Witam!
Mam 24 lata i do tej pory nie byłam w poważnym związku. Na co dzień skupiam się po prostu na swoim życiu i nie płaczę z tego powodu (może tylko czasami). Mam wspaniałych przyjaciół, rodzinę i wchodzę w "poważne" życie zawodowe.
Moje wszystkie "związki" pojawiały się nagle, w momencie kiedy wcale ich (tak mi się wtedy wydawało) nie szukałam. Trwały krótko i kończyły się tym, że delikwent mnie nagle olewał. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego.
Nagle zdałam sobie sprawę, że moi dotychczasowi partnerzy mieli jedną wspólną cechę. Wszyscy byli babiarzami. Różnego rodzaju babiarzami - ale jednak. Kiedy pojawia się na mojej drodze porządny, dojrzały emocjonalnie facet i konkuruje z takim lekkoduchem zawsze wybieram tego drugiego, wmawiając sobie przy okazji, że on tak na prawdę jest dobrym facetem. Oczywiście tylko ja widzę jego oczywiste zalety i ten dobry facet nie dorasta mu do pięt. Dopiero kiedy hormony miłości przestają buzować w mojej głowie rozumiem jaki błąd popełniła. Znów powtarza się ten sam scenariusz porzucenia i cierpienia. Nie mam już na to siły. Jestem świetną doradczynią dla moich koleżanek, jednak kiedy w grę wchodzą moje uczucia przestaję myśleć racjonalnie. Co mam zrobić żeby wreszcie zacząć widzieć facetów takich jakimi są, a nie tak jak chciałbym żeby wyglądali?! Czy któraś z Was miała w swoim życiu taki okres albo wie jak się leczy taką ukierunkowaną ślepotę? Pozdrawiam!
1 2014-10-08 00:51:42 Ostatnio edytowany przez katarzynamagdalena (2014-10-08 01:00:53)
Zastanów się jaka może być przyczyna tego że pociągają ciebie nieodpowiedni mężczyźni? Trzeba będzie to przedyskutować.
Zacznijmy od tego, że Twój ''problem'' jest powszechny, nagminny etc.
Następnie pora zastanowić się nad sensownością podziału facetów na ''babiarzy'' i ''przyzwoitych''.
Analogicznie można by zgrupować żeńską populację w dwóch kategoriach: święte oraz dziwki.Do której się zaliczysz?
Wyłączając jakieś sporadyczne, naprawdę patologiczne przypadki, każdy mężczyzna ma w sobie elementy przyzwoitości oraz babiarza- jak to nazywasz.
A zachowanie względem kobiety w znacznej mierze zależy od jej zachowania.
Można się nakręcać na laskę tylko po to by ją zaliczyć i się zadużyć....i nagle stać ''przyzwoitym''.A można ją postrzegać w kategoriach potencjalnej żony, by po jakimś czasie stracić to zainteresowanie na rzecz szybkiego numerku w aucie i zrobienia papa.
W tej materii możesz tylko stosować bardzo ogólną profilaktykę.Rozsądek i wstrzemięźliwość to najlepsze i jedyne co można doradzić...
Co mam zrobić żeby wreszcie zacząć widzieć facetów takich jakimi są, a nie tak jak chciałbym żeby wyglądali?! Czy któraś z Was miała w swoim życiu taki okres albo wie jak się leczy taką ukierunkowaną ślepotę? Pozdrawiam!
niestety, nieuleczalne, przybij pione:)
Kreca nas samcy alfa i to jest atawizm. Wiekszosc typowych babiarzy, podrywaczy to samce alfa, zdobywaja uznanie, samice, poszerzaja terytorium. Poziom ich testosteronu az bije z oczu +feromony, pewnosc siebie, gadka. To nie znaczy, ze sa zli. Takie geny, taka zadza nad ktora bardzo trudno zapanowac, a czasem opanowanie przychodzi dopiero po 40-tce, po 50-tce, albo i nigdy. Widzisz takiego i cie niesamowicie kreci, chociaz wiesz i domyslasz sie, jakie ma intencje. Ale liczysz ze to wlasnie ty zostaniesz ta samica alfa:) Szansa zawsze jest. Tylko samica alfa nie jest jedyna samica samcow alfa, u wiekszosci gatunkow:)
Paradoks polega na tym, ze uzmyslawiasz to sobie i postanawiasz omijac takowych szerokim lukiem. Szukasz tych normalnych, spokojnych. Tylko ze.... oni tak nie kreca, prawda?
Prosisz swoj mozg, zeby docenil inne zalety tych normalnych, spokojnych, rozwaznych samcow, ale twoj testosteron wysyla do mozgu wiadomosc, zeby poszedl se odpoczac. Life is brutal.
E tam Jahera, bzdury piszesz. Jakby każdą kobietę kręcił babiarz-podrywacz, to by normalnych związków nie było. Są takie, które lubią ekscytację, niebezpieczeństwo i im taki facet imponuje, bo jakby na to nie patrzeć taki żigolo jest zabawowy. Niestety, one nie dostrzegają w ferworze adrenaliny, że on jest zabawowy z...każdą panną, którą spotyka.
Jak unikać? Ne lecieć a słodkie słówka, a patrzeć na to, co facet ROBI.
