Zbyt dużo analizuje zachowania wydarzenia.
Jestem mężatką od roku było dobrze. Ale od początku roku coś się zmienilo.
Mąż w lutym się ze mna kochał i poxniej dopiero tydzień temu. Jego tłumaczenie to że jest zmęczony.
Jego dzień to praca siłownia dom a w domu laptop telefon tv. I spac. Żadnego zblizenia uczuć czy coś. Gdy próbuję coś zainicjowac to raptem złości się ze myślę o jednym.
Ostatnio mieliśmy imprezkę małą rodzinną napil się i w pół śnie gdy piescilam mu penisa powiedzial Ola przestań
Odrazu przestałam. To nie moje imię. rozplakalam się i poszłam do salonu z poduszką i kołdra.
Spytalam go w dzień kto to to uznał że mu się coś śniło był pijany i że wydziwiam.
Słuchajcie czy ja za dużo analizuję każde jego zachowanie i wgl?
Już myślałam o detektywie o teście miłości o sprawdzeniu go. Mana jego uważa i szwagier ze on moze kogoś ma niekoniecznie kobietę