Jak żyć z egoistką? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak żyć z egoistką?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1 Ostatnio edytowany przez pablo666 (2014-07-23 20:49:16)

Temat: Jak żyć z egoistką?

Jak w temacie. Skąd to się bierze, czy da się to zmienić? Jak egzystować w takiej relacji?
Czasami zachowuje się tak, że sama się prosi żeby wyhaczyć lepę na twarz. Oczywiście kobiet nie biję, ale to pokazuje mój stan emocjonalny i bezsilność.
Pierwszy z brzegu przykład z dzisiaj. Piszemy, piszemy i nagle boom - 3h jej nie ma, a potem "przepraszam, bo robiłam to i to i zapomniałam Ci napisać" - i tak to się powtarza kilka razy w ciągu ostatnich 2 tyg, wiec albo ze mną coś jest nie tak, że się za którymś razem wciekam, albo ona po prostu jest egoistką i nie szanuje drugiej osoby. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że każde zwrócenie uwagi kończy się fochem z jej strony i budowaniem we mnie poczucia winy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak żyć z egoistką?

Uchodzić grzecznie z drogi i przepraszać za swoje istnienie, błagać o zmiany i dogadzać...

A tak na serio na odwrót. Ustawić, aż sie nauczy, by tak nie robić. Żaden to związek, jeśli jest element krzywdzenia. Ty masz prawo sie i obronić i domagać, by zachowywała się tak, by byś sam czuł sie dobrze z takimi zachowaniami.

A bierze sie po cześci z samej natury, wychowania, niedojrzałości. Mozliwosci sa takie, ze albo taka jest i nigdy jej w związku nie wyjdzie - zmieni się jak do tego pustego łba coś dojdzie, że rzeczywiście powinna sie zmienić, albo testuje psychike mezczyzny czy potrafi być męski. No tak robią kobiety i nie ma co sie wypierać. Na słabszych osobnikach szczególnie, jeśli ten wiek nie jest zbyt wysoki i kobieta szczególnie jest temperamentna, hulaszcza, impulsywna, dziecinna i oczywiscie z niskim poczuciem wlasnej wartosci.
Zawsze sa 2 wyjscia. Albo sam sie uodpornisz na to, albo zrobisz sam jej siano z mozgu, że sie jej odechce robienia takich przypałów.

3

Odp: Jak żyć z egoistką?

Siano z mózgu? Masz na myśli moment, kiedy "Ty masz prawo się i obronić i domagać, by zachowywała się tak, by byś sam czuł sie dobrze z takimi zachowaniami." - tylko jak pisałem - na nic moje jakieś monologi w których jej coś tłumaczę, bo i tak sobie raczej z tego nic nie robi.

4

Odp: Jak żyć z egoistką?

No ale to psychicznie musisz ją cisnąć. Ogólnie walka z wiatrakami, a i możesz sie stać kimś jak ona. Wszystko zależy niestety od Twojej odpornosci na jej zagrywki i na to czy sobie pozwolisz. Pozwalasz. W tym gadaniu musisz wzbudzić strach, musi być kara. Dzieci sie karze, dzieci sie wychowuje, a ona zachowuje sie jak dziecko.

5

Odp: Jak żyć z egoistką?
pablo666 napisał/a:

Pierwszy z brzegu przykład z dzisiaj. Piszemy, piszemy i nagle boom - 3h jej nie ma, a potem "przepraszam, bo robiłam to i to i zapomniałam Ci napisać" - i tak to się powtarza kilka razy w ciągu ostatnich 2 tyg, wiec albo ze mną coś jest nie tak, że się za którymś razem wciekam, albo ona po prostu jest egoistką i nie szanuje drugiej osoby. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że każde zwrócenie uwagi kończy się fochem z jej strony i budowaniem we mnie poczucia winy.

big_smile
Jak z moją przyjaciółką. I-DEN-TYCZ-NIE. Jak się o to wkurzałam i mówiłam, że to brak szacunku, bo halo, marnuje mój czas, bo ja siedzę jak osioł przed monitorem i nei wiem, czy się odezwie za minutę czy za godzinę, to cała awantura się z tego robiła, bo ja się wrednie czepiam, a przecież "wszyscy tak robią jak ona" i tylko mnie jednej coś nie pasuje. ;-)

Masz na takie zachowania 2 opcje ogólnie.
Pierwsza to robić tak jak ona, odchodzić w połowie rozmowy i niech na własnej skórze odczuje, jakie to przyjemne. ALE:
a) zamiast się zmienić może to potraktować jak wyzwanie i w ten sposób będziecie równać w dół zamiast w górę - oboje się będziecie olewać, oboje będziecie wkurzeni i nic pozytywnego z tego nie przyjdzie
b) może się okazać, że jej to wisi i wtedy wkurzać będziesz się tylko Ty, a na dokładkę stracisz argument, bo przecież "Ty robisz tak samo".

Druga opcja to twardo i zdecydowanie stawiać granice, upominać się o swoje i nie popuszczać. Ja w końcu wybrałam tę strategię i w końcu się udało (ale po 2 latach big_smile ).

Ogólnie z egoistami jest dość ciężko, bo trzeba na każdym kroku walczyć, spierać się, wymagać, odmawiać, dyskutować. Budowanie poczucia winy i manipulacje to norma, dlatego zanim zaczniesz o coś walczyć, dobrze jest sprawę sobie najpierw dokładnie przemyśleć a jak już przemyślisz, to twardo się trzymać.

6

Odp: Jak żyć z egoistką?

Dzięki za rady. Mam jeszcze jedno pytanie.  Czy waszym zdaniem szczerość polega na tym, że moja luba jest szczera ale dopiero wtedy jak się ją "przycisnie" albo dopiero powiedzmy po kilku dniach od jakiejś sprawy coś wychodzi np. w kłótni?

7

Odp: Jak żyć z egoistką?

Nie, na pewno nie na tym. smile

8

Odp: Jak żyć z egoistką?

Lepiej podaj konkretne przykłady.

9 Ostatnio edytowany przez pablo666 (2014-07-25 20:00:46)

Odp: Jak żyć z egoistką?

Hm, Jak ją coś gryzie albo zrobię coś co jej się nie podoba to po prostu milczy i zaczyna się z nią inaczej pisać, rozmawiać. Czuje to, ale ona powtarza, że wszystko ok aż do momentu,  kiedy się wkurze i postawiam sprawę na ostrzu noża - wtedy mówi. Często jest tak, że nawet bez mojej ingerencji w jej humor potrafi się jej zmienić nastrój i udawać,  że wszystko jest ok - to przechodzi i wraca i tak cały czas,  a tak się nie da żyć. Wszystko trzeba wyciągać.  Brakuje mi po prostu z jej strony rozmowy,  woli to dusić, zostawić dla siebie,  a na mnie się to odbija.

10 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-25 20:06:58)

Odp: Jak żyć z egoistką?

No to masz nie pisać, nie wyciągać z niej tego. Sama bedzie chciała to powie. A jak nie chce normalnie gadać to sam konczysz rozmowe. Wiem, tak sie nie da na dluzsza mete, ale w realu calkiem inaczej sie kobieta zachowuje. Pisanie nie działa i zawsze jest złą komunikacją, bo mozna sobie za dużo emocji dodać, których nie ma, albo są inne. Nie musisz sie troszczyc o jej samopoczucie, jak sama o nie nie troszczy i jeszcze sie w taki sposob wyżywa na Tobie. Nie musisz tez byc jej pocieszycielem, zeby ciagle miała dobry humor, nawet na odległość.

11

Odp: Jak żyć z egoistką?
pablo666 napisał/a:

Hm, Jak ją coś gryzie albo zrobię coś co jej się nie podoba to po prostu milczy i zaczyna się z nią inaczej pisać, rozmawiać. Czuje to, ale ona powtarza, że wszystko ok aż do momentu,  kiedy się wkurze i postawiam sprawę na ostrzu noża - wtedy mówi. Często jest tak, że nawet bez mojej ingerencji w jej humor potrafi się jej zmienić nastrój i udawać,  że wszystko jest ok - to przechodzi i wraca i tak cały czas,  a tak się nie da żyć. Wszystko trzeba wyciągać.  Brakuje mi po prostu z jej strony rozmowy,  woli to dusić, zostawić dla siebie,  a na mnie się to odbija.

