Witajcie! Wiem, że mój problem może wydawać się trochę infantylny ale dla mnie jest to poważna sprawa i liczę na Waszą pomoc ;-)
Od dłuższego czasu chodzę do fitness clubu. Rano ćwiczę na siłowni, a wieczorami chodzę na basen. Około miesiąca temu dołączył do nas nowy instruktor. Rano pracuje na siłowni, a po południami kiedy chodzę na basen pracuję w recepcji. Nie jest typem ,,klasycznego'' przystojniaka jednak spodobał mi się. W sumie na początku nie zwracałam na niego specjalnej uwagi dopóki nie zaczął korygować ćwiczeń które nieprawidłowo wykonywałam. Jestem mu za to wdzięczna, ponieważ żaden inny instruktor nie zwrócił na to uwagi. Zawsze, gdy wychodzę z klubu i mówię mu ,,na razie'' to patrzy mi intensywnie w oczy i się do mnie uśmiecha. Parę razy przyłapałam go na tym, że szukał mnie wzrokiem. A gdy wchodzę na siłownię to również wydaje się bardzo zadowolony, że mnie widzi. Gdy przychodzę na basen to również zawsze nasze spojrzenia spotykają się i uśmiecha się do mnie. Niestety nie pracuje na siłowni codziennie- mogę go spotkać tam góra dwa razy w tygodniu i to też nie zawsze. Jego głównym zajęciem jest praca na recepcji.
Zastanawiam się, czy mu się podobam czy po prostu jest dla mnie miły. Nie chcę nadinterpretować sytuacji, aby później się nie rozczarować. Czy myślicie, że mogę wykonać w stosunku do niego pierwszy krok i zapytać go o coś? A może gdzieś zaprosić?