Witam serdecznie , opiszę wam moją historię , nie wiem gdzie się zgłosić z tym i czy jest szansa na odszkodowanie .
Dnia 27.09 zaczęło mnie skręcać z bólu po lewej stronie (jajnik) zrobiłam test ciążowy był pozytywny ,ból nie ustępował więc w poniedziałek(29.09) wieczorem pojechałam na pogotowie bo było krwawienie zbadali mnie usg stwierdzili że ciąża pozamaciczna ,podawali dożylnie antybiotyki robili badania beta HCG która spadała , lekarz powiedział że jak spada to obejdzie się bez zabiegu , nie zwracał uwagi na to że dalej odczuwam ból , mowil ze oczyszcze sie z okresem , cale rece w siniakach mialam bo mnie kuli , mój partner przynosił mi tabletki przeciwbolowe do szpitala bo nic nie podawali , w czwartek 02.10 wieczorem byl obchód lekarz pytal czy dobrze sie czuje mowilam ze dalej boli brzuch na co stwierdzil ze tak ma byc wkurzylam sie wyszlam na wlasne żądanie wpisalam ze wychodze wbrew lekarzowi poniewaz jest nie kompetentny , czulam ze jest cos nie tak , w poniedzialek 06.10 znowu zaczal sie ten bol mialam goraczke drgawki nie wiedzialam co sie dzieje nawet ketanol nie pomagal , lezalam w domu przez tydzien czekalam az moj ginekolog wroci z urlopu poszlam do niego dnia 10.10 zobaczyl mnie i wypis ze szpitala na ktorym napisali ze ciaza pozamaciczna diagnoza nie dokonczona , nie bral mnie na samolot tylko usg dopochwowe , a tam szok i jego slowa PRZECIEZ MA PANI GUZA 8CM odrazu skieroanie na szpital w tym samym dniu pojechalam do innego miasta do szpitala tam odrazu trafilam na stol operacyjny musieli usunac jajnik bo byl guz , jajowod bo tam ciaza nadal sie rozwijala procz tego jajowod zaczal pekac co za tym poszlo krwotok do brzucha . Teraz jest już ok wrocilam do domu ale nie moge sie pozbierac psychicznie po stracie narządów przez lekarzy badali mnie usg dopochwowo 4dni 3 lekarzy i nic nie widzieli przeciez guz nie urosl by w ciagu 2tygodni , ponadto przy jednym usg sama zwrocilam uwage na widoczna kropke przy usg lekarz "machnal reka" . Czy mogę to w jakiś sposób załatwić ? Chcę odszkodowanie bo podejrzewam że będę musiała odwiedzic psychologa o ciąże starałam się dosyć długo a oni mnie narazili na utratę życia i dużo stresów , dodam że w tym szpitalu w sierpniu miała miejsce tragedia, kobieta urodziła dziecko po czym zmarło bo zrobili jakiś błąd . Czy ktoś mi pomoże w tej sprawie do kogo się zwrócić co zrobić ?