Rozstalam sie w lutym z chlopakiem. Bylam z nim 3 lata. Aktualnie mam mezczyzne, z ktorym jestem 2 miesiace. Mimo, że jest dla mnie bardzo wazny, to nie moge zapomniec o tamtym
I to nie kwestia tego ze kocham go, ale ze tyle bylismy razem, tyle mamy wspomnien. Codziennie jest jakas syatacja, ze wspomne bylego... jak dlugo tak bedzie? ciezko
(
to potrwa tak długo ile sama na to pozwolisz. ciągle rozpamiętując to co było, a NIE skupianie się na tym co JEST, to błędne koło. ja np na wspomnienia o eks, śpiewałam sobie Jacksona
a potem dopiero kiedy wyrzuciłam go totalnie z głowy byłam otwarta na nową miłość
ja mysle, ze poprostu ten z ktorym teraz jestes to jeszce nie "TEN". Moze warto najpierw sie wyleczyc ze straej milosci, zeby nie ranic i siebie i nowego partnera!
Musisz sobie wytlumaczyc ze tamten to juz przeszlosc i nie wroci, wiec po co rozpamietywac, uniemozliwiac sobie bycie szczesliwym.
Bedziesz zawsze pamietala, bo pierwszych milosci sie nie zapomina, ale musisz dojsc do tego, ze to tylko piekne wspomnienia, a teraz masz juz swoje "nowe"zycie i pozwol sobie byc szczesliwa.
ja tez uwaza ze ten z ktorym jestes teraz to nie TEN. musisz znalesc takiego przy ktorym dawne milosci wybledna i beda tylko milym wspomnieniem. rozumiem cie bo sama jestem w podobnej sytuacji.
2 miesiące to mało daj mu troszkę czasu, poznaj go bardziej.Myślę,że jak człowiek kończy długoletni związek to potrzebuje później więcej czasu żeby oswoić się z nową sytuacją i z nowym człowiekiem bo każdy jest inny będzie inaczej się zachowywal niz twój były.Napisałaś,że ten obecny chłopak jest dla ciebie ważny więc pozwól żeby wszystko potoczyło sie naturalnie a co do byłego im mniej będziesz sobie zawracała nim głowę tym lepiej.Pozdrawiam
To nie kwestia tego, ze aktualny to nie ten. nie wierze w cos takiego jak "to ten jedyny". Poprzedni był tym jedynym, to wiem, ale niestety zbyt duzo sie wydarzylo zebysmy mogli byc razem. i po nim spotykalam sie z dwoma facetami bo chcialam szybko zapomniec lecz sie nie udalo, nic mnie nie pocoagalo w tamtych. a z tym teraz jest cudownie. pokochalam go, choc myslalam ze to juz niemozliwe. jednak ciagle moj byly wraca we wspomnieniach
moze to dlatego ze mamy ze soba kontakt? moze dlatego ze zaczal sie tez z kims spotykac a ludzie z natury sa psami ogrodnika?? trudna ta cala milosc. I mimo tego ze sama jestem terapeutka, to sobie nie umiem pomoc ![]()