Mąż wyprowadził się za granicę, podjął pracę (wyłącznie dla samorealizacji zawodowej, nie stały za tym żadne względy finansowe). Proponował mi przeprowadzkę z nim, jednak z różnych względów nie chciałam tego, zresztą nie powiem, żeby mnie jakoś ekstremalnie namawiał. Walczyliśmy jeszcze o to kto do kogo powinien przyjeżdżać i jak często itd. Jednak okazało się to tematem zastępczym, ponieważ mąż wyznał mi ostatecznie, że mnie nie kocha już.
Pomijam żałosny wątek mojej bezbrzeżnej rozpaczy. Chciałabym zapytać czy w związku z tym powinnam złożyć pozew o rozwód? Czy mam szansę na rozwód z winy męża? Mamy skomplikowaną sytuację majątkową, cała sytuacja mnie przeraża. W końcu chciałabym żebyśmy byli ze sobą i trudno mi złożyć wniosek o rozwód, którego przecież nie chcę.
Nie mamy dzieci. Byliśmy 10 lat razem, 5 lat małżeństwa.
