Witajcie,
szukałam w sieci odpowiedzi na swój smutek i żal i tak natrafiłam na to forum...
Moze zaczne od przedstawienia swojej historiii...a wiec zaczeło sie tak...
Byłam młoda i szalenie zakochana, zwiazek trwał ponad siedem lat !
początek cudowny jak z bajki, póżniej zaczeły sie schody. Po tych paru latach czar wygasał az do pamietnego sylwestra, kiedy to po cudownej nocy znalazłam w JEGo telefonie wiadomosci od INNej. W tamtej chwili Swiat zwalił mi sie na głowe, to był KONIEC- moje serce pękło ! Wypłakałam rzeke a moze nawet ocean. Przez długi czas nie mogłam dojsc do siebie. Nienawidziłam wszystkich facetów-byłam ZŁA, WŚCIEKŁA i sfrustrowana.
Ten stan trwał ponad rok. Stałam sie niezależna, prawdziwa feministka w spodniach.
A teraz kiedy wreszcie te negatywne emocje opadły zaczełam szukać mojej brakującej połówki...szukam i szukam i nic !
Próbowałam odświeżyć stare znajomosci-i NIC
Próbowałam różnych portali randkowych i NIC same rozczarowania !
Co do wychodzenia do ludzi zawsze jestem chetna, ALE zawsze musi byc to ale nie mam za duzo wolnego czasu. Jestem studentką farmacji, zajecia od 8 do 20, w weekendy nauka
studia sfeminizowane a wiec zadnych szans.
Obecnie jestem na ostatnim roku i coraz bardziej jestem podłamana. Wszystkie koleżanki wychodza zamąz lub sa zareczone. Wciąż tylko słysze kiedy sobie znajde chłopaka, ze juz najwyzszy czas.
Nawet nie wiedzą jak bardzo chciała bym znów poczuć sie kochana !
Poddaje sie, przestaje szukać ! Oddaje sie przeznaczeniu ![]()
Najważniejsze że jesteś gotowa na miłość i umiesz kochać, bo taka osoba ma ciepło w sercu kótre nie daje jej stać się kimś nie czułym i takim niechętnym do czegokolwiek.
Wiem co znaczy być samotną śród ludzi, bo sama mam podobnie, pomimimo chłopaka rodziny dwóch koleżanek, nadal czuje się taka niczyja, nie potrzebna, nie realizuje sie w życiu tak jak bym chciała... wynika to z wielu czynników o których nie warto się teraz rozpisywać. Miłość i szczęśliwy związek to nie łatwy kawałek chleba, czasem trzeba czekać naprawdę długo na tą osobę która zrobi dla nas tyle co my dla niej... może nie warto szukać, albo porozmawiać z kimś kto spojrzy na Twój problem z boku, czasem to najlepsze lekarstwo...
nie wątpię że masz mało czasu a ludzie są zajęci, bo moi znajomi wiecznie tez nie maja czasu zaprzątnięci swoim sprawami... trzeba trzymać się w garści i wierzyć ze przyjdzie lepszy czas, i dążyć do niego samemu
kochana on sam w końcu cię znajdzie!!
nie próbuj na siłę, bo wtedy możesz trafić na kogoś nieodpowiedniego.
dziękuje za słowa otuchