Tęsknota za byłą partnerką. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tęsknota za byłą partnerką.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: Tęsknota za byłą partnerką.

Witam. Jestem facetem 23 lata. W czerwcu zakończyłem 5 letni związek.
Wydawało mi się ze uczucie wygasło, wiele czytałem o tym że lepiej skończyć taki związek niż trwać w nim.
Zbliżały się wakacje, miałem dobrą prace, pieniądze. Wiele kobiet interesowało się mną...
Wcześniej rozdzieliły nas jej studia. Dzieliło nas 80km, widywaliśmy się raz w tygodniu tylko.
Postanowiłem że zakończę ten związek i na początku nie żałowałem, bawiłem się świetnie całe wakacje nie myśląc o niej.
Dziś to już inna historia... bardzo za nią tęsknie, za tą stabilizacja, za uczuciem że ktoś mnie kocha...
Chodzi za mną od samego rana do wieczora... ciągle jest w mojej głowie, cały czas o niej myślę...
Nie wiem czy to jesień... czy dopadła mnie jakaś depresja... Nie chce żeby ktoś mnie osądzał.
"Zerwałeś, pobawiłeś się a teraz Ci tęskno? Dobrze Ci tak!" - Wiem...
Wiem też, że są tu osoby doświadczone i inteligentne które potrafią pomóc.
Co mam zrobić? Odezwać się do niej? (obiecałem, że nigdy tego już nie zrobię) Jak poradzić sobie z tą tęsknotą?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Skania (2014-10-30 19:38:05)

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.
Redvibe napisał/a:

Jak poradzić sobie z tą tęsknotą?

Szczerze, proponuję ci przygarnięcie szczeniaczka albo chociaż koszatniczki.

Jeśli ta dziewczyna zna swoją wartość, to nigdy nie da ci szansy na ponowne odrzucenie swojej osoby.

3

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Postanowiłem że zakończę ten związek i na początku nie żałowałem, bawiłem się świetnie całe wakacje nie myśląc o niej.
Dziś to już inna historia... bardzo za nią tęsknie, za tą stabilizacja, za uczuciem że ktoś mnie kocha...

Dokładnie tak.
Tęsknisz za tym byś to TY czuł się kochany, a nie za nią jako osobą, której chcesz coś z SIEBIE dać.

4

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.
Skania napisał/a:

Szczerze, proponuję ci przygarnięcie szczeniaczka albo chociaż koszatniczki.

How sweet smile.

5

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Obawiam się, że nie tyle tęsknisz za NIĄ , co za KIMŚ - wakacje minęły, wszyscy się rozjechali i zostałeś sam...
Nie krytykuję Cię, ale zanim zaczniesz jej mieszać w głowie pomyśl na serio czy napewno chodzi Ci o TĄ osobę ?

Daj sobie trochę czasu, nie unikaj imprez, poznawaj nowe osoby - na razie nie wracaj do tamtego związku.
Po prostu możesz ją bardzo zranić swoim powrotem i ewentualną pomyłką, bo wkońcu na wakacjach za nią nie tęskniłeś ... pewnie były inne... teraz zrobiło się pusto, ale zamiast wracać tam gdzie byłoby najłatwiej ,spróbuj poznać nową dziewczynę.
Skoro przed zerwaniem analizowałeś sytuację i uznałeś, że się wypaliło, to nie ulegaj teraz jesiennej handrze. Przemyśl to.

6

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

chciałbym być takim koszatniczkiem, 2-5 samic, nice;)

7

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Ach samotność co ona z ludźmi robi.... poświęciła  5 lat swojego zycia, które nikt jej nie zwróci smile
Czas to jedna z najcenniejszych rzeczy, ktorę może dac nam drugi człowiek.
Piszesz, że tęsknisz ? smile a może napisz jak ona czuła się, kiedy wybierałeś wakacyjne szaleństwo zamiast niej.
Nie wieszam na Tobie kostek od WC -  tylko po koleżeńsku radzę, daj jej spokój smile

8

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Wydrukuj jej swojego posta i wyślij. Dopisz, że nie oczekujesz, że do siebie wrócicie, ale tęsknisz za tymi chwilami z nią spędzanymi...

9

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.
Skania napisał/a:

Jeśli ta dziewczyna zna swoją wartość, to nigdy nie da ci szansy na ponowne odrzucenie swojej osoby.

Zna. Jest mega inteligenta, mega uczuciowa wiem, że bardzo ją zraniłem... za co żałuje ale teraz to bez znaczenia.

Elle88 napisał/a:

Tęsknisz za tym byś to TY czuł się kochany, a nie za nią jako osobą, której chcesz coś z SIEBIE dać.

Tęsknie za nią. Dobijają mnie wspomnienia. Poznałem ją w wieku 17 lat i przez 5 lat tyle razem przeżyliśmy że nie sposób
nie tęsknić... Wszystko mi ją przypomina. Najgorsze jest to, że wiem że nie znajdę już drugiej takiej.

tiaMaria napisał/a:

wakacje minęły, wszyscy się rozjechali i zostałeś sam...

Zabrzmi to beznadziejnie ale wyszalałem się. Moja była nie należała do jakiś super rozrywkowych kobiet, wręcz czasami
ograniczała mnie... dlatego postanowiłem zerwać. Nie zostałem sam... są kobiety którym na mnie zależy ale sęk w tym
że mi zależy tylko na tej jednej, na byłej.

dafne123 napisał/a:

Ach samotność co ona z ludźmi robi.... poświęciła  5 lat swojego zycia, które nikt jej nie zwróci

No tak... a kto mi zwróci te 5 lat? Razem przeżyliśmy wspólnie wspaniałe chwile i wiem że ona niczego nie żałuje.
Nauczyłem się od niej wiele tak jak ona ode mnie i te 5 lat to nie był zmarnowany czas!!

