Kilka słów, jedno zdanie ale mężczyznom rzadko to jakoś wychodzi. Czy to jakoś sprawi kobiecie przykrość czy jak...?
Bo mężczyźni często lubią grać na dwa fronty i kombinować, traktując nas nierzadko jako opcje awaryjne, tak żeby nie zamykać sobie furtki gdy nie wyjdzie im z kobietami na którym im bardziej zależy.
Kobiety również nie mówią wprost, nie jestem zainteresowana
Tak już chyba Homo Sapiens płci damskiej i męskiej ma zapisane w genach
A tak prawdę mówiąc, to chyba zarówno faceci jak i kobiety nie mówią wprost
bo nie chcą urazić, sprawić przykrości. Zresztą gesty o tym świadczą, próba dalszego kontaktu
Oczywiście nie jest to dobre, bo czasem ktoś się bardzo stara o względy płci przeciwnej, nawet się angażuje
a tu nagle krach....Więc na pewno lepiej byłoby już na samym początku powiedzieć: Na stopie koleżeńskiej
możemy być, natomiast w związku nie.
Ale to jest zbyt trudne, aby nie skrzywdzić drugiego człowieka
Bo mężczyźni często lubią grać na dwa fronty i kombinować, traktując nas nierzadko jako opcje awaryjne, tak żeby nie zamykać sobie furtki gdy nie wyjdzie im z kobietami na którym im bardziej zależy.
Z kobietami bywa podobnie, też niekiedy traktują chłopa jako opcję awaryjną
Ja też nie mówię wprost, że nie jestem zainteresowana, to chyba że ktoś jest upierdliwy. Więcej, nie życzę sobie, żeby ktoś wycofując się z kontaktu mi wprost mi powiedział, że nie jest zainteresowany. Przecież i tak sama się domyślę. Ostatnimi czasy to akurat zawsze ja się wycofywałam, bo jak czuję, że coś nie gra z drugiej strony to zawsze lepiej samemu się wycofać.
Poza tym jak Ci ktoś powie wprost, że nie jest zainteresowany to Ty rozgoryczona zapytasz:A dlaczego nie jesteś zainteresowany?
No i co ma powiedzieć, ci pan niezainteresowany: że miła z Ciebie dziewczyna, ale jednak twój wielki tyłek go odstrasza? Albo,że jesteś za chuda i bezbiuście go nie kręci. Albo, że w międzyczasie poznał ładniejszą? Nikt normalny nie chce takich rzeczy słuchać, ani mówić.
Nie zainteresowany, to nie, trudno. A sama miłemu facetowi powiesz wprost, że go nie chcesz, bo ma 170 cm i z niego kurdupel? Bo pewnie też zapyta o co chodzi.
A z opcją awaryjną też prawda. Szczególnie jak okazujesz facetowi sympatię, to nawet jak nie do końca się podobasz, to lepiej się nie deklarować, że nic nigdy, bo może kiedyś z barku laku będzie chciał odświeżyć znajomość. Na drzewo z takim.
6 2014-08-04 12:27:06 Ostatnio edytowany przez chwilla (2014-08-04 12:27:34)
Kilka słów, jedno zdanie ale mężczyznom rzadko to jakoś wychodzi. Czy to jakoś sprawi kobiecie przykrość czy jak...?
To niemiłe jest. Wyobraz sobie sytuacje, randka. Dziewczyna sie wkreca, chlopak nie, ona czeka na sms, w koncu wysyła mu wiadomosc o tresci: "Dlaczego sie nie odzywasz?"
On (szczerze): "Nie jestem zainteresowany"
Ona (jest jej przykro): "Ale dlaczego".
On: (szczerze): "Jestes za gruba. Poza tym nudna. Ogladasz badziewne seriale. Masz durne poczucie humoru".
Nie popieram takiego czegos. Nie kazdy musi kazdemu pasowac, ale wazna jest kultura.
Mi również wydaję się, że chodzi tu o to, aby nie urazić kobiety.
Po prostu ładnie ubiera się słowa, które wypowiedziane ''prosto z mostu'' mogłyby kogoś skrzywdzić.
Ja zawsze staram się mówić wprost,że nic z danej znajomości nie będzie. Ale bardzo rzadko spotykałam facetów,którzy potrafili się tak zachować. Wolę być szczera niż zamilknąć czy zwodzić druga osobę, wydaje mi się ,że tak jest fair.
9 2014-08-04 13:27:13 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-08-04 13:28:51)
Kilka słów, jedno zdanie ale mężczyznom rzadko to jakoś wychodzi. Czy to jakoś sprawi kobiecie przykrość czy jak...?
A dlaczego niektore kobiety sa tak slepe i naiwne, ze jak sie im nie powie wprost WIELKIMI DRUKOWANYMI LITERAMI, że facet nie jest zainteresowany to te, za przeproszeniem, idiotki, bedą sie facetowi narzucac, prosic i robic sobie nadzieje do usr**ej smierci?
Czasem lepiej jest taka zwiesc, dac wymijajaca odpowiedz niz po paru spotkaniach narazac sie na histerie, lzy, wyrzuty i prosby w nieskonczonosc...
Inteligentnej kobiecie facet nie musi mowic nic takiego wprost, bo sama zrozumie to znacznie wczesniej...
10 2014-08-05 22:08:26 Ostatnio edytowany przez Rysiu (2014-08-05 22:09:22)
niewiem1 napisał/a:Kilka słów, jedno zdanie ale mężczyznom rzadko to jakoś wychodzi. Czy to jakoś sprawi kobiecie przykrość czy jak...?
A dlaczego niektore kobiety sa tak slepe i naiwne, ze jak sie im nie powie wprost WIELKIMI DRUKOWANYMI LITERAMI, że facet nie jest zainteresowany to te, za przeproszeniem, idiotki, bedą sie facetowi narzucac, prosic i robic sobie nadzieje do usr**ej smierci?
Czasem lepiej jest taka zwiesc, dac wymijajaca odpowiedz niz po paru spotkaniach narazac sie na histerie, lzy, wyrzuty i prosby w nieskonczonosc...
Inteligentnej kobiecie facet nie musi mówić nic takiego wprost, bo sama zrozumie to znacznie wczesniej...
Wiesz jak rzadko się to zdarza ?? Jeżeli się wycofuję i kobieta nie rozumie aluzji i pisze to mówię wprost... Najdziwniejsze jest to że mimo tego dalej zdarzają się sytuacje że piszą... Bywa że nie tylko trzeba mówić wprost ale być chamskim bo nic innego nie działa... Jest tak przynajmniej w moim przedziale wiekowym...
Oczywistym jest że najlepiej by było żeby nie wykazanie zainteresowania wystarczyło, ale to prawie nierealne... dlatego nie szczypie się i mówię, a jeżeli zapyta dlaczego to dostanie odpowiedź na własne życzenie... choć jeszcze nie zdarzyło mi się żeby powiedzieć że chodzi o wygląd...
nooooooooooo ja ostatnio usłyszałam od swojego byłego, który wcześniej 1,5 miesiąca mnie przepraszał coś takiego: "przepraszam za to co zrobiłem [wyjaśnienia i motywy - dlaczego: mam nadzieję że mi kiedyś to wybaczysz]. tak dawno Cię nie widziałem, chciałbym Cię spotkać, stęskniłem się. myślę o Tobie. ale jest inna... chciałbym być z nią, ale nie potrafię, bo myślę o Tobie. ale nie możemy być na razie razem, bo jak byłbym z Tobą, to ją bym zranił, a jak z nią - to Ciebie. to może poczekaj do października, spotkamy się i wszystko się wyjaśni, jak nie uda mi się z tamtą. Ciebie i tak teraz nie ma w moim mieście, więc spotkania nie mają sensu. ona jest dobrą dziewczyną, nie chcę jej zranić. jeśli będę z Tobą- to będzie decyzja serca, jeśli z nią - rozsądku".
wtf????????????????????????????????????????????//
No widać jaki bezpośredni facet
delikatnie powiedział że jesteś opcją awaryjną
żebyś przypadkiem nie szukała sobie nikogo i grzecznie czekała
I wy mówicie że mężczyźni nie mówią wprost
![]()
No widać jaki bezpośredni facet
delikatnie powiedział że jesteś opcją awaryjną
żebyś przypadkiem nie szukała sobie nikogo i grzecznie czekała
![]()
I wy mówicie że mężczyźni nie mówią wprost
![]()
![]()
tutaj to podejście do tematu na wstępie mówi wszsytko o gościu,
jasno i prosto, nawet słuchać go nie trzeba ![]()
Moj mistrz. Jest tak wielkim skurczybykiem, ze chetnie uscisnalbym mu reke :-D Wcale bym się nie zdziwił gdyby sie okazalo, ze bink bedziesz na niego czekac, a nawet jesli nie Ty to w Twojej sytuscji spora czesc kobiet by poczekala. Bad boy, samotnosc, desperacja.
he he.. jeden z moich bylych przycisniety do muru, dlaczego znajomosc sie nie rozwija stwierdzil filozoficznie: "wiesz, nawet jesli jest dobrze, to zawsze, tak jak i teraz, nurtuje mnie to pytanie, moze tam, za rogiem czeka na mnie cos lepszego..." he he he.. O matko, ostatnio takie wspominki zamiast zasmucac niesamowicie poprawiaja mi nastroj ![]()
Kilka słów, jedno zdanie ale mężczyznom rzadko to jakoś wychodzi. Czy to jakoś sprawi kobiecie przykrość czy jak...?
Nie rozumiem do końca - jak nie jest zainteresowany, to teog nie okazuje, a jak jets to okazuje, chyb akobieta potrafi to odczytać? Przcieć wy jetsescie takie empatyczne i domyślne, kobieca intuicja te sprawy...
molotok - jak ktoś tak mówi otwarcie to słaby materiał na dłuższy zwiazek
Bardzo słusznie, że to bawi - bo to niepowazne.
Kilka słów, jedno zdanie ale mężczyznom rzadko to jakoś wychodzi. Czy to jakoś sprawi kobiecie przykrość czy jak...?
Bo jeżeli odpowiadasz mu wizualnie, to może opłacać mu się zostawić sobie Ciebie w ramach furtki i pobawić się trochę Twoim kosztem.
Uważam, że granie na dwa fronty czy trzy jest głupie. Po co komuś robić nadzieję, jeśli gdzieś w zamyśle tej osoby nie bierzemy poważnie. Przecież jeśli ona czy on nam nie pasuje, to po prostu powinno się powiedzieć w prost. Np. nie jestem zainteresowany tobą, gdyż ..... ale chyba wszystko zależy w jakich okolicznościach się poznajemy. Taką decyzję się podejmuje od ręki a czasem po kilku spotkaniach. Oczywiście to nie znaczy aby się nie kumplować.
Powiesz wprost "nie jestem zainteresowany sorry" to będzie...
-Ale cham i świnia ![]()
Pod tym względem jeden facet wywarł na mnie wrażenie. Zabrał mnie na kawę i powiedział, że nic z tego nie będzie, bo nie pasujemy do siebie. Fakt, miło mi nie było, byłam zawiedziona, ale byłam mu wdzięczna, że nie mydlił mi oczu i przez to się nie angażowałam.
Jeśli chodzi o resztę... lubili nagle urywać kontakt, a jak pytałam o co chodzi, to udawali, że nie wiedzą w czym rzecz
Ale rzadko kiedy dopytywałam i milczenie traktowałam jako rezygnację ze znajomości- gość nie odpisywał, nie oddzwaniał- trudno, to nie ja urwałam kontakt, anie należę do osób, które mimo braku odpowiedzi dalej piszą i domagają się wyjaśnień, to poniżające.
