problem z byłym - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: problem z byłym

rozstaliśmy się z hukiem - mam borderline, on też ma jakieś zaburzenia a może ciężki charakter.
doszłam do siebie trochę, mimo że borderline nadal częściowo jest we mnie, ale lepiej się trzymam, on to zauważył i zaczął się odzywać. mówił, że chce odbudować kontakt, rozmawiać itp... po miesiącu zdecydowałam że z nim porozmawiam on mi mówił że tęskni, że uczucia nadal w nim są, że poznał kogoś że nie chce ranić tej dziewczyny, ani mnie bo wie że mnie ranił... ma trudną sytuację w domu, matka jest niepełnosprawna i połowę tygodnia musi spędzać tam... jestem w stanie to zaakceptować ale to nie o to chodzi.

mówił mi, że moze by sie zwiazal z ta dziewcyzna ale nie porafi bo mysli o mnie... to mu powiedzialam zeby cos zrobil zebysmy byli razem... a on mowi ze sie boi ze bedzie znow horror ja mu mowie ze tez sie tego boje...

powiedzial ze na jesien jak bede w jego miescie mieszkac to bedizemy sie spotykac, bo teraz nie ma sensu, a ja powiedzialam ze tak to ja nie chce, bo robi sobie ze mnie oficjalna furtke jak z tamta mu nie wyjdzie to do mnie sie odezwie...

ech... kocham go, on wie o tym, tez mi mowil o swych uczuciach w moja strone, ale w koncu zdecydowalam sie ze pokaze mu pazury - zlikwidowalam wszelkie kontakty poprzez ktore moglby utrzymywac ze mna wirtualny kontakt, bo nasz zwiazek byl w 90% wirtualny poprzez wyjazdy - on byl za granica i ja tez.

mowil ze nie wie co robic, ze teskni, ze chcialby byc obok, a potem ze poznal jakas dziewczyne...

czy to szczyt bezczelnosci czy mi sie tylko tak wydaje... no dobrze ze byl szczery i powiedzial a nie udawal...

ale ja powiedzialam sprawe jasno, bo do polowy sierpnia (polowa sierpnia to wazny dzien dla nas) jesli nie zrobi czegos bysmy trwale ze soba byli i dazyli do udanego zwiazku wspolnie to ja zrywam z nim kontakt czego dalam mu przedsmak teraz... usuwajac maila, wszelkie zrodlo wirtualnosci...

kocham go nie potrafie sobie z tym poradzic ale stwierdzilam ze jak mnie kocha to zrozumie to i przyjdzie... bo juz i tak jest za pozno...  ale wiem ze to nie jest wina kogos szczegolnie tylko tak sie drogi ulozyly jego matka obloznie chora, ja chora... ech sad(((

kocham go... ale staram sie zapomniec, zdystansowalam sie do tego, wczesniej bardzo to przezywalam teraz powiedzialam mu ze moze dobrze by zwiazal sie z ta kobieta, a on powiedzial ze bylam jego pierwsza kobieta, ze ciezko wyrzucic mnie z serca, umyslu i sobie nie radzi... ale boi sie ze jak wrocimy do siebie to znow "koszmar" sie zacznie.........

tez sie tego obawiam......... ale wiem ze z mojej strony jest zdrowotnie duza poprawa........ wiec nie sadze by to bylo spowodowane mna.....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: problem z byłym

jak odbierac to ze powiedzial mi o tej dziewczynie? chcialabym by do mnie przyjechal....... mowil ze chce mnie zobaczyc ze moze nic by z tego nie bylo ale chcialby mnie zobaczyc....... nie mowilam mu co ma zrobic, mam nadzieje ze sie domysli........ ze ma przyjechac porozmawiac w 4 oczy......

3

Odp: problem z byłym
bink napisał/a:

jak odbierac to ze powiedzial mi o tej dziewczynie? chcialabym by do mnie przyjechal....... mowil ze chce mnie zobaczyc ze moze nic by z tego nie bylo ale chcialby mnie zobaczyc....... nie mowilam mu co ma zrobic, mam nadzieje ze sie domysli........ ze ma przyjechac porozmawiac w 4 oczy......

Powiedział o dziewczynie, żebyś zgodziła się na jego warunki. To jasny komunikat: mam już kogoś i jeśli nie zaakceptujesz moich warunków, będę z nią, bo taki jestem zaje*.

Nieładnie i szczeniacko. Wyraźnie potrzebuje alternatyw i rozgrywania między nimi. Jej pewnie mówi, że on nie jest jeszcze pewny bo wciąż Ty chcesz żeby wrócił. I w ten sposób rozdaje karty i ustala reguły. Fuj.