Gary napisał/a:

Wydrukuj jej swojego posta i wyślij. Dopisz, że nie oczekujesz, że do siebie wrócicie, ale tęsknisz za tymi chwilami z nią spędzanymi...

Nie ma to jak rada od faceta...

10

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Możesz próbować ale mam nadzieję że ona nie da Ci szansy. Jesteś, autorze, bardzo niedojrzały.

11

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Nie dałeś sobie rady z własnym związkiem - no ok, bywa. Sam, na własne życzenie, powiedziałeś, że to kończysz - Twoja decyzja i Twoje postanowienie.

I nie minęło kilka chwil a Ty już "tęsknisz". No to po cholerę ją zostawiłeś. Nie wiedziałeś, biedaku, jak się będziesz czuł i musiałeś spróbować.

Czy przez jedną chwilę zastanowiłeś się czego chcesz? Najpierw własną kobietę odrzucasz a potem nagle chcesz z powrotem. Wydaje Ci się, że ona jest zabawką, którą możesz się bawić jak Ci się podoba? Masz rację, wydaje Ci się! To jest człowiek, którego należy traktować z szacunkiem.

Nie zastanowiłeś się przez jedną chwilę, jak ona odbierze Twoje zachowanie? To ja Ci powiem - jak durnego gówniarza, który nie jest wart jednej uwagi. Chcesz "ratować" coś co sam zepsułeś, przez to, że jesteś tak beznadziejnym facetem.
Miłość to wzajemne dzielenie się sobą i radość z bycia razem. To bycie szczęśliwym, bo obdarowywanym jest się miłością i samemu się tą miłość daje. Tego u Ciebie nie widzę.

Prawda jest również taka, że obecnie nie masz szans utrzymać relacji z tą kobietą. Wiem, że i tak tego nie posłuchasz i wrócisz - no to ja Ci mówię już dzisiaj - to nie wytrzyma próby czasu i rozwali się za jakiś czas.

Aha, jeszcze jedno pytanie podstawowe - czy Ty zamierzałeś się kiedykolwiek z nią ożenić i mieć dzieci? Przeżyć całe życie, tworząc podstawową komórkę społeczną? Czy też może przez PIĘĆ LAT zwodziłeś tą biedną kobietę, traktując ją z góry jako "przejściową"?

Jeżeli to drugie, to walnij się solidnie w ten swój zakuty łeb. Może to Cię otrzeźwi i pozwoli stanąć na nogi.

12

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

MaćkuM: My "wsiadamy" na autora trochę i słusznie, bo na etapie na którym jest emocjonalnie to Lego bym mu się bała zostawić pod opiekę wink, ale tak naprawdę to wiele zależy tez od tego jak ta dziewczyna zareaguje.
Bo jeśli go przyjmie, to czego on się nauczy?

Jasne, że powinien wyciągać wnioski sam, ale przykra prawda jest taka, że bodźcem do nauki są ludzie i nasze relacje z nimi, oni są 'lustrem dla tego kim jesteśmy.
I jeśli jego "lustro" zawsze pokazuje tylko piękny wytęskniony obrazek że nieważne co robił i kiedy sobie o niej przypomni to ona jest i czeka..no to  sorry, ale facet ma o sobie takie a nie inne mniemanie i żadnych wniosków nie wyciągnie, dlatego że ona otwarcie nie mówi mu jak podłym i egoistycznym jest facetem.

Dlatego mnie tak samo wkurzają  osoby, które dają się wykorzystywać i nie stawiają granic, bo "wychowują" swoim brakiem asertywności takich palantów pośrednio.

13

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Jeszcze jedno bo mi umknęło...

Redvibe napisał/a:

Co mam zrobić? Odezwać się do niej? (obiecałem, że nigdy tego już nie zrobię)

Jeśli obiecałeś, że się NIE odezwiesz to bądź łaskaw być mężczyzną i dotrzymaj słowa. Daj jej spokój.

14 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2014-11-02 00:23:46)

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Chłopie daj dziewczynie spokój, ty nie tęsknisz za nią tylko za związkiem i boisz się samotności. niech dziewczyna ułoży sobie życie z kimś kto jest jej wart,a nie z niezdecydowanym facetem, Jak mówią zła karma wraca. Zresztą musiała by być naprawde głupia, żeby chcieć do "ciebie" wrócić.

15 Ostatnio edytowany przez Redvibe (2014-11-02 02:39:19)

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Kolego niesympatyczny... zacznijmy od początku.

MaciekM  napisał/a:

I nie minęło kilka chwil a Ty już "tęsknisz". No to po cholerę ją zostawiłeś. Nie wiedziałeś, biedaku, jak się będziesz czuł i musiałeś spróbować.

5 miesięcy - kilka chwil... ok. Zostawiłem ją bo się nie dogadywaliśmy, wiele rzeczy nas różniło, nie układało się miedzy nami zwyczaje. To nie była decyzja podjęta z dnia na dzień "biedaku".

MaciekM  napisał/a:

Czy przez jedną chwilę zastanowiłeś się czego chcesz? Najpierw własną kobietę odrzucasz a potem nagle chcesz z powrotem. Wydaje Ci się, że ona jest zabawką, którą możesz się bawić jak Ci się podoba? Masz rację, wydaje Ci się! To jest człowiek, którego należy traktować z szacunkiem.