E tam Jahera, bzdury piszesz. Jakby każdą kobietę kręcił babiarz-podrywacz, to by normalnych związków nie było. Są takie, które lubią ekscytację, niebezpieczeństwo i im taki facet imponuje, bo jakby na to nie patrzeć taki żigolo jest zabawowy. Niestety, one nie dostrzegają w ferworze adrenaliny, że on jest zabawowy z...każdą panną, którą spotyka.
Jak unikać? Ne lecieć a słodkie słówka, a patrzeć na to, co facet ROBI.
no racje masz, nie kazda, ja nie pisze "kazda", mialam na mysli nas, czyli autorke i mnie sama.
I zapewniam cie, ze dostrzegaja, tylko rownie szybko zapominaja;)
No i oczywiscie, masz racje, nie leciec na gadke, ale to nie takie proste, eh:)
właśnie - patrz na czyny, a nie na słowa.
piękne słowa może powiedzieć każdy.
8 2014-10-09 20:51:39 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-10-09 20:53:14)
No i oczywiscie, masz racje, nie leciec na gadke, ale to nie takie proste, eh:)
To jest mega proste, pod warunkiem, że się szuka Partnera, a nie fajansa do przeglądania się w cudzych oczach.
Fajans szuka 'do kolekcji' podbojów i napędzania sobie ego dziuńki, a dziuńka szuka fajansa, żeby jej powiedział jaka jest wspaniała (przez jej 5 min.
), bo bez podziwu z zewnątrz ona nie wie kim jest i czuje pustkę.
Nadęte ego ciągnie do zakompleksionego ego (to jedno i to samo "jakościowo") Puste lgnie do pustego - wszystko się zgadza.
Ale żeby zaraz w tym jakaś "magia"..
Kreca nas samcy alfa i to jest atawizm. Wiekszosc typowych babiarzy, podrywaczy to samce alfa, zdobywaja uznanie, samice, poszerzaja terytorium. Poziom ich testosteronu az bije z oczu +feromony, pewnosc siebie, gadka. To nie znaczy, ze sa zli. Takie geny, taka zadza nad ktora bardzo trudno zapanowac, a czasem opanowanie przychodzi dopiero po 40-tce, po 50-tce, albo i nigdy. Widzisz takiego i cie niesamowicie kreci, chociaz wiesz i domyslasz sie, jakie ma intencje. Ale liczysz ze to wlasnie ty zostaniesz ta samica alfa:) Szansa zawsze jest. Tylko samica alfa nie jest jedyna samica samcow alfa, u wiekszosci gatunkow:)
Paradoks polega na tym, ze uzmyslawiasz to sobie i postanawiasz omijac takowych szerokim lukiem. Szukasz tych normalnych, spokojnych. Tylko ze.... oni tak nie kreca, prawda?
Prosisz swoj mozg, zeby docenil inne zalety tych normalnych, spokojnych, rozwaznych samcow, ale twoj testosteron wysyla do mozgu wiadomosc, zeby poszedl se odpoczac. Life is brutal.
Super opisane
Każda z nas stara się unikać takich gości. Jednak jaka jest satysfakcja, gdy mega przystojny, zabawny gość, zauważy nas, wyłowi wśród tłumu kandydatek ;D Wyróżnienie, uznanie piękne słowa ![]()
właśnie - patrz na czyny, a nie na słowa.
piękne słowa może powiedzieć każdy.
nie czyny i nie slowa. Przykladowo, jestem mezczyzna , ktory chce wykorzystac. Pytam spotkana dziewczyne o wszystko: Jakich lubi facetow, jak reaguje na zdrade, klamstwo. Co by bylo gdyby... Zapewniam ile wokol oszustow, podlych ludzi tra ta ta i sam padlem ofiara zlej kobiety.
gadka szmatka sie rozwija. Podchodze do niej odpowiednio w czynach i slowach, (jaki problem zrobic to na poczatku znajomosci kiedy na tej dziewczynie nam nie zalezy). Ona powli sie do nas przekonuje, a wiemy ze kobiety sie szybko angazuja i za byle wpadke z faceta nie zrezygnują dajac mu ciagle szanse. Moze i bredze ale gdybym byla facetem... zrobilabym wlasnie tak.
11 2014-10-09 21:06:59 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-10-09 21:12:10)
Elka tylko jedno to psychologia (dowartościowanie, a nawet próżność) a drugie to biologia, czy tam socjobiologia.
Siła. Udawana bądź nie. Im mniej inteligentna babka tym na większe ściemnianie i udawanie poleci.
Jeśli panna leci tylko na samców alfa - to będzie chciała takiego usidlić.
Jeśli go usidli już ten alfa taki alfa nie będzie. Spełni swoją role w przyrodzie i panna szuka kolejnego, lub walczy z tym jeśli jest oporny na usidlenie.
Wychodzi ta cała monogamia
Instynkt nad mózgiem, ale atrakcyjność nadal swoją drogą.
Tak czy siak destynacja to toksyczny związek (walka, próba sił, zdrady) lub uczucie na chwile.
Jednak jaka jest satysfakcja, gdy mega przystojny, zabawny gość, zauważy nas, wyłowi wśród tłumu kandydatek
No, satysfakcja dla takiej szarej myszy, nie ma to tamto.

Jednak jaka jest satysfakcja, gdy mega przystojny, zabawny gość, zauważy nas, wyłowi wśród tłumu kandydatek
No, satysfakcja dla takiej szarej myszy, nie ma to tamto.
Tylko po co samcowi alfa taka szara mysz? Co to za dowartościowanie własnej osoby, kiedy trzeba prowadzać się z "kopciuszkiem" ? ![]()
Elka tylko jedno to psychologia (dowartościowanie, a nawet próżność) a drugie to biologia, czy tam socjobiologia.
Jeszcze parę lat temu bym Ci rację przyznała, ale dzisiaj wiem, że nie ma takiej kwestii, która nie jesteś w stanie 'ogarnąć' i pokierować używając do tego minimum mózgownicy (świadomości).
Oraz: to co powtarzam jak zdarta płyta - zmieniasz program w podświadomości, zmieniają Ci się priorytety, 'atawizmy', matryce na idealnego "Samca Alfa", itp itd. - wszystko jest W GŁOWIE.
Instynkt jest dobry tylko w 1 przypadku - kiedy masz zdrowe wzorce. A kiedy wiesz, że są zdrowe? Kiedy w danej relacji nie cierpisz, a kwitniesz czy tam rozkwitasz
, staje się lepszą wersją siebie (albo po prostu cały czas jesteś sobą) i jest Ci z tym wszystkim lekko, przyjemnie i bezpiecznie.
A jak masz wzorce do kitu to ganiasz w wywalonym ozorem za gościem, który nie zwraca na Ciebie uwagi jak suczka merdając ogonkiem, a pan od czasu do czasu rzuci ochłap - nocami płacz w poduchę i wieczna zgryzota, a na kolejny dzień "napędza cię" jak mantra tekst o pożądaniu, co to chodzi własnymi ścieżkami, atawizmach, itp. głodnych kawałkach, które odzierają człowieka z całej siły sprawczej i wpływu na kształt swojego życia i losu. W efekcie mamy całe masy cierpiętników i cierpiętnic (wyuczona bezradność, 2 lewe rączki) i oni wszyscy będą tego typu teksty o wyższości biologii i socjologii nad świadomością ochoczo kupować i łykać, bo to łatwizna, a i można się grupowo po pleckach poklepać: "oo jak niedobrze..jaka bida". Not fo`me. ![]()
Tylko po co samcowi alfa taka szara mysz? Co to za dowartościowanie własnej osoby, kiedy trzeba prowadzać się z "kopciuszkiem" ? smile
A kto powiedział, że szara mysz musi być nieatrakcyjna z wyglądu? Chodzi o niedowartościowanie i pustkę, kompleksy w środku - taka lesia jest zawsze zewnątrzsterowalna i gotowa by "oddać się" za kilka pochwał.
A już pochwała od takiego Alvaro w błyszczących lakierkach to hoho - można przed koleżankami już całkiem dobrze poświrować, głowę trzymać wysoko , itp. ![]()
A Alvaro jest wszystko jedno, co tam w środku- im puściej i wiatr głośniej hula tym lepiej przecież, bo mniej się musi wysilać. Zresztą to suczka goni za panem, nie odwrotnie, nie wiesz? ![]()
Jednak jaka jest satysfakcja, gdy mega przystojny, zabawny gość, zauważy nas, wyłowi wśród tłumu kandydatek ;D Wyróżnienie, uznanie piękne słowa
A później kolejny i kolejny i ... A może jednak następna wśród innych do zaznaczenia w kalendarzyku jako [x] - zaliczona ... Ciekawe kto kogo wyrwał? ![]()
![]()
Słusznie Ela powiedziała wszystko zależy też od tego kto kogo i czego szuka ![]()
Tylko po co samcowi alfa taka szara mysz? Co to za dowartościowanie własnej osoby, kiedy trzeba prowadzać się z "kopciuszkiem" ? smile
A już pochwała od takiego Alvaro w błyszczących lakierkach to hoho - można przed koleżankami już całkiem dobrze poświrować, głowę trzymać wysoko , itp.
A Alvaro jest wszystko jedno, co tam w środku- im puściej i wiatr głośniej hula tym lepiej przecież, bo mniej się musi wysilać. Zresztą to suczka goni za panem, nie odwrotnie, nie wiesz?
No kurde nie mam psa to nie wiem.
Powiadasz, że ten Alvaro w błyszczących gumofilcach jeszcze jakieś okazania organizuje? Hahaha...
bink napisał/a:właśnie - patrz na czyny, a nie na słowa.
piękne słowa może powiedzieć każdy.
nie czyny i nie slowa. Przykladowo, jestem mezczyzna , ktory chce wykorzystac. Pytam spotkana dziewczyne o wszystko: Jakich lubi facetow, jak reaguje na zdrade, klamstwo. Co by bylo gdyby... Zapewniam ile wokol oszustow, podlych ludzi tra ta ta i sam padlem ofiara zlej kobiety.
gadka szmatka sie rozwija. Podchodze do niej odpowiednio w czynach i slowach, (jaki problem zrobic to na poczatku znajomosci kiedy na tej dziewczynie nam nie zalezy). Ona powli sie do nas przekonuje, a wiemy ze kobiety sie szybko angazuja i za byle wpadke z faceta nie zrezygnują dajac mu ciagle szanse. Moze i bredze ale gdybym byla facetem... zrobilabym wlasnie tak.
to byś do końca życia była prawiczkiem.
