Na moje oko to jest mało tego jedzenia, ale ja dużo i intensywnie trenuję, to i jem dość sporo. Powinnaś obliczyć sobie dzienne zapotrzebowanie (są na to wzory), bo najgorsze co możesz zrobić to obciąć jedzenie za mocno i spowolnić metabolizm. Na mój gust za mało białka, zero tłuszczy nienasyconych, a to niedobrze. Mięso i rybki jak najbardziej.
Skalpel nie jest jakiś mega spalający tłuszcz - to bardziej ćwiczenie wzmacniające i modelujące mięśnie. To jest oczywiście ok, ale ja bym oprócz tego polecała Ci jakiś trening aerobowy (czyli praca przy jakichś 60-70% tętna maksymalnego), co najmniej 40 min, bo on pozwoli spalić tłuszcz. Może to być bieganie, rower, aerobik, basen, taniec - coś co lubisz. Jak chcesz się porządnie sponiewierać polecam trening interwałowy, ale na początek nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu (w inne dni może być na przykład aerobowy i skalpel, czy co tam jeszcze lubisz). Pamiętaj żeby też sobie robić chociaż dzień przerwy od ćwiczeń, żeby się czasem nie przetrenować niepotrzebnie.
Wiesz, nie chcę Ci też źle nic doradzić, bo nie wiem ile masz wzrostu ile ważysz i ile mniej więcej ważyć byś chciała. Ja bardziej niż wagę mierzę obwody, bo mięśnie więcej ważą od tłuszczu i ja na przykład ważę dużo więcej niż na to wyglądam. Zależy też jaki mamy typ sylwetki, budowę kości. Mnie się kiedyś dawno temu wydawało, że będę super wyglądać jak będę ważyć 54kg. Niby przy moim wzroście to jest normalna waga, ale jakbym się odchudziła do tej wagi, to by chyba tylko kości ze mnie zostały.
Nie wiem też jak jesteś sprawna fizycznie, czy coś ćwiczyłaś kiedykolwiek itd.
Małpa69 - banan jest gęsty żywieniowo i ma duże IG, ale przed treningiem nie jest zły, ja się przynajmniej nie wzbraniam. Poza tym jeden taki przeciętny banan to 100-115kcal więc nie jest to jakaś zbrodnia. Ja na kolację zwykle wciągam jajka z warzywami, albo chude mięso, ale też jakoś nie świruję, czasem zjem coś na co mam ochotę, tyle, że ja jakoś mocno tracić wagi nie zamierzam, bo nie potrzebuję.
Nie wiem co jeszcze jest w tym koktajlu - bo można robić na mleku, kefirze, jogurcie, z cukrem, bez cukru itd.
Nie pasuje mi za bardzo, że nie jesz nic po treningu. Organizm nie powinien być zostawiany po wszystkim "na głodzie", bo to spowalnia metabolizm. Ja jak wracam z treningu nieraz około 22, to robię sobie kolację. Jem regularnie (tzn. staram się żeby odległości między posiłkami były podobne, ale godziny wypadają różnie, bo różnie wstaję i o różnych godzinach mam treningi).