Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona

I kolejny raz - to bolesne rozczarowanie.

Zarysuję problem. Kiedy jesteśmy razem - a konkretnie, kiedy on nie jest w swoich rodzinnych stronach - jest wszystko w porządku. Czuję się kochana i ważna. Jednak, gdy jedzie odwiedzić rodziców i spotka się ze swoimi znajomymi (dochodzi morzzeee alkoholu) cały czar pryska. Potrafi się nie odzywać godzinami, nie pisze czy wrócił do domu. Prosiłam, by pisał jak wraca, nawet pustego sms-a, bym się nie martwiła. Może zrobił to parę razy, a w te Święta znowu powtórka z rozrywki. Wyszedł w sobotę (w sumie nawet nie wiem gdzie), pił z przyjacielem, napisał o 22 że pada mu bateria. Następnego dnia, zaczęłam się martwić - napisałam i zero odpowiedzi. Po 11 wysłał mi meila, że wczoraj "trochę przesadzili" i zgubił telefon. Potem go znalazł i napisał do mnie jakby nigdy nic. Byłam tak rozczarowana, że nie odezwałam się cały dzień. On nie widzi w tym problemu. Że pije do nieprzytomności, nie wie co robi, nie odzywa się. Ja nie potrzebuję kontaktu co parę minut, ale jakieś wieści czy żyje czy nic mu nie jest. Oczywiście - to ja mogłabym pisać, wydzwaniać, ale tu chodzi by to on to czuł, że tak należy. By nie chodziło o kontrolę, a jego świadomy wybór.

Boli mnie, że nie umie zrozumieć, że związek to odpowiedzialność za uczucia drugiej strony. Martwię się, że upija się ZA KAŻDYM razem.
Dużo było rozmów-on mówi, że się zmieni, że się poprawi. A potem znów to samo. Nie mam już na to siły. Gdyby nie to, że jak się nie napije w gronie znajomych to na prawdę miły, fajny facet - odeszłabym. W sumie, jak się nie widzimy ciągle we mnie dojrzewa decyzja o tym. Wstrzymuję się, gdy jesteśmy razem - aż do następnej "imprezki".

Słyszałam rady, by zrobić tak samo. Wyjść gdzieś na całą noc, a potem nie odzywać się itp. Jednak ja nie lubię takich gierek, moja lojalność wobec uczuć tej drugiej osoby jest zbyt silna w środku. Wolę wyjść na frajerkę niż nagiąć swoje zasady i zrobić coś tyko w ramach rewanżu.

Stanęłam na rozdrożu, rozkładam ręce i nie wiem już co mam robić. Próbowałam wszystkiego - oprócz rozstania. Ale to dla mnie już krok ostateczny.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona

a jak często on się tak upija?

3

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona

Erm, Smokingcat, ile razy Ty chcesz, zeby facet Ci wysylal smsy? Od kiedy bycie w pubie/ u znajomych jest zyciu zagrazajaca sytuacja? Szczerze mowiac, jak jestem z przyjaciolmi to wcale niczego nie smsuje, a moj partner pukalby sie w glowe albo dostal prawdziwej nerwowy, gdybym mu zalane teksty wysylala wieczorem.

Jezeli martwisz sie o to, ze za duzo drinkuje, porozmawiaj z nim, a nie rob awantury o to, ze nie dzwoni kazda minute jak z kolegami siedzi.

4 Ostatnio edytowany przez Smokingcat (2013-04-01 17:44:03)

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona

Nie, nie potrzebuję "słodkich smsków" co trzy sekundy. Jednak jak ktoś się nie odzywa przez 12 godzin to chyba nie jest fair?
Po za tym, jak ktoś się upija na tyle, że urywa mu się film/ nie jest w stanie iść a wiem, że wraca zawsze pieszo do domu, bo nie jeżdżą tam autobusy - to może być "niebezpieczna" sytuacja. Ale rozumiem, że ktoś może mieć inne zdanie na ten temat wink

Jak często się upija? - za każdym razem, jak się z kimś spotka. Może to być zarówno raz na miesiąc, jak i kilka razy w tygodniu. Bywa że jest to picie przez kilka dni pod rząd - od rana do nocy bez wytrzeźwienia.

