siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-03 13:23:15)

Temat: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Zupełnie nie wiem co jest tego powodem, w końcu już na starcie we wszystkich kontaktach z ludźmi, zwłaszcza z tymi, których nie znam od lat, staram sie bardzo, nie chwalac sie jestem po prostu miła i kulturalna i bardzo się staram nikogo nie urazić.

Problem w tym (nie mój, ale mnie ciekawi co może byc jego przyczyną) ze siostra mojego skarb wydaje się od początku mnie straszliwie wstydzić, gdy tylko pojawiam się na horyzoncie to od razu wycofuje się, nie podejmuje rozmowy, odpowiada od niechcenia, półsłowkami. Nie zależy mi na tym by mnie uwielbiała ale dlaczego mnie unika, i nagle milknie jak wchodzę ja. Dodam, że ona słabo mnie zna. Kilka razy spotkalam sie z jej strony z pomijaniem mojej osoby w towarzystwie jej brata a mojego lubego, a innych kilka razy to straszliwa wstydliwość przede mną. Nie wiem czy ja wygladam groźnie czy jak to jest. Wiem tyle że ona w swojego brata jest bardzo zapatrzona i to był jej ulubiony brat, pewnie nadal jest.

Śmieszy mnie to że chyba widzi we mnie rywalke skoro ma ze mna taki problem ze albo mnie pomija albo milknie gdy wchodze, jakby wszedl co najmniej Lord Voldemort z harry'ego pottera.

Ja chcialabym po prostu bysmy zachowywali sie jak ludzie dorosli, nie jestesmy juz przeciez nastolatkami ani dziećmi. Nie musimy sie kochac tam wszyscy razem, rozległa familia nie jest mi potrzebna do szczescia ale kwasu tez nie lubię i chciałabym by było przynajmniej neutralnie a nie niezrećznie i niweprzyjemnie. Nie bardzo rozumiem co jest jej problemem ale jesli to jakas zazdrosc o brata (inaczej tego nie umiem sobie wyjasnic?) to smieszne strasznie, bo to jest przecież jej BRAT a nie gach.... no ale takie rzeczy to tylko kobiety potrafią... ja jednak chyba jestem wyjątkiem od reguły bo nie wyobrazam sobie nie potraktowac serdecznie dziewczyny swojego brata.

Jej wzrok w mojej obecnosci tez jest dziwny, jakby sie miała rozpłakać (!) i strasznie ma zaniepokojoną minę...mnie to naprawde nurtuje bo pierwszy raz sie z tym spotykam. Kiedy [rzychodzimy razem to jest taka smutna i ma minę zbitego psa.... w jej oczach widzę jakiś zal...   nasze pierwsze rozmowy wygladaly tak, że ja milo ją o cos zapytałam i milo z nia pogadałam, ale jak grochem o sciane, wiec przestałam zagadywac.

Jak myslicie, co moze byc przyczyna takich jej reakcji na mnie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Sama Sobie juź na początku odpowiedziałaś , dlaczego tak się zachowuje . Jej naj naj braciszek znalazł dla Siebie kobiete , a zazdrosna siostra schodzi na drugi plan ZAZDROŚĆ . Widziałam takie sceny zazdrości , jak sistra przy jego dziewczynie ,prawie leźała na bracie , albo ręce zawieszone na ramina brata i   w patrzona w jego oczy , co Ty na to ? I nic nie zrobisz , bo siostra krzyczała , źe to jest jej brat . Dla niej , to własność . A braciszek ogłupiały stał i nie wiedział w którą strone ma patrzeć .

3

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Agatan43, to akurat też znam ale w wydaniu jego mamy, i tez on nie wie gdzie oczy schowac. Tak że wesoła rodzinka nie ma co. Przyszła jakaś i wykradła ich najdroższy skarb ale wiesz co? śmiać mi się z nich chce. Jakiś problem z psychiką mają, ten człowiek nie jest ich własnoscia.

4

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?
abctyulodwea napisał/a:

Tak że wesoła rodzinka nie ma co.
śmiać mi się z nich chce.

Przy takim podejściu do rodziny Twojego lubego, to źle to widzę w przyszłości.
Nie usprawiedliwiam drugiej strony (choć do końca nie wiadome są przyczyny takiego zachowania), ale Twoje podejście trochę niepokoi.

5 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-03 16:44:31)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Już samo szukanie przyczyn zachowania które wyraźnie wskazuje na zaborczosc jego siostry i zazdrosc o inne kobiety, zreszta u jego matki jest podobnie - to usprawiedliwianie ich, więc usprawiedliwiasz, usprawiedliwiasz.