Czy przez chwilę zastanawiałem się czego chce? Jeśli twoim zdaniem "chwila" to 5 miesięcy to zastanawiałem się nad nami przez około trzech "chwil". Odrzuciłem ją, to prawda ale zrozumiałem, że to był błąd, wielki błąd.
Dlaczego piszesz za mnie? NIE, NIE WYDAJE MI SIĘ ŻE JEST ZABAWKĄ. Zdaje sobie sprawę jak bardzo ją zraniłem i wiele bym zrobił żeby cofnąć czas. Nigdy nie traktowałem jej jak zabawkę.  Szacunek... cały czas traktuje ją z szacunkiem dlatego mam rozterki. Dlatego pisze tutaj, wyżalam się, szukam rady... z SZACUNKU do niej, nie chce jej zwyczajnie znów truć dupy... Chciałbym żeby wszyscy tak traktowali kobiety z szacunkiem jak ja! Zresztą co ty możesz wiedzieć...

MaciekM  napisał/a:

Nie zastanowiłeś się przez jedną chwilę, jak ona odbierze Twoje zachowanie? /  Miłość to wzajemne dzielenie się sobą i radość z bycia razem. To bycie szczęśliwym, bo obdarowywanym jest się miłością i samemu się tą miłość daje.

Zastanawiałem się nad tym grube miesiące... Podjąłem decyzje... czas pokazał, że to była zła decyzja. To co zrobiłem było niedojrzałe, zachowałem się jak gówniarz WIEM O TYM. A co jeśli ja nie czułem tej radości będąc z nią? Co, jeśli nie byłem szczęśliwy będąc z nią? Myślisz, że zostawiłem ją dla żartów? Dlatego że mi się znudziła?

MaciekM  napisał/a:

Prawda jest również taka, że obecnie nie masz szans utrzymać relacji z tą kobietą. Wiem, że i tak tego nie posłuchasz i wrócisz - no to ja Ci mówię już dzisiaj - to nie wytrzyma próby czasu i rozwali się za jakiś czas.

Skąd Ty możesz wiedzieć ze nie mam takich szans? Nie znasz mnie, nie znasz jej. Swoje wnioski wyciągasz tylko na podstawie tego co napisałem, a to co napisałem to 1/100. W tym sęk!!!!!! Chce wrócić... jak pies z podkulonym ogonem... ale boję się, że znów będzie "źle" stad bierze się mój PROBLEM!

MaciekM  napisał/a:

Aha, jeszcze jedno pytanie podstawowe - czy Ty zamierzałeś się kiedykolwiek z nią ożenić i mieć dzieci? Przeżyć całe życie, tworząc podstawową komórkę społeczną? Czy też może przez PIĘĆ LAT zwodziłeś tą biedną kobietę, traktując ją z góry jako "przejściową"?

W planach były zaręczyny... wspólnie wyobrażaliśmy sobie nasz ślub i szukaliśmy ciekawych imion Dla naszych dzieci.
Znasz ten stan, kiedy leżysz w łóżku po dobrym seksie i tematów nie ma końca... To nie było nic konkretnego, zwykła wyobraźnia... marzenia. Przez te 5 lat żyłem w przekonaniu że to ona zostanie moją żoną.

I tak BTW ... chyba kiedyś bardzo Cię ktoś zranił, że dziś jesteś taki do przodu. Wylewasz całą swoją frustrację na mnie...

Elle88  napisał/a:

My "wsiadamy" na autora trochę i słusznie, bo na etapie na którym jest emocjonalnie to Lego bym mu się bała zostawić pod opiekę

Tak, jestem niedojrzały, jestem typem faceta który przez całe swoje życie jest dzieckiem i nigdy do końca nie wie czego chce. Przepraszam, że nie jestem tak idealny jak choćby MaciekM. Mimo tego że byłem sam, ciągle miałem wyrzuty sumienia gdy spotykałem się z kobietami. Całując inna w głowie miałem byłą. Dotykając inna w głowie ciągle miałem byłą. Wszystkie te kobiety traktowałem przedmiotowo, zero uczucia, czyste zaspokojenie potrzeb. Serce bije mi szybciej tylko na myśl o niej.

Karola_23 napisał/a:

Chłopie daj dziewczynie spokój, ty nie tęsknisz za nią tylko za związkiem i boisz się samotności. niech dziewczyna ułoży sobie życie z kimś kto jest jej wart,a nie z niezdecydowanym facetem, Jak mówią zła karma wraca. Zresztą musiała by być naprawde głupia, żeby chcieć do "ciebie" wrócić.

Ciesze się, że lepiej wiesz za kim i za czym tęsknie. Nie boję się samotności, nie jestem jakimś Alvaro który ma panienki na pstryknięcie palca, ale też bez trudu mógłbym sobie znaleść kobietę, rzecz w tym że nie chce. Chyba nigdy nie byłaś zakochana, że pleciesz takie bzdury. Miłość Ci wszystko wybaczy i jeśli to była prawdziwa miłość, kiedyś się zejdziemy. Ludzie potrafią być ze sobą nawet po zdradzie i kochać się. Nazwiesz ich głupkami?


