Czy walczyć? Jak? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy walczyć? Jak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Czy walczyć? Jak?

Witam,

długie rozmyślania skłoniły mnie do zaczerpnięcia porady u innych, ponieważ sam już nie mam siły

zacznę od początku, moja aktualna dziewczyna ma 24 lata, tyle co i ja. Jesteśmy razem już 2 lata, a znamy się wiele wiele lat, kiedyś już do "czegoś" między nami doszło, ale byliśmy młodsi i się to szybko zepsuło, znacznie wpływając na Naszą relacje, ponieważ ukrywała przede mną że ma chłopaka, co później wyszło i zrobiło się nie fajnie. Co gorsza ukrywała przede mną że ten ją bije i znęca się nad nią psychicznie...

po jakoś 2 latach, spotkaliśmy się przypadkowo na imprezie u wspólnej znajomej, popiliśmy i zaiskrzyło znów... oboje wiedzieliśmy, że jesteśmy sobie pisani i zaczęło się nowe namiętne uczucie, niestety w to wszystko jeszcze wplątany był jej były, który dalej ją męczył... błagała, żebym tylko nic mu nie zrobił i obiecałem, bo mogłoby to o wiele pogorszyć niż naprawić. Wiele łez przez nią wylanych i gorzkich dni, sprawiły, że zdecydowałem ją wyciągnąć daleko od tego i zamieszkaliśmy razem i zaczynało się poprawiać... ale problemy nie ustały, gdy spała po nocach rzucała się przez sen, płakała i broniła jakby tamten ja bił... do psychologa nie chciała iść, trwało długo ale poradziliśmy sobie z tym, później przyszły wakacje i (jako studenci) ja poszedłem do pracy a ona siedziała w domu, ponieważ mieliśmy odłożone pieniądze to przystałem na to, ale to był początek piekła... w czasie sierpień - listopad, wpadła w depresje. Spostrzegłem to dopiero gdy wyrzuciła mnie z domu, twierdząc, że mnie nie kocha, to nie ma sensu itp... była pod wpływem nerwów, bo wyczytała coś na moim mailu z przed lat (wg. mnie dostała pretekst). Było ciężko ale tam gdzie zamieszkałem była praktycznie cały czas, aż w kwietniu wróciłem do mieszkania, niestety... mimo że stan depresji ustał, był spowodowany przeszłością, nisko samooceną i jakąś życiową "beznadzieją"... robiłem wszytsko żeby ją z tego wyciągnąć i się udało poza jednym, całkowicie straciła ochote na sex, w przeciągu 9 miesięcy uprawialiśmy go RAZ! Znów zmieniliśmy mieszkanie, też mieliśmy mieszkać osobno ale w rezultacie od 2 tygodni ciągniemy razem... wiem, że mnie kocha ale przez to wszytsko twierdzi, że nie może ze mną być. Ja już powoli sam nie daje rady, ale chce walczyć. Proszę niech ktoś powie jak... Chociaż pół rady, wyrzuciła mnie z domu w dniu, w którym kupiłem pierścionek zaręczynowy, często patrze na niego i wiem, że to ta jedyna ale przeszłość bardzo sprawiła że stała się "zimna". Jest dla mnie straszna, moim zdaniem próbuje zrobić wszytsko żebym to ja ją zostawił, bo sama nie może beze mnie żyć, co często powtarza. Co robić? wyprowadzić się znów, dać jej czas... nie wiem już ;(

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Lancacter (2014-07-22 19:43:14)

Odp: Czy walczyć? Jak?

Rozumiem, ze wyrzucila Cie z domu za ktory TY placisz. Sam nie dasz rady i ona rowniez . Potrzebna jest fachowa pomoc, ale ona musi tego chciec. Na sile jej nie przekonasz, ale mozesz uswiadomic ja ze albo terapia (moze byc wspolna) albo sie rozstajecie.
Nie jestes jej dluznikiem. Ona nie jest Twoja zona bys trwal przy niej na dobre i zle. Nie masz, w stosunku do niej zadnych zobowiazan.

3

Odp: Czy walczyć? Jak?

To nie wygląda czasem na litość?

4

Odp: Czy walczyć? Jak?

Mieszkanie wynajmowaliśmy, było na mnie kwestie finansowe były w zasadzie jej ale ja też tam dokładałem, rachunki itp. Wiem, że tu potrzebna jest pomoc a ona kompletnie tego nie chce. Już proponowałem ale patrzy na mnie jakbym robił z niej wariatkę. Z najgorszego wyszliśmy, siedziała cały czas w domu, użalała się nad sobą, zażerała smutki, piła... ale ja nie jestem psychologiem i już więcej nie potrafię a co najgorsze zauważyłem, że ostatnio sam zacząłem się obwiniać, że to moja wina... próbuje mi ona to jakoś tłumaczyć ale za każdym razem inaczej, a to że się wypaliło, a to że ona się znudziła, a to że traktuje mnie jak ojca i brata i nie może ze mną sypiać... ale te dziesiątki tłumaczeń są za każdym razem inne i nie trzymają się kupy, dlatego racjonalnie staram się wyszukiwać w tym jakiegoś sensu. Myślę, czy nie zbastować trochę odsunąć się... może zrozumie i wróci, a jeśli nie to... pewnie założę nowy temat smile

thepass: czyją? moją czy jej?

5

Odp: Czy walczyć? Jak?

Jej. Nie potrafi Cie tak wywalic z zycia, bo jest za słaba.
A tłumaczenia są na siłe, juz probuje sie doczepic w nich wszystkiego byle do Ciebie dotarło, a Ty nie słuchasz jej wcale. Zostaw to biedne dziewcze. Naprawde.

6

Odp: Czy walczyć? Jak?

Ona musi iść do psychologa, sama sobie z tym nie poradzi, może zasięgnij porady najpierw jak ją przekonać, opowiedz to co się jej przytrafiło, dobry specjalista wam pomoże i zaczniecie sobie układać normalnie życie... ona potrzebuje tej pomocy, nie zostawiaj jej teraz samej...

7

Odp: Czy walczyć? Jak?

thepass: myślałem o tym, ale kiedy już dochodziło do tego "odejścia" przyznawała się do błędu, że ona sama nie wie czego chce, że "nie potrafi w sobie obudzić uczucia". I tu nie chodzi nawet do mnie ale stała się taka jak skała...

maggic88: to ciężki charakter, kiedyś poszła ale trafiła na jakiegoś idiote i wyszła z płaczem, to jeszcze za czasów kiedy ten skur**** ją bił i się zraziła

8

Odp: Czy walczyć? Jak?

No nie potrafi obudzić uczucia, bo sie jej znudziles, bo jej juz nie kręcisz. Prosta sprawa. Tu nie ma nad czym myslec.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy walczyć? Jak?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024