co zrobić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: co zrobić?

Jakiś czas temu poznałam w internecie chłopaka. Na początku nie wiedział jak wyglądam. Mogliśmy rozmawiać na wszelkie tematy, nie było to jakoś problematyczne dla nas. Twierdził, że uwiodłam go intelektem. Super nam się dogadywało. Potrafiliśmy słać sobie co dzień wiadomości, nie było znaczenia jaka była pora. Codzień budziliśmy się na dźwięk odebranej wiadomości. I tak zawsze odpisywaliśmy sobie w krótkim czasie. Zawsze mieliśmy czas dla siebie, pomimo, że wokół było tyle obowiązków do wykonania. Postanowiliśmy się umówić. Dopiero dzień przed spotkaniem zobaczył moje zdjęcie. Przyznał, że wyglądam dobrze. Przynajmniej nie wystraszyłam go. tongue Na spotkaniu było super. Był taki, jak się opisywał. W sumie okazał się w moim typie. Nawet po spotkaniu był troskliwy, dopytywał się czy dotarłam bezpiecznie do domu, itd. Jakoś nie dał odczuć, że było coś nie tak.. Pisaliśmy ze sobą od tamtej pory jeszcze częściej. Rano, po południu, wieczorem. Przyznam, że zaczęło mi na nim zależeć. Nigdy nie dawałam mu bezpośrednio do zrozumienia, że tak jest. Po prostu subtelnie flirtowaliśmy, tak jakby ngdy nic, tak jak robiliśmy to wcześniej.. W trakcie dzisiejszej rozmowy smsowej napisał mi nagle wiadomość, że nie jest pewien, czy jeszcze kiedykolwiek będzie w stanie powiedzieć "kocham Cię", brakuje mu tego "czegoś" w naszej znajmości. Niby możemy być znajomymi, któzy pogadają, spotkają się od czasu do czasu, ale nic więcej. Na początku nic nie mówił, bo sam do końca nie był pewien czego chce. Początkowo jeszcze mu zależało. Napisał, że początkowo widział naszą wspólną przyszłość. Jednak teraz coś mu nagle nie grało. Napisał to, bo nie chciał mnie oszukiwać. Zaproponował, że możemy być znajomymi od "intelektualnej uczty", czyli od mądrych dyskusji na różne tematy, ale nic więcej. Udałam, że nie mam żalu do niego, jednak w głębii duszy czuję się zraniona. Może nie tyle przez niego, co przez moje wyobrażenia o lepszym jutrze.... I teraz nie wiem co robić. Czy brnąć w tą niby znajomość czy dać sobie po prostu spokój? Tli się jeszcze gdzieś w głębii duszy iskierka, że to może chwilowe... Że zacznie mu w końcu zależeć.. Szczerze, zależy mi na nim i nie chciałabym rezygnować z niego. Ale jak nad tym mocno się zastanawiam, to wydaje mi się, że to ja popadam w jakieś błędne wyobrażenia... Nie wiem co mam myśleć ani w jaki sposób się zachować. sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: co zrobić?

Doceń, że facet cię szanuje i nie wykorzystuje twojego zakochania, żeby na przykład cię zaliczyć, tylko powiedział ci otwarcie, jak to wygląda z jego strony. Wiem, że zabrzmi to lodowato, ale odpuść. Jeśli jest wartościowym facetem(a wygląda, że jest), to utrzymuj z nim kontak, jesli nie będzie to dla ciebie zbyt trudne, traktowac go jako przyjaciela. Na pocieszenie dodam, że czasami przyjaźń przeradza się w miłość, tylko potrzeba do tego czasu. Póki co, nic na siłę.

3

Odp: co zrobić?

Właśnie doceniam w nim to, że potrafi mnie uszanować. Zauważyłam, że jest tym wartościowym człowiekiem, dlatego zaczęło mi na nim zależeć. Dlatego tak ciężko jest mi się pogodzić z rzeczywistością. Nie mam tej pewności, co będzie jutro. Czy zrozumie i będzie chciał być potem ze mną w związku czy też da sobie całkowicie spokój... A może też pozostanę jedynie jego znajomą... Tego nie wiem. I właśnie się tym zadręczam. Bo nie wiem co szykuje dla mnie przyszłość. Złapałam raz szczęście i nie chcę go wypuścić z rąk. Odpuścić.... To takie trudne się wydaje, wręcz niemożliwe. Strasznie mi zależy i nie chcę rezygnować z niego. Nie chcę żyć w błędnych wyobrażeniach. Nie wiem, co on tak naprawdę może czuć w głębii duszy. Dlatego nie chcę na niego w żaden sposób naciskać. Wiem, że na chwilę powinnam przystopować i nie odzywać się, nie być nachalną. Każdy musi mieć czas na ochłonięcie i przemyślenie sprawy. Jak będę naciskać, to całkowicie może odwrócić się plecami... A nie chcę tego. Co mogę zrobić, gdy "czas na ochłonięcie" minie? Jak stać się tzw przyjaciółką? Jak się zachowywać? Jak sprawić, by mu mogło zależeć?

4

Odp: co zrobić?

Klasyka pierwszego spotkania.
Ktoś powie, że liczy się wnętrze hmmm.
Jak masz czas to możesz utrzymywać kontakt tylko po co?
Lepiej ten czas poświęcić na "next"

5

Odp: co zrobić?

Chyba po prostu musisz być sobą, a nie "sprawiać" by mu zależało, przeciez tu chodzi o to, aby ktoś kochał cię taką, jaka jesteś.

6

Odp: co zrobić?

Albo realizujemy albo snujemy jak w reklamie.
Snujesz o związku i dorabiasz sobie scenariusz -ja wiem, że się zabujałaś.
Realizować nie ma czym ponieważ dał Ci jasno do zrozumienia że nie potrafi powiedzieć "kocham Cię"
On już wie.
Powiem tylko tyle "wake up"

7

Odp: co zrobić?

Póki co targają mną przeróżne emocje. Dlatego w chwili obecnej ciężko jest mi podjąć rozsądną decyzję. Nie chcę żyć w ułudzie, a coś mam wrażenie, że mnie to chyba dopadło.... Nie zamierzam dla nikogo zmieniać się. Dawał takie sygnały, że wydawało się że jest dobrze między nami.. Nie wiem czy to ja się myliłam co do niego czy on po prostu nie jest pewien czego chce...

8

Odp: co zrobić?

Wiadomo nikt nie lubi odrzucienia. Świetnie było w świecie wirtualnym a rzeczywistość swoje.
Wiem wiem, że tak świetnie było i myślałaś jak to wszystko potoczy się a tu zonk.
Nie martw się prawda zawsze boli na początku.
Czas się pozbierać.

9

Odp: co zrobić?

W internecie nigdy nie ma dobrych sygnałów. Jak dla mnie nici z tego i czas zapomnieć.

10

Odp: co zrobić?
thepass napisał/a:

W internecie nigdy nie ma dobrych sygnałów. Jak dla mnie nici z tego i czas zapomnieć.

lub są tak małe, że ciążko wyłapać -różowe okulary.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024