Dlaczego to źle wróży? Wszyscy muszą sobie wyjeżdżac z miodem by zwiazek był udany? Nie, ale jakiegoś MINIMUM chyba nelaży wymagać, a w tym minimum ja osobiscie widzę zachowanie neutralne a nie niechętne za sam fakt że ja w ogóle istnieję. Moim zdaniem nic konkretnego nie wrozy to co ja uważam - mam prawo do własnej opinii a dziwne zdanie na temat niektórych członków rodziny drugiej połówki ma chyba co druga osoba. nie wiążesz się z siostrą/matką/babką i masz prawo uważać ich zachowanie za niezbyt normalne, a ciagle byc z druga osoba w szczesciu i spokoju. Jego wina to to nie jest, rodziny sie nie wybiera. tak że złej wróżce dziękuję ale nie boje sie.

A Tobie się z tego śmiać nie chce? To jakie masz inne odczucia? Może je popierasz i uważasz że to w pełni normalne i ok tak dawać znać tej drugiej osobie że coś z nią nie tak i zaznaczać swoje terytorium jak dzieci zazdrosne o kubeczek lemoniady? Przy czym robić wiele by ta osoba czuła się niechciana i nieakceptowana, no po prostu jak intruz. Wg ciebie to jest ok? I za mało by stwierdzić że one są śmieszne i żałosne? Nie, lepiej może mam płakać i im współczuć? taki etap też mam za sobą ale jak cos sie przeciaga juz trzeci rok i nie zmienia to mówię: dosyć.

Jakos mi do głowy nie przychodzi by urządzać szopki, milknąć, olewać, robic smutna mine bo nie jestem jedyna kobieta jaka zna i ceni??
A może jesteś jak te osoby które opisałam i stąd to zrozumienie dla ich zaborczej natury...

6 Ostatnio edytowany przez luc (2014-09-03 16:44:00)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?
abctyulodwea napisał/a:

Już samo szukanie przyczyn zachowania które wyraźnie wskazuje na zaborczosc jego siostry i zazdrosc o inne kobiety, zreszta u jego matki jest podobnie - to usprawiedliwianie ich, więc usprawiedliwiasz, usprawiedliwiasz.

Nie usprawiedliwiam, co wyraźnie napisałam.

abctyulodwea napisał/a:

Dlaczego to źle wróży? Wszyscy muszą sobie wyjeżdżac z miodem by zwiazek był udany? Moim zdaniem nic konkretnego nie wrozy to co ja uważam - mam prawo do własnej opinii a dziwne zdanie na temat niektórych członków rodziny drugiej połówki ma chyba co druga osoba. nie wiążesz się z siostrą/matką/babką i masz prawo uważać ich zachowanie za niezbyt normalne, a ciagle byc z druga osoba w szczesciu i spokoju. Jego wina to to nie jest, rodziny sie nie wybiera. tak że złej wróżce dziękuję ale nie boje sie.

Źle wróży Twoje podejście do tej sytuacji, w postaci: "śmiać mi się z nich chce" hmm
Oczywiście, że masz prawo mieć swoje zdanie. Ja prawa do tego, ani Tobie, ani nikomu innemu nie odbieram.
Nie musi być "z miodem", ale nie szukasz rozwiązania, tylko się z nich wyśmiewasz. To źle wróży.

abctyulodwea napisał/a:

P.S. A Tobie się z tego śmiać nie chce?

Nie, mnie się nie chce śmiać. Szukałabym przyczyn i starałabym się rozwiązać problem.

abctyulodwea napisał/a:

To jakie masz odczucia? Może je popierasz i uważasz że to w pełni normalne i ok tak dawać znać tej drugiej osobie że coś z nią nie tak i zaznaczać swoje terytorium jak dzieci zazdrosne o kubeczek lemoniady? Jakos mi do głowy nie przychodzi by sie na niego rzucac w ich obecnosci czy robic smutna mine bo nie jestem jedyna kobieta jaka zna i ceni??
A może jesteś jak te osoby które opisałam i stąd to zrozumienie dla ich zaborczej natury...

Być może odpowiedziałabym na te pytania, może coś podpowiedziałabym, ale agresywny ton Twojej wypowiedzi mi nie odpowiada.

Życzę większego spokoju na przyszłość i umiejętności prowadzenia dyskusji.

7 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-03 16:54:40)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Wybacz ale nie mogłam tym razem inaczej zareagować...jak przeczytałam "to źle wróży". Bo uwierz mi mam dośc złych wróżb i wg mnie to co relanie mi źle wróży to ich stosunek do mojej osoby. Ja bardzo lubie byc dla ludzi fair i mila, chce by odplacali mi za akceptację tym samym, skoro mamy byc rodzina. a jesli nie, to przynajmniej niech nie stroją fochów bo mi realnie jest przykro i to bardzo, ja to potem roztrzasam przeżywam, zastanawiam co znów nie tak, czy to moja wina? I długo tak myślałam ale teraz wiem że to nie po mojej stronie leży problem bo ja do niej podeszłam z sympatia. Wkurzyłam sie "doradziłabym ci gdybys nie była tak agresywna"...bo tego typu porady się nie sprawdzają. Ja już byłam miła - nic, byłam neutralna - nic, nie było mnie - nic. Nic się nie zmienia, nadal jestem dla nich intruzem chyba. Jak Ty widzisz wyjście z tej sytuacji? Co Twoim zdaniem mam robić? Pytać je dlaczego mnie nie znoszą, skoro wiem że to zazdrość w czystej postaci? Nie chciałam na Ciebie najeżdżać i nie zrobiłam tego. Ale wg Ciebie co ja mogę...zapytać jej: "Hej, dlaczego jesteś o mnie zazdrosna/dlaczego mnie olewasz albo jesteś zawiedziona moją obecnoscia tutaj?" przecież ona ani się nie przyzna, ani nic, i jeszcze większe napięcie się zrobi.

8

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?
abctyulodwea napisał/a:

Wybacz ale nie mogłam tym razem inaczej zareagować...bo tego typu porady się nie sprawdzają, wybacz.

Zawsze można inaczej zareagować wink
Żadnych porad nie dawałam, więc skąd taka reakcja?

abctyulodwea napisał/a:

Nie chciałam na Ciebie najeżdżać i nie zrobiłam tego.

Zrobiłaś, ale skoro zmieniłaś ton, to mogę podjąć rozmowę.

Jeżeli wiesz na pewno, że to "zazdrość w czystej postaci", to problem jest trudny. Tylko pytanie czy rzeczywiście tak jest?
Inne mogą być przyczyny leżące po stronie jego matki, a inne powody mogą kierować jego siostrą.

W jakim wieku jest jego siostra? Jakie ma ona, a jakie Ty wykształcenie? Czy jest samotna, czy w związku?

9 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-03 17:07:46)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

W międzyczasie jak pewnie pisałaś swoją odpowiedź, to ja edytowałam swój post - poczytaj go znów, tam dodałam jeszcze parę szczegółów może niewiele wnoszących do drogi do rozwiązania ale za to pokazujących jak się z tym wszystkim czuję i skąd ta agresja...z bezsilności.

Jego siostra studiuje, ja też, ale ja jestem kilka lat starsza. Siostra jest w związku ale nie widać by byla specjalnie szczesliwa, choc kto wie. Ale nie bije od niej taka energia jak od osoby zakochanej. Szczerze mówiąc wygląda na osobę która przegrała życie, tak wygląda choć chciałabym się mylić bo od początku życzyłam jej dobrze. jest wycofana i odizolowana, bardzo ociężała w sensie psychicznym, jakaś taka przytłoczona. Z tego co wiem boryka sie z kompulsywnym objadaniem się.

10 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-03 17:16:29)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Choć chyba jestem nieobiektywna... ona ma minę jakby "przegrała życie" dopiero jak widzi mnie. Ja nie jestem Miss World, nie każdemu się podobam, ale brzydulą nie jestem. ale ona też, na litość boską, nie jest brzydką dziewczyną. Więc o co jest zazdrosna? bo też to brałam pod uwagę że może o figurę, wygląd? choć to dziecinne ale jak mam inaczej wytłumaczyć ze ona tak reaguje. jak kiedys byla taka sytuacja ze moj luby wszedł do nich pierwszy to go powitała radosnie i z weselem w oczach, a jak tylko zobaczyła mnie to mina jej zrzedła, Boże ja myślałam że ta biedna dziewczyna się rozpłacze....zupełnie nie wiem o co chodzi. Ona miała taką smutną minę, rany, pierwszy raz w życiu to widzę. Ale tak jest zawsze jak wchodzę ja..

11

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Ale konkretnie w jakim wieku jest jego siostra?
O wykształcenie pytałam, bo siostra mojego męża zawsze miała wobec mnie na tym tle kompleksy.

abctyulodwea napisał/a:

siostra mojego skarb wydaje się od początku mnie straszliwie wstydzić, gdy tylko pojawiam się na horyzoncie to od razu wycofuje się, nie podejmuje rozmowy, odpowiada od niechcenia, półsłowkami. Nie zależy mi na tym by mnie uwielbiała ale dlaczego mnie unika, i nagle milknie jak wchodzę ja. Dodam, że ona słabo mnie zna. Kilka razy spotkalam sie z jej strony z pomijaniem mojej osoby w towarzystwie jej brata a mojego lubego, a innych kilka razy to straszliwa wstydliwość przede mną. Nie wiem czy ja wygladam groźnie czy jak to jest.

To co napisałaś w pierwszym poście (fragment zacytowany), raczej nie świadczy o zazdrości. Chyba, że są jeszcze inne przejawy.
Może sprawiasz wrażenie osoby dominującej, przebojowej? Stąd taka jej reakcja.
Czy Twój chłopak też zauważa to zachowanie? Jeżeli tak, to czy jakoś to tłumaczy?

P.S.
Agresją nic nie zdziałasz. Tu, na forum może to nie mieć znaczenia (najwyżej ktoś nie będzie chciał z Tobą rozmawiać wink), ale chodzi o układy z rodziną Twojego chłopaka. Lepiej jest mieć je przynajmniej poprawne.

