam sie z kim spotkać pogadać czy wyjść do klubu. Zmiana miejsca zamieszkania nie jest mozliwa a na różne kluby kursy w tygodniu czasu nie mam.. ta sytuacja spprawia ze coraz bardziej zaczynam tesknic za przyszloscia za nim.. i mimo iż sie staram, nie potrafie ruszyć do przodu..jak wkroczyć w nowe towarzystwo? skoro jestem zmuszona spędzać czas cały czas z tymi samymi ludzmi, w tym również i z bylym chlopakiem <wspolne studia>
Hej, a z jakiego miasta jesteś?
To zależy jak się rozstaliście, ale wcale nie jesteś skazana na to samo towarzystwo a zwłaszcza na niego!
Teraz jest Twój czas - nie bój się uwolnić od swojej przeszłości, sama wiem co czujesz i jak bardzo może Ci się wydawać,że stoisz w miejscu, w punkcie,z którego nie ma wyjścia.. Ale uwierz mi - jest
To wymaga czasu i cierpliwości, daj sobie tą chwilę, na zebranie siebie w garść ! Rób swoje, żyj swoim światem, rób MAŁE kroczki, bo to właśnie te małe kroczki pomagają w osiągnięciu "siebie" w 100 %.
Przede wszystkim musisz wierzyć w to,że Twoja decyzja o rozstaniu była słuszna i że tak właśnie miało być, aby Twoje życie wyglądało lepiej, abyś mogła być szczęśliwa, naprawdę szczęśliwa, nie idealizuj swojego ex za bardzo, i znajdź w sobie moc aby ruszyć dalej!
Zobaczysz - uda się:)
jestem z katowic
dzięki wielkie za słowa wsparcia lecz wszytsko tak ładnie brzmi.. lecz niestety tak mało się ma do rzeczywistości.. aż mi wstyd czasem starać teraz na siłę nawiązać kontakt z innymi ludżmi gdy kązdy ma już własne życie.. a ja stoje obok i patrze.. ![]()
Wydaje mi się że byłą to słuszna decyzja.. rozstaliśmy sie niby w miłęj atmosferze.. oczywiscie ja jesczze pare razy napisalam do niego po czym zrobilo sie juz niezwykle nieprzyjemnie.. i na daną chwile on nawet "cześć" juz niepotrafi powiedzieć..biorąc pod uwage fakt iż mieszkaliśmy dwa lata razem jest to dla mnie na chwile obecną dosyć absurdalne.. i boli tak strasznie boli