Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

Dzień dobry!

Od jakiegoś czasu szukam w sieci opisu doświadczeń mam z podróży pociągiem z +- 2,5-rocznym dzieckiem. Nie szukam sensu stricte poradników typu co ze sobą zabrać do bagażu podręcznego, bo to wiem; mam też wiedze nt. biletów. Mi chodzi o podróż mamy z dzieckiem - czyli kobiety zdanej w podróży tylko na siebie.
Chciałabym wziąć moją córeczkę do mamy na kilka dni. Maleńka w lipcu skończyła 2,5 roku. do tej pory jeździliśmy tylko autem i nie miała z taką podróżą żadnych problemów. Ale tu była nas przynajmniej dwójka dorosłych i zawsze można się było gdzieś zatrzymać na godzinkę i odpocząć.
Przewidywana przeze mnie podróż będzie trwała jakieś 3h20min (oczywiście trzeba wziąć pod uwagę możliwe spóźnienie, choć ostatnio nie zdarzało się to).

Drogie Panie - jechałyście kiedyś z 2,5-lakiem pociągiem typu TLK? Jakie macie doświadczenia? Jak reagowały dzieci na taką jazdę - proszę, podzielcie się własnymi doświadczeniami - będę wdzięczna!!!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

Ja jeździłam wielokrotnie przez całą Polskę i wydaje mi się, że im mniejsze dziecko tym lepiej.
Moja Młoda to był (i jest) śpioch w podróży - niezależnie od pory dnia przesypia większość jazdy.
Jedyny problem stanowi przewijanie po kupie w zatłoczonym pociągu tongue ale jeżeli dziecko już się załatwia to warto wziąć ze sobą nocnik albo nakladkę na sedes albo papierowe nakladki jednorazowe - w zaleznosci od umiejetnosci dziecka.

3

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam
Maugosias napisał/a:

Drogie Panie - jechałyście kiedyś z 2,5-lakiem pociągiem typu TLK?

Wielokrotnie. Najgorsza część podróży to wsiadanie po tych koszmarnych, wysokich, prawie pionowych stopniach - z dzieckiem, bagażem, misiem, soczkiem, lizaczkiem... wink Potem już luzik. W TLK jest obowiązkowa rezerwacja miejsca, więc nie ma strachu, że będziesz stać z maluchem na korytarzu - dziecko nie płaci za bilet, ale jeśli chcesz, by miało swoje własne miejsce, musisz wykupić mu miejscówkę, inaczej trzymasz bąbla parę godzin na kolanach hmm (dopiero doczytałam, że wiedzę na temat biletów posiadasz, ale skoro już się wymądrzyłam, to zostawię ku potomności tongue). Przewinąć, fakt, nie ma gdzie, a kible są brudne i cuchnące.

Maugosias napisał/a:

Jak reagowały dzieci na taką jazdę

A to już zależy od dziecka wink I od tego, jak reaguje na nowości. Moja córka kontempluje widoki albo śpi i ma wszystko gdzieś big_smile

4

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam
BabaOsiadła napisał/a:
Maugosias napisał/a:

Drogie Panie - jechałyście kiedyś z 2,5-lakiem pociągiem typu TLK?

Wielokrotnie. Najgorsza część podróży to wsiadanie po tych koszmarnych, wysokich, prawie pionowych stopniach - z dzieckiem, bagażem, misiem, soczkiem, lizaczkiem... wink Potem już luzik. W TLK jest obowiązkowa rezerwacja miejsca, więc nie ma strachu, że będziesz stać z maluchem na korytarzu - dziecko nie płaci za bilet, ale jeśli chcesz, by miało swoje własne miejsce, musisz wykupić mu miejscówkę, inaczej trzymasz bąbla parę godzin na kolanach hmm (dopiero doczytałam, że wiedzę na temat biletów posiadasz, ale skoro już się wymądrzyłam, to zostawię ku potomności tongue). Przewinąć, fakt, nie ma gdzie, a kible są brudne i cuchnące.