To się nazywa "bierna agresja", poczytaj sobie o tym. smile

12

Odp: Jak żyć z egoistką?

To jest dokładnie to. Nigdy nie potrafiłem tego zdefiniować. Czas jej o tym powiedzieć.

13

Odp: Jak żyć z egoistką?

Przygotuj się na "ja tak nie robię", "to jest zupełnie co innego!" i w ogóle wykręcanie kota na wszystkie strony.

14

Odp: Jak żyć z egoistką?

Przygotowuje się raczej na krótką odpowiedz "mhm" i dwa miesiące posuchy, dystansu, olewania przy ciągłym deklarowaniu "wszystko ok" smile

15

Odp: Jak żyć z egoistką?

A tak z ciekawości, jakie ta dziewczyna ma pozytywy..?
Tak o niej czytam i nie mogę się nie zastanawiać, po co z nią jesteś? Co Ci to daje? Myślę sobie "charakter do bani, ale może jest piękna i niesamowita w łóżku". No dobrze, ale jak się 2 miesiące potrafi nie odzywać i "posucha" to seksu pewnie też nie ma, więc po co to wszystko..?

16 Ostatnio edytowany przez pablo666 (2014-07-26 01:14:19)

Odp: Jak żyć z egoistką?

Z tymi dwoma miesiącami przesadzam, ale taka rozmowa która wygląda jak przesłuchanie nie ma sensu prawda? A tak się z nią wtedy rozmawia. Jakie ma pozytywy? Miała,  ale po jakimś czasie pokazała swoje prawdziwe "ja" i teraz walczę żeby wrócić do tego co było. A może jestem od kontaktu z nią uzależniony? A seks? Jak jest oczywiście to cudowny. Nigdy nie traktowalismy tego jako coś do zaspokojenia potrzeb,  bardziej celebracja, budowa intrygujacj atmosfery. Może mi tego tak bardzo brakuje? Generalnie kobieta owinela mnie wokół palca i stracilem do siebie trochę szacunek.

17

Odp: Jak żyć z egoistką?

Innymi słowy żyjesz wspomnieniami. Droga donikąd.
Ja bym ją chyba zaprosiła do tego tematu na Twoim miejscu.

18

Odp: Jak żyć z egoistką?

Po co?

19

Odp: Jak żyć z egoistką?

Primo, będzie mogła napisać, jak wygląda związek z jej perspektywy, może też nie jest za szczęśliwa z jakiegoś powodu, a jej zachowanie jest wyrazem jej bezradności.
Secundo, zobaczy siebie w oczach innych. To też czasami pomaga.

20

Odp: Jak żyć z egoistką?

Myślisz, że na bierna agresje jest jakieś usprawiedliwienie?

21

Odp: Jak żyć z egoistką?

Choroba psychiczna, którą chce sie leczyć smile

22

Odp: Jak żyć z egoistką?

Tak, choroba, zaburzenia, ale i zwykła bezradność czy strach przed reakcją danej osoby. Większość z nas stosuje częściej lub rzadziej bierną agresję w jakichś okolicznościach.

23 Ostatnio edytowany przez pablo666 (2014-07-26 03:48:29)

Odp: Jak żyć z egoistką?

Chyba właśnie mnie dopadła ta druga część Twojej wypowiedzi, bo boje się jej to powiedzieć - wywoła to burze.

24

Odp: Jak żyć z egoistką?

Odpowiedz na to co jej powiedziałem "proszę bardzo,  serdecznie Ci współczuję".

25

Odp: Jak żyć z egoistką?

A co jej dokładnie powiedziałeś?

26 Ostatnio edytowany przez pablo666 (2014-07-26 14:04:39)

Odp: Jak żyć z egoistką?

Mniej więcej ".. bardzo sobie cenię szczerych ludzi, a że 1,5 roku mi zajęło znalezienie i nazwanie czegoś co mi najbardziej doskwiera i to w dwóch słowach wiec zrobię to teraz żeby się nie rozdrabniać i  poza tym chciałbym żebyś o tym po prostu pomyślała.  Bardzo często, kiedy się coś działo mechanizm działania był u Ciebie taki sam albo bardzo podobny - w każdym razie dość mocno destrukcyjny względem relacji, ale mam nadzieje,  ze jednak nieświadomy.  I niestety on się przewija co jakiś czas od samego poczatku, a ostatnio kilka tyg temu. Okazało się, że ma to swój termin "bierna agresja"... no i tam wytłumaczyłem na czym to polega, ale tez chciałem żeby o tym poczytała, bo są mądrzejsze źródła niż ja.

