Witam.Moja historia jest dosc dluga i smutna...Bylam z chlopakiem 4 lata.Byl moja pierwsza prawdziwa miloscia.Zaczelismy byc razem kiedy mialam prawie 17 lat,on prawie 19...Zakochalam sie w nim bez pamieci.Liczyl sie tylko on.Naprawde bylo nam dobrze,dopoki nie wydarzyl sie glupi incydent.Kupil auto,na ktore bardzo dlugo oszczedzal pieniadze,okazalo sie,ze numery sa bite (bylo sprowadzone z Niemiec).Skonczylo sie na tym,ze stracil i kase i auto.Od temtej pory strasznie sie zmienil.Z nikim nie chcial rozmawiac,normalnie totalna zalamka.Oczywiscie wszystko odbilo sie na mnie.Nie rozmawialismy,nie sypialismy ze soba az w koncu przyjechal i oznajmil,zebysmy zostali przyjaciolmi.Walczylam o Nas,ale ile mozna.Zaczelam nowe zycie,choc bylo mi bardzo ciezko.Po 10 miesiacach spotkalismy sie.Powiedzial,ze bylam,jestem i bede jedyna osoba,ktora kocha,ze chce byc ze mna,ze przeprasza,ze byl taki glupi...Uwierzylam w to co mowil...niestety....Kiedy nie bylismy razem byl z dziewczyna o 4 lata mlodsza,zostawil ja dla mnie.Kiedy sie przespalismy,on przestal sie odzywac...Okazalo sie,ze wrocil do tej dziewczyny,ktora dla mnie zostawil...Potrzebuje porzadnego kopniaka w tylek,zeby sie ogarnac.Na poczatku chcialam sie zemscic,ale co mi to pomoze?Lepiej sie poczuje?Watpie....Najgorsze jest to,ze dopiero teraz uswiadomilam sobie,ze w ogole nie znam tego czlowieka...Ale ciezko jest mi zwiazac sie z kims innym bo sie boje.Nie potrafie zaufac mezczyznie...Co robic?
Daj spokój to jakiś niedojrzały facet. Nie ma co nim sobie głowy zaprzątać - tak jak mówisz, w ogóle go nie znasz. Kopnij go w odbyta. Daj sobie szanse na poznanie kogos wartościowego ![]()
Popieram Tishę. Może teraz jest ciężko, ale bądź dobrej myśli. Przynajmniej palant nie będzie już marnował Twojego cennego czasu.
zostawić... żyłabyś z nim w stresie i nie ufałabyś mu