nie odzywa sie... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

1

Temat: nie odzywa sie...

mieszkalam z chlopakiem za granica ok. roku czasu..
Sporo sie klocilismy ale tez bardzo kochalismy
Jego rodzina strasznie miesza sie w nasz zwiazek od samego poczatku... Jego siostra mnie nie lubi, matka chyba tez nie, poniewaz siostra sporo na mnie nagadala.
Od pewnego czasu - gdy zaczelam mu pokazywac jak bardzo mi na min zalezy - coraz gorzej mnie traktowal.
Wymusil na mnie urlop, zebym mogla z nim odwiedzic jego rodzicow.
Byl na mnie wsciekly ze nie dalam rady zalatwic dluzszego urlopu niz tydzien czasu. Chodzil obrazony, caly czas byl na mnie zdenerwowany.
W pewnym momencie sie wkurzylam i powiedzialam zeby sam jechal na ten urlop.
On wtedy sie wystraszyl i probowal mnie jeszcze straszyc ze jak z nim nie pojade to bedzie koniec.
Ja jednak sie uparlam. Mialam tego dosyc ze nie dosc ze wszystko dla niego w ostatnim czasie robilam to on jest na mnie jeszcze wsciekly.
W koncu pojechal sam bo nie mial wyjscia.
Najpierw wydzwanial do mnie wsciekly (w drodze do rodzicow). Pozniej plakal. Plakal coraz bardziej. W sumie to plakal 12 godzin i blagal mnie zebym niczego glupiego nie zrobila w tym czasie kiedy sie nie bedziemy widziec. Wiedzial ze ja pojade do swojej rodziny w tym czasie. Ja go troche uspakajalam mowilam jednak ze nie chce abysmy mieli teraz kontakt poniewaz musimy wszystko spokojnie przemyslec.
Pozniej 2 dni sie nie odzywal az napisal mi 3 smsy jak to strasznie cierpi, ze przysiega na Boga ze mnie kocha, ze nie moze spac, ze caly czas jest smutny.
Ja go troche uspokoilam ale powtarzalam ze potrzebujemy czasu aby wszystko sobie przemyslec
Od tej pory sie nie odzywa. To byl piatek, dzis jest juz sroda...
Myslicie ze moglo mu sie odwidziec? Albo ze mogla go matka z siostra przerobic przeciwko mnie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: nie odzywa sie...

Zadzwon i sie zapytaj.

3 Ostatnio edytowany przez stokrotka162 (2014-08-13 17:47:15)

Odp: nie odzywa sie...

nie chce sie pierwsza odzywac bo wtedy zawsze bedzie mna pomiatal... chcialam mu pokazac ze nie moze sobie na wszystko pozwalac...

raz juz sie pierwsza odezwalam i go prosilam zeby wrocil i od tej pory zupelnie inaczej mnie traktowal...duzo gorzej...

4

Odp: nie odzywa sie...

To olej. Jak mu zalezy to sie odezwie a jak jest glupi i slucha mamy i siostry to jak nie ma 16 lat to nie zawracaj sobie nim glowy. Cale zycie beda Ci zycie zatruwac te baby. A czemu Cie nie lubia??  A tak wogole to albo wystawia Cie na probe i czeka kiedy sie ugniesz albo zachlal pale ze znajomymi.;) obojetnie co musisz pozostac konsekwentna inaczej dupa zbita.

5

Odp: nie odzywa sie...

wiem ze musze pozostac konsekwentna ale cierpie katusze...
on ma 27lat ja 28
on jest strasznie pod wplywem rodziny
jego siostra nie lubi mnie bo jest o wszystko zazdrosna - nie jest szczesliwym czlowiekiem i uwazam ze bratu tez zle zyczy, a mama przez to ze siostra na mnie nagadala... i mama mysli teraz ze unieszczesliwiam jej syna
ale myslisz ze moglo mu sie odwidziec?
bylby w stanie wytrzymac tyle czasu bez kontaktu gdyby naprawde cierpial i bal sie ze pojde do innego faceta?

