Witam.
Niedawno rozstałam się z moim chłopakiem. On powiedział, ze możemy się tylko przyjaźnić i już nigdy nic więcej między nami nie będzie.
Zastanawiam się czy na to się zgodzić? Bo z jednej strony go kocham i chciałabym być jak najbliżej niego, ale z drugiej myśl, że jako jego przyjaciółka będę patrzeć się na to jak on spotyka się z innymi mnie przerasta...
Czy przyjaźń damsko-męska po związku ma sens i czy jest możliwa?
Doradźcie.
Jeśli porzucony gotowy jest przybrać rolę "męczennika" to jak najbardziej ma to sens ![]()
Jest niemożliwa,koniec kropka.Urwij kontakt.
Nie ma przyjaźni bez czystych intencji.
A Twoją intencją jest 'być blisko' by powoli torować sobie drogę pod coś więcej.
To nawet nie koleżeństwo ![]()
Przyjaznie sie z moim bylym. Jednak oboje przy rozstaniu doszlimy do wniosku, ze bardziej pasujemy do siebie jako przyjacile niz para;) i po prostu wrocilismy na stare tory.
Ale w tej sytuacji w jakiej ty jestes, nie widze przyjazni, jezeli wciaz kochasz. Bo jest to troche jak "zdechl Ci pies, ale mozesz go sobie zatrzymac"... i w tej relacji bedziesz po prostu cierpiec...
Tylko najdziwniejsze jest to, że od rozstania minęły już 4 miesiące, tak się do mnie nie odzywał. A tu nagle 2 dni temu wyskoczył z przyjaźnią? Co o tym sądzić?
Pewnie nie chce byc z Toba, ale brakuje mu rozmow, kontaktu albo seksu.
Jacenty: Widzę, że potrafisz innym trzeźwo nakreślić sytuację.. a co robisz w swojej sprawie?
Pewnie nie chce byc z Toba, ale brakuje mu rozmow, kontaktu albo seksu.
ok dzięki za przedstawienie mi męskiego punktu widzenia ![]()
Mi się wydaje, że z litości zaproponował mi tą przyjaźń, bo jestem teraz poważnie chora i może ma wyrzuty?
Elle kochana, medice, cura et ipsum u mnie nie dziala.
Jacenty: Ale nikt poza Tobą nie ma lekarstwa.
Chyba, ze jesteś zwolennikiem bajki o "czasie, który wszystko SAM naprawia i leczy rany".. Jesteś? ![]()
Lubię bajki i lubię się czasem nimi karmić, ale trochę z nich już wyrosłem. Niestety chyba jeszcze muszę dorosnąć do tego, żeby zostać lekarzem swojej duszy, ale nie offtopujmy już.
Póki go kochasz nie ma sensu się przyjaźnic i cierpieć. Jeśli cenisz go jako człowieka i w końcu uporasz się z uczuciem i nie będzie on już działał na ciebie w taki sposób, jak teraz, to wtedy możesz zacząć się przyjaźnić, póki co ciesz się, że rozstaliscie się w pokojowym stylu ![]()
Witam.
Niedawno rozstałam się z moim chłopakiem. On powiedział, ze możemy się tylko przyjaźnić i już nigdy nic więcej między nami nie będzie.
Zastanawiam się czy na to się zgodzić? Bo z jednej strony go kocham i chciałabym być jak najbliżej niego, ale z drugiej myśl, że jako jego przyjaciółka będę patrzeć się na to jak on spotyka się z innymi mnie przerasta...
Czy przyjaźń damsko-męska po związku ma sens i czy jest możliwa?
Doradźcie.
Ma sens. Jestem tego żywym przykładem. Ale nie na tym etapie na jakim jesteś. Ja odnowiłem kontakt po trzech latach. Od tej pory (12 lat) to moja jedyna i najlepsza przyjaciółka. Bez żadnych podtekstów. Zwierzamy się sobie ze wszystkiego i wzajemnie wspieramy. Ale nie łudź się....przyjaźń na tym etapie nie będzie surogatem miłości. Miej tego świadomość. Ale.....przyjaźń to coś znacznie lepszego niż miłość. Trzymaj się ![]()
Ja chciałabym w to wierzyć i chciałabym tak żyć ale to chyba zależy od powodów i sposobu rozejścia się.
Co do przyjaźni damsko męskiej hmmm zawsze istnieje obawa, że któraś strona pragnie lub zapragnie czegoś więcej. Ja się przejechałam.
Sama już nie wiem co robić.
Czy iść na tą przyjaźń? Nie wiem czy dam radę..
Ale czemu dopiero po 4 miesiącach zaproponował przyjaźń?
Sama już nie wiem co robić.
Czy iść na tą przyjaźń? Nie wiem czy dam radę..
Ale czemu dopiero po 4 miesiącach zaproponował przyjaźń?
Może chciał żebyś ochłonęła.
Ale co to za "przyjaźń", która polega na tym, że w gorszych chwilach się kogoś samemu sobie zostawia i czeka aż 'sam sobie poradzi', w sytuacji gdzie samemu jest się powodem cierpienia.
Koleżeństwo - ok, ale nie przyjaźń.
Może niech on najpierw zapozna się z definicją tego słowa ![]()
Pytalam go na czym na przyjazn ma polegac?
To same zakazy dostalam...
No widzisz... Wszystko jasne.
Nie musisz się na takie byle co przecież godzić.
Szanuj się, bo nikt inny Cię nie uszanuje ![]()
Tylko wiesz mi na nim zalezy...
Tylko wiesz mi na nim zalezy...
I dlatego to żadna przyjaźń nie będzie.
Ty będziesz cierpieć i się ślinić do niego, a jego będzie to denerwowało.
Już Ci powiedział o "zakazach".
Rób jak uważasz.
Teraz juz strasznie cierpie, bo o tej przyjazni nie dowiedzialam sie prosto w twarz, tylko na fejsie mi napisal ;/
Chce sie z nim spotkac, aby wszystko wyjasnic twarza w twarz, a on nie chce.
Nie zwaza na moje uczucia, on ma byc szczesliwy, ja juz nie musze...
Ale co ty chcesz wyjaśniać?
Tylko nie mów, że znów zamierzasz mu głowę suszyć tematem "o was", który żyje tylko w twojej wyobraźni..
Nie zamierzam ruszać tematu o nas, bo nas juz nie ma...niestety
Nie wiem jak to mam ujac, ale chce z nim pogadac w cztery oczy o tej przyjazni a nie przez internet.
Kogo ty oszukujesz..
"Nas już nie ma..NIESTETY.."
Tak, jasne...bo o przyjaźni trzeba gadać? ![]()
Nie jesteś gotowa nawet na koleżeństwo i on to widzi, dlatego cie unika.
Skoro widzi i ucieka to po co zaproponowal przyjazn po takim czasie?
Chcialam zeby mi powiedzial w twarz ze miedzy nami juz nic nie bedzie i ze mozemy byc przyjaciolmi, a nie przez fejsa mi pisze...
Skoro widzi i ucieka to po co zaproponowal przyjazn po takim czasie?
Chcialam zeby mi powiedzial w twarz ze miedzy nami juz nic nie bedzie i ze mozemy byc przyjaciolmi, a nie przez fejsa mi pisze...
A nie mówiłam.
Znów byś wracała do tego tematu i męczyła kichę..a chwilę temu napisałaś, że nie zamierzasz o was rozmawiać.
Ogarnij się.
zgasilas mnie ![]()
Chodzi mi o to, ze ludzie dorosli powinni rozmawiac w cztery oczy a nie przez internet o takich sprawach ![]()
Ludzie dorośli odróżniają przyjaźń od zwykłej znajomości, w którą przeradza się związek, który nie wypalił.
Ludzie niedojrzali chcą na siłę się ze sobą zaprzyjaźniać: Zrywający - po to by mieć dobre zdanie o sobie i brak wyrzutów sumienia, Porzucony - bo trzyma się jak tonący brzytwy każdej okazji do zobaczenia tej osoby.
Oceń, do której grupy się sama zaliczasz i przestań się oszukiwać.
raczej do tej 2... dzięki ![]()