Maugosias napisał/a:

Jak reagowały dzieci na taką jazdę

A to już zależy od dziecka wink I od tego, jak reaguje na nowości. Moja córka kontempluje widoki albo śpi i ma wszystko gdzieś big_smile

O właśnie, coś takiego mi chodzi smile Super! Dzieki

5

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

Proszę bardzo smile

Gdyby Ci czegoś zabrakło, to w TLK po wagonach chodzi sprzedawca z wózkiem - kawa, herbata, soczki, słodycze - drogo jak sto choler, no ale w razie czego dobrze, że jest smile

Aha - jeśli planujesz zabawiać dziecko filmikami/bajeczkami na urządzeniu wymagającym ładowania - zapomnij big_smile albo zaopatrz się w tak zwany power bank. Gniazdek w TLK nie ma (no dobra, w JEDNYM pociągu widziałam big_smile).

A jeśli możesz i nie boisz się - zdecyduj się na podróż nocą. Jest wbrew pozorom bezpieczniej, pusto i cicho, a dziecko ma większą szansę przespać podróż.

NIEKTÓRE pociągi TLK mają klimatyzację - odradzam wtedy sadzanie dziecka przy oknie (klima jest właśnie tam, genialnie hmm umiejscowiona na wysokości uszu małego dziecka). Albo zapakuj jakąś czapeczkę/opaskę/nauszniczki.

6

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

Kilka lat temu jeździłam kilka razy z dzieckiem z jednego końca Polski na drugi, podróż pociągiem ok 12 godzin.
Miał wtedy 2-3 lata.

Za każdym razem dziecko dobrze znosiło podróż, nic nie marudził, chętnie patrzył przez okno, spał. Było ok, bez względu na to czy jechaliśmy sypialnym, czy też w normalnym przedziale z innymi ludźmi. Dziecko się nie nudziło podczas tej długiej podróży, ale to jechaliśmy zawsze nocnymi, więc większość przespał. Z rana podziwiał widoki przez parę godzin, czasem chodziliśmy po wagonie, staliśmy, problemów z nim nie było. Podróż znosił lepiej ode mnie smile

Ale każde dziecko jest inne.

7

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam
BabaOsiadła napisał/a:

Proszę bardzo smile

Gdyby Ci czegoś zabrakło, to w TLK po wagonach chodzi sprzedawca z wózkiem - kawa, herbata, soczki, słodycze - drogo jak sto choler, no ale w razie czego dobrze, że jest smile

Mała kawa kosztuje 8 zł. I cukru też dostaje się mało. Lepiej zaopatrzyć się za wczas big_smile

Do 4 roku życia można zamówić bilet na miejsce dla matki z dzieckiem.
Ja jechałam ze swoją 5 miesięczną córką prawie 9h pociągiem w dzień. Na szczęście to spokojne dziecko więc tylko rozśmieszała pasażerów. Co do tego wsiadania do pociągu rzeczywiście jest stres, ale zawsze jest ktoś kto pomoże. Z resztą konduktor zawsze informuje o zamknięciu wagonu. Najgorsze jest to, że nie wiedziałam o dodatkowym wagonie dla matki z dzieckiem... Jechałyśmy ze wszystkimi ludźmi. 7/8 zajętych miejsc było gorąco.

8

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

To zależy od dziecka.
Są dzieci, które będą spały, patrzyły przez okno, a są takie, które będą płakać/marudzić.
Może najpierw pojedźcie sobie na małą wycieczkę pociągiem gdzieś niedaleko, max. godzinkę drogi?
Sprawdzisz, jak dziecko będzie się zachowywało.

9

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

ja zawsze unikam przedziałów z 2 latkami-3 ,lub rzędów,  widok  dzieci w tym wieku działa na mnie jak  woda świecona na diabla
Mam bardzo ,ale to bardzo negatywne doświadczenia   w podróżach  obok takich dzieci jako współpasażer. Piekło to za mało powiedziane, na tvn 45 minutowa  super niania to Pikuś co przez multum godzin musiałam znosić obok histeryka  i rozdarciucha przebrzydłego .
Cale szczęście ,ze niektóre linie lotnicze wymyśliły super idee biznes klasy gdzie dzieciom wstęp wzbroniony, może koleje kiedy tego pomysłu się doczekają, albo ktoś  w końcu weźmie się za wychowanie dzieci  , bo brak tego istotnego  czynnika obserwuje od dobrych 10 lat  typu dziecku wszystko wolno i caly swiat ma się podporządkowywać pod niego a nie odwrotnie

10

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

Mój półtoraroczniak nienawidzi siedzieć w miejscu, nienawidzi być zamknięty w jednym pomieszczeniu, więc ja po prostu unikam takich transportów, żeby ludziom oszczędzić piekielnych wrzasków.