5

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona
Smokingcat napisał/a:

Nie, nie potrzebuję "słodkich smsków" co trzy sekundy. Jednak jak ktoś się nie odzywa przez 12 godzin to chyba nie jest fair?
Po za tym, jak ktoś się upija na tyle, że urywa mu się film/ nie jest w stanie iść a wiem, że wraca zawsze pieszo do domu, bo nie jeżdżą tam autobusy - to może być "niebezpieczna" sytuacja. Ale rozumiem, że ktoś może mieć inne zdanie na ten temat wink

Jak często się upija? - za każdym razem, jak się z kimś spotka. Może to być zarówno raz na miesiąc, jak i kilka razy w tygodniu. Bywa że jest to picie przez kilka dni pod rząd - od rana do nocy bez wytrzeźwienia.

Wiesz, to bardzo niedobrze moim zdaniem, ponieważ alkoholizm to bardzo poważny nałóg. Ciężko jest na tym forum postawić jakąkolwiek diagnozę - jak to faktycznie jest z twoim facetem - czy jest on alkoholikiem czy też nie. Od stawiania diagnoz jest lekarz. Jednak z Twojego opisu wynika, że on jest alkoholikiem. Kilka dni picia pod rząd? Wyobrażasz sobie takie życie?
Na pewno masz powody do zmartwienia, poczytaj na forum wątki żon alkoholików, ich życie to piekło!
Dla mnie wyjścia są dwa - albo on widzi problem i zaczyna coś  z nim robić, albo nie robi nic i zostaje z tym sam. Pamiętaj, że sama jesteś odpowiedzialna za swoje szczęście.

6

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona

Onaona, czys Ty glowe postradala? Facet od czasu do czasu pare piw wypije, to juz jest alkoholikiem?! Mloda nie jestes/ kiedys nie bylas?

Smoking, przesadzasz. Jest doroslym facetem, do domu moze dojsc. Co najwyzej, przekonaj go, zeby zamowil taksowke nastepnym razem. A 12 godzin niedzwonienia to nie koniec swiata. Faceci sa praktyczni. Po kiego grzyba ma dzwonic jak sie nie pali/ nie jest w podbramkowej sytuacji/ nie musi powiedziec, ze sie spozni. No i w sumie jest w tym sens.

7

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona
adlernewman napisał/a:

Onaona, czys Ty glowe postradala? Facet od czasu do czasu pare piw wypije, to juz jest alkoholikiem?! Mloda nie jestes/ kiedys nie bylas?

Smoking, przesadzasz. Jest doroslym facetem, do domu moze dojsc. Co najwyzej, przekonaj go, zeby zamowil taksowke nastepnym razem. A 12 godzin niedzwonienia to nie koniec swiata. Faceci sa praktyczni. Po kiego grzyba ma dzwonic jak sie nie pali/ nie jest w podbramkowej sytuacji/ nie musi powiedziec, ze sie spozni. No i w sumie jest w tym sens.

Chorobę alkoholową znam od podszewki. Alkoholik nie musi pić codziennie. Znam alkoholika, który pije kilka razy do roku i za każdym razem wpada w ciąg trwający od kilku do kilkunastu dni.
Autorka wątku napisała, że jej facet czasami pije kilka dni pod rząd, to mnie zaniepokoiło.

8

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona
onaona napisał/a:

Chorobę alkoholową znam od podszewki. Alkoholik nie musi pić codziennie. Znam alkoholika, który pije kilka razy do roku i za każdym razem wpada w ciąg trwający od kilku do kilkunastu dni.
Autorka wątku napisała, że jej facet czasami pije kilka dni pod rząd, to mnie zaniepokoiło.

Autorka nie pisze, ze idzie w kilkudniowe ciagi, co faktycznie byloby niepokojace, ale, ze ma tendencje do upijania sie na imprezach. Wszystko tu zalezy. Jako studentka myslalam, ze party bylo nudne jak zesmy sie nie wprawili porzadnie. Glupie jak glupie, ale to byla "odznaka honoru" narzekac na nastepny dzien na kaca. Ot, po prostu, bylismy mlodzi i troche idiotyczni. Jezeli picie chlopaka Autorki jest tylko takie, to sie nie ma co przejmowac- jest to buractwo, ale buractwo typowe dla dwudziestokilkuletnich mezczyzn. Inna sprawa, jezeli on ciagle sie tak "bawi". Co innego impreza w piatek, co innego kazdy dzien w pubie.

