Milosc a sex - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Milosc a sex

Na poczatek pragne przywitac sie grzecznie i przeprasza ze pisze bez polskich  znakow  ale klawiatura ktora posiadam nie obsluguje takowych.
Pytanie mam krotkie i zwiezle .
Czy szanowne kobiety mozecie kochac swojego faceta , jednoczesnie nie pozadajac go seksualnie;
Pytam , ze wzgledu na moja zone, wiem dokladnie ze bardzo lubi seks , ma swoje pragnienia , ale czuje tez , ze nie jestem juz dla niej tym obiektem ktory byl dawniej ,
Dosc czesto uprawiamy seks , praktycznie nie ma dnia , ale czuje ze nie jest to co dawniej , Zona oczywiscie twierdzi ze wszystko jest  w pozatku , jest pragnienie ale ja swoje wiem i czuje , zwlaszcza po 11 latach malzenstwa.
Bardzo prosze o wasze opinie , cz mozliwe jest , kocham cie ale mnie nie pociagasz.......

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Milosc a sex

To się nazywa rutyna. Postaraj się wprowadzić jakieś urozmaicenia i zaskakiwać, nie tylko w seksie, bo za chwilę będziesz tu pisał inny, smutny post.

Odp: Milosc a sex

Dokładnie, rutyna. Jeśli niczego nowego nie próbujecie, to za trudno, żeby żona przy wałkowaniu po raz tysięczny tego samego wiła się z podniecenia smile

4

Odp: Milosc a sex

Zgadzam się z powyższymi sugestiami. Czujesz, że nie jest już tak jak kiedyś. Niestety, każda czynność, choćby, nie wiem, jak sprawiająca przyjemność, powszednieje. To tak, jak z pierwszym samochodem. Pierwsze miesiące użytkowania to czysta przyjemność. Dbasz o niego, polerujesz lakier, nie palisz w kabinie, aby zawsze był w niej świeży zapach. Po jakimś czasie mniej zwracasz uwagę na warstewkę kurzu na masce, piasek na dywanikach. Po prostu stał się normalną rzeczą w Twoim życiu, ale tak w nie wszedł, że bez niego byłoby Ci źle, stał się niezbędny. Twoja pani Cię kocha, zapewnia, że nic się nie zmieniło w jej uczuciach do Ciebie. Może obawia się, że Cię urazi, gdy powie, że w łóżku robi się nudno. Proponuję zaskoczyć ją czymś nowym dla któregoś z Was lub dla obojga. Znasz ją. Niech to będzie któraś z fantazji seksualnych, którą warto zrealizować (oczywiście taką, która jest do zaakceptowania dla niej). Zdobądź się na kilka romantycznych gestów: kwiaty bez okazji, kolacja prz świecach. Upewnij ją w poczuciu własnej atrakcyjności, nie jako żony, jako kobiety. Nie zaszkodzi nutka zazdrości w żartobliwej formie. Kobiety (myślę, że wszystkie) lubią być zdobywane. Zwłaszcza wtedy,  gdy sądzą, że nie oczekują już od partnera niczego innego ponad to, co otrzymują na codzień. Pozdrawiam.

5

Odp: Milosc a sex

Zgadzam się z powyższymi sugestiami. Czujesz, że nie jest już tak jak kiedyś. Niestety, każda czynność, choćby, nie wiem, jak sprawiająca przyjemność, powszednieje. To tak, jak z pierwszym samochodem. Pierwsze miesiące użytkowania to czysta przyjemność. Dbasz o niego, polerujesz lakier, nie palisz w kabinie, aby zawsze był w niej świeży zapach. Po jakimś czasie mniej zwracasz uwagę na warstewkę kurzu na masce, piasek na dywanikach. Po prostu stał się normalną rzeczą w Twoim życiu, ale tak w nie wszedł, że bez niego byłoby Ci źle, stał się niezbędny. Twoja pani Cię kocha, zapewnia, że nic się nie zmieniło w jej uczuciach do Ciebie. Może obawia się, że Cię urazi, gdy powie, że w łóżku robi się nudno. Proponuję zaskoczyć ją czymś nowym dla któregoś z Was lub dla obojga. Znasz ją. Niech to będzie któraś z fantazji seksualnych, którą warto zrealizować (oczywiście taką, która jest do zaakceptowania dla niej). Zdobądź się na kilka romantycznych gestów: kwiaty bez okazji, kolacja prz świecach. Upewnij ją w poczuciu własnej atrakcyjności, nie jako żony, jako kobiety. Nie zaszkodzi nutka zazdrości w żartobliwej formie. Kobiety (myślę, że wszystkie) lubią być zdobywane. Zwłaszcza wtedy,  gdy sądzą, że nie oczekują już od partnera niczego innego ponad to, co otrzymują na codzień. Pozdrawiam.

6

Odp: Milosc a sex

Uważam, że jest mozliwe że można kochać i nie pożądać, bo wydaje mi się, że sama tak mam. Kocham mojego faceta bardzo, nawet za bardzo, bo wszystko mu wybaczam i jeszcze sama przepraszam nawet za nieswoje winy, ale nie pożądam go. Jestem z nim 7 lat i był moim jedynym kochankiem, jedynym facetem "na poważnie". Pierwszy raz był okropny, drugi chyba jeszcze gorszy. Ogólnie moje życie seksulane jest tak ubogie, że sama się dziwię, jak to możliwe, że mój facet jeszcze nie chodzi na boki. Seks to jest może z raz na 2 miesiące, a co najlepsze-on się nigdy nie skarży. Kiedyś może pare lat temu coś wspomniał, ale wiem że ja też go nie pociągam i dlatego tak jest. Chcociaż w twoim przypadku namiętność była, więc myślę, tak jak poprzednicy, że wystarczy troche spontaniczności i będzie lepiej, chociaż jestem marnym doradcą, bez doświadczenia.

7

Odp: Milosc a sex
wierny_tomasz napisał/a:

To się nazywa rutyna. Postaraj się wprowadzić jakieś urozmaicenia i zaskakiwać, nie tylko w seksie, bo za chwilę będziesz tu pisał inny, smutny post.

No ale to problem chyba głównie w głowie autora. Żona nie narzeka.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024