Chciałabym poznać obiektywnie zdanie na temat nawet nie wiem jak to nazwać 'znajomosci' . Poznałam faceta w wakacyjnej pracy obydwoje jesteśmy z jednego miasta i wyszło tak ze 2 miesiące spędziliśmy razem pracując i mieszkając. Zupełnie nie był on dla mnie atrakcyjny co więcej jest jednym z przyjaciół mojego byłego chłopaka. Po powrocie nie mogłam się odnaleźć co więcej uświadomiłam sobie ze bardzo brakuje mi kontaktu z nim i nawet nie bardzo wyobrażam sobie ze mogło by go nie być w moim życiu. Prowokuje spotkania a i ja czasem czuje ze nie jestem mu obojętna , widzimy się dwa razy w tygodniu na chwile, jednak w naszych spotkaniach nie ma nic co by przekraczało stopień kolezenstwa, chciałabym mu dać jakoś do zrozumienia ze nie jest dla mnie tylko kolegą ale mamy wspólne środowisko nie mówiąc już o moim ex. Nie wiem czy przypadkiem błędnie nie odczytuje jego sygnałów
Nafia, może napisz nam coś o tych "jego sygnalach", które ci wysyła. Tak na prawdę nie wiemy w tej chwili nic, poza tym że Tobie coś sie wydaje. To za mało aby cokolwiek powiedzieć.
To pewnie była dla ciebie nowa sytuacja, odmiana. Wakacje, chociaż związane z pracą, i zamieszkanie z facetem. Stwarza to inne odczucia psychiczne, niż mamy na co dzień, w związku z czym twoja realna ocena sytuacji może być nieco zakłócona. Myślę że po prostu powinnaś teraz podejść do tego w zwykły sposób i starać się go stopniowo poznać i po dłuższym czasie zdecydujesz czy on ci pasuje.
Dziekuje bardzo chyba to chcialam uslyszec ![]()