Tylko po co samcowi alfa taka szara mysz? Co to za dowartościowanie własnej osoby, kiedy trzeba prowadzać się z "kopciuszkiem" ? smile
A kto powiedział, że szara mysz musi być nieatrakcyjna z wyglądu? Chodzi o niedowartościowanie i pustkę, kompleksy w środku - taka lesia jest zawsze zewnątrzsterowalna i gotowa by "oddać się" za kilka pochwał.
A już pochwała od takiego Alvaro w błyszczących lakierkach to hoho - można przed koleżankami już całkiem dobrze poświrować, głowę trzymać wysoko , itp.
A Alvaro jest wszystko jedno, co tam w środku- im puściej i wiatr głośniej hula tym lepiej przecież, bo mniej się musi wysilać. Zresztą to suczka goni za panem, nie odwrotnie, nie wiesz?
Dokładnie, Alvaro jest wszystko jedno, bo sam nic zaoferować nie może, sam pusty w środku, a o jakiejkolwiek poważniejszej gadce nie ma opcji.
Jak to mówią-skóra, fura i komóra, i nic poza tym ![]()
Elle88 napisał/a:Tylko po co samcowi alfa taka szara mysz? Co to za dowartościowanie własnej osoby, kiedy trzeba prowadzać się z "kopciuszkiem" ? smile
A kto powiedział, że szara mysz musi być nieatrakcyjna z wyglądu? Chodzi o niedowartościowanie i pustkę, kompleksy w środku - taka lesia jest zawsze zewnątrzsterowalna i gotowa by "oddać się" za kilka pochwał.
A już pochwała od takiego Alvaro w błyszczących lakierkach to hoho - można przed koleżankami już całkiem dobrze poświrować, głowę trzymać wysoko , itp.
A Alvaro jest wszystko jedno, co tam w środku- im puściej i wiatr głośniej hula tym lepiej przecież, bo mniej się musi wysilać. Zresztą to suczka goni za panem, nie odwrotnie, nie wiesz?Dokładnie, Alvaro jest wszystko jedno, bo sam nic zaoferować nie może, sam pusty w środku, a o jakiejkolwiek poważniejszej gadce nie ma opcji.
Jak to mówią-skóra, fura i komóra, i nic poza tym
Po takiej rozkminie nt. samca alfa Mateusz Grzesiak najpewniej palnie sobie w łeb ![]()
21 2014-10-09 22:39:07 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-10-09 22:40:04)
Ale Mateusz Grzesiak raczej nie celuje (nawet jak nie miał żony
) w puste dupy, które chcą się dowartościować jego osiągnięciami czy wyglądem, także przykład nietrafiony.
Ten typ "Alfa" który opisałam w lakierkach oczywiście miał być przerysowany, ale chodziło mi o niskie wymagania takiego faceta, który poza wyglądem zewnętrznym i krótkotrwałym wzajemnym komplementowaniem się nie jest w stanie uzyskać satysfakcji z relacji na dłużej, z tego samego powodu co laska, która jest nim zaślepiona.
Oboje świecą światłem odbitym - nie potrafią czuć się pełnowartościowi bez zachwytu nad swoją osoba z zewnątrz, choćby było wątpliwej jakości (zakompleksiona lesia).
Ale Mateusz Grzesiak raczej nie celuje (nawet jak nie miał żony
) w puste dupy, które chcą się dowartościować jego osiągnięciami czy wyglądem, także przykład nietrafiony.
Ten typ "Alfa" który opisałam w lakierkach oczywiście miał być przerysowany, ale chodziło mi o niskie wymagania takiego faceta, który poza wyglądem zewnętrznym i krótkotrwałym wzajemnym komplementowaniem się nie jest w stanie uzyskać satysfakcji z relacji na dłużej, z tego samego powodu co laska, która jest nim zaślepiona.
Oboje świecą światłem odbitym - nie potrafią czuć się pełnowartościowi bez zachwytu nad swoją osoba z zewnątrz, choćby było wątpliwej jakości (zakompleksiona lesia).
Wiesz mi Elle, ja też chcę wierzyć, że on już z tą swoją "mądrością" się urodził, a przez to nigdy nie było mu dane obudzić się w obcym mieszkaniu w wymiętej pościeli obok skapcałej lesi nieśmiało pytającej czy pan i władca pije czarną z mlekiem czy bez
))
Domyśliłam się, że ten Alvaro ma tyle wspólnego z prawdziwym samcem alfa co krzesło elektryczne z fotelem. Dobrej nocy. ![]()
...dzisiaj wiem, że nie ma takiej kwestii, która nie jesteś w stanie 'ogarnąć' i pokierować używając do tego minimum mózgownicy (świadomości).
Oraz: to co powtarzam jak zdarta płyta - zmieniasz program w podświadomości, zmieniają Ci się priorytety, 'atawizmy', matryce na idealnego "Samca Alfa", itp itd. - wszystko jest W GŁOWIE.
Instynkt jest dobry tylko w 1 przypadku - kiedy masz zdrowe wzorce. A kiedy wiesz, że są zdrowe? Kiedy w danej relacji nie cierpisz, a kwitniesz czy tam rozkwitasz, staje się lepszą wersją siebie (albo po prostu cały czas jesteś sobą) i jest Ci z tym wszystkim lekko, przyjemnie i bezpiecznie.
A jak masz wzorce do kitu to ganiasz w wywalonym ozorem za gościem, który nie zwraca na Ciebie uwagi jak suczka merdając ogonkiem, a pan od czasu do czasu rzuci ochłap - nocami płacz w poduchę i wieczna zgryzota, (...) W efekcie mamy całe masy cierpiętników i cierpiętnic (wyuczona bezradność, 2 lewe rączki) i oni wszyscy będą tego typu teksty o wyższości biologii i socjologii nad świadomością ochoczo kupować i łykać, bo to łatwizna, a i można się grupowo po pleckach poklepać: "oo jak niedobrze..jaka bida"...
Elle - za ten tekst wielki szacun ![]()
Samo gęste i prawdziwe ![]()
24 2014-10-11 17:44:17 Ostatnio edytowany przez Jahera (2014-10-11 17:47:31)
Elka tylko jedno to psychologia (dowartościowanie, a nawet próżność) a drugie to biologia, czy tam socjobiologia.
Jeszcze parę lat temu bym Ci rację przyznała, ale dzisiaj wiem, że nie ma takiej kwestii, która nie jesteś w stanie 'ogarnąć' i pokierować używając do tego minimum mózgownicy (świadomości).
Oraz: to co powtarzam jak zdarta płyta - zmieniasz program w podświadomości, zmieniają Ci się priorytety, 'atawizmy', matryce na idealnego "Samca Alfa", itp itd. - wszystko jest W GŁOWIE.
Instynkt jest dobry tylko w 1 przypadku - kiedy masz zdrowe wzorce. A kiedy wiesz, że są zdrowe? Kiedy w danej relacji nie cierpisz, a kwitniesz czy tam rozkwitasz, staje się lepszą wersją siebie (albo po prostu cały czas jesteś sobą) i jest Ci z tym wszystkim lekko, przyjemnie i bezpiecznie.
A jak masz wzorce do kitu to ganiasz w wywalonym ozorem za gościem, który nie zwraca na Ciebie uwagi jak suczka merdając ogonkiem, a pan od czasu do czasu rzuci ochłap - nocami płacz w poduchę i wieczna zgryzota, a na kolejny dzień "napędza cię" jak mantra tekst o pożądaniu, co to chodzi własnymi ścieżkami, atawizmach, itp. głodnych kawałkach, które odzierają człowieka z całej siły sprawczej i wpływu na kształt swojego życia i losu. W efekcie mamy całe masy cierpiętników i cierpiętnic (wyuczona bezradność, 2 lewe rączki) i oni wszyscy będą tego typu teksty o wyższości biologii i socjologii nad świadomością ochoczo kupować i łykać, bo to łatwizna, a i można się grupowo po pleckach poklepać: "oo jak niedobrze..jaka bida". Not fo`me.
?Nie ma kwestii, ktorej nie jestes w stanie sama ogarnąć?? hmm. Nie będę cie wyprowadzac z bledu. Zycie cie z niego wyprowadzi.
Zmienic program w podświadomości? Wiesz, co to podświadomość? Poczytaj Freuda albo Junga, albo wspolczesna psychologie. Nie mamy wspływu na nasza podświadomość.
Priorytety kochanie, to cos zupełnie innego niż atawizm. Zanim zaczniesz używać pojec, przeczytaj, co znacza. Priorytety mogą być samookreślone przez jednostke, atawizmom poddajemy się automatycznie.
Samiec alfa nie zmienia sie w zależności od twojego mniemania o tym, kim on jest. Samiec alfa to samiec alfa. Zawsze. Alfa oznacza osobnika dominującego. Wśród zwierzat, majacy cechy umożliwiające wygranie walki z innymi samcami, wśród współczesnych ludzi ? zasoby, które umożliwiają mu osiagniecie wysokiej pozycji społecznej oraz zdobywania uznania wśród samic/kobiet. To nie tylko gadka, sila czy ogolony tors. To również, a może przede wszystkim, inteligencja.
Do stronienia od samcow alfa maja skonnosc samice, nie majace szans z nimi kopulowac, wiec nie traca energii zyciowej na gody z nimi. Samce alfa wybieraja samice wyglądające na silne i zdrowe. Majace szanse na bycie samica alfa. To się nie zmienilo ewolucyjnie nawet wśród współczesnych ludzi.
My, ludzie, zachowujemy się często (nie zawsze)w analogiczny sposób, choc nieswiadomy. Lub świadomość tych czynow przychodzi po głębszej refleksji, czasem już po fakcie.
Pogardliwe wypowiedzi w stosunku samcow alfa swiadcza o tym, ze nie masz pojecia o etologii.
Niewytlumaczalny ogrom pogardy, z jaka odnosisz się do kobiet poddających się instynktom jest raczej nie do skomentowania.
?wyższości biologii i socjologii nad świadomością? ? po tym zdanie naprawde poczulam się zazenowana.
Pozdrawiam wszystkie normalne kobitki, które od czasu do czasu spoglądają lakomie na alfow, zarówno te które wstydliwie odwracaja potem glowy, jak i te które postanawiaja ochoczo się z nimi parzyc.
Witam!
Co mam zrobić żeby wreszcie zacząć widzieć facetów takich jakimi są, a nie tak jak chciałbym żeby wyglądali?! !
nigdy nie wiesz, jacy sa, dopoki ich nie poznasz blisko. Niewazne, czy sa alfa, czy nie. Life.
Jahera,czy potrafisz zastosować tą wiedzę w praktyce?
Pytam,gdyż kobiety często nie rozumieją,albo nie chcą/nie potrafią zrozumieć tych prostych mechanizmów doboru naturalnego ?
jak i te które postanawiaja ochoczo się z nimi parzyc.
Początkowo chciałam nawet twoje wypociny skomentować, ale po tym cytacie stwierdziłam, że komentarz jest zbędny.
"Parzenie się" to idealne określenie na twoje podejście do intymności. Idź i parz się z samcami "alfa", masz moje błogosławieństwo ![]()
Może za parę latek dotrze do ciebie, że ciebie mają od parzenia, a na Kobietę Życia wybiorą taką, co ma do zaoferowania coś więcej niż gotowość na przeloty z każdym i z każdej strony, byle nie z własnym (nudnym) mężem
Swoja droga ty taka ciekawa ..to czemu jakiś alfa sobie ciebie na żonę nie wziął? Podobno swój do swego ciągnie..jak to jest?:>
To się nazywa syndrom niedopchania , bo od Kobiety Alfa z twoim tchórzliwym i wygodnickim podejściem do życia i ludzi to cię lata świetlne dzielą.
Mylisz złotko pojęcia..
Nie musisz odpowiadać, bo nie będę zainteresowana dalszą wymianą zdań.
No to też dorzuce trzy grosze.
Samce alfa wybieraja samice wyglądające na silne i zdrowe. Majace szanse na bycie samica alfa.
Wyglądają. Mają szanse.
Czy trzeba coś dodawać? Zwierzęta tak sie dobierają, ale tylko pod rozszerzenie gatunku, nie pod życie.
Tam było coś wspomniane o inteligencji samca alfa... może taki samiec też szuka inteligentnej, a nie wyglądającą na silną i zdrową? W ogóle co to znaczy u kobiet? Z tego co wiem to ma wyglądać na zdolną do rozpłodu i wystarczy by taki alfa na nią reagował. A jak wiemy mezczyzni mają tak, że mogą reagować z dużo niższym szczeblem, byle był nagi *stan gotowości.
Co to za chluba, że samiec chce seksu?
Co to za chluba, że samiec chce seksu?
Dla niektórych kobiet największym komplementem jest zostać 'przelecianą' i nic na to nie poradzisz.
To jest typ jahery naszej forumowej
takiego pociesznego zagubionego stworzenia, które z racji, że nie czuje się atrakcyjna dla męża musi tej aprobaty zawzięcie szukać na zewnątrz, przeglądać się w cudzych oczach.
Jej poczucie wartości wyznacza ilość menów, z którymi się parzyła, co sama z rozbrajająca szczerością przyznaje.
Inna sprawa, że dla tych menów jest takim "fistaszkiem do odhaczenia" na liście niczym więcej.
Ale żeby złagodzić ten dysonans poznawczy, jahera postanowiła dorobić do tego ideologię jakoby ona była samica alfa ![]()
Zapominając o tym, że status samicy alfa wyznacza jej pozycja w stosunku do pozostałych samic 'w stadzie', a twoja w takich układach w które wchodzisz jest na szarym końcu - jako "dochodząca".
ALFA to status Partnerki przy boku takiego samca, coś czego nie jesteś w stanie osiągnąć, zostaje ci tylko parzenie i ciche wzdychanie.
Co to za chluba, że samiec chce seksu?
Dla niektórych kobiet największym komplementem jest zostać 'przelecianą' i nic na to nie poradzisz.
To jest typ jahery naszej forumowej![]()
ALFA to status Partnerki przy boku takiego samca, coś czego nie jesteś w stanie osiągnąć, zostaje ci tylko parzenie i ciche wzdychanie.
Moglabym to wszystko sprostowac ale nie mam ochoty na dyskusje w tak skrajnie negatywnych emocjach. Zycie jest za krotkie zeby dac sie wciagac w takie prowokacje. Nie lubie tez, w przeciwienstwie do ciebie, ludzi obrazac, nie mam w tym przyjemnosci.
Zastanawia mnie, jak to jest, ze taka skądinąd inteligentna dziewczyna, w każdym watku, nawet najbardziej prozaicznym i lightowym, szuka możliwości aby dac upust swojemu gniewowi, wściekłości, zalowi i frustracji. Każdy, kto jest inny niż ty, ma inne zdanie niż ty, postapi inaczej niż wg twoich standardow, zostaje przez ciebie atakowany. Obrazasz, wyzywasz ludzi, szyderczo i cynicznie przyklejając im etykietki, chociaż ich nie znasz. To tylko wirtualny swiat.!!! Jestem na forum tak krotko, a już natrafilam na kilka takich twoich atakow w stosunku do roznych ludzi, którzy się wypowiadaja tutaj. I maja do tego prawo.
