Witajcie. Mam pytanie. Jak wykonywałyście łuk na placu manewrowym zdając egzamin na prawo jazdy? Pokonywałyście go na tzw. sposób czy na wyczucie?
Ja oblałam egzamin robiąc łuk na sposób. Macie może jakieś skuteczne porady?
Podzielcie się swoimi doświadczeniami i przeżyciami ![]()
Robiłam na czuja, patrząc w lusterka. Bez żadnej metody. Potem jak będziesz musiała robić takie manewry podczas normalnej jazdy już jako kierowca to nie będzie żadnych słupków, żadnych ograniczników. Chodzi nie tylko o to, żeby zdać ten egzamin, ale także by potem umieć jeździć. Zdawałam trzy razy, za każdym razem łuk wychodził mi idealnie.
Na czuja
4 2014-10-02 17:27:40 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-10-02 17:43:46)
"Na sposób" to jest chyba najgorszy sposób
coś się zestresujesz pójdzie ci kierownica nie tak jak trzeba i już będzie po sposobie. Mnie instruktor uczył zawsze na lusterka i obserwacja linii w lusterkach i tym sposobem można wyjść nawet z niezłej opresji. Polecam i przy okazji pozdrawiam mojego instruktora Pana Grzegorza!
Post edytowany ze względu na naruszenie regulaminu forum - spam.
Oczywiście na wyczucie. Akurat z manewrami na placu nie miałam problemów, przed egzaminem bardziej stresowała mnie jazda po mieście.
Czy w ogóle są na to jakieś niezawodne sposoby? Moim zdaniem nie ma. Trzeba jeździć, próbować i uczyć się do skutku.
Instruktorzy czasem uczą "na sposób", żeby było łatwiej nauczyć. Prawda jest taka, że wyczucia odległości trzeba się nauczyć samemu. I patrzeć w lusterka, żeby zapamiętać odległości. Bardzo ważne jest dostosowanie lusterek do siebie. Jeden jest wyższy, drugi niższy, a lusterka mają być na wysokości oczu i tak ustawione, żeby nie odchylać się, chcąc w nie spojrzeć. Manewrując do tyłu nie można się śpieszyć.