11 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2014-08-26 23:15:07)

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam
Cynicznahipo napisał/a:

Mój półtoraroczniak nienawidzi siedzieć w miejscu, nienawidzi być zamknięty w jednym pomieszczeniu, więc ja po prostu unikam takich transportów, żeby ludziom oszczędzić piekielnych wrzasków.

No właśnie ja też biorę pod uwagę takie rzeczy - "nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe". Dlatego nie przewożę pociągami zwierząt, nie pijam w podróży komunikacją publiczną nawet najlżejszych alkoholi (niektórzy pasażerowie myślą, że się świetnie maskują i chleja na potęgę), no i właśnie - podróż z dziećmi...

Jak jechałam TLK 1.sierpnia, w przedziale obok jechały panie z dziećmi tak na oko 8-10letnimi, czyli już stosunkowo dużymi, którym można wytłumaczyć, że pewne zachowania bywają uciążliwe dla innych pasażerów. Tym tego nie wyjaśniono - krzyki, ganianie i tupanie po korytarzu (czym innym jest w miarę spokojne przechadzanie się dla rozprostowania nóg)... A paniusie nawet nie starały się czymś zajać tych dzieci. Ja już nie wymagam, żeby każdy na tyle lubil czytać, żeby przestusiował w ciągu 5 godzin 200-stronicową książkę, ale przecież CHYBA (?) każdy ma jakies zainteresowania - mozna kupić choćby prase tematyczną...

Z 2,5-latkiem jest właśnie ten problem, że bywa ruchliwy, wszystko go interesuje, bywa towarzyski, a nie każdy współpasażer musi być tym zachwycony. Przedział dla kobiet w ciąży i z dziećmi do lat 4. - hmmm... Powiedzmy, że wsiądę do takiego z dzieckiem, a zaraz potem matki z niemowlakami, które chętnie by pospały... a mojej córze zbierze się na "gadanie" i ruchliwość - czyli przedział dla ludzi z dziećmi o takim "rozstrzale wiekowym" też może nie być pomocny dla wszystkich chętnych.

Cóż, chyba na razie nic z tego nie będzie... Muszę chyba poczekać do przyszłej wiosny. Pół roku dla tak małego dziecka to dużo - przez ten czas się zmieni, zacznie bardziej się interesować różnymi rzeczami, którymi bedzie mozna małą zajać.

Dzięki wszystkim za wypowiedzi. Jak jeszcze coś komuś do głowy w tym tygodniu przyjdzie, to chętnie przeczytam smile

12

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam
mortisha napisał/a:

ja zawsze unikam przedziałów z 2 latkami-3 ,lub rzędów,  widok  dzieci w tym wieku działa na mnie jak  woda świecona na diabla
Mam bardzo ,ale to bardzo negatywne doświadczenia   w podróżach  obok takich dzieci jako współpasażer. Piekło to za mało powiedziane, na tvn 45 minutowa  super niania to Pikuś co przez multum godzin musiałam znosić obok histeryka  i rozdarciucha przebrzydłego .
Cale szczęście ,ze niektóre linie lotnicze wymyśliły super idee biznes klasy gdzie dzieciom wstęp wzbroniony, może koleje kiedy tego pomysłu się doczekają, albo ktoś  w końcu weźmie się za wychowanie dzieci  , bo brak tego istotnego  czynnika obserwuje od dobrych 10 lat  typu dziecku wszystko wolno i caly swiat ma się podporządkowywać pod niego a nie odwrotnie

Napisałam właśnie poniżej w notce o takich dzieciach, ale nieco starszych niż moje, które już pewną ogłade powinny mieć. Nie zamierzam powielać tego błędu - zrobię, co w mojej mocy. Sama jeździłam pociągiem jako dziecko i jakoś nigdy się nie nudziłam na tyle, by zatruwać zycie współpasazerom tongue

13

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam
Cynicznahipo napisał/a:

To zależy od dziecka.
Są dzieci, które będą spały, patrzyły przez okno, a są takie, które będą płakać/marudzić.
Może najpierw pojedźcie sobie na małą wycieczkę pociągiem gdzieś niedaleko, max. godzinkę drogi?
Sprawdzisz, jak dziecko będzie się zachowywało.