Napisalam w żartobliwy sposób odpowiedz lasce, na luzie, nie przedstawiając tego jako idealny sposób podejścia do sprawy wyboru partnera, ani nie zaznaczając w żaden sposób ze to jakas wyzsza teoria. Taki comment napisany z przymrużeniem oka, w wolnej chwili, pomiedzy pisaniem raportu a robieniem obiadu. Przyznajac się jednoczesnie do swojej malej słabości, ktorej jednak bardzo rzadko ulegam. Troche jak autorka watku.
Napotykam na morze agresji z twojej strony, obelg i mase frustracji. W dodatku tak personalnych, jakby to co pisze uderzalo wlasnie w ciebie. Co prawda jako zawodowy manager i negocjator jestem do tego przyzwyczajona i mam to gleboko w powazaniu, ale tak się zastanawiam?. skad to się u ciebie bierze?
Ale chyba już wiem. Weszlam sobie w twój profil. Cale godziny w trakcie tygodnia, piatkowe wieczory, sobotnie wieczory? nawet niedziele. Spedzasz na forum. To rzeczywiście musi być dołujące. Wybacz, ale nie dam się w to wciągnąć. Wole się smiac i żartować, niż uskuteczniac naszpikowane agresja dialogi z toba. Naprawde zal mi ciebie.
31 2014-10-12 19:11:28 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-10-12 19:13:49)
Nie lubie tez, w przeciwienstwie do ciebie, ludzi obrazac, nie mam w tym przyjemnosci.
to dobrze, że tak stronisz od negatywnych emocji, a zarazem nie przeszkadza Ci to zdradzać męża i nie widzieć w tym nic złego ![]()
Jesteś hipokrytką wysokiego kalibru, niezdolną do podstawowej empatii, a wsiadasz na mnie, bo jestem bezpośrednia i nie owijam gówna w złoty papierek.
Menager i zawodowy negocjator..Kochana nie wiem, czy to miało mi zaimponować, jeśli tak nie udało się, bo sama pracując swego czasu w elitarnej branży i na wysokim stanowisku nie byłam w połowie tak świadoma jak jestem dzisiaj - a mimo to kierowałam ludźmi i podejmowałam ważne decyzje. Jak widzisz - sprawy zawodowe, moralność i kierowanie tzw. życiem prywatnym nie musi mieć żadnego przełożenia i często nie ma. Ale trzeba trochę spuścić z siebie 'pary' żeby nie nadymać się z powodu swoich osiągnięć, ZWŁASZCZA jeśli w tzw. życiu, gdy kurtyna opada, ujawniają się nasze najgorsze cechy i chcieć coś z tym robić. Nie każdego na to stać.
A na Forum bywam często, od kilku miesięcy i żaden to powód do wstydu ![]()
Obecnie nie jestem w związku, a nawet jeśli będę, nic nie przeszkadza bym tu zaglądała - znów nie widzę powiązania.
No, chyba że w podtekście jest to, że jestem oprócz tego że wredna to jeszcze okrutnie nieatrakcyjna i dlatego tu siedzę - no tu powiem nieskromnie, że nie jest ze mną tak źle ![]()
Reasumując: To jak sama kierujesz swoim związkiem jest bardzo płytkie i płaskie moralnie i duchowo pod każdym względem. Jedno to "czepiać się", a drugie- mówić prawdę, nie przyklaskiwać jak klakier kiedy ktoś bezmyślnie krzywdzi innych z wygody.
Twoje zachwyty nad 'samcami alfa' (pal licho określenie) są drażniące o tyle, że znamy Twoje podejście do własnego męża i jest to upadek 'człowieczeństwa', po prostu dramat.
Mylisz "wyzwolenie seksualne" z czymś innym, na co nie znajduję cenzuralnego słowa. I nie, nie mam satysfakcji z obrażania kogokolwiek na Forum, po prostu głupota mnie drażni i krzywdzenie z uśmieszkiem triumfu na twarzy.
Wypowiadaj się gdzie chcesz, to Forum publiczne jasne- tylko proszę, nie dawaj już ludziom rad jak żyć..
Nie lubie tez, w przeciwienstwie do ciebie, ludzi obrazac, nie mam w tym przyjemnosci.
To jak sama kierujesz swoim związkiem jest bardzo płytkie i płaskie moralnie i duchowo pod każdym względem.
Wypowiadaj się gdzie chcesz, to Forum publiczne jasne- tylko proszę, nie dawaj już ludziom rad jak żyć..
Nikomu nigdy nie daje rad, a zwlaszcza na tym forum. Nie mowie jak ma zyc. Jedynie pisze, co bym zrobila ja w tej sytuacji, albo co moznaby jeszcze zrobic. Nie czuje sie na tyle dojrzala i madra, by uczyc innych. To ty pretendujesz do bycia kims takim. Dopoki nie nauczysz sie minimum pokory, to g*&^ ci z tego wyjdzie.
Ja tez nie pretenduję. Ludzie sami oceniają wartość tego co pisze lub bezwartościowość. Bywa tak i tak ![]()
Pokorę mam, Kochana, dlatego nigdy nie stać by mnie było na robienie sobie z kiedyś ukochanego człowieka (lub Człowieka w ogóle) podgatunku, któremu za plecami robiłabym najgorsze świństwa i uśmiechała się po cichutku nad jego "naiwnością".
