Pewien moj znajomy ,ma zone + kochanke ,czasami zmienia te kochanki
..i jego zona wie od tym ,tak ja wytresowal ze ona po prostu akceptuje,zaakceptowala ta sytuacje ,bywa ze spotykaja sie wspolnie .Co sadzicie o tej sytuacji ,czy zgodzilybyscie sie na takie cos ?
Kiedys slyszalam rozmowe dwoch facetow na temat podejscia do zwiazkow mniej wiecej tak to brzmialo " Po co mam miec jedna stala partnerke ,jak moge miec rozne panny",tak nalezaloby wziasc slub,zeby nie wyjsc na starego kawalera,zrobic dzieci,ale pozniej to zostawic zone,niech sie zajmuje ona dziecmi ,a Ja bede mieszkal oddzielnie bede mial panny jakie beda chcial i kiedy bede chcial,bez zbednego zrzedzenia zonki ,tak mi wygodniej,a kobieta wychowa dzieci ,a Ja bede ojcem w doskoku ..... ![]()