6 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-08-14 23:03:26)

Odp: nie odzywa sie...

Bierze Cie na przetrzymanie pewnie..co mu sie mialo odwidziec? Milosc i tesknota? Jak naprawde kocha to nie..one go pewnie nakrecily baby wstretne. Powinnas z nim szczerze pogadac,albo Ty albo rodzina. Przeciez to dorosly chlop ale chyba jakis niedojrzaly, widac po tym co piszesz o jego zachowaniu.

A tak w ogole to czemu od razu podejrzewa ze pojdziesz do innego?

7

Odp: nie odzywa sie...

to prawda ze nie jest w 100% dojrzaly...ale nadrobi to...ja ucze go dojrzalosci...
one sa naprawde wstretne...a raczej siostra:(
nie wiem czy mogly one miec taka moc zeby go przekonac zeby dal sobie ze mna spokoj...
a moze kogos tam spotkal kto pomogl mu zapomniec?
ja nie wiem jak on moze tak wytrzymac skoro tak niby cierpial skoro ja mimo jego telefonow i smsow wytrzymac nie moge ;(((((

8

Odp: nie odzywa sie...

bo po pierwsze zawsze sie tego obawial...jest bardzo zazdrosny...pierwsza dziewczyna go zdradzila
po drugie wie ze mam sporo adoratorow
po trzecie zdaje sobie z tego sprawe ze w ostatnim czasie mnie zle traktowal bo napisal to nawet w tych ostatnich smsach w piatek ze "byl glupi i ze byl zlym mezczyzna"

9

Odp: nie odzywa sie...

Albo czekasz albo dzwonisz sama. Nie ma innej mozliwosci. P.s nie sadze ze nauczysz tego czlowieka czegokolwiek.sorry.

10

Odp: nie odzywa sie...

tzn. co masz na mysli?

11

Odp: nie odzywa sie...

prosze niech mi ktos realnie oceni czy moglo mu sie odwidziec mimo tego placzu i smsow:(
jakie jest prawdopodobienstwo?:(

12

Odp: nie odzywa sie...

Sluchaj. Troche dziwnie piszesz, jakos malo obiektywnie jak na swoj wiek. Kto z obcych ludzi ma Ci realnie ocenic ze czy twojemu chlopowi moglo sie cos odwidziec?? Po pierwsze co odwidziec? Tesknota? Milosc? Co konketnie? Po drugie czemu ? Bo go mama lub napotkana osoba namowila?? Czy planowal sie z Toba rozstac? Rozstal sie?? Nie.. To co??? Po trzecie ty sama najlepiej wiesz czy czlowiek z ktorym jestes jest normalny i nic mu sie nie odwidza z chwili na chwile badza za czyjas namowa czy wlasnie jest niezrownowazona osoba jak horągiewka ze niewiadomo co go pierdyknie. Wiec sama sobie odpowiedz na pytanie. Prawdopodobienstwo jest 50%......

13

Odp: nie odzywa sie...

jestem wykonczona i nie umiem obiektywnie myslec:(
komus innemu umialabym doradzic ale sobie nie potrafie...
gdyby nie mamusia i siostrzyczka to nie martwilabym sie, ale wiem jak olbrzymi maja wplyw na niego...
ja nie mam pojecia juz ale cierpie i szukam pomocy....rady....

14

Odp: nie odzywa sie...

Czy ktos inny ma  moze jakies podobne doświadczenia lub chcialby mi cos jeszcze doradzic?
Bede wdzieczna za kazda odpowiedz...

15

Odp: nie odzywa sie...

Zadzwoń do niego i rozwiej swoje pytania które Ciebie dręczą. Duma ważniejsza od spokojniejszych myśli ? wink

16 Ostatnio edytowany przez stokrotka162 (2014-08-13 19:02:34)

Odp: nie odzywa sie...

tu nie chodzi o dume tylko o fakt ze jesli nie bede znowu konsekwentna to przestanie mnie juz calkowicie szanowac...

zreszta on plakal i nie napisze a ja mam pisac? to tez by bylo dziwne

ale dziekuje za odp

17 Ostatnio edytowany przez zanetka45 (2014-08-13 19:10:31)

Odp: nie odzywa sie...

Wiesz znam ten ból kiedy rodzina chłopaka Ciebie nie lubi, bo mam to samo, tylko, że mój chłopak jest tak jak by po mojej stronie, że są zazdrośni. Ale nie raz jak się tak fest o nich pokłócimy to powie, że nie ma miejsca na mnie w jego rodzinie .... Ale to tylko z nerwów . Wiesz zrób może jemu niespodziankę, bądź choćby nie wiem co miła dla jego rodziny wiesz przy nim dla nich bądź słodziutka, zobaczysz wtedy jak zmieni się jego stosunek do Ciebie (wiem coś o tym, bo próbowałam). Bo widzę, że jego rodzina niszczy wam trochę związek. Tak jak u mnie to było do czasu wink . NIe tracie czasu na jego rodzinę, pojedź po udawaj słodziutką on będzie zachwycony i wtedy siostry słuchać się za bardzo nie będzie, ale co prawda to prawda uda się to jeśli będzie miał też swój rozum wink

18

Odp: nie odzywa sie...

juz to robie od jakiegos czasu.,...jestem milusienka...do tylka im wchodze....zreszta do rodzicow zawsze taka bylam...do siostry od jakis 2/3miesiecy...
tym bardziej mnie zle traktowal bo zobaczyl ze ma mnie w garsci...
jego rodzina zniszczyla nam wszystko od samego poczatku:(
nie wiem naprawde czy pod ich presja postanowil ze nie chce juz ze mna byc...

19

Odp: nie odzywa sie...

Wiesz jak chcesz napisz do mnie na gg 44659753 . Możemy trochę o tym podyskutować i zobaczymy co jest źródłem tego i pokładamy wszystko do kupy wink

20

Odp: nie odzywa sie...

Jak mozna komus wchodzic w dupe??? Podlizywac sie? Jeszcze falszywie? Wy sobie kobity nie potraficie chlopa wychowac i dajecie sobie mowic takie slowa i soba pomatiac to macie. Ja tego nie rozumiem.

21 Ostatnio edytowany przez zanetka45 (2014-08-13 19:25:54)

Odp: nie odzywa sie...

Ale Ty nie rozumiesz trzeba być słodką żmijką żeby faceta urobić każdy Ci to powie wink Nikt tu nikomu nie karze w dupę wchodzić nawet nie wolno ale słodziutką można udawać. smile


Takie osoby trzeba pokonywać ich własną bronią smile I właśnie z mojego doświadczenia bycie taką, mną nikt nie pomiatał, bym sobie nie pozwoliła, bo zaraz robie słodką minkę do złej gry i wychodzę na dobrą. Skoro rodzina nie umie uszanować ich syna dziewczyny to trzeba sobie radzić czyż nie ? A chłopak zachwycony jaka to dziewczyna dla jego rodziny jest, a oni ją tak źle traktują smile

22

Odp: nie odzywa sie...

dziekuje Ci bardzo Zanetka, jestes kochana, ale ja nie mam nawet gg, i mam tutaj troszke kiepski internet...jestem w tej chwili u rodzicow...
Ewentualnie mail...

Lalka skoro jestes taka madra i ze wszystkim w swoim zwiazku sobie tak swietnie radzisz to gratuluje. Ja sobie nie radze. Dlatego szukam pomocy m.in. tutaj.
To nie jest falszywe, poniewaz ja szczerze chce zeby bylo miedzyt nami dobrze i zeby one mnie lubily, ale siostry nie przekonam cokolwiek bym nie robila...jest za bardzo zakompleksiona i nieszczesliwa

23

Odp: nie odzywa sie...

Nie rozumiem.prawda. Ja tam nic nigdy nie udawalam i slodziutkiej tez nie udaje. Jak mi dobrze i milo to jestem mila i dobra jak mi zle to mowie o co chodzi a jak sie komus nie podoba to krotka pilka.

24

Odp: nie odzywa sie...

Tylko widzisz tak można robić do czasu, bo w końcu swojego chłopaka/męża zrazisz do siebie, bo w końcu to jest jego rodzina. Skoro chłopak/mąż Twój byłby nie miły dla Twojej rodziny bo jest szczery itp co pisałaś, no to chyba nie za bardzo by Ci się to podobało wink

25

Odp: nie odzywa sie...

ja tez taka na poczatku bylam...."zbyt pewna siebie"...i to mnie zgubilo...bo pokazal ze potrafi mnie zostawic i pozniej to ja za nim wyplakiwalam bo mnie zagial

26

Odp: nie odzywa sie...
stokrotka162 napisał/a:

dziekuje Ci bardzo Zanetka, jestes kochana, ale ja nie mam nawet gg, i mam tutaj troszke kiepski internet...jestem w tej chwili u rodzicow...
Ewentualnie mail...

Lalka skoro jestes taka madra i ze wszystkim w swoim zwiazku sobie tak swietnie radzisz to gratuluje. Ja sobie nie radze. Dlatego szukam pomocy m.in. tutaj.
To nie jest falszywe, poniewaz ja szczerze chce zeby bylo miedzyt nami dobrze i zeby one mnie lubily, ale siostry nie przekonam cokolwiek bym nie robila...jest za bardzo zakompleksiona i nieszczesliwa

Tu jest bingo ! "jest za bardzo zakompleksiona " wiadomo czemu ma takie zachowanie . Napisz na mój emial zanetka45@interia.pl

27

Odp: nie odzywa sie...

Wiec jakos tak mam ze trafiam na gosci ktorzy maja normalnych starych,ktorzy sie nie wtracaja. Po drugie znaja mnie i wiedza ze tylko by sprobowali.. Z moja ex tesciowa sie nie lubilam i mialam to w dupie. A facet jak slucha mamy,siostry i innych to raczej chlopczyk i taki nie ma u mnie czego szukac.

28 Ostatnio edytowany przez zanetka45 (2014-08-13 19:41:09)

Odp: nie odzywa sie...

A widzisz, bo trafiłaś na dobrych teściowych, to za bardzo nie doświadczyłaś tego a z tego co wynika z byłym nie jesteś . Przez rodzine ? Ale to nie ważne.... Ja też mam Mamusie, która się nie wtrąca jest spoko i wgl każdy zięć ją uwielbia i szanuje. Ale rodziny się nie wybiera smile A czemu ma stracić chłopaka przez jego rodzinę ? Co ma szukać chłopaka z normalną rodziną ? Jak kocha chłopaka który ma taką a nie inną ...


Chłopczyk? A może po prostu ma szacunek do niej? Wiadomo, że jak się we wszystkim słucha to tak... A z tego co widzę to on tak chyba do końca się ich nie słucha skoro wciąż z nią jest smile

29 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-08-13 19:58:51)

Odp: nie odzywa sie...
zanetka45 napisał/a:

Ale Ty nie rozumiesz trzeba być słodką żmijką żeby faceta urobić każdy Ci to powie wink Nikt tu nikomu nie karze w dupę wchodzić nawet nie wolno ale słodziutką można udawać. smile


Takie osoby trzeba pokonywać ich własną bronią smile I właśnie z mojego doświadczenia bycie taką, mną nikt nie pomiatał, bym sobie nie pozwoliła, bo zaraz robie słodką minkę do złej gry i wychodzę na dobrą. Skoro rodzina nie umie uszanować ich syna dziewczyny to trzeba sobie radzić czyż nie ? A chłopak zachwycony jaka to dziewczyna dla jego rodziny jest, a oni ją tak źle traktują smile

To jest falszywe i dwulicowe. I tak kiedys wyjdzie. Ja. Tak nie potrafie i juz. Zezarlo by mnie od srodka jak bym tak zrobila. Nie moj charakter. A radzic sobie musi chlop ktory ma chora rodzine a nie nielubiana. Co nie umie starej ustawic ,siostry do pionu? Boi sie? Mozna kulturalnie niekoniecznie chamsko..ale do tego trzeba miec jaja i byc powaznym. A z bylym mezem nie jestem z innych powodow..nie takich..ale to stara i niewazna historia..rozbawilas mnie..haha

30

Odp: nie odzywa sie...

Fałszywe dwulicowe.... ok , ale raz w miesiącu mam spokój z jego rodziną i żyjemy swoim życiem, nie będe sie zamęczać nimi. Ty na Mamę piszesz Stara ? dobrze przeczytałam ? Oj chyba nie tędy droga, a Matki się nie ustawia mimo wszystko, można porozmawiać z kobietą i wytłumaczyć pewne rzeczy...

31

Odp: nie odzywa sie...

dokladnie...mam rezygnowac z naprawde fajnego mezczyzny tylko dlatego bo ma taka rodzine...
to oni go od sienbie uzaleznili. Przez to ze pol zycia harowali za granica ciezko to oin czuje sie wobec nich winny i chce ich wiecznie ze wszystkim uszczesliwiac... oni nie potrafia bez siebie zyc... jest to strasznie meczace....
Chcialabym bardzo zeby pokazal jaja...juz mu mowilam nieraz ze zachowuje sie jak dziecko i ze powinien poslubic swoja rodzine a nie mnie....ale to wszystko nie skutkuje

Zanetka, napisalam do Ciebie!

32

Odp: nie odzywa sie...

Tak ,stara,mama,mamusia.wiadomo o co chodzi. Moja MAMA  jest czsem przeze mnie " ustawiana" jak zbyt daleko sie " zapuszcza" ,na szczescie zdarza sie to rzadko a i wie ze to nic nie da a moze sie skonczyc awantura,zreszta ma mnie za rozsadna osobe i szanuje moje wybory. Jest takie powiedzenie ze starych sobie trzeba wychowac. Ludzie,rodzina,rodzice,znajomi,siostry mezow - pozwalaja sobie na tyle na ile im sie pozwoli. Ja nie pozwalam pakowac sie nikomu w moje zycie a facet tak jak pisalam , koles pod wplywem mamusi i siostry..zenujace..

33

Odp: nie odzywa sie...
stokrotka162 napisał/a:

dokladnie...mam rezygnowac z naprawde fajnego mezczyzny tylko dlatego bo ma taka rodzine...
to oni go od sienbie uzaleznili. Przez to ze pol zycia harowali za granica ciezko to oin czuje sie wobec nich winny i chce ich wiecznie ze wszystkim uszczesliwiac... oni nie potrafia bez siebie zyc... jest to strasznie meczace....
Chcialabym bardzo zeby pokazal jaja...juz mu mowilam nieraz ze zachowuje sie jak dziecko i ze powinien poslubic swoja rodzine a nie mnie....ale to wszystko nie skutkuje

Zanetka, napisalam do Ciebie!

To chyba nie jest taki fajny...???

34

Odp: nie odzywa sie...

Jak facet milczy to znaczy,że mu nie zależy !!!!!!!!!!!Dziewczyny,zrozumcie to!!!!Ja na analizowanie podobnych sytuacji starciłam mnóstwo czasu ,niepotrzebnie.Na szczęście zrozumialam to i spotkałam faceta,ktory dzwoni , nie muszę już analizować,dlaczego.

35

Odp: nie odzywa sie...

on od początku cię ustawił i Ty latałaś koło niego i wcale nie byłaś pewna siebie.
Skoro Cie nie szanuje to odejdź. A pewnie Cię nie szanuje, nie dlatego że mama i siostra mu kazały, tylko nie musi Cię szanować bo tego nie wymagasz

36

Odp: nie odzywa sie...

jest fajny...ma inne zalety...

wczesniej wypisywal non stop za mna i wydzwanial...
w tamtym tygodniu tez dzwonil przez 12h co chwile jak jechal autem....i w piatek te smsy...
ja mu odp na to ze musimy dac sobie czasu i zeby na razie nie myslal o niczym i zajal sie soba....

niby sama mu to doradzilam ale nie wiem czy facet ktory naprawde by cierpial nie odzywalby sie tyle czasu....czy by wytrzymal

37

Odp: nie odzywa sie...

Slucha sie.grzeczny...(!)

38

Odp: nie odzywa sie...

Ale kurcze, chłopak który jest przesiąknięty rodziną tak się zachowuje . Najwidoczniej nie mieliście z takim do czynienia, bo ja miałam i nadal mam . Znalazłam recepturę na jego rodzinę i teraz jest inaczej.... No niestety chłopacy, którzy są za własną rodziną i to bardzo długo im zajmie czasu aż zrozumią pewne sprawy. I z tego co jej piszecie ja też powinnam zostawić swojego chłopaka , bo co? bo mnie nie szanuje? A właśnie, że szanuje !

Jej siostra jest zakompleksiona . Wiadomo czemu się tak zachowuje ...
Mamie "zabrała" syna, każda zaborcza Matka nie lubi swojej synowej ....
Jej chłopak jest związany z swoją rodziną, wręcz nią przesiąknięty, a Ona musi mu pomóc zrozumieć że Oni robią jej przykrość .

39

Odp: nie odzywa sie...
stokrotka162 napisał/a:

jest fajny...ma inne zalety...

wczesniej wypisywal non stop za mna i wydzwanial...
w tamtym tygodniu tez dzwonil przez 12h co chwile jak jechal autem....i w piatek te smsy...
ja mu odp na to ze musimy dac sobie czasu i zeby na razie nie myslal o niczym i zajal sie soba....

niby sama mu to doradzilam ale nie wiem czy facet ktory naprawde by cierpial nie odzywalby sie tyle czasu....czy by wytrzymal

skoro mu kazałas to o co chodzi...?

40

Odp: nie odzywa sie...
zanetka45 napisał/a:

Ale kurcze, chłopak który jest przesiąknięty rodziną tak się zachowuje . Najwidoczniej nie mieliście z takim do czynienia, bo ja miałam i nadal mam . Znalazłam recepturę na jego rodzinę i teraz jest inaczej.... No niestety chłopacy, którzy są za własną rodziną i to bardzo długo im zajmie czasu aż zrozumią pewne sprawy. I z tego co jej piszecie ja też powinnam zostawić swojego chłopaka , bo co? bo mnie nie szanuje? A właśnie, że szanuje !

Jej siostra jest zakompleksiona . Wiadomo czemu się tak zachowuje ...
Mamie "zabrała" syna, każda zaborcza Matka nie lubi swojej synowej ....
Jej chłopak jest związany z swoją rodziną, wręcz nią przesiąknięty, a Ona musi mu pomóc zrozumieć że Oni robią jej przykrość .

skoro cię szanuje, to po co masz go zostawiać??
a autorki nie szanuje, bo sama to napisała

41

Odp: nie odzywa sie...

kazalam mu odpoczac....powiedzialam ze pare dni musimy dac sobie przerwy...ale on twierdzil ze i tak sie odezwie i ja powiedzialam OK..
minal weekend...minal juz prawie tydzien....a on nic....wie ze mnie sie juz urlop skonczyl...ze jechalam sporo kilometrow...nawet nie zapytal czy dojechalam, czy wszystko u mnie ok...no nie wiem czy to mozliwe i czy komus kto cierpi i kto tak bardzo teoretycznie teskni mozna w ogole zakazac sie odzywac

42

Odp: nie odzywa sie...

Zanetka---to Ty pisalas ze czasem Ci mowi ze nigdy nie bedziesz czescia jego rodziny czy nie pasujesz....???

43

Odp: nie odzywa sie...

sznowal mnie przez ponad rok...pozniej zaczal mna pogrywac jak zobaczyl ze mi bardzo zalezy...
moze brak szcunku to za mocne slowa, ale zaczal troche robic co mu sie podoba

dokladnie, nie wiecie jak to jest gdy facet jest przesiakniety rodzina...jest to bardzo bardzo ciezka sytuacja, ktora bardzo niszczy zwiazek, mimo ze facet z wyjatkiem tego jednego problemu jest naprawde w porzadku

44 Ostatnio edytowany przez zanetka45 (2014-08-13 20:15:53)

Odp: nie odzywa sie...
Lalka lalka napisał/a:

Zanetka---to Ty pisalas ze czasem Ci mowi ze nigdy nie bedziesz czescia jego rodziny czy nie pasujesz....???

Że nie będę częścią jego rodziny... Tak mówił na początku do mnie ale jak zaczęłam mu pokazywać jaka jest na prawdę jego rodzina i że ja się tylko bronie zaczął to zauważać i jak coś mówię mu o nich to nie naskakuje na mnie, tylko mówi, że mu jest wstyd za nich i z nimi porozmawia. Tylko widzisz ja na to pracowałam 6 miesięcy na wszystko trzeba mieć złotą radę .

45

Odp: nie odzywa sie...

Moja rada-facet ma cię gdzieś i tyle w tym temacie !!!!! Zapraszam na moje forum,właśnie założyłam dwa wątki - precz z żonatymi i facet się nie odzywa-moje rady i grupa wsparcia.

Nie warto,naprawdę nie warto analizować tego...Ja wiem,to trudne,do mnie to nie trafialo przez ponad rok !!! Aż wreszcie klapki opadly i zrozumialam.

46

Odp: nie odzywa sie...

Krokodyl, dziekuje, poczytam. Choc cos mi sie wydaje ze nasza sytuacja sie mocno rozni...mimo ze jeszcze Twojej nie znam.
Moj sie zawsze odzywal. Teraz wyniknela pewna sytuacja gdzie mamy oboje podjac decyzje czy chcemy byc razem czy nie. On milczy. I boje sie ze podjal decyzje ze nie chce, pod wplywem rodziny.

47

Odp: nie odzywa sie...
Lalka lalka napisał/a:

Slucha sie.grzeczny...(!)

to ironia, czy serio tak uwazasz?

48

Odp: nie odzywa sie...

Stokrota-- w pierwszym poscie nie zamiescilas podstawowych info. O tym ze sama mu kazalas sie nie odzywac i o tym ze ma byc jakas decyzja odnosnie przyszlosci. A to bardzo istotne. Szkoda tylko ze tak sie napisalam bez posiadania tej wiedzy. To zmienia cala postac zeczy.

49

Odp: nie odzywa sie...

wiesz...pisze troche chaotycznie pod wplywem emocji...nie moge opanowac lez

ale obie rzeczy ktore w tej chwili wymienilas sie zgadzaja.

Czy moglabys mi prosze teraz dokladniej napisac co masz na mysli?

50

Odp: nie odzywa sie...

Spróbujcie od nowa. Dajcie sobie jeszcze jedną szanse! smile

51

Odp: nie odzywa sie...

Stokrota-- to jak juz sytuacja zaczyna sie klarowac to napisz jeszcze czemu macie sie rozejsc. Wtedy bedzie wiadomo o co chodzi bo bez tego niebardzo wiadomo o co wogole chodzi.

52

Odp: nie odzywa sie...

o czeste klotnie....glownie z powodu jego rodziny....choc ja od dluzszego czasu probowalam to ratowac i bardzo panowalam nad soba
na poczatku zwiazku byly glupie klotnie poniewaz chcialam rzadzic...pozniej sytuacja sie odwrocila...ale to bylo naprawde na samym poczaku gdzie zacxhowywalam sie tak kretynsko

chcialabym bardzo zebysmy mieli jeszcze jedna szanse:(

53

Odp: nie odzywa sie...

chciałam wszystkim jedynie powiedziec ze wczoraj w nocy sie odezwal:)
nie odpisalam od razu to pisal tez z rana i wydzwanial:)
jednak mu zalezy... obiecuje ze sie zmieni... zobaczymy
poki co to maly sukces ale przynajmniej mam potwierdzenie ze nie ma mnie gdzies...

dziekuje wszystkim za rady a zwlaszcza Zanetce:)

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024