4

Odp: problem z byłym

powiedziałam mu, że proszę bardzo - niech idzie. że może tak będzie lepiej jak do niej pójdzie. nie, nie napisał mi tego by "rozgrywać" ja to odebrałam jako szczerość, że po prostu poznał kogoś w tym czasie i nie wie, co zrobić - bo czuje coś do mnie i nie chce ranić tej dziewczyny i że ona jest fajna, dobrze się dogadują ale to do mnie coś czuje. i że może rzeczywiście poszedłby do niej, zacząłby związek, ale nie chce nikogo oszukiwać - bo myśli o mnie.

nie, ja byłam twarda - nie zgodziłam się na jego warunki. co to, to nie. on wymyślił, że jak przeprowadzę się do jego miasta (studia), to dopiero wtedy ustalimy. ale ja wiem, o co chodzi: "jak mi z tamtą nie wyjdzie, to się spotkamy i pogadamy, a tymczasem może spotkam się z tamtą i coś z tego będzie a z byłą czasem popiszę".

ech, ja nie wiem, po co coś takiego? ja wiem, że on może bać się powrotu, no ale gdzie zaufanie między dwojgiem ludzi, normalna rozmowa? po co jakieś takie krzywe akcje......

ten medal ma 2 strony - z 1 strony on ma racje, ale z drugiej strony czuję że chce nieuczciwie zagrać... po co to........

5

Odp: problem z byłym

olej gościa.  Uważa, że może wybierać , a i tak każda z was za nim poleci. Ty jesli będziesz miała świadomość, że zamiast z tobą się spotkać/pogadać jedzie do niej, bedziesz go chciała z powrotem? Co to za tesknota z jego strony? żadna. Popracuj nad sobą i szukaj dalej, takiego który nie będzie miał wątpliwości.

6

Odp: problem z byłym

ja za nim na pewno nie polecę. czekam jeszcze 2 tygodnie. i koniec... bo to nie ma sensu.

7

Odp: problem z byłym

Ja wrócicie do siebie to faktycznie koszmar się zacznie.
Wy tu gadacie że bezczel, że fuj i be, ale jakby to ukrył i robił coś na boku to co wtedy byście powiedziały drogie Panie.
I tak źle i tak nie dobrze. Opiekuje się chorą matką ale to też źle bo powinien ją olać i przyjechać. Facet jest między młotem a kowadłem ale nieee, bo przecież on "rozdaje karty" smile
Przecież to dziewczyna zawsze powinna te "karty rozdawać" O_0
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

8

Odp: problem z byłym

Na ten czas dopóki nie będziecie pewni czy chcecie coś znowu budować , czy chcecie się rozstać powinien być sam. Ciekawe jakby on zareagował jakbyś to Ty napisała , że kogoś masz , ale jakby co to może będziecie znowu razem i wtedy się z nowym kolegą rozstaniesz.

9

Odp: problem z byłym

nie wiem, ale zamierzam zaangażować się w znajomość z kimś innym. jego sprawa/strata... jak on to rozegra. jak się odezwie "za późno", to ja będę już zaangażowana w związku z kimś innym - tyle.

10

Odp: problem z byłym

chodzi o to, że poznałam fajną osobę, dobrą...... a ja mam dość tego szarpania......jestem tak przemęczona, że nieważne ile śpię, to mam tak podkrążone oczy...... wykończył mnie on.....do granic możliwości........ a mimo to, te uczucia gdzieś nadal są..........

ja uważam, że jak ktoś kogoś kocha, to przecież zrobi dla niego wsyzstko a nie gry - mam rację?

chociąz nie dziwię mu się, że się boi...... związku ze mną....... dałam mu ostro popalić.......... no ale to nie ja - to borderline sad(( od 1,5 miesiąca nie miałam żadnego napadu........ więc jest dobrze...... lepiej na pewno.

mam dość, to takie męczące.... czuję się jakbym cały czas biegła w myślach, za nim.. ale dumna jestem z siebie, bo tym razem pokazałam pazury. ciekawi mnie efekt tego... ale wiecie, tak coś czuję - bo postawiłam mu ultimatum - 2 tygodnie na podjęcie radykalnej decyzji - albo jesteśmy razem i staramy się to odbudować, albo do widzenia.

i jestem pewna tej decyzji i ani myślę to zmieniać.

wydaje mi się, że może rzeczywiście coś zrobić przez te dwa tygodnie, jak wrócę do PL (obecnie jestem za granicą) - coś by mi pokazać, że rzeczywiście mu zależy. ale myślę, że jak tylko pokażę mu że "jestem w sidłach", to zacznie znów cyrki.

tak mi się wydaje. chore. chore. chore. chcę normalności... wołam o normalność. ja już jestem w formie, a on nie... matko. chcę końca tego koszmaru. odcięłam się już na każdy możliwy sposób.

a teraz... zobaczymy, czy on kocha, czy nie kocha. bo po czynach można osądzać. mam tylko jedną wizję: on musi przyjechać do mnie do domu, do mojego miasta - 450 km drogi. aby porozmawiać, szczerze, bez krzyków, na spokojnie. wyjaśnić, zapewnić o uczuciach, nie chcę kwiatów, czekoladek. tak to widzę... tylko tak, mogę mu wybaczyć, czy tam bardziej zaufać.

pisał do mnie, żebym mu wybaczyła, że on chce ze mną... spróbować porozmawiać od nowa, znaleźć nić porozumienia... ale to wszystko sieć! sad

11

Odp: problem z byłym

wyszło, że się odkochał.

trudno...

ale przez tow szystko przestałam wierzyć w miłość sad

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024