12 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-03 17:38:57)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Jeśli chodzi o jej wiek, to 20 lat lub 21, teraz już pewnie to drugie.

Jeśli chodzi o moją przebojowość to hmmm...nie na każdym pierwszym spotkaniu jestem przebojowa, tak naprawdę musiałaby to ocenić osoba trzecia, do wielu dziewczyn może bywam wygadana i wesoła, ale do mężczyzn mam inaczej. Nie jestem raczej przebojowa, jestem raczej cicha, nie narzucam swojej osoby, jak widzę że pozawerbalne sygnały są na nie to od razu daję sobie siana, by się nie narzucać - tak mi się wydaje. Tak było dotychczas i tak jest. Kiedyś, parę lat temu np. na nowej uczelni zagadywałam nowe koleżanki ale potem się okazało, że parę osób zawiodło moje zaufanie i od tamtego czasu nie zagajam do nikogo, nie szukam "przyjaciół".

Jeśli zdarzyło mi się na pierwszym spotkaniu być wobec kogoś przebojową to to była maska na potrzeby ukrycia swojej tremy. Tak się da, naprawdę. Ale gdy poznałam jego siostrę to po prostu uśmiechnęłam się i przywitałam, ona też, ale to było pierwsze i ostatnie spotkanie na którym zachowywała się wobec mnie przyjaźnie. Nie wiem z czego to wynika..

Jej brat a mój ukochany sam pierwszy tego nie podjął gdy rozmawiałam z nim w cztery oczy, to ja zaczęłam kiedyś ten temat. Na niektóre jej zachowania się wkurzył ale większość tłumaczył jej nieśmiałością, problemami w kontaktach z innymi, kompleksami, brakami emocjonalnymi wynikającymi z faktu że rodzice mieli ją trochę w nosie bo byli zajęci karierą. Tak mi to tłumaczy on. Mówi, że jest niesmiała i tak ma do prawie każdego więc się nie powinnam przejmować. No ale... jak tu te wszystkie spotkania przeżyć jak jesteś w ciągłym poczuciu że Twoja obecność blokuje wesołość siostry, brat nie poświęca jej 100% uwagi, nie obejrzy już z nią filmu? On też nie rozumie, że ja sie może czuję niezręcznie w jej towarzystwie. Sam na sam nie chce się spotkać z siostrą a mnie ciągnie mimo tego że wie jak jest. Zagadywałam, byłam miła, pomocna - wszystko to na nic. Nie dawałam jej odczuć że uważam ją za pokrzywdzoną przez los, żadnej litości, nic z tych rzeczy, czysta sympatia... a ona dalej robi to samo.

A co do stosunków to poprawne to ja mam, bo nigdy nie powiedziałam tej dziewczynie nic przykrego ani nie zachowałam się niemile. Powtarzam, zawsze conajmniej neutralnie. Za to ona zrobiła już parę rzeczy bym czuła, że ma ze mną kłopot. Jedna z sytuacji to było wypróbwanie na mnie postawy roszczeniowej, kiedy to obiecałam pomóc jej z zakupami gdy była chora, ale zapomniałam kupić jogurtu. Wtedy miała łzy w oczach i zapytała: "jak to, nie ma jogurtu? to ja lecę po niego..." i posądziła mnie o celowe pominięcie tegoż produktu wink Po czym była na mnie po prostu obrażona. Od tego czasu widzę, że nie jest z nią wszystko w porządku.

13

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?
abctyulodwea napisał/a:

Jej brat a mój ukochany sam pierwszy tego nie podjął gdy rozmawiałam z nim w cztery oczy, to ja zaczęłam kiedyś ten temat. Na niektóre jej zachowania się wkurzył ale większość tłumaczył jej nieśmiałością, problemami w kontaktach z innymi, kompleksami, brakami emocjonalnymi wynikającymi z faktu że rodzice mieli ją trochę w nosie bo byli zajęci karierą. Tak mi to tłumaczy on.

A nie przyjmujesz do wiadomości takiego właśnie wytłumaczenia?
Być może rzeczywiście, po trochę: jest zakompleksiona, nieśmiała, zaniedbana przez rodziców, obawia się, że utraci najbliższą osobę w rodzinie, etc?

Spróbowałabym wyciągnąć ją gdzieś, umówić się na wspólne zakupy, kawę, pogaduchy.
Przy okazji pokazać, że brata nie traci, a jak Wam (Tobie i jej) się ułoży, to może w Tobie zyskać przyjaciółkę/koleżankę.
Gwarancji nie ma, ale może zadziałać.

14

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Trafiły się dwie nieśmiałe osoby, mające kłopot z nawiązaniem kontaktu. Każda z nich ukrywa tę swą nieśmiałość pod inną maską, albo (jedna) milczenia, odpowiadania monosylabami, albo (druga) zagadywania i wesołości. Obie też, w obawie przed (spodziewaną) negatywną oceną i odrzuceniem, stroszą pióra, ta pierwsza wycofując się coraz bardziej, ta druga - obrażając się.

