Dziewczęta! Nie sugerujcie się broń Boże opiniami innych! Każdy organizm jest inny, każdy inaczej zareaguje na hormony. Wszystko zależy od tego, czy wcześniej już się coś lykalo, jak jest ogólnie ze zdrowiem, czy w przeszlości byly jakieś problemy hormonalne, jakie inne leki się przyjmuje, jest caly szereg czynników który powoduje naszą tolerancję lub nietolerancję na dany produkt. Różne organizmy różnie się czują po różnej dawce hormonów, dlatego trzeba znaleźć to, co nam najlepiej pasuje. A nie podchodzić do tego w sposób "koleżanka źle się czula, to ja może ich nie będę brala", albo "tyle czytam negatywnych opinii, chyba ich nie wezmę". W moim przypadku Yaz to pigulki piąte z kolei, wcześniej byly Cilest, Yasminelle, Novynette, Regulon. I tu sprawa najważniejsza - róbcie badania hormonów! Na ich podstawie lekarz dobierze odpowiedni preparat. Jakbym byla mądrzejsza kilka lat wcześniej, to bym się tyle nie męczyla. A brać pigulasy, niestety muszę, bo ze względów zdrowotnych dzieci mieć nie mogę, przynajmniej na razie.
A co do Yaz - ja czuję się świetnie. Nie czuję w ogóle że cokolwiek lykam. A okresy jak w zegarku, przy trzeciej bialej pigulce, o tej samej godzinie.