spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez stanowczobuziaczek (2014-10-15 12:14:50)

Temat: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

Byliśmy 6 lat przed ślubem po ślubie 4lata czyli razem 10lat ja mam 30 lat mąż 32.

Urodziłam córkę mieszkaliśmy w bloku wszystko układało się super gdy córcia skonczyła 3 latka mąż zaczął lepiej zarabiać (zastrzyk gotówki) i budowaliśmy dom przez 1,5 roku i zamieszkaliśmy w domu wtedy zaczęło się już to pieklo o którym nie wiedziałam dom urządzałam w zdecydowanej większości ja projekty, materiały prawie wszystko ja maż finansował, włożyłam w niego całe serce,

na pocz maja zaszłam w ciąże ,,cudem'' i miałam od samego początku ciążę zagrożoną żle się czułam mąż był inny w skrócie zdradzał mnie już od tamtego momentu (wtedy jeszcze nie wiedziala ale czulam ze jest cos nie tak) z dziewczyna którą znałam ktora do mojego domu przychodzila pod moja obecnośc i jak mnie nie było pare razy bawila sie z nim na moich oczach byłam przeciwna tym imprezom bo zle sie czulam i cos podejrzewalam ale wypieral sie ze gdzie on z taką... był inny, obcy, obojetny, uciekal na noce nie wracal do domu a ja szukałam go płakałam czekałam. czesciej pil ciagle siedzial w telefonie ukrywal sie z nim,
kupil motor bylam przeciwna bo on lubi szybkosc balam sie ze cos mu sie stanie, tym czasem wiem ze ona kocha motory stroił sie traktowal mnie jak powietrze a ja go potrzebowalam jezdzilam za nim sledzilam spedzilam z brzuchem pol nocy pod blokiem gdzie go wyczailam w zimnie pod kocem, wczesniej zabralam do lekarza w 3 miesiacu na usg zeby zobaczyl dziecko i serce bylo widac żeby coś go ruszyło, ale to nie ruszylo męża, olał mnie ja za nim latałam, jezdzili sobie ukradkiem to tu to tam potem jak bylam w 5msc wynajeli stancje i prowadzil podwojne zycie we wrzesniu odkrylam ze to ona!!! bylam wtedy na pocz 5 msc przezylam dramat sad ryczalam codziennie czekalam dwa miesiace nic nie mowiac wiedzialam ze do niej jezdzi mialam nadzieje ze skonczy po dwoch msc przed swietami wynioslam sie nakrylam ich w bloku spakowalam sie wynajelam stancje i odeszlam myslalam ze nie pozwoli nam odejsc ze zatrzyma a on za chwile tam kochanke swoja przyjął mieszkala ukradkiem balowali a ona panosila sie tam jak Pani domu ja bym nie mogła tak w domu dzieci czyjejś rodziny!!! wiedzialam o tym to bylam przed porodem to byl szok mialam urodzic córkę urodzil sie synek o jakim marzyl zawsze stracilam pokarm, a mąż jezdzil z nia w gory itd... ja mialam dzieci dobrze ze rodzice pomagali moi tescie sa za mna a z nim nie maja kontaktu ta dziewczyna jest po rozwodzie i z moim mezem zdradzila swojego chlopaka z ktorym mieszkala,lubiła pakowac sie w zwiazki ale takiego bogatego jeszcze nie miala smile zrobila mi swiństwo weszła z butami w moje zycie nie ma dzieci podobno nie moze mąż jakis czas temu powiedzial ze zaluje ze nie zrobilby tego wiecej zwala wine na wszystkich ze go buntowali teraz my wracamy do naszego domu bo na stancji gdzie mieszkam siadl piec duzo place za wynajem i stwierdzil ze to dom dla dzieci wyprowadzil sie do naszego mieszkania nic o niej mi nie mowi ale wiem ze ona tam tez mieszka z nim do tej pory sie ukrywali a teraz spaceruja przed blokiem za raczke zakochani tam gdzie mieszkalismy z coreczka wszyscy sasiedzi nas znali ze on sie nie wstydzi!!! to bardzo zabolało jak sie dowiedzialam mocno a mi daje znaki ze jak bedzie z nami.... namieszal mi w glowie bo sie prawie pozbieralam chcialam dla dzieci ratowac, mam powodzenie bo jestem fajna dziewczyna przedewszystkim mam dobre serce i ludzie mnie podziwiaja mowia ze jestem silna ale czasami jak jestem sama jest tragedia zyc mi sie nie chce wtedy sad mam dwoje cudownych dzieci ale jeszcze boli to wszystko nie mamy rozwodu jeszcze, zapisalam sie do psychologa,


Poświeciłam mu 10 lat życia dałam dwoje wspanialych dzieci (corka prawie 5 lat, synek 9miesiecy) wspierałam nigdy nie zradziłam dbałam o niego dokąd ona sie nie pojawiła mielismy dobre zycie WSZYSTKO ludzie mieli nas za pare jedna na milion, maz ma zal ze sie wyprowadzilam mowil ze chcial zatrzymac... ja go nigdy nie blagalam o powrot ale dalam do zrozumienia ze jest to mozliwe kocham go bo to była milośc mojego życia prawdziwa miłość zaczynaliśmy od zera razem od początku od jego pierwszego samochodu poloneza do dzisiaj do bmw.

wszystko trwa od kwietnia 2013... jestem wesoła bardzo towarzyska ogarnięta i mam powodzenie zdaje sobie z tego sprawe smile boje sie wszystkich facetów podejscia obcych do dzieci. chciałabym żeby to wszystko się poukładało ale z nim już się nie ułoży już nie chcę, nie mogę. przeszłam piekło to tylko namiastka tego co mi zrobili sad był dobry wrazliwy jak ja poznal zmienil sie na duzo gorsze! jest egoistą niestety teraz ma spokoj tamta robi wszystko co on chce!!! Tylko szkoda dzieci..

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-10-15 13:45:14)

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

Buziaczku, przeczytaj ostatnią część swojego postu.
Mam nadzieję, że będziesz taka, jak brzmienie pierwszego członu Twojego nicka, gdy mężuś znudzi się kochance i jak niepyszny będzie błagał o umożliwienie powrotu.
A pewnie tak będzie.


Pozdrawiam

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia
Excop napisał/a:

Buziaczku, przeczytaj ostatnią część swojego postu.
Mam nadzieję, że będziesz taka, jak brzmienie pierwszego członu Twojego nicka, gdy mężuś znudzi się kochance i jak niepyszny będzie błagał o umożliwienie powrotu.
A pewnie tak będzie.


Pozdrawiam

Dzięki za dopowiedź smile on jej sie nie znudzi bo ona stracila wszystko reputacje prace jest zdana na niego on ma kase tu pojedzie tam, zakochana jest w nim i wpatrzona jak w obrazek, heh dzisiaj mąż stwierdzil ze to nieprawda ze z nia sie pokazuje tylko klamstwa smile Chore....

4

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

ale świnia ten Twój mąż. Nie obrażając świń.

5

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

Jak byś chciała byśmy Ci pomogli w twym dramacie?
Mamy Ci przytaknąć?
Czy <przytaknięcie Ci> ZMIENI cokolwiek...? Bo FAKTY mówią same za siebie. Tylko CO z tym fantem zrobić? Czasu się cofnąć nie da... sad
Wyrazy współczucia

6

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia
stanowczobuziaczek napisał/a:
Excop napisał/a:

Buziaczku, przeczytaj ostatnią część swojego postu.
Mam nadzieję, że będziesz taka, jak brzmienie pierwszego członu Twojego nicka, gdy mężuś znudzi się kochance i jak niepyszny będzie błagał o umożliwienie powrotu.
A pewnie tak będzie.


Pozdrawiam

Dzięki za dopowiedź smile on jej sie nie znudzi bo ona stracila wszystko reputacje prace jest zdana na niego on ma kase tu pojedzie tam, zakochana jest w nim i wpatrzona jak w obrazek, heh dzisiaj mąż stwierdzil ze to nieprawda ze z nia sie pokazuje tylko klamstwa smile Chore....

No, to na co czekasz?
Złóż pozew z wnioskiem o orzeczenie o jego winie, podział majątku i odpowiednie alimenty.
I nie oglądaj się na dzieci, bo, paradoksalnie, zrobisz najlepszą rzecz dla nich w tej sytuacji.
Dla siebie zresztą też.


Pozdrawiam.

7

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

WITAJ jesteś bardzo silna mnie spotkała bardzo podobna sytucja mąż odszedł  2 miesiące temu aktualnie jestem w 7 tyg ciąży  i mamy 16 letniego syna wyprowadzil się do kochanki twoja historia ze od niczego do wszystkiego tez się dorabialiśmy a znalazł sobie starsza od siebie o 2 lata panna i bez dzietna  jezdza wszędzie wynajmują domek za 500 zl za dobe a siedzieli tam ostatni tydzień (detektyw) W DOMU MIAL WSZYSTKO  od sexu do wyprane i wyprasowane koszule  jego obowiązkiem było mycie podłog i koszenie trawy  w listopadzie kupil mi ni=owy samochod zastanawiam się czy już nie było mydlenia oczu  w kwietniu zaczelismy budowac pensjonat  alternatywa na starość pracował od rana do nocy ja z dzieckiem wyjechałam na  urlop  pod koniec lipca a on został sam  bo pracy za dużo i niby wtedy ja poznał  isie mi zycie skończylo  dziś nieumiem sobie wytłumaczyć dlaczego tak postąpił on niechce nic mówic  ciaze mam zagrozona nie wiem jak to się zakończy a on już legalnie na baletach się z nia pokazuje  wszyscy mówia ze z niej to nic ciekawego  i ze nie ma na czym oka zawiesić  ale on znalazł to czego mu brakowało tylko czego teraz wybiera z konta ogromna ilość kasy we wrzesni 80 tys  złożyłam pozew oalimenty a on o podzial majątku w domu mieszkam z synem a on dzieckim się mało interesuje a mną i ciaza w ogóle i niewierzy mi w ogóle nawet test ciążowy nie pomógł i zdjecie z usg bo nie przyjechał do lekarza na badania a prosiłam  i co ja mam zrobić jak ja chcem aby on wrócił a on mi powiedział ze on już nie che mnie  on znalał swoja druga połowke  powiedz skad wziełas tyle siły

8

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

lula77
zapraszam Cię do mojego wątku. Z tego już nic nie będzie, do chyba wiesz... Dużo siły, dbaj o siebie.

9

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

Stokrotka1978  nie mogę się z tym pogodzić przez tyle lat nie chcieliśmy już mieć dzieci a teraż kiedy  on znalazł kochane to się zdarzyło i to jeszcze go nieinteresuje  nie mogę sobie z tym poradzić  ból jest we mnie mocny i nie mogę zrozumieć DLACZEGO JA TAK W MYSLACH PO CICHU CHCEM ZEBY ON SIE OCZASNAŁ I WRÓCIL

10 Ostatnio edytowany przez stanowczobuziaczek (2014-10-16 21:40:00)

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia
lula77 napisał/a:

Stokrotka1978  nie mogę się z tym pogodzić przez tyle lat nie chcieliśmy już mieć dzieci a teraż kiedy  on znalazł kochane to się zdarzyło i to jeszcze go nieinteresuje  nie mogę sobie z tym poradzić  ból jest we mnie mocny i nie mogę zrozumieć DLACZEGO JA TAK W MYSLACH PO CICHU CHCEM ZEBY ON SIE OCZASNAŁ I WRÓCIL

Bardzo Ci współczuje kochana widzisz niby bylam silna a dzisiaj wyprowadzil sie z domu naszego i dal mi klucze zebysmy tam wrocili wczesniej mowil ze to bedzie juz pierwszy krok.. i tak sie dziwilam bo prawie rok tam z nia mieszkal a my na stancji

(przez to w waszych oczach zyskal uznanie?)

moze w ten sposob wyczyscil sumienie ze dla dzieci oddal dom i jest ok tylko ze to nie o kase chodzi a o rodzine... wytlumaczyl wszystko jak obslugiwac i pojechal napisal ze jego noga wiecej nie postanie w tym domu a tak byl do niego przywiazany sad wczoraj jak z nim rozmawaialm znowu zaczynal troche sugerowac nas w przyszlosci i ja pierwszy raz powiedzialam ze juz nie chce ze nie ma sensu po tym wszystkim po tych moich slowach sie zdenerwowal i napisal ze wiecej nigdy tam nie przyjedzie ze zostawia wszystko na co pracowal cale zycie pojechal a we mnie jest pustka nie cieszy mnie ten dom powiedzialam tak bo wypieral sie ze z nia oficjalnie nie pokazuje sie przy naszym bloku gdzie kiedys mieszkalismy teraz mieszka tam z nia wypieral sie a ja wiem ze to prawda on jest dumny jak paw myslalam ze jak tak powiem to moze on zacznie bardziej sie ubiegac moze to byl blad bo a jak ja wczesniej bylam milsza itd, to niby dażyl do powrotu nic z tego nie rozumiem, myslalam ze jak kocha prawdziwie to.... nie wiem sama gdzies tam w podswiadomosci chcialabym jednak zebysmy byli razem dlaczego on zaluje ze tak zrobil skoro jest z nia nadal?ze nie szczesliwy moze klamie boli mnie to wszystko jeszcze sa takie rozne momenty i mysli i tesknota cierpienie bol mam wrazenie ze zbudowali szczescie na naszym nieszczesciu i ze moje zycie juz nigdy sie nie ulozy niestety kocham tego drania i swinie czasami jestem silna ale czasami bardzo placze i to juz tyle czasu sad niektorzy mowia ze zateskni ze sie nia nachapie nie wiem...


dodam ze jakis czas temu mowil ze juz ja wygonil z domu dwa razy ze chcial z nami wyjechac w gory to bylo jakies trzy tyg temu ze chce skonczyc raz na zawsze a nie wracac i wracac.. wiem tylko ze ona robi WSZYSTKO zeby go miec potrafi manipulowac znam ja naprawde na litosc potrafi wiele i na dupe oczywiscie...

o co w tym wszystkim kurcze chodzi bo nieogarniam moze ktos z zewnatrz obiektywnie potrafi na to spojrzec bo ja juz nie potrafie sad tylko tutaj moge sie wypisac szczerze

11 Ostatnio edytowany przez stokrotka1978 (2014-10-17 10:00:19)

Odp: spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

Sluchaj lepiej mieć majątek i nie mieć meza niż nie mieć majątku i męża.  Lepiej by Ci bylo gdybys jeszcze miała problemy finansowe??? Na samym końcu i tak chodzi tylko o kasę w co nie chciałam wierzyć bo znałam mojego ex jako człowieka,  który nie zwraca uwagi na kase a teraz słyszę ze ma duże wydatki bo musi dbac i swoj wizerunek człowieka sukcesu.  Jeśli na wyrzuty sumienia to dobrze,  to działaj,  kuj żelazo poki gorace, zrób rozdzielnosc i alimenty.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » spotkał mnie dramat pomóżcie sie poskladac potrzebuje pomocy wsparcia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024