Walczyć ? Czy odpuścić ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Walczyć ? Czy odpuścić ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez Lilaaa89 (2014-09-15 20:27:38)

Temat: Walczyć ? Czy odpuścić ?

No właśnie ? co robić...

Znamy się już prawie rok, nie było miesiąca, żebyśmy się nie spotykali, nie spędzali ze sobą czasu, dni a nawet nocy... ale zawsze tylko niezobowiązująco. Bo oboje od związku uciekaliśmy... do czasu. Mi z czasem zaczęło zależeć, ani razu mu tego nie powiedziałam. Tylko spotykałam się dalej. Powtarzał wiele razy żebym się nie zakochiwała, bo on nie ma teraz dobrego momentu na związek (problemy finansowe, zmiana mieszkania, pracy itd) wiedziałam, że powinnam przestać, ale pożądanie i chęć zobaczenia go była większa.
Z czasem poznałam jego dobrego kolegę, zawrócił mi w głowie... to była chwila, kilka dni i wylądowałam u niego w łóżku (suka ze mnie:/)
Łukasz (bo tak ma na imię) coś podejrzewał, wiele razy niby żartem, ale wypominał mi Tomasza, jestem pewna, że jeden z drugim o tym nie rozmawiali. Spotykałam się więc z jednym i z drugim... sypiałam z jednym i z drugim... nie wiedziałam co ja wyprawiam, ale jeden jak i drugi miał coś w sobie. Może miałam nadzieję, że skoro Łukasz mnie nie chce to z Tomaszem coś wyjdzie. Myliłam się... nie czułam do niego kompletnie nic. W końcu podczas kłótni z Łukaszem wykrzyczałam, że przespałam się z Tomaszem. Od tamtej pory cisza, unikanie. Oczywiście wcześniej zwalenie winy na mnie, że go okłamałam, że jestem w sumie dorosła i mogę robić co chcę, życzył mi szczęścia i tyle... nie ma już smsów, telefonów, już nie wspomnę o spotkaniach. Na kilku wspólnych imprezach (bo mamy wspólną ekipę znajomych) odwracanie wzroku i niechęć do rozmowy.... Już kiedyś jak wyszłam z imprezy z Tomaszem a Łukasz to widział, to napisał tylko "dziękuję..." Łukasz na każdym kroku dawał mi do zrozumienia, ze jest zazdrosny o Tomasza, ale kiedy JA dawałam do zrozumienia, ze chce czegoś więcej, to uciekał od tego... Czy to nie jest ewidentne zachowanie psa ogrodnika ? Sam nie chce, nikomu nie da ? Sama już nie wiem sad
Ale cholernie tęsknie za tym co było, zwłaszcza za budzeniem się rano wtulona w Łukasza sad za wspólnymi śniadaniami, za wszystkim, za Nim... sad nie odzywa się kompletnie. Swego czasu odpisywał, ale był oschły... teraz już nawet nie odpisuje mi na wiadomości. Boję się, że sobie kogoś znalazł... a mógłby. Jest przystojny, inteligentny... dziewczyny na niego lecą. Mam czasem ochotę zadzwonić, ale boję się... sama nie wiem co mam powiedzieć, o co zapytać...
Mam 25 lat. I już dwa dłuższe nieudane związki... jeden ja zniszczyłam, bo odeszłam do kogoś kogo pierwszy raz w życiu pokochałam. Potem ON, mój drugi były odszedł do innej. Nie chcę znowu cierpieć, a swoje już przeszłam. Ale nie ma dnia, żebym nie myślała o Łukaszu... i nie tęskniła...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?

Może boli go po prostu to, że jeszcze wasze łóżko nie ostygło a Ty już leżałaś w łóżku jego kolegi?

3 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-09-15 20:45:49)

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?
Lilaaa89 napisał/a:

...Spotykałam się więc z jednym i z drugim... sypiałam z jednym i z drugim... nie wiedziałam co ja wyprawiam, ale jeden jak i drugi miał coś w sobie...

Czasochłonne to zajęcie było... Jak dla mnie i prawdopodobnie 99,9% m. populacji byłabyś w takiej sytuacji skreślona, więc teraz chyba możesz sobie już odpuścić...

4

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?

