Witam.
Od pewnego czasu, bo prawie od roku nie jesteśmy razem, ale zawsze utrzymywalismy kontakt. Raczej zdystansowany. Zdarzało mi się mieć jakieś dwuznaczne zachowania, ale spotkaliśmy się - przeprosiłem mówiąc, że rozumiem i szanuje jej decyzję i ze nie chce jej robić mętliku w głowie. Ku mojemu zaskoczeniu chwile później zaczęła poruszać tematy o seksie i ogólnie o tym jak było nam dobrze. Na początku byłem zdziwiony, ale siłą rzeczy zacząłem się w to wciągać. Następny dzień spotkanie, spacer... juz zaczęło się robić dziwnie, bo unikała tematów, które poruszała dzień wcześniej, ale pod koniec spotkania przytuliła się do mnie tak, jak kiedyś... pocałowałem ją w szyję, nie protestowała, a trwało to dość długo. Zaraz jak wróciła do domu zaczęła rozmawiać ze mną tak jak kiedyś, pisała, że tęskni itp itd. Kolejny dzień, znowu jakoś dziwnie, duży dystans. Chciałem ją pocałować w szyję, bo po tym wszystkim poczułem się swobodnie, ale mnie odciagneła i pocalowala szybko w usta i poszła. Zacząłem się czuć mocno skołowany tą sytuacją. Zapytałem czy coś się stało, że tak uciekła - odpowiedziała, że dużo ma na głowie...no, ok. Potem jeszcze chwile rozmawiała o relacji takim nostalgicznym tonem. Minął jeden dzień i znowu zaczęła się bardzo dystansowac. Nie odpowiadała na moje pytania, nie wciągają się już w rozmowę - rzuciła tylko, że ten buziak miałbyc w policzek tylko niestety sie obrocilem. Nie było pomiędzy Nami żadnej kłótni. Zaczynam powoli się mocno denerwować, że tak robi, bo mnie takie szybkie zmiany, takie dziwne zachowanie z jej strony, że raz tak, a chwilę później inaczej wyprowadzaja z równowagi i nie mam pojęcia co robić. Znowu straciłem równowagę, która odzyskałem po rozstaniu.
1 2014-07-29 14:04:57 Ostatnio edytowany przez djbobowit (2014-07-29 14:07:20)
Myślę, że dziewczyna właściwie nie wie czego chce. Może w obecnej chwili tak jak mówi, ma jakies problemy i chyba w dziwny sposób próbuje je rozwiązać. A może potrzebowala chwilowej bliskosci i teraz kiepsko się z tym czuje? Hmm w jakim wieku jestescie?
Dużo na głowie w sensie - pakowała się, bo wylatywała następnego dnia - stąd ten argument wydawał mi się mocno naciągany, bo ile bym jej zabrał czasu, 10 sec?. Po 21 lat
No tak argument to żaden, więc obstawiam bardziej wersję, że chyba źle się czuje po tych "małych przytulankach" Może chciała cos sprawdzic, moze udowodnic... Cięzko gdybać. Ale jedno radze, daj sobie z nią spokój. Nie pozwól więcej na takie"nie wiadomo do czego doprawadzające" bliskie sytuacje, ponieważ tak jak piszesz rozbijają . Nie wiesz na czym stoisz, tracisz poczucie pewności, pojawia się nadzieja na coś więcej. Szczerze mówiąc osobiście nie jestem za podtrzymywaniem relacji z byłymi, ponieważ do niczego nie prowadzą. Co innego spotkać kogoś na ulicy, chwile porozmawiać a co innego pisanie smsów. Takie moje zdanie.
Pewnie chciala sprawdzic czy masz do niej slabosc, a jak sie okazalo, ze tak, to dala sobie spokoj. Proba podbudowania swojego ego najprawdopodobniej.
A może ją zapytaj? Jeśli jesteście w dobrych relacjach, to poproś o szczerą rozmowę i powiedz szczerze, że miesza Ci w głowie. Może nie zdaje sobie sprawy jaki to ma wpływ na Ciebie..
7 2014-07-29 18:55:04 Ostatnio edytowany przez djbobowit (2014-07-29 18:58:08)
Rozmawiałem z nią przed tymi wszystkimi wydarzeniami. Powiedziała, że nie chce niczego więcej i ja to rozumiem, a później wydarzyło się to co wyżej opisałem. Teraz jest znowu zdystanansowana, mocno. Ona zdaje sobie sprawę z tego, że mnie to niszczy, bo jej to ostatnio dość stanowczo powiedziałem, ale obraziła się. W sensie, jeszcze bardziej się odsunela - taki tego efekt.
A może zachowuje się tak przy Tobie, bo nadal ją przyciągasz? Może robi to podświadomie( a ostatnio usłyszałam,że z podświadomością nie da się wygrać),a potem gdy się opamięta,co robi, ma wyrzuty sumienia i stara się maksymalnie zdystansować, żeby Cię nie ranić i nie robić nadziei?
Ciekawe spostrzeżenia, ale z tego co piszecie to wniosek jest jeden. Urwać kontakt.
10 2014-07-29 19:45:32 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-07-29 19:46:19)
A ja się wyróżnię powiem że dla kobiet pocałunek nie oznacza wielkiej intymności, przecież przyjaciółki się obcałowują często nawet w usta ![]()
Ona chyba chce przyjaźń i nic poza tym. Choć może to też być niezdecydowanie nie wykluczam. Ważna też jest prawdziwa przyczyna jej odejścia.
Dla niej pocałunek jest ważny. To bardzo skomplikowane, ale generalnie nie dogadalismy, wiele kłótni o byłego, jakoś nigdy specjalnie nie była szczera, egoizm się jeszcze wkradł i tak się sypnelo.
To chyba mamy wytłumaczenie. Jedno słowo :egoizm. Tak ja to odbieram.. Ale mogę się mylić. Dla Twojego dobra i zdrowia psychicznego, lepiej urwac kontakt lub być na duży dystans, jeśli potrafisz (a to nie takie łatwe, jeśli cośjdeszcze do niej czujesz).
Nie wiem czy czuje, ale darze ja szacunkiem za to ze mimo tych wszystkich złych rzeczy, które mnie czekały była za mną i poświęciła mi swój czas, bo też było cudnie i olać nie potrafię.
Nie wiem czy czuje, ale darze ja szacunkiem za to ze mimo tych wszystkich złych rzeczy, które mnie czekały była za mną i poświęciła mi swój czas, bo też było cudnie i olać nie potrafię.
To nie olewaj tylko wyjaśnijcie sobie, czy ona chce wracać, czy np. nie potrzebuje czasu, na moje ona sama nie jest zdecydowana, chce wrócić ale coś ją powstrzymuje (jakieś czysto logiczne argumenty więc jako facet masz pole do popisu)
Mówiła mi, że jest mi w stanie dać tylko przyjaźń, a mimo to daje takie sygnały o których pisałem, a potem się znowu wycofuje. Jakiś czas temu zrobiłem krok do przodu i otwarcie mówiłem, że chce wrócić do tego co było, ale to ja wystraszyło, wiec się wycofałem. A dziś mnie takie kluczanie z jej strony męczy, bo mówi a, ale nie mówi b.
Moim zdaniem to ona się waha. Albo brakuje jej bliskości ale też nie chce ci robić nadziei na powrót.
17 2014-07-29 23:47:05 Ostatnio edytowany przez djbobowit (2014-07-29 23:49:22)
Pewnie masz rację, ale chyba zostaje mi tylko powiedzieć, że mnie to męczy i uzbroić się w cierpliwość w sensie czekać i obserwować, a najlepiej zapomnieć.
Witam.
Od pewnego czasu, bo prawie od roku nie jesteśmy razem, ale zawsze utrzymywalismy kontakt. Raczej zdystansowany. Zdarzało mi się mieć jakieś dwuznaczne zachowania, ale spotkaliśmy się - przeprosiłem mówiąc, że rozumiem i szanuje jej decyzję i ze nie chce jej robić mętliku w głowie. Ku mojemu zaskoczeniu chwile później zaczęła poruszać tematy o seksie i ogólnie o tym jak było nam dobrze. Na początku byłem zdziwiony, ale siłą rzeczy zacząłem się w to wciągać. Następny dzień spotkanie, spacer... juz zaczęło się robić dziwnie, bo unikała tematów, które poruszała dzień wcześniej, ale pod koniec spotkania przytuliła się do mnie tak, jak kiedyś... pocałowałem ją w szyję, nie protestowała, a trwało to dość długo. Zaraz jak wróciła do domu zaczęła rozmawiać ze mną tak jak kiedyś, pisała, że tęskni itp itd. Kolejny dzień, znowu jakoś dziwnie, duży dystans. Chciałem ją pocałować w szyję, bo po tym wszystkim poczułem się swobodnie, ale mnie odciagneła i pocalowala szybko w usta i poszła. Zacząłem się czuć mocno skołowany tą sytuacją. Zapytałem czy coś się stało, że tak uciekła - odpowiedziała, że dużo ma na głowie...no, ok. Potem jeszcze chwile rozmawiała o relacji takim nostalgicznym tonem. Minął jeden dzień i znowu zaczęła się bardzo dystansowac. Nie odpowiadała na moje pytania, nie wciągają się już w rozmowę - rzuciła tylko, że ten buziak miałbyc w policzek tylko niestety sie obrocilem. Nie było pomiędzy Nami żadnej kłótni. Zaczynam powoli się mocno denerwować, że tak robi, bo mnie takie szybkie zmiany, takie dziwne zachowanie z jej strony, że raz tak, a chwilę później inaczej wyprowadzaja z równowagi i nie mam pojęcia co robić. Znowu straciłem równowagę, która odzyskałem po rozstaniu.
Może po prostu bawi się Tobą?
A mozesz powiedziec co bylo powodem rozstania, jak dlugo nie jesteście ze soba, czy mieliscie jakikolwiek przez ten okres rozlaki i kto pierwszy przelamal milczenie?
Powód rozstania nie był jednoznaczny, ona mnie w sumie zostawiła, bo często jej zwracałem uwagę jak mnie krzywdziła i miała tego dosyć.. no tak jest jak egoistki ktoś "poucza" zwala winę na Ciebie "bo Ci nie pasuje" i cześć - mówiła nawet ze jak Ci nie pasuje to sobie idź i to było pół roku temu, cały czas utrzymywalismy kontakt. Tak się w sumie zastanawiam i tu bardziej do kobiety. Czemu Wam tak zależy na utrzymaniu kontaktów przyjacielskich z byłym? Jaki to ma cel i sens?
Oho, widzę, że dosyć podobny temperament do 'mojej historii' ![]()
Podbudowanie sobie ego, kazda dupa lubi jak facet jest w rezerwie, zawsze może do niego wrócić. Dlatego nie dałem tej satysfakcji mojej eks i odciąłem się ![]()