Wiem że po 2 miesiącach po rozstaniu zaczęła się spotykać z innymi. Zarzekała się ze kocha mnie nad życie i będzie na mnie czekać... a wystarczyły 2 miesiące. Nie mam o to do niej żalu ani pretensji. Nie mniej jednak zabolało mnie to ... To logiczne, szukała pocieszenia. Chciała w ten sposób jak najszybciej zapomnieć i zastąpić pustkę innym. Potrafię to zrozumieć.
4 Stycznia '14 zmarł mi ojciec. Byłem na tyle silny że nie chodziłem zapłakany, przygnębiony, przybity... ale gdzieś podświadomie szukałem pocieszenia, którego ona mi nie dała. Tak sobie to tłumacze... to też mogło mieć wpływ na moją decyzje... może to głupie ale nie potrafiła mi pomóc bo nie wymusiłem tej pomocy na niej mimo że jej chyba potrzebowałem. Widziała, że się trzymam więc nawet nie poruszała tego tematu. Zostałem z tym wszystkim sam... dlatego że nie nalegałem na rozmowy.
Wiele czynników sprawiło że podjąłem decyzje o rozstaniu. Nie potrafię z miejsca wypisać wszystkich powodów...

Jestem lekko "zrobiony" więc z góry przepraszam za stylistyke.

16

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Witam,

Rozumiem autora. Jestem kobietą i powinnam trzymać z założenia stronę pokrzywdzonej, jednak jestem obiektywna. Moim zdaniem, a znam takie przypadki osobiście, poznałeś dziewczynę jako nastolatek. Byliście ( jak na ten wiek) w bardzo długim związku. Piszę " jak na ten wiek" bo, i tutaj sedno sprawy : musiałeś się wyszaleć ! To naturalne. Tak, bronię tego, bo każdy przypadek jaki znam, takich własnie "szkolnych" długich par kończy się tak samo. To dziewczyna zna już imiona waszych przyszłych dzieci a któregoś dnia facet dochodzi do wniosku, że mało przeżył jeszcze. Że musi sie przekonać czy ta to ta właściwa i na całe życie, by nie żałować a dziewczyny ewentualnie dalej nie oszukiwać. Więc idzie w świat zdobywać doświadczenia. Jedna, druga, kolejna i co się okazuje ? Że tą właściwą już miał i chce wrócić. działa forma i przyzwyczajenia i tego że zdaje sobie sprawę z tego, że te relacje które miał w wakacje, były dośc płytkie, no ale jaka relacja dorówna 5-cio letniemu związkowi ? Kolejna 5-cio letnia chyba. Macie wiele wspomnień, miejsc, przegadanych tematów. Tęsknisz i to normalne ale i cenne. Cenne to to, że wiesz już czego chcesz i jeśli tylko jesteś tego pewien to walcz o nią. Nic nie tracisz a zyskać możesz. Co Ci po honorze jak i tak jej już nie spotkasz jak nie zawalczysz ? Nic. Zatem: minęło trochę czasu, nie działasz pod wpływem chwili, masz to przemyślane i pokaż że jesteś dojrzalszym facetem i umiesz zawalczyć o to co dobre dla Ciebie. Napisz do niej od serca, oby szczerze, kobiety rozumieją bolesną szczerość a jek jest tak inteligentna jak mówisz, zrozumie. Napisz "spowiedź", opisz przyczyny Twojego odejścia, potem co sie z Toba działo w tym czasie, co czułeś, co czujesz teraz i co ważne : napisz czemu zmieniasz decyzję i postaraj się ją przekonac do tego, że wiesz co piszesz. Bądź wiarygodny, ona Cie zna, a odkochać sie jest trudniej niz zkochać, więc pewnie masz jeszcze szanse. Działaj. Jak macie być razem to będziecie, ale sie o tym nie przekonasz jak nie zadziałasz. Szybko, czas mija.
Pozdrawiam

PS. Kobiety kochają sercem, więc nie będzie głupia jak Cie przyjmie, może dla niej jesteś też tak samo ważny a ludzie nie takie rzeczy sobie robią a wybaczają.

17

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Usiadz sobie, pomysl dlugo powaznie czy teraz jestes juz pewien ze to jest t, potem idz i walcz, zrob to co napisala takaonajest. Wiekszosc kobiet jesli cosby jeszcze czula to by powrocila oczywiscie nie od razu i nie bezwarunkowo. Trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieje ze Wam sie uda. Dawaj znac jak sytuacja sie rozwija.

18

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Tak to już jest po długoletnich związkach. Chwilę po rozstaniu doznajemy olśnienia jakie to życie jest piękne gdy jest się singlem, zero zobowiązań, imprezy, swoboda.. Świetnie,ale do czasu, bo to się znudzi i przyjdzie ból, rozmyślanie,tęsknota za stabilizacją. Banalne - potrzebujesz czasu. Spróbuj nie wspominać tyle, bo to zabija od środka, wszędzie ją widzisz.  Myślisz, że ona zapomniała o Tobie? Pewnie też jest jej ciężko. Jestem kobietą, rozumiem tą sytuację. Zostawiłam chłopaka po 5 latach. Sprawa była inna, ale też wiele razy rozmyślałam, było mi go szkoda.. Nie wytrzymałam i odezwałam się po kilku miesiącach, a on na to czekał. Przez ten czas nabraliśmy obiektywnego spojrzenia na sytuację, przemyśleliśmy wszystko, ale razem nie jesteśmy. Może powinieneś się odezwać? Jeżeli nie zareaguje pozytywnie na próbę kontaktu, to lepiej odpuścić i ułożyć sobie życie bez siebie.. ale kto wie, może ona czeka? Może dacie sobie jeszcze jedną szansę? życzę Ci powodzenia ! smile

19

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Ja również uważam że skoro jesteś w 100 % pewny swoich uczuć i tego ze ona jest miłością Twojego życia to powinieneś nawiązać kontakt. Może ona dalej czeka na to aż pójdziesz po rozum do głowy i w końcu uświadomisz sobie jak wielki błąd popełniłeś.  Walka o nią a przede wszystkim nawiązanie tego kontaktu ma sens tylko wtedy  kiedy wiesz już że na pewno za jakiś czas nie odstawisz tego samego numeru lub w trkacie próby powrotu nie zmienisz zdania. Trzymam bardzo mocno kciuki żeby Ci ( Wam) się udało. I nie zniechęcaj się po jej początkowym negatywnym nastawieniu bo wiadomo ze nie rzuci Ci sie w ramiona po pierwszym czy 5 smsie.  POwiedz jeszcze czy ona szukala z Toba kontaktu po tym jak odszedles przekonywala do zmiany decyzji ?

20

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.
Redvibe napisał/a:

5 miesięcy - kilka chwil... ok. Zostawiłem ją bo się nie dogadywaliśmy, wiele rzeczy nas różniło, nie układało się miedzy nami zwyczaje. To nie była decyzja podjęta z dnia na dzień "biedaku".

5 miesięcy to kilka chwil. Jeden pies. Liczy się to, że jesteś - podobno - facetem a zmieniasz zdanie jak baba.
Ostatnie zdanie sporo pokazuje o Twojej dojrzałości emocjonalnej. Tak, odstrzel mi się jak dziecko, obraź że napisałem ironicznie słowo "biedaku". Poza tym to nie ja robię tu z siebie pokrzywdzonego przez los tylko Ty.

Redvibe napisał/a:

Czy przez chwilę zastanawiałem się czego chce? Jeśli twoim zdaniem "chwila" to 5 miesięcy to zastanawiałem się nad nami przez około trzech "chwil". Odrzuciłem ją, to prawda ale zrozumiałem, że to był błąd, wielki błąd.
Dlaczego piszesz za mnie? NIE, NIE WYDAJE MI SIĘ ŻE JEST ZABAWKĄ. Zdaje sobie sprawę jak bardzo ją zraniłem i wiele bym zrobił żeby cofnąć czas. Nigdy nie traktowałem jej jak zabawkę.  Szacunek... cały czas traktuje ją z szacunkiem dlatego mam rozterki. Dlatego pisze tutaj, wyżalam się, szukam rady... z SZACUNKU do niej, nie chce jej zwyczajnie znów truć dupy... Chciałbym żeby wszyscy tak traktowali kobiety z szacunkiem jak ja! Zresztą co ty możesz wiedzieć...

Wiem o Tobie to co pokazujesz w swoich postach i wierz mi, marnie to wygląda. Choćby z uwagi na poniższe:

Redvibe napisał/a:

Wiem że po 2 miesiącach po rozstaniu zaczęła się spotykać z innymi. Zarzekała się ze kocha mnie nad życie i będzie na mnie czekać... a wystarczyły 2 miesiące. Nie mam o to do niej żalu ani pretensji. Nie mniej jednak zabolało mnie to ...

No pewnie że zabolało. Zabolało Twoją podświadomość, która ją uważa za swoją zabaweczkę.
Możesz - na poziomie świadomym - temu zaprzeczać, ale cóż, tak jest.

Redvibe napisał/a:

A co jeśli ja nie czułem tej radości będąc z nią? Co, jeśli nie byłem szczęśliwy będąc z nią? Myślisz, że zostawiłem ją dla żartów? Dlatego że mi się znudziła?

Skoro nie czułeś z nią radości i nie byłeś szczęśliwy to po co chcesz wracać?
Ni czorta nie rozumiem.
A w zasadzie rozumiem.
Brakuje Ci seksu z nią, brakuje Ci jej zaangażowania łechcącego Twoje ego, brakuje Ci tego, że komuś na Tobie zależało. NIE JEJ.
Pachniesz mi z każdym zdaniem coraz bardziej rasowym psychopatą.

Redvibe napisał/a:

Skąd Ty możesz wiedzieć ze nie mam takich szans? Nie znasz mnie, nie znasz jej. Swoje wnioski wyciągasz tylko na podstawie tego co napisałem, a to co napisałem to 1/100.

1/100 zajmuje Ci takie elaboraty? geez...

Redvibe napisał/a:

I tak BTW ... chyba kiedyś bardzo Cię ktoś zranił, że dziś jesteś taki do przodu. Wylewasz całą swoją frustrację na mnie...

Kolejny jasnowidz na forum.
Chłopie, powiem wprost - mam ciężką alergię na facetów bez jaj. Na facetów bez jaj którzy zamiast przyznać się sami przed sobą że są beznadziejnymi facetami i zamiast pracować nad sobą wolą obrzucać innych błotem mam podwójną alergię zatem nie zaczynaj bo jak dostanę wysypki to będę zły...

Redvibe napisał/a:
Elle88  napisał/a:

My "wsiadamy" na autora trochę i słusznie, bo na etapie na którym jest emocjonalnie to Lego bym mu się bała zostawić pod opiekę

Tak, jestem niedojrzały, jestem typem faceta który przez całe swoje życie jest dzieckiem i nigdy do końca nie wie czego chce. Przepraszam, że nie jestem tak idealny jak choćby MaciekM. Mimo tego że byłem sam, ciągle miałem wyrzuty sumienia gdy spotykałem się z kobietami. Całując inna w głowie miałem byłą. Dotykając inna w głowie ciągle miałem byłą. Wszystkie te kobiety traktowałem przedmiotowo, zero uczucia, czyste zaspokojenie potrzeb. Serce bije mi szybciej tylko na myśl o niej.