A wystarczyłoby, by któraś z nich zagadała od serca, o swoich własnych uczuciach, o swych lękach, o swej wybujałej i puszczonej wolno wyobraźni. Wówczas obie zobaczyłyby, że są do siebie podobne, bo przeżywają podobne uczucia, bo obu zależy na szczęściu kochanego przez nie człowieka. Mogłyby też zapewnić się, że jedna drugiej nie zagraża oraz stwierdzić, że nie zmieniając swego zachowania obie stawiają tego kochanego mężczyznę w trudnej sytuacji.

15

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Może kiedyś przyjdzie taki czas, ale ta dziewcyzna jest aż tak nieśmiała że nawet na zaproszenie na kawę podejrzewam, że powie, że nie ma czasu albo coś wymyśli. Bo ona naprawdę ma przede mną jakiś dziwaczny lęk. Parę razy próbowałam to przełamać ale ona mnie zbywała. Co do tej kawy...trochę mnie ten pomysł przeraża, bo to będzie tak że będziemy siedziały i patrzyły się na siebie, ja zagadywała, a ona odpowiadała półsłówkami, a ja będę się czuła idiotytcznie - wyżej już pisałam, że ta osoba w ten sposób tylko rozmawia ze mną. Nie sądzę, że sztuczne spotkanie coś zmieni...

Tak ,wiem, może to wynikać z jej nieśmiałości ale jak osoba nieśmiała sama się nie przełamie to naprawdę niewiele można...najlepsze jest to że ona wcale nie traci " " brata bo z tego co mi mówił to przed poznaniem mnie widywal się z nią śrdnio dwa razy do roku. Więc o jakiej utracie mówimy>



Wielokropku, masz trochę racji. Ale nie wiem skąd to usprawiedliwianie postaw a la trzynastolatek: będę tupać bo do braciszka przychodzi jakaś dziewczyna. Nieumiejętność zaakceptowania że brat jest dorosły i ma swoje życie, jest dla mnie nie do wytłumaczenia. Nie potrafię tego zrozumieć, to jest mi obce, jest to dla mnie niebywałe, dzikie, niezdrowe, nienormalne. Jeszcze u dziecka to zrozumiałabym ale nie u dorosłej osoby. Czy my mamy po 13 lat? Przecież taka jest kolej rzeczy, brat to nie jest mąż, który będzie cały czas obok, on nawet powinien mieć swoje życie.

"A nie wystarczyłoby, by któraś zagadała od serca?" - nie, nie wystarczyłoby, niestety. Próbowałam. W tej rodzinie nie rozmawia się o uczuciach, to jest temat tabu. Preferuje się zamiatanie problemów tego typu pod dywan, dawno już to zauważyłam nawet i u swojego ukochanego, ale nie tylko. Nie wystarczyłoby bo ja już to zrobiłam, już zagadywałam od serca, ale ta dziewczyna jest jak z drewna.


Podam przykład: ja zagaduję, uśmiecham się, chcę pogadać o wakacjach/jej ładnym pokoju/studiach/zainteresowaniach - każdy temat jest zbywany natychmiast i oczy jej utkwione są w podłogę. Zaczynam myśleć, że jestem hitlerem w spódnicy ale zaraz się łapię na tym, że: hej! przecież nikt inny tak na mnie nie reaguje. To jak to jest: ja mam problem, czy ona?

16

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Hm... Nikogo nie usprawiedliwiam. smile

Zamiast szukać różnic, znajduj podobieństwa. Te pierwsze oddalają, dzięki zauważeniu drugich - osoba staje się bliższa.

Aaaa! Zanim zaczniesz z nią jakakolwiek próbę kontaktu, pozbądź się złości.

Edit:
Obie macie problem. Nie każ jej mówić, gdy ona ma z tym wyraźnie problem. Mów Ty. Czasem też, wspólne milczenie zbliża (ale tylko wówczas, gdy choć jedna z dwóch osób jest spokojna). smile

17

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Spotkanie przy kawie, to tylko jedna z możliwych propozycji.

abctyulodwea napisał/a:

Podam przykład: ja zagaduję, uśmiecham się, chcę pogadać o wakacjach/jej ładnym pokoju/studiach/zainteresowaniach - każdy temat jest zbywany natychmiast i oczy jej utkwione są w podłogę. Zaczynam myśleć, że jestem hitlerem w spódnicy ale zaraz się łapię na tym, że: hej! przecież nikt inny tak na mnie nie reaguje. To jak to jest: ja mam problem, czy ona?