To by było najlepsze, ale niestety dla nas niewykonalne z różnych powodów sad
Pozdrawiam1

14

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam
Maugosias napisał/a:

Z 2,5-latkiem jest właśnie ten problem, że bywa ruchliwy, wszystko go interesuje, bywa towarzyski, a nie każdy współpasażer musi być tym zachwycony.

Chyba niepotrzebnie się aż tak przejmujesz i z góry zakładasz, że to Wy będziecie kłopotem dla innych. Kto wie, może Twoja córeczka będzie grzecznie drzemała, a do przedziału wsiądzie matka z ryczącym niemowlakiem? wink Albo po korytarzu będzie biegać banda pijanych żołnierzy?

Ja bym nie odkładała tej podróży. Co innego, gdy już wiesz, że dziecko kiepsko znosi podróż - wtedy nic na siłę, bo po co męczyć siebie, malucha i współpasażerów.

Zresztą ludzie w podróży są na ogół fajni. Proponują pomoc, zagadują, częstują, tłoczą się we 2 na jednym miejscu, żeby "ten słodki dzidziuś mógł się położyć" big_smile, a mnie ochrzaniają, jak wymagam pewnych rzeczy, bo "to tylko dziecko i jemu wolno" yikes

15 Ostatnio edytowany przez Maugosias (2014-08-27 19:07:19)

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam
BabaOsiadła napisał/a:
Maugosias napisał/a:

Z 2,5-latkiem jest właśnie ten problem, że bywa ruchliwy, wszystko go interesuje, bywa towarzyski, a nie każdy współpasażer musi być tym zachwycony.

Chyba niepotrzebnie się aż tak przejmujesz i z góry zakładasz, że to Wy będziecie kłopotem dla innych. Kto wie, może Twoja córeczka będzie grzecznie drzemała, a do przedziału wsiądzie matka z ryczącym niemowlakiem? wink Albo po korytarzu będzie biegać banda pijanych żołnierzy?

Ja bym nie odkładała tej podróży. Co innego, gdy już wiesz, że dziecko kiepsko znosi podróż - wtedy nic na siłę, bo po co męczyć siebie, malucha i współpasażerów.

Zresztą ludzie w podróży są na ogół fajni. Proponują pomoc, zagadują, częstują, tłoczą się we 2 na jednym miejscu, żeby "ten słodki dzidziuś mógł się położyć" big_smile, a mnie ochrzaniają, jak wymagam pewnych rzeczy, bo "to tylko dziecko i jemu wolno" yikes

Właśnie sprawa mi się rozwiązała sama na niekorzyść sad
Jeszcze z początkiem sierpnia na rozkładach jazdy w necie widniało dla mnie takie fajne połączenie (jazda ok. 3godz.20 min.), a wczoraj patrzę i już je zdjęli na rzecz łączonego autobusowo-kolejowego (5 godzin), bez żadnego komentarza dlaczego. Mam już teraz tylko jedno połączenie bezposrednie - ponad 5 godzin, prawie 5,5 i to w środku dnia (jakby było w nocy, to mała prędzej by spała). Na razie odpada - za długo jak na pierwszy raz.

Pozdrawiam!

16

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

Cholerne PKP hmm

Pozdrawiam Cię serdecznie smile

17

Odp: Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

Hej!

Powracam do tego tematu, żeby go ze swojej strony zakończyć.
Nasz wyjazd musiałam odwlec w czasie - bo, jak już wspomniałam, najpierw koleje zlikwidowały interesujące mnie połączenie na jakiś czas, a później nie chciałam jechać w zmierzłe pogody.

Wybrałam się więc z córeczką w podróż końcem kwietnia br.
Faktycznie - strach ma wielkie oczy. Moje dziecko przez 2/3 podróży było istnym przykładem dobrego zachowania - rysowała na zmazywalnej tablicy (na drugiej stronie można było rysować kredą) i układała magnetyczne układanki - kupiłam taki zestaw w Internecie - super sprawa! Przez ostatnią godzinę trochę biegała po korytarzu, ale na szczęście pociąg nie był przeładowany, wiec miała sporo miejsca na psoty. Wielu współpasażerów faktycznie jest naprawdę fajnych i sami uśmiechają się do dziecka, jeśli ono samo do wszystkich startuje z uśmiechem (akurat moja córeczka lubi ludzi).

To tyle podsumowania. Pozdrawiam

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Podróż pociągiem z 2,5-letnim dzieckiem - doświadczenia mam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024