Ja nie jestem osobą, która ląduje u każdego faceta w łózku sad za to co zrobiłam, mam do samej siebie obrzydzenie. Ja naprawdę nie wiedziałam co wyprawiam sad  Przecież Łukasz mówił, że nie chce zwiąku... sad To wszystko tak cholernie boli !! Gdyby on się przespał z moją koleżanką to bym zabiła jego ! koleżankę ! i też bym nie chciała rozmów.. więc ja się jemu nie dziwię. Ale... nie chcę odpuścić sad
Jeżeli nie zrozumiecie tego, to chociaż nie krytykujcie sad

5

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?
Lilaaa89 napisał/a:

Ja naprawdę nie wiedziałam co wyprawiam (

Nie wiem jakim cudem mogłaś nie wiedzieć.   roll Chwilowa amnezja?

Nie mieliście jasno sprecyzowanych zasad w tym waszym "związku". Jeżeli nie pasował Ci układ typu "fuckfriends" trzeba było go zakończyć, albo stanowczo nalegać na coś więcej. Szukanie sobie drugiego faceta do łóżka nie było najmądrzejszym posunięciem.

Swoją drogą, "pies ogrodnika" z tego Łukasza, chociaż on też mógł pomyśleć o ustaleniu jasnych zasad.

6

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?

Ty nie chcesz cierpieć więc ranisz jednego, drugiego i siebie?

7

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?

Daj spokoj jednemu i drugiemu i uznaj ta historie za nauczke na przyszlosc.

8 Ostatnio edytowany przez mr_nasek (2014-09-18 14:35:24)

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?

Jak czytam te komentarze to sobie myślę, że coś jest nie tak...

Przecież o miłość się walczy. Owszem zrobiła coś czego nie powinna, ale żałuje - każdemu zdarza się zrobić coś naprawdę głupiego... ale czemu ma odpuszczać? doszło do niej że go kocha, a skoro go kocha to powinna o niego walczyć. Mam wrażenie, że osoby odpowiadające na tego typu pytania nie rozumieją... przejrzałam wiele wątków i zawsze jak dziewczyna zawini to komentarze 'odpuść' , 'daj sobie spokój' ...
XXIw - popełniłaś błąd, odpuść sobie, nie staraj się, nawet jak go kochasz to Ci przejdzie...

Nie wiem może jestem staroświecka, ale uważam, że o miłość się trzeba starać, a nie pierwsza potyczka i już odpuszczam.

Ludzie wybaczają gorsze rzeczy, nawet zdrady będąc ze sobą, a autorka nie była wobec niego zoobowiązana...

Moja rada: Kochasz go? Porozmawiaj z nim, wytłumacz i powiedz, że Ci zależy i chcesz z nim tworzyć parę.

9

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?

Ciekawe podejście... Kiedy zwykle dziewczyna piszę, ze jej "chłopak", który nie jest oficjalnie chłopakiem, bo on tego nie chce, ale spotykają się i zachowują jak para, pójdzie za inną laską, to zwykle komentarze odnoszą się do tego, że przecież nie byli parą, więc o co dziewczyna ma pretensje. A tutaj takie gromy z jasnego nieba, że jaka ona wielka ladacznica. Przecież z formalnego punktu widzenia nie byli parą, nie było deklaracji, on ciągle jej mówił, żeby się nie zakochiwała i on związku nie chce, więc formalnie byli dwojgiem wolnych dorosłych ludzi. Mogli robić, co im się podoba. I tak szczerze? To ON powinien o nią walczyć, a nie ona o niego, bo jak się najpierw jest "niezdecydowanym", to potem niech się chłopina nie dziwi, że dziewczyna zawiesiła oko na kimś innym.

10

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?

Wybacz, ale jesli ktos przeskakuje z lozka na lozko to trudno tu mowic o jakiejkolwiek milosci. Co innego gdyby odeszla od jednego do drugiego, a potem zrozumiala, ze kocha tego pierwszego.

11

Odp: Walczyć ? Czy odpuścić ?
Jacenty89 napisał/a:

Wybacz, ale jesli ktos przeskakuje z lozka na lozko to trudno tu mowic o jakiejkolwiek milosci. Co innego gdyby odeszla od jednego do drugiego, a potem zrozumiala, ze kocha tego pierwszego.

A co ma miłość do łóżka? o.O W jednym była zakochana, ale nie miała go w 100% bo on nie chciał. Drugi wywołał jakieś emocji i poszło. Może to była forma odreagowania, podświadomego ukarania, diabli wiedzą, ale się stało i z formalnego punktu widzenia pretensji nikt nie powinien mieć.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Walczyć ? Czy odpuścić ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024