Zakładając, że przyczyna tkwi w niej.
W takiej sytuacji zapytałabym wprost: nie lubisz mnie? dlaczego? Ja Ciebie lubię. I obie kochamy tego samego mężczyznę. Może dla wspólnego dobra, dogadamy się?
Być może odpowie, może nie. Ale dostrzeże, że Ty widzisz problem.
Być może po prostu rzeczywiście Cię nie lubi (nie zawsze musi być do tego powód) i wtedy na to wiele nie poradzisz.

18

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Ech, to trudne szukać kolejnych tematów na siłę, swoje juz w tej kwestii wiele razy zrobiłam, a na żadne inne tematy wejść nie mogę,  bo to nie jest typ osoby na tym samym poziomie co mój (bez urazy dla niej, dla nikogo - nie wywyższam się, ale muszę to powiedzieć). Dziewczyna generalnie dnie spędza na oglądaniu telewizji, bajek dla dzieci w ilości mnie osobiście przerażającej, nie uprawia żadnego sportu, jest leniwa...ja mam inaczej, lubię aktywność, nie znoszę martnotrawienia czasu na całodniowe seanse filmowe...o czym ja mam z nią jeszcze porozmawiać?... Nie, nie będę złośliwa, pisałam już wiele razy że nigdy nie byłam niemiła i złośliwa wobec niej. Jedyna złość to później na osobności i teraz tutaj na forum.

19 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-03 18:35:37)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Luc, niestety obawiam się, że ta ostatnia opcja jest przewdziwa - nie lubi mnie, nie wiem, może widzi też stosunek swojej i jego matki do mnie, i podświadomie też tak jak matka widzi we mnie zagrożenie .. może ją matka nabuntowała, sama nie wiem, ale smutno mi. Chciałam dobrze. (matka ma stosunek do mnie od początku chłodny, też zazdrość o syna i takie przygody, też lekceważnie mnie w ich towarzystwie, traktowanie jak powietrze- z nią też to wszystko przerabiałam ale w dużo ostrzejszej formie, bo były też docinki po których w domu płakałam, mimo że ja sama nigdy jej złego słowa nie powiedziałam, ale teraz wiem że to był błąd). Trzeba było się bronić i zapytać skąd te złośliwości. Na szczęście siostra nie jest taka, nie doprowadza mnie do łez, stara się nie być złośliwa. Po prostu - jest nieśmiała i smutna jak mnie widzi.

Wydaje mi się, że dalsze prowadzenie tego wątku nie ma sensu. Dziękuję za wszystkie komentarze, będę robiła jak do tej pory: będę neutralna lub miła, będę się starała jak wcześniej porozmawiać z tą dziewczyną jak nadarzy się okazja, ale doświadczenie uczy mnie że pewne osoby z podzieleniem się członkiem rodziny mają kolosalnych rozmiarów problem, urastający do rangi tragedii osobostej. Ja ich zrozumieć nie potrafię. Wiem, że Luc chce dobrze, doceniam to, ale jeśli jeszcze jedna moja próba lub kilka ostatnich które się kroją (delikatne, nie nachalne) nadal nic nie dadzą, to ja sobie dam...siana. Dziewczyna jeśli ma  problem ze sobą to już nie będzie mój kłopot...nie bawię się w terapeutę jeje lęków jeśli zobaczę, że tak jak wcześniej, biję głową w mur.

Może po prostu to "olać" i powiedzieć sobie "Ona cię nie zaakcpetuje skoro miała na to 3 lata i tak się nie stało, a Ty żyj dalej...unikając jej".

20

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Rozumiem, że starasz się ukryć swą złość do niej oraz zniecierpliwienie. Z uczuciami jednak jest tak, że trzeba być doskonałym aktorem, by druga osoba tych prawdziwych nie odkryła, by dała się nabrać na serdeczność.

Błędem jest nie to, że się złościsz, tylko że usiłujesz nawiązać z nią kontakt będąc zła i zniecierpliwiona. Odzłość się i wówczas z nią pobądź. Jeśli tylko ponownie poczujesz złość, skończ spotkanie.
Siostra Twego lubego może i ma kłopoty z kontaktem z innymi (w tym z Tobą), ale prawdopodobnie nie straciła umiejętności odczuwania.

21 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-03 18:43:40)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

@Wielokropek. Koniecznie! Będę robić tak jak mówisz, zresztą uwierz, robiłam tak. Ilekroć traciłam cierpliwość, kierowałam swoją uwagę na inne osoby obecne na spotkaniu i olewałam już ten temat, odzywałam się tylko wtedy gdy ona mnie pytała czy mogę jej podać łyżkę albo gdy chciałam, by podała mi szklankę wink)

Ale...ja nie usiłuję kontaktować się z nią gdy jestem zniecierpliwiona. Ostatnio w ogóle nie kontaktowałam się z nią chyba od lutego. Nie widziieliśmy się z nią.
Jednak niedługo kroi się impreza rodzinna (jak ja to kocham wink ) na której znowu będę się z nią widziała. I już teraz mam stracha czy znowu nie będzie z jej strony wstydu, unikania, nieśmiałości. Ja się postaram być ok i wyzbyć się wkurzenia  które rzekomo po mnie widać, wkurzenia na to, że ja się staram, a ona śpi.