27

Odp: Jak żyć z egoistką?

Ja też współczuje. Jak można marnować sobie życie z kimś kto w ogóle Cie nie ceni? Ludzie zamiast rzeczywiście czekać na prawdziwą miłość to sie babrzą w toksykach i umierają psychicznie i niespełnieni. Bez sensu. Nie dziwne, że straciłeś sam do siebie szacunek.

28

Odp: Jak żyć z egoistką?

Chyba próbuje jakoś dotrzeć. Niestety jej podejście jest zadziwiające.

29 Ostatnio edytowany przez pablo666 (2014-07-29 00:42:57)

Odp: Jak żyć z egoistką?

Do zainteresowanych tematem.
Wrzucam tutaj fragment z rozmowy. Niestety nie ma możliwości jej przeprowadzić słownie, bo jest daleko i na długo. Stwierdziłem też, że nie będę ją męczył rozmowami na ten temat - chciałem żeby się tylko zastanowiła. Nie wiem co już robie źle, że tak te rozmowy się kończą..może wy spojrzycie na to z innej perspektywy?

X-ja
Y-ona

X: Biorąc pod uwagę ostatnie Twoje kilka dni w pl przed wyjazdem i nasze rozmowy, to nie mogę nie zapytać  co się tak od dwóch dni? dystansujesz do rozmów?


Y: Nie wydaje mi sie, żebym sie jakos dystansowala

X: Tak? Na pewno sobie nie ubzdurałem, w ten argument juz nie wierze, bo dużo razy go słyszałem i dużo razy potem okazywało się,  że nie do końca tak jest... Bardzo lubię Ci mówić przyjemne rzeczy, ale teraz nie wiem dlaczego, ale rozmawia się jakoś inaczej, znowu z jakimś niepotrzebnym dystansem.. a teraz rozmowa wygląda jak bym Cie przesluchiwal, tak jakbyś była mało zainteresowana czy nie miała o czym rozmawiać, mówię Ci jak to odczuwam, wiec to żaden atak, a kiedy jest wszystko ok to nic nie mówię... jakoś mnie to rozbija

X: Ale jak Ci się tak nie wydaje to nie ma o czym mówić, jakoś ogarnę sprawę

X: Źle się czuję i chce iść spać zaraz,  myślisz nad czymś czy nie  masz nic w tej sprawie do powiedzenia?

Y: Możesz iść spać  dobranoc!

X: Jak mam to rozumieć?
X: Bo próbuję porozmawiać

Y: nie mogę być teraz ciągle przy facebooku, więc idź spać

X: Ok, a co ciekawego robisz? Bo już w sumie 21

Y: ogarniam kolację, ogarniam dom itd.

X: A to ja myślałem,  że to już raczej bliżej łóżka niż dalej

Y: już niedługo

X: To dobrze

X: U mnie już po 4 i jeszcze głowa boli..wystarczy na dziś, zostawię Ci tylko jeszcze jedną wiadomość...

X: .. bardzo sobie cenię szczerych ludzi, a że 1,5 roku mi zajęło znalezienie i nazwanie czegoś co mi najbardziej doskwiera i to w dwóch słowach wiec zrobię to teraz żeby się nie rozdrabniać i  poza tym chciałbym żebyś o tym po prostu pomyślała.  Bardzo często, kiedy się coś działo mechanizm działania był u Ciebie taki sam albo bardzo podobny - w każdym razie dość mocno destrukcyjny względem relacji, ale mam nadzieje,  ze jednak nieświadomy.  I niestety on się przewija co jakiś czas od samego poczatku, a ostatnio kilka tyg temu. Okazało się, że ma to swój termin "bierna agresja". Nie będę tutaj tego tłumaczył,  bo są zdecydowanie mądrzejsze źródła niż ja..
----Dzień później

Y: Proszę bardzo, serdecznie Ci współczuję.

Y: I po dzisiejszych wiadomościach, chcę Ci powiedzieć jedno. Nie spodziewaj się wielkiego odzewu ode mnie, zamierzam zrobić sobie totalne wakacje i odpocząć od wszystkiego i wszystkich. Nie mam zamiaru się czymkolwiek przejmować. Dobranoc.

X: Pomyślałem,  że moje milczenie może być dwuznaczne i niejasne, wiec odpowiadam; przyjmuje do wiadomości Twoje podejście oraz to co napisałaś i w związku z czym nie mam nic więcej do powiedzenia

Y: No cóż, ok.

Y: Miałeś w ten piątek gorszy dzień, prawda?

X: W piątek? Czemu?

Y: Przez te wiadomości
Y: Tak wnioskuje

X: Pisałem do Ciebie te dwie dłuższe wiadomości z założeniem,  że liczysz się z tym co pisze, odczuwam,  że mnie szanujesz i ze jestem dla Ciebie ważną osobą. Użyłem nawet w pierwszej wiadomości sformułowania "jakoś  mnie to rozbija" i w sumie miałem z tego powodu słabszy dzień, jak każdy i potrzebowałem z Tobą po prostu porozmawiać - ok rozumiem,  że byłaś zajęta,  poza tym wiem ze masz inne podejście i ja też nie jestem pepkiem wszechświata,  wiec położyłem się spać, ale jak już się zrobiło poważniej w rozmowie to wykorzystalem to żeby nie wracać i wysłałem Ci druga wiadomość i nie chcialem z Tobą o tym dyskutować tylko chciałem żebyś o tym w wolnej chwili na spokojnie pomyślała,  kiedy i ile chcesz, wiec wcale nie odbieram Ci wypoczynku a w odpowiedzi na to wszystko dostałem to co dostałem. Nie wiem jak mam z Toba rozmawiać, bo to co pisze to nie są żadne personalne wycieczki, ani nic z tych rzeczy, nic co miałoby gnoić, oskarżać itp nawet starałem się pisać tak,  żeby w odbiorze nie dodawać jakiś dodatkowych niepotrzebnych neg emocji, a mimo to skończyło się w taki sposób ze jedyne co mogę zrobić to się po prostu nic nie odzywać

Y: Aha. No nic
Y: To pozostańmy na tym etapie, ze sie nie odzywamy. Wszystkiego dobrego.

Y: Naprawdę to jest Twoja odpowiedz czy mi się to śni?

Y: Naprawdę to jest moja odpowiedz.

Y: Miałam zajęty dzien, Tobie sie zdecydowanie popsuł humor po tym jak Ci nie odpowiedziałam na Twoje pytanie, potem wysłałeś mi jedna długa wiadomość, odpisałam Ci, powiedziałam ze możesz iść spać, bo jestem dość zajęta i dostałam wiadomość o biernej agresji. Tak totalnie z dupy. Teraz dalej nie umiemy sie porozumieć, wiec faktycznie lepiej jak nie bedziemy sie do siebie odzywać.

X: Mylisz się,  że powodem mojego popsucia humoru był ten moment. Mój humor systematycznie spadał od momentu Twojego przylotu tam aż do momentu w którym napisałem to co napisałem w 1 wiadomości, opisywalem tam co odczywam od początku i miałem związku z tym gorszy humor,  wiec nie wiem czemu teraz odwracasz kota ogonem. Napisalem wyżej, że zrozumiałem ze byłaś zajęta, ze nie jestem pepkiem świata i ze masz inne podejście niż ja i poszedłem spać. Wykorzystalem moment,  że rozmowa robi się poważna i napisałem Ci to co w sumie jakiś czas trzymam, ale jeszcze nad tym myślałem.  Gdybyś mi napisała coś podobnego to nigdy bym Ci nie powiedział, że to coś jest z dupy, że zły moment, że moglas czekać na lepszy.  Dla mnie nie liczy się to,  że coś jest napisane

X: Nie ma i nie było żadnego powiązania między tym, że j byłaś zajęta,  a tym ze dostalas druga wiadomość

Y: Dla mnie niestety sie liczy. Znalazłam miedzy tym powiązanie i nic na to nie poradzę, powinieneś sie z tym liczyć

X: Jakaś totalnie niezrozumiała bzdurę napisałem w ostatnim zdaniu, powinno być "Dla mnie liczy się to co jest tam napisane", to co tam napisałem w ostatnim zdaniu nawet totalnie nie pasuje do tego co zacząłem pisać od "gdybyś..."
A nie liczy się dla mnie to o czym w danej chwili rozmawiamy - oczywiście nie napisalbym o tym gdybys mi rozmawiali o czymś przyjemnym, ale że tak nie było to moment mi się wydawał dobry
A co do tego,  że znalazłas powiązanie, liczyłem się z tym i nie mam pojęcia jak je tam znalazlas, szczególnie ze temat o tym,  że chce pogadać się skończył i zadałem kilka normalnych pytań

Y: Nic na to nie poradzę, ze Cię to dziwi.
Y: Skoro nie odzywam sie prawie cały dzien, a Ty mi piszesz o biernej agresji... Człowieku, jak tu nie znaleźć połączenia

X: Nie wiem czy czytalas co to jest, ale to pominę. Odpowiadając na ostatnie zdanie. W bardzo prosty sposób - wystarczy czytać to co pisze,  ze zrozumieniem. W drugiej wiadomości pisałem "bardzo często kiedy się coś DZIAŁO" "...a ostatnio KILKA TYG TEMU"

Y: To po co o tym wspominasz?
Y: Skoro to było kilka tygodni temu

X: bo boje się, że to się będzie powtarzać? Chce w ten sposób zadbać o naszą relacje poprzez zwrócenie na to uwagi. To jest często nieświadome zachowanie

Y: Aha i sugerujesz, ze ja to stosuje?

X: Czytalas chyba to co pisałem w tej drugiej wiadomości. Nie zawsze,  ale dość często - to jest moje zdanie i chciałem tylko żebyś się nad tym zastanowila i nic więcej

Y: Rozumiem. Zatem skoro to stosuje, to ze źródeł, z których wczoraj skorzystałam, wynika, ze odczuwam wobec Ciebie silna niechęć.

X: Silną niechęć kiedy jesteś o coś na mnie zła
X: A nie cały czas

Y: Zatem jeżeli odczuwam silna niechęć, nie mamy o czym rozmawiać. Jeśli chodzi o diagnozy psychologiczne/psychiatryczne to bardzo dziękuje i poradzę sobie bez Twoich opinii.

X: To co robisz to jest dla mnie bardzo sprawne odwracanie kota ogonem. Zbiore do kupy to wszystko co napisałem. Poszla pierwsza wiadomość i chciałem z Tobą pogadać, zrozumiałem że nic z tego dzisiaj - temat się skończył, wysłałem drugą, gdzie w odp dostałem "proszę bardzo serdecznie Ci współczuję" "nie spodziewaj się wielkiego odezwu ode mnie.." -  jak pisałem chciałem żebyś się tylko zastanowila. Dziś mi piszesz o jakimś powiązaniu tych dwóch wiadomości, a okazuje się, że nie czytasz do końca ze zrozumieniem tego co pisze, bo czarno na białym go tam nie ma i Ci to udowodniłem.. jak juz to się wyjaśnilo to w końcu zajelas się tym co najważniejsze czyli treścią. Powtarzam, że to nie chodzi o ciągła niechęć tylko kiedy jest się na kogoś złym itp. A odpowiadając na ostatnią wiadomość od Ciebie - to nie jest żadna diagnoza psychologiczna, a tym bardziej psychiatryczna. To jest znacznie coś cenniejszego, bo powiedzialem to z tego powodu,  że chce dbać o Naszą relacje, a to często dzieje się nieświadomie. Założyłem, że jak jestem dla Ciebie ważną osobą to naturalne jest to, że liczysz się z moim zdaniem i z tym co odczuwam, a jak na razie to pokazujesz mi,  że to ja mam się liczyć z tym jak coś możesz odebrać (tak pisalas) a z tym co ja pisze jest już gorzej

Y: dobranoc

X:Można było się tego spodziewać,  cóż.. ogarnia mnie bezsilność, kiedy ze mną w ten sposób rozmawiasz, wywieszam białą flagę

----- Od tego czasu milczy.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak żyć z egoistką?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024