Kolejne potwierdzenie że jesteś typowym psychopatą, skoro inne kobiety - które są, pozwolę sobie Ci to uświadomić - ludźmi, traktujesz jak zabawki do "czystego zaspokojenia potrzeb".
Brzydzę się Tobą.

Redvibe napisał/a:

Jestem lekko "zrobiony" więc z góry przepraszam za stylistyke.

Dam Ci dobrą radę: pisanie po pijaku na forum to robienie z siebie pajaca, przyznanie się do tego to zrobienie z siebie pajaca PODWÓJNIE.

Szczerze współczuję Twojej ex, że musiała takiego typa znosić 5 lat. Miej nad nią litość skoro tak ją "kochasz" i nie zmuszaj jej do marnowania sobie życia z Tobą. A sam nad sobą mocno się zastanów.

Pozdrowienia!

21 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2014-11-04 01:54:30)

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

"Ciesze się, że lepiej wiesz za kim i za czym tęsknie. Nie boję się samotności, nie jestem jakimś Alvaro który ma panienki na pstryknięcie palca, ale też bez trudu mógłbym sobie znaleść kobietę, rzecz w tym że nie chce. Chyba nigdy nie byłaś zakochana, że pleciesz takie bzdury. Miłość Ci wszystko wybaczy i jeśli to była prawdziwa miłość, kiedyś się zejdziemy. Ludzie potrafią być ze sobą nawet po zdradzie i kochać się. Nazwiesz ich głupkami? :

Skoro Ona spotyka się z kimś innym już to daj dziewczynie spokój, może naprawde się podoba jej tamten chlopak niekoniecznie musi robić Ci na złość.  I nie prawda jest, że miłość Ci wszystko wybaczy wiele ludzi mimo ,że kocha jest tak zranionych ,ze niechęc do tej drugiej osoby bierze górę nad uczuciami.  Ale jak ty ślepo wierzysz, że laska jest na tyle naiwna i przyleci do Ciebie jak jej oznajmisz ze chcesz powrotu to powodzenia. Ja mimo wszystko inaczej niż niektórzy tutaj życze Ci , żeby dziewczyna ułożyla sobie życie ale nie z tobą, bo nikt nie jest zabawką żeby tak o sobie zostawiać.

22

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

@MaciekM Nie che mi się rozpisywać, ale tak w skrócie

Tematy:
# Nie mam nikogo przez - MaciekM
# Upadek samooceny po rozstaniu przez - MaciekM
# "Ta jedyna" odeszła... po 5 latach bycia razem... przez - MaciekM

I to ja nie mam jaj ? Cóż za ironia losu...
Ja robię z siebie pokrzywdzonego?
Uśmiałem się czytając Twoje wypociny... smile

"Kolejne potwierdzenie że jesteś typowym psychopatą, skoro inne kobiety - które są, pozwolę sobie Ci to uświadomić - ludźmi, traktujesz jak zabawki do "czystego zaspokojenia potrzeb".
Brzydzę się Tobą."

Jestem psychopatą, bo traktowałem kobiety przedmiotowo tylko dla zaspokojenia potrzeb.
Rozumiem, że nie wiesz co to "układ" ? Po prostu seks, bez zobowiązań bez uczuć.
Kobiety też na to idą mój niesympatyczny zacofany kolego.
Rozumiem że wolisz walić konia w małym pokoiku do czasopism "M jak Mieszkanie" ponieważ szanujesz kobiety i nie traktujesz ich jak zabawki. Pozdrawiam! smile

23 Ostatnio edytowany przez MaciekM (2014-11-04 19:07:37)

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Moje tematy były jakie były - każdy ma słabszy okres, szczególnie, jak go zostawia osoba która przez 5 lat (kupa czasu w naszym wieku) wmawiała, że jest tą jedyną. Co do moich problemów rodzinnych - no cóż, jeśli masz normalną rodzinę to nie zrozumiesz, jeśli masz tak "cudowną" matkę jak moja to powinieneś rozumieć aż za dobrze.

Jeszcze jedno - ja miałem wystarczające jaja aby się przyznać do błędu i znieść krytykę co dla Ciebie jest nieosiągalne i dostajesz wścieklizny czytając jakiekolwiek krytyczne posty.

Czego Ty się spodziewałeś? Że Cię pogłaszczemy po główce i powiemy cacy cacy?


Redvibe napisał/a:

Jestem psychopatą, bo traktowałem kobiety przedmiotowo tylko dla zaspokojenia potrzeb.
Rozumiem, że nie wiesz co to "układ" ? Po prostu seks, bez zobowiązań bez uczuć.
Kobiety też na to idą mój niesympatyczny zacofany kolego.

A nie dodałeś już tego. Z Twojej wypowiedzi wynikało, że je wykorzystywałeś. Jeśli one też szukały tylko seksu - wtedy zwracam honor, wszystko jest ok.


Redvibe napisał/a:

Rozumiem że wolisz walić konia w małym pokoiku do czasopism "M jak Mieszkanie" ponieważ szanujesz kobiety i nie traktujesz ich jak zabawki. Pozdrawiam! smile

Hehe pozwolę sobie tego nie skomentować, niech ten cytat najlepiej pokazuje Twój poziom, a w zasadzie totalny jego brak.

24

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Uwazam autorze ze powinienes zaryzykowac i zrobic tak jak poradzila takaonajest. Moze akurat bylej dziewczynie takze nie przeszlo i czeka az pojdziesz po rozum do glowy a jezeli da Ci jasno do zrozumienia ze nie chce miec z Toba nic wspolnego to przynajmniej bedziesz wiedzial na czym stoisz , nie bedziesz zalowal ze nie sprobowales i gdybal co by bylo gdybym napisal itp. Kto nie ryzykuje szampana nie pije wink

25

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Ja dostaje wścieklizny? Ciągle się uśmiecham czytając to co piszesz smile
No patrz... miałeś swój słabszy okres. Tobie może się to zdarzyć, mi już nie.
Jaka krytykę? Prowadzę z Tobą rozmowę tylko dlatego, że dostarczasz mi rozrywki.
Nie zwracam uwagi na to co piszesz bo Twoje rady są co najmniej zabawne smile
Gasze Cię za każdym razem i to Ty dostajesz piany smile
Czego się spodziewałem? Na pewno nie typka który ma jakieś kompleksy i stara się mnie umoralniać.
I czemu po raz kolejny piszesz za kogoś? cyt. "pogłaszczemy po główce i powiemy cacy cacy?"
Szkołę jakąś pewnie skończyłeś to i czytać umiesz. Nie wszyscy rzucili się na mnie i są osoby postronne które rozumieją.
Serio przerzuć się na inny temat i tam "pomagaj" ludziom :v

26

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Gasisz mnie big_smile no strasznie po prostu. A najbardziej tymi tekstami godnymi gimnazjalistów, ew. ludzi z ławeczki pod monopolowym smile

Chłopie - krótko. Nie mam Ci tutaj za złe tego, że "masz gorszy okres", że przeżywasz, w żadnym wypadku. Przeżywaj. Tego, że masz dylematy też. Natomiast to, jak podchodzisz do tej dziewczyny, jest beznadziejne. Tak samo jak to, że zmieniasz sobie zdanie jak baba i liczysz, że ona się do tego dostosuje. To totalny brak szacunku do niej jako osoby. Ja bym na jej miejscu zasadził Ci kopa od razu, ona może da Ci szansę ale szanse na to, że będzie "jak kiedyś" są żadne. Przecież będąc z Tobą, ona będzie mieć już w tyle głowy, że ją zostawiłeś. Mam rację? A jako, że ona nie czyta w myślach i nie może przeskanować Ci mózgu to będzie musiała pokonać wiele wątpliwości, żeby Ci zaufać. A jeśli jest rozsądną osobą która rozbija wszystko na zimno, nie kieruje się emocjami - to już w ogóle masz przekichane.

Ja się na Ciebie nie rzuciłem smile walnąłem Cię po łbie licząc, że dotrze. Nie dotarło. Ty jesteś najlepszy, robisz wszystko dobrze a ja się czepiam smile oj ten wredny Maciek! I wredni inni którzy też Cię uważają za dzieciaka smile

W zasadzie nie wiem po co zakładałeś temat. Przecież i tak zrobisz jak zechcesz smile wiem tylko jedno, że jeśli ona da Ci szansę to będzie żałować bo jesteś strasznym dzieciakiem co udowodniłeś w każdym poście w tym temacie.

27

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Według mnie powinieneś zawalczyć o tą miłość. Trudno wcielić się w skóre kogokolwiek, bo każdy jest innym. Poza tym nie znam dokładnie Waszej historii, nie przeżywałam z Wami wspólnych chwil, ale jesli jesteście dla siebie to będziecie razem, mimo Twojego błędu. Niektórzy piszą, że byłaby głupia gdyby do Ciebie wróciła- ja tak nie uważam. Też jestem po rozstaniu i chciałabym żeby mój ex doszedł do takiego wniosku jak Ty. Tylko wtedy musiałabym mieć gwarancję, że naprawdę mnie kocha i chce ze mną ułozyć sobie reszte życia. Nie przeżyłabym drugi raz rozstania. Także najpierw sie głęboko zastanów, a jeśli będziesz w 10000% pewien, że to ta, na całe życia, wtedy o nią walcz. Pozdrawiam smile

28

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Napisałem. Pogadaliśmy parę godzin. Jest przekonana, że nic z tego nie będzie, zbyt bardzo ją zraniłem.
Nie widzi sensu w tym, żebyśmy do siebie wrócili, piszę że zbyt dużo złego się miedzy nami wydarzyło...
Pozostałem gdzieś w jej sercu na dnie ale rozum nie pozwala jej do mnie wrócić.
Ktoś napisał, że kobiety myślą sercem... widocznie nie wszystkie.
Wiem, że spotyka się z kimś, mówi że to nic poważnego.
Chce utrzymywać kontakt ze mną, ale to wszystko. Tłumaczy mi że trzeba żyć dalej i nie patrzeć wstecz...

29

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Może za późno się zebrałeś.. zdążyła poukładac sobie życie bez Ciebie.. Ale nie trać nadziei, wydaje mi się ze po prostu musi się z tym oswoić. Pisząc do niej pewnie zakładałeś, że nie będzie łatwo, że nie rzuci sie na Ciebie od razu.. tak jakby nic sie nie stało. Zraniłeś ją odchodząc, ale może jeszcze nie wszystko stracone. Poczekaj troche, czas zweryfikuje czy naprawdę jestescie dla siebie. Trzymam mocno kciuki.

30

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Ale co Ty jej napisałeś? "Cześć, wrócisz do mnie/mamy szansę?"

31 Ostatnio edytowany przez Redvibe (2014-11-07 16:46:22)

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Napisałem, że "pogadaliśmy parę godzin" niestety przez facebooka. Wyjaśniłem jej wszystko a tu napisałem tylko jej odpowiedz w skrócie.

32

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Znam to uczucie.Odchodzilam,bo musialam-przeczytaj mojego posta,to zrozumiesz czemu odchodzilam.Tedsknilam potwornie,on tez.Mysle,ze mozesz sprobowac sie z nia skontaktowac.Ale dobrze to przemysl,czym sie kierujesz-oprocz tesknoty,oczywiscie.Czy myslisz o niej powaznie?Czy chcesz z nia zwiazku?Od razu wez tez pod uwage jej zranienie i to,ze byc moze ona nie jest juz zainteresowana Toba.Ale mysle,ze warto sprobowac,besziesz chociaz wiedzial na czym stoisz-czy ona tez tak teskni?Czy to jest tylko z Twojej strony?Pzdr.

33

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.
Redvibe napisał/a:

Napisałem. Pogadaliśmy parę godzin. Jest przekonana, że nic z tego nie będzie, zbyt bardzo ją zraniłem.
Nie widzi sensu w tym, żebyśmy do siebie wrócili, piszę że zbyt dużo złego się miedzy nami wydarzyło...
Pozostałem gdzieś w jej sercu na dnie ale rozum nie pozwala jej do mnie wrócić.
Ktoś napisał, że kobiety myślą sercem... widocznie nie wszystkie.
Wiem, że spotyka się z kimś, mówi że to nic poważnego.
Chce utrzymywać kontakt ze mną, ale to wszystko. Tłumaczy mi że trzeba żyć dalej i nie patrzeć wstecz...

Bo kobiety myślą sercem ,ale widać zbyt bardzo jej serce zraniłeś. Powiedz mi jedno interesowałeś się nią po zerwaniu chodź troche czy urwałeś kontakt i imprezowałeś ? bo jeżeli to drugie to nawet chłopie nie masz szans, mogła się do Ciebie zbyt bardzo zrazić , a wtedy taki związek nie ma sensu bo Ci nie będzie ufać.
Widać mądra dziewczyna. Jeżeli tak Ci na niej zależy to spróbuj zawalczyć, ale bez urazy wątpie żeby coś to dało. Bo same zagadanie i przeproszenie nic nie da.

34

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Maciek ...Brawo ty jestes młodym ale jakże dojrzałym człowiekiem .Gratuluję wypowiedzi .
Gdyby wszyscy męzczyżni tak myśleli i postępowali na świecie nie było by rozwodów

35

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Redvibe  To wiersz od niej dla ciebie .Poczytaj pomyśl

Znów z losem swym taniec zaczynam
unoszę się lekko na palcach
on mocno w ramionach mnie trzyma
a życie cichutko gra walca
I patrzę mu ufnie w oczy
uśmiecham się trochę nieśmiało
a on już do tanga mnie prosi
w tym tańcu chce dostać mnie całą
Zatracam się w tej muzyce
i w tańcu się zapominam
tak tańczę jak zagra mi życie
braw żadnych tu nie otrzymam
A kiedy umilknie muzyka
a los mnie pod ścianą postawi
pokłonię się nisko życiu
bo pięknie umiało mnie bawić
Bo pięknie umiało mnie zmęczyć
i pot i łzy słone wyciskać
i namiętnością udręczyć
na szczęście popatrzeć z bliska
I podziękuję na koniec ostatnim tańcem solowym
żeś życie uczynił Boże tak pięknym i kolorowym.

36

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.
perek222 napisał/a:

Maciek ...Brawo ty jestes młodym ale jakże dojrzałym człowiekiem .Gratuluję wypowiedzi .
Gdyby wszyscy męzczyżni tak myśleli i postępowali na świecie nie było by rozwodów

Bo tylko faceci doprowadzają do rozwodów. No tak...

Co do wiersza, piękny ale średnio się z nim utożsamiam jak mam być szczery.

37

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

I jak Twoja sytuacja? coś się zmieniło? wink

38

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

Piszemy na stopie koleżeńskiej, jest pewna siebie że nic z tego nie bedzię ale gdy spytałem czy mnie jeszcze kocha, nie odpowiedziała co moze wydawać sie jednoznaczne , kocha. Tylko co z tego...

39

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.
Redvibe napisał/a:

nie odpowiedziała co moze wydawać sie jednoznaczne , kocha. Tylko co z tego...

Nie dorabiaj sobie historii, to że nie odpowiedziała to może znaczyć milion innych rzeczy, a nie tylko to że kocha. Może boi się Ciebie po prostu skrzywidzić lub brak jej odwagi.
Daj sobie z nią spokój i nie katuj ją pytaniami czy kocha czy nie. Bo czy miłość to tylko słowa?

40

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.
Redvibe napisał/a:

Piszemy na stopie koleżeńskiej, jest pewna siebie że nic z tego nie bedzię ale gdy spytałem czy mnie jeszcze kocha, nie odpowiedziała co moze wydawać sie jednoznaczne , kocha. Tylko co z tego...

Coś mi się wydaje, że Twoja była bierze odwet za Twoją, rzekomo przemyślaną, decyzję o rozstaniu, Autorze.
Jeżeli Cię kochała, gdy byliście razem, kocha Cię w dalszym ciągu, bo trudno się "odkochać" w tak krótkim czasie.
Nauczkę musisz jednak dostać, niezależnie od tego, czy da Ci szansę powrotu, czy zatrzyma przy sobie w charakterze "przyjaciela".
Skoro w ogóle chce utrzymywać kontakt z Tobą, to możesz chyba być umiarkowanym optymistą.

Pozdrawiam.

41

Odp: Tęsknota za byłą partnerką.

A ja myślę, że takie zgadzanie się na kontakt to idealny sytuacja, żeby na zawsze wpaść w jej oczach w friendzone.

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tęsknota za byłą partnerką.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024