Powtórzę: Pokora nie polega na relatywizmie moralnym i obojętności, gdy komuś z boku dzieje się źle.
Pokora to zgoda i akceptacja na przykrości które nas nie raz niezasłużenie spotykają w życiu i -uwaga- nie użalamy się w związku z tym nad sobą, ani nie szukamy okoliczności łagodzących dla ogrywania się np.
Znów mylisz pojęcia.
Zaradni mężczyźni wybierają zaradne kobiety. Ciekawi faceci wybierają ciekawe kobiety. Po co im szara myszka, skoro ona znudzi się?
I tak to każdy dobiera wg siebie i swoich cech charakteru.
Ja tez nie pretenduję. Ludzie sami oceniają wartość tego co pisze lub bezwartościowość. Bywa tak i tak
Pokorę mam, Kochana, dlatego nigdy nie stać by mnie było na robienie sobie z kiedyś ukochanego człowieka (lub Człowieka w ogóle) podgatunku, któremu za plecami robiłabym najgorsze świństwa i uśmiechała się po cichutku nad jego "naiwnością".Powtórzę: Pokora nie polega na relatywizmie moralnym i obojętności, gdy komuś z boku dzieje się źle.
Pokora to zgoda i akceptacja na przykrości które nas nie raz niezasłużenie spotykają w życiu i -uwaga- nie użalamy się w związku z tym nad sobą, ani nie szukamy okoliczności łagodzących dla ogrywania się np.Znów mylisz pojęcia.
o czym ty w ogole piszesz? jestes w watku "Jak rozpoznać babiarza, nie zakochać się w nim i kopnąć go w tyłek?" czy w watku "analiza osobowosci Jahery?" Idz se pobiegaj, idz na basen, na spacer cokolwiek byleby sie troche zdystansowac, bo bez jaj, jak sie mozna tak do kogos przyczepic? Zdradzam meza, fakt, to byl MOJ watek i tam CZYTALAM co o mnie i o mojej sytuacji piszesz. ALe ty komentujesz moje wypowiedzi i moja osobe pod watkami innych ludzi, na zupelnie inne tematy! Co obchodzi autora co masz do powiedzienia na temat mojej osoby (o ktorej nic nie wiesz...) ? Mowie ci, idz se pobiegaj, zamiast siedziec godzinami przez monitorem.
36 2014-10-12 21:30:15 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-10-12 21:32:00)
Dzięki za rady odnośnie higieny zdrowia, ale jestem już po treningu na dziś ![]()
Wiesz, nie "wyjęłabym" tej sytuacji, gdybyś nie zaczęła pisać o tym jaka jesteś wrażliwa na pewne słowa, ja jestem wrażliwa na czyny - na tym się skupiam, stąd dysonans.
Moje bieganie niczego nie zmieni w kwestii tego co robisz temu człowiekowi, choć faktem jest, że ten wątek służy innym rozważaniom.
I tak na koniec: Żadna ilość 'podbojów' (choć tu nie ma mowy o byciu 'wyzwaniem') nie sprawi, że to co zepsute i brzydkie w środku nagle zacznie pachnieć fiolkami i przysłoni zapach zgnilizny moralnej.
Rozumiem natomiast, że jest Ci niewygodnie z tym co piszę.
Następnym razem nie pisz proszę o tej wielkiej wrażliwości i będzie ok ![]()
Remi skoro tak to dlaczego obserwuje taki trend w parach ze jak jedno jest zaradne lub fajne to drugie jest ciapa lub niedorobem
Czasami taka szara myszka jest trudniejsza do zdobycia dla samca alfa bo z reguly jest nieufna i podchodzi do jego zalotow z nastawieniem od razu negatywny
Fakt ze to male szanse zeby zwrocila jego uwage jesli nie wyroznia sie czyms, faceci alfa omijaja takie kobiety, nie zauwazaja ich, ale niech tylko ona wyjdzie z cienia.,
Remi skoro tak to dlaczego obserwuje taki trend w parach ze jak jedno jest zaradne lub fajne to drugie jest ciapa lub niedorobem
Czasami taka szara myszka jest trudniejsza do zdobycia dla samca alfa bo z reguly jest nieufna i podchodzi do jego zalotow z nastawieniem od razu negatywny
Fakt ze to male szanse zeby zwrocila jego uwage jesli nie wyroznia sie czyms, faceci alfa omijaja takie kobiety, nie zauwazaja ich, ale niech tylko ona wyjdzie z cienia.,
Bo to dobieranie się na zasadzie przeciwienstw. Niekoniecznie szczęśliwie, tylko oni sobie "pomagają" w taki sposób. Zwykle do czasu.
I racja, szara mycha może sie bać drania, a każdy przejaw jego "fajności" odbierać jako gwóźdź do swojej atrakcyjności i też sie zniechęcać. Albo nie będzie postępował bardzo romantycznie, więc też bedzie nastawiona negatywnie jako niedopieszczona. A taka panna alfa to raczej jest na tyle pewna siebie, że można i jej dowalić, a ona nic z tego sobie nie zrobi, tylko uzna, że pan alfa zadziorny to i fojny ![]()