Jesteście żonami, narzeczonymi, dziewczynami swoich facetów.... pewnego dnia, nocy partner robi skok w bok lub ma poprostu romans..... chciałybyście o tym wiedziec? Czy wolałybyście żyć w słodkiej niewiedzy? Jestem ciekawa.... Czy sprawdza sie w tym powiedzenie... czego oczy nie widzą temu sercu nie żal.. czy jednak wolałybyście wiedzieć, żeby ktos Wam powiedział (zaskładamy że on tego nie zrobi sam) otworzył oczy?
Ja powiem Wam gdy byłam w stałym związku ok 4 lat podejrzewałam, że cos jest nie tak... zaczełam podpuszczac znajomych i kiedys wyszło.... zdradził.... a co najlepsze dopiero po Naszym rozstaniu ludzie zaczeli mówic... według mnie troche za późno.... gdzie byli wczesniej?!