Bo mężczyźni często lubią grać na dwa fronty i kombinować, traktując nas nierzadko jako opcje awaryjne, tak żeby nie zamykać sobie furtki gdy nie wyjdzie im z kobietami na którym im bardziej zależy.
A jak poznac to , na ktorej bardziej mu zalezy ![]()
22 2014-11-01 23:18:44 Ostatnio edytowany przez Aishka (2014-11-01 23:40:38)
Czesto mezczyzni zle odbieraja zachowanie kobiety ... Mysla skoro kobieta jest mila do niego ,lubi go ,lubi bawic sie z nim " to na pewno jej sie podobam ,leci na mnie" tak sobie czesto faceci mysla,z czy nie jest to prawda.
Kiedys moj znajomy ktorego lubilam bardzo ,lubilam bawic sie z nim na imprezach,ale absolutnie nie jest on w moi typie,absolutnie mi sie nie podoba ,nie patrzylam na niego jako na faceta
a on sobie ubzdural ,pozniej opowiadal innym znajomym ,ze niby ja na niego lece ,on mi sie podoba
jednak prawda jest taka ,ze lubilam go ,ale nic wiecej
a pozniej zrozumial ,to odwrocil kota ogonem i powiedzial innym ,ze ja na niego lecialam ,chcialam z nim cos wiecej
i ze niby on mnie nie chce
A prawda jest taka ze nigdy na niego nie lecialam,nie podoba mi sie jako facet,lubilam z nim porozawiac ,ale bylam mila lubilam go ,ale nie oznaczalo to ze podoba mi sie..
Moja znajoma rowniez miala podobna sytuacje z kolega .
23 2014-11-02 00:24:03 Ostatnio edytowany przez burntime (2014-11-02 00:25:31)
a gdybyście były zainteresowane czymś więcej to i tak nie powiecie tylko będziecie czekać aż facet się domyśli więc bądź tu mądry,
a gdy różnica wieku jest większa niż 5lat to już zaczynają się problemy bo obydwie strony myślą, że może druga osoba nie chce i rozmyśla jak się do tego zabrać, żeby nie zepsuć
Ja umiem powiedziec wprost. Nawet to zrobilem kilka miesiecy temu. Od tej pory u tamtej pani jestem zdefiniowany jako cham, bo jedna odpowiedz jej nie wystarczyla i zadala mi dodatkowe pytanie: dlaczego? Odpowiedzialem oczywiscie. Mimo wszystko uwazam sie za prostego faceta, raczej typowego. Faceta, z ktorym rozmawia sie zero-jedynkowo. Dlaczego wymagajac tego - na przyklad - od zony mam sam nie postepowac inaczej?
Jak mówią wprost - niedobrze, jak owijają w bawełnę - też źle, jak dają złudne nadzieje - też niedobrze. ![]()
Byl taki artykul o tym jak tegie kobiety umawialy sie z mezczyznami przez internet pokazujac nieprawdziwe zdjecia. Artykul byl o tym ze nie rozumialy rozczarowania po pierwszej randce, ktore przejawiali mezczyzni. A przeciez zaczely zwiazek od klamstwa zamiast pokazac prawde o sobie i poznac takich mezczyzn, ktorzy lubia takie kobiety jak one. Zeby natomiast zadowolic kogos kto oczekuje jasnych deklaracji to trzeba by ludziom wytatulowac ich preferencje i stan cywilny i checi poznania kogos, itp. To absurd i tak sie nie da i po to jest duzy zbior ludzi, zeby tam poznac kogos kto nam odpowiada. Jesli odpowiada nam ktos kto jasno sie deklaruje to zapewniam ze w tym zbiorze ludzkim i taki/taka sie znajdzie.
Że niby faceci nie umieja mówić wprost?
To domena kobiet jest tak jakby. Dobra, wiem, że samce nie zawsze są tacy szczerzy do bólu ale większość jednak jest, no pliz.