22

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Spokój. smile Spokój i czas to podstawa.
Będzie chciała do Ciebie zagadać - dobrze. Będzie Cię unikała - drugie dobrze.
Znane powiedzenie brzmi "Do tanga trzeba dwojga". Masz bezpośredni wpływ jedynie na swoje zachowanie. smile



Edit:
Nie staraj się. Bądź. smile Albo nie. wink

23

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

A nie możesz po prostu podejść do tej dziewczyny i zapytać, o co chodzi?
Albo zagadać ''wiesz, mam wrażenie, że mnie nie lubisz, a chciałabym, żeby było inaczej''?

To nie boli.

24

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Może matka chłopaka ją podburza przeciwko Tobie? Albo chce być solidarna z matką?
Ala jak ta siostra tak alergicznie na Ciebie reaguje, to ja bym na Twoim miejscu ograniczyła z nią kontakt do minimum, żadnego zagadywania czy pokazywania, że jej zachowanie robi na Tobie wrażenie. Myślisz, że rozmowa z nią coś da? Postaw się na jej miejscu- nie lubisz kogoś a ten ktoś zaczyna drążyć temat... Może się skończyć awanturą i otwartą wojną. Albo uda, że nie wie, o co Ci chodzi. Nie wydaje mi się, żeby nagle była skłonna do szczerych rozmów od serca.

25 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-04 10:55:26)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Też mi się tak właśnie wydaje...ja nigdy nie byłam z tych osób, ktore wyrzucone drzwiami wrócą oknem. Gdy widzę, że komuś nie leżę, czymś go kolę w oczy, to się wycofuję. Nie wierzę w takie przekonywanie innych do siebie na siłę. Nic na siłę, po prostu. Dlatego nadal będę się z nią widywała tylko wtedy, gdy jest to konieczne lub gdy wypada, i nadal będę prezentowac neutralne zachowanie, na pewno nie niegrzeczne - bo takiego wobec niej nigdy nie prezentowalam, wobec niej i wobec nikogo innego z tej rodziny.

Co do tego, że pewnie jest solidarna z matką to zgadzam się że to możliwe, bo reakcje ich matki widać na kilometr, ona na zewnatrz udaje ze mnie lubi, choc ostatnio jej zdolnosci aktorskie znacznie spadły bo chyba nie ma juz sily udawac, w ogole  ostatnio wszyscy dostrzegli ze to maska, mysle ze pozostala czesc rodziny doskonale zdaje sobie sprawę jaki jest jej stosunek do mojej osoby, zreszta osoby spowinowacone z nia mi sugerowaly ze jest to rodzic zaborczy i powinna wypuscic dzieci spod ciasnego klosza. sceny takie jak pomijanie mnie w rozmowie gdy temat dotyczy mnie tak samo jak syna, niepopatrzenie ani na moment w moim kierunku, ignorowanie,  to jest na porzadku dziennym. traktowanie mnie jak powietrze gdy siedze pare cm dalej to norma u niej. siedzisz obok a jakbys byla niewidzialna, jak duch. nie włączy cię w żadną rozmowę a jak sama się włączysz to ona cię wyłączy. ale nie o tym. mysle ze siostra to widzi jak widzimy sie w wiekszym gronie, (bo na co dzien siostra z matka nie mieszka) i tez ma na nią to wpływ, ale liczyłam na to że ma swój rozum.

26

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

tak.bez powodu ktoś cię moze nie lubić, uwierz mi że gdybyś była ze złota, albo byłabyś klonem jej przyjaciółki to tez by ciebie nie lubila.
bo jesteś z jej bratem.
przerabiałam-4lata temu jezdzilam do chlopaka, nigdy nie zostalam na noc, i jaki skutek? tez mnie nie lubiano, bo stanowiłam zagrożenie, konkurencje, czy jak to zwać.
na samo dzień dobry nie podala mi ręki, miałam tak głupią minę gdy odwróciła się plecami.
co z tego ze probowala byc pozniej mila, pozniej gdy w ciazy nawet raz tam nie pojechalam. co z tego.
tak szwagierka.
z tesciowa bywalo roznie, dzis tez bywa różnie. chwalic nie bede, bo moge sie jeszcze zdziwic.

tylko jest jedno ale- nie stawiaj się w znaczeniu Ona Gówniara, Ja Dorosła, My studentki, On mój ukochany.
jesteśmy równi-nie przeszkadzamy sobie.
-kokosić się za ścianą(przepraszam za dosłowność) i to słychać
-późne wizyty(po 22)
-zbyt długie wizyty
-w końcu trwała nieobecnośc brata w domu, podczas gdy ma wykonać swoje codzienne obowiązki
życzę ci powodzenia

27 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-04 11:06:28)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?
nokiaaa napisał/a:

tak.bez powodu ktoś cię moze nie lubić, uwierz mi że gdybyś była ze złota, albo byłabyś klonem jej przyjaciółki to tez by ciebie nie lubila.
bo jesteś z jej bratem.
przerabiałam-4lata temu jezdzilam do chlopaka, nigdy nie zostalam na noc, i jaki skutek? tez mnie nie lubiano, bo stanowiłam zagrożenie, konkurencje, czy jak to zwać.
na samo dzień dobry nie podala mi ręki, miałam tak głupią minę gdy odwróciła się plecami.
co z tego ze probowala byc pozniej mila, pozniej gdy w ciazy nawet raz tam nie pojechalam. co z tego.
tak szwagierka.
z tesciowa bywalo roznie, dzis tez bywa różnie. chwalic nie bede, bo moge sie jeszcze zdziwic.

tylko jest jedno ale- nie stawiaj się w znaczeniu Ona Gówniara, Ja Dorosła, My studentki, On mój ukochany.
jesteśmy równi-nie przeszkadzamy sobie.
-kokosić się za ścianą(przepraszam za dosłowność) i to słychać
-późne wizyty(po 22)
-zbyt długie wizyty
-w końcu trwała nieobecnośc brata w domu, podczas gdy ma wykonać swoje codzienne obowiązki
życzę ci powodzenia

Czy chodzi Ci o to, by nie składać wizyt po 22? W sensie, że to jakby lista tego, czego robić nie wolno? też się z tym zgadzam. Ale nie jestem pewna czy Cię dobrze zrozumiałam. Co do tego, jak zachowała się Twoja szwagierka to też tego nie rozumiem - może ona ma jakieś gigantyczne kompleksy na Twoim tle?

Takie przypadki są mi znane, moja koleżanka gdy weszła z pogodnnym wyrazem twarzy do miejsca w które zaprowadził ją jej chłopak by poznała jego ukochaną siostrę (mówię ukochaną bez ironii) to została przywitana ZEROWYM kontaktem wzrokowym ze strony tejże siostry. I jeszcze siostra zaczela dziwnie modulować głos, zgrywac zwaniarę tak jakby chcac przekazac : "mam cie w d....".  Tak że mojej znajomej starania by było ok tez niewiele dały, nie pomógł uśmiech i szczera chęć poznania się. na to wszystko brat pozniej powiedzial swojej dziewczynie, ze siostra ma kompleksy na jej tle i stad pewnie te uniki. Dla mnie dziecinne. Ja mam na koncie niechcec do poznznaia dziewczyny mojego brata jak bylam DZIECKIEM, mialam wtedy 13 lat, nie wiedziałam na czym polega zycie. Ale potem sie do tej dziewczyny przekonanlam. Uwazam, że dziecko mozna usprawiedliwic ale nie dorosłe osoby, przed takim zachowaniem. Zresztą ja pozniej zaprzyjaznilam sie z tamta brata dziewczyną, a widzę że tutaj nawet neutralna postawa moze nie byc "do zrobienia".

28

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

właśnie coś takiego miałam jak opisałaś.
nie miała kompleksów, również studentka, również ładna dziewczyna i do tego bardzo oczytana.
co potem sie okazało po prostu dziwadlo, znormalniała jak znalazła sobie chłopaka:)

29 Ostatnio edytowany przez abctyulodwea (2014-09-04 11:11:35)

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

A teraz jest lepiej? Jak wyglądają Wasze stosunki teraz? Mnie sie wydaje, że wszystkie takie zachowania tych sióstr wynikają z jakichś problemów ze sobą, tak, ja jako trzynastolatka je miałam też, ale uważam że w wieku lat 25 troche nie przystoi zachowywac sie jak dziecko... czy to tak ciężko objąć rozumem, że brat nie eunuch i w zwiazek wejsc nawet pownien?

30

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

widzimy sie raz na rok, góra dwa. miałam okazję zlać ją od góry do dołu.
nieraz.
normalne relacje.

31

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?
nokiaaa napisał/a:

widzimy sie raz na rok, góra dwa. miałam okazję zlać ją od góry do dołu.
nieraz.
normalne relacje.

No to tak jak u mnie, widzę ją może ze trzy razy do roku, co ciekawe jej brat a moj partner tez nie odczuwa potrzeby czesciej, choc mu mowilam ze jak ma potrzebe to niech sie spotkają. w sumie zauważyłam ze od kiedy dostrzegl jej stosunek do mnie, przestal sie z nia kontaktowac  z taka czestotoliwoscia jak dawniej, choc mu mówiłam że nie chcę, by przez to jak ona mnie postrzega, ucerpialy ich relacje. Nawet go namawiałam do kontaktu z nia bo nie chce nikogo rozdzielac ale jakos mu sie odechciało.

Odp: siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Olej tą dziewczynkę. Ma problem...ze sobą.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » siostra mojego lubego boi się mnie? ale dlaczego?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024