Witam Was bardzo serdecznie.
Piszę, bo mam okropny problem. 3 lata temu rozstałam się z mężczyzną, który był moim pierwszym partnerem seksualnym. W czasie każdego seksu z nim nic mnie nie bolało, nie pojawiła się żadna krew. Od pewnego czasu mam nowego partnera, z którym chcieliśmy przypieczętować nasz związek upojną nocą. Noc wcale nie była upojna. Pojawił się u mnie straszny ból (i na dodatek) krew. Przy wprowadzeniu członka do pochwy musiałam zacisnąć zęby, bo tak bardzo bolało. W czasie penetracji ból się zmniejszył minimalnie, a po wszystkim pojawiła się u mnie krew.
Od czasu rozstania z poprzednim partnerem, aż do opisywanej nieprzyjemnej nocy normalnie chodziłam do ginekologa na badania. Usg. dopochwowe, cytologia, badanie ginekologiczne na fotelu. Wyniki zawsze był ok., bólu podczas badania również nie było.
Zapisałam się już do ginekologa, ale wizytę mam dopiero za ponad dwa tygodnie. Kocham bardzo swojego mężczyznę, pragnę go, ale myśl o ostatniej nocy kompletnie mnie dołuje. Nie wiem co się stało. Wygląda tak jakbym była nadal dziewicą, a już przecież nią nie jestem! ![]()
Pozdrawiam.