9

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona
Smokingcat napisał/a:

Jak często się upija? - za każdym razem, jak się z kimś spotka. Może to być zarówno raz na miesiąc, jak i kilka razy w tygodniu. Bywa że jest to picie przez kilka dni pod rząd - od rana do nocy bez wytrzeźwienia.

Mnie to rowniez by zaniepokoilo...

10

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona
niunia77 napisał/a:
Smokingcat napisał/a:

Jak często się upija? - za każdym razem, jak się z kimś spotka. Może to być zarówno raz na miesiąc, jak i kilka razy w tygodniu. Bywa że jest to picie przez kilka dni pod rząd - od rana do nocy bez wytrzeźwienia.

Mnie to rowniez by zaniepokoilo...

OK, nie doczytalam. Jezeli tak jest, to facio ma problem, nie ma sie co oszukiwac.

11 Ostatnio edytowany przez malina.m (2013-04-02 18:57:25)

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona
Smokingcat napisał/a:

Boli mnie, że nie umie zrozumieć, że związek to odpowiedzialność za uczucia drugiej strony. Martwię się, że upija się ZA KAŻDYM razem.
Dużo było rozmów-on mówi, że się zmieni, że się poprawi. A potem znów to samo. Nie mam już na to siły.

Facet ma prawdopodobnie problem z alkoholem,moze byc uzalezniony.
Dlatego nie jest w stanie zrozumiec co to odpowiedzialnosc ,ani nie widzi problemu.Obiecuje tysiace razy ,ale dopoki nie zacznie sie leczyc ,nie bedzie umiał dotrzymac obietnicy.Wierzę Ci ,ze nie masz siły,bezradnosc w te sytuacji jest dobijajaca.Warto sie zastanowic nad takim zwiazkiem ...

12

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona

Smoki.... jezeli rozmow bylo sporo na ten temat, to postaw sprawe na ostrzu noza - albo, albo.
O ile wybierze to co zazwyczaj ( zalewanie sie z kumplami), to nie sadze, zeby rokowalo to dobrze.
Jezeli jedyna forma towarzyskiej aktywnosci jest zalewanie sie w trupa, no to model mocno dyskusyjny.
Musisz tylko byc konsekwentna - straszenie odejsciem, kilkudniowe obrazanie sie, nic nie dadza. Facet przyzwyczai sie , ze tylko grozisz i nic z tym dalej nie robisz.
Nie bagatelizowalabym problemu - zycie z osoba z problemem alkoholowym to pieklo.
Obojetnie, czy on juz alkoholik, czy tez nie, nie musisz sie godzic na takie zachowania.

13

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona
betina2 napisał/a:

Musisz tylko byc konsekwentna - straszenie odejsciem, kilkudniowe obrazanie sie, nic nie dadza. Facet przyzwyczai sie , ze tylko grozisz i nic z tym dalej nie robisz.

Niestety, już chyba do tego doszło. Raz nie odezwałam się cały dzień, to nie zrozumiał, iż coś-jest-nie-tak, tylko "myślał, że jestem zajęta i nie mam czasu odpisać".
Zawsze byłam zdania, że trzeba jak najwięcej rozmawiać-ale teraz czuję jakbym rozmawiała sama ze sobą. Zresztą już mnie to zmęczyło. Jego  również. Jestem na etapie "totalne zniechęcenie". Domyślam się niestety, jaki będzie następny.

14

Odp: Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona

ja z taką osobą byłam przez ponad 6 lat i uwierz mi nie zmieni się on nigdy, uciekaj od niego jak najdalej bo samą siebie doprowadzisz do ruiny, mało tego że 6 lat życia mam stracone na beznadziejnej miłości to do tej pory życie mi obrzydza i wszystkie moje plany niweczy także jak masz w sobie siły to odejdź jak najdalej

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Upija się, nie odzywa - jestem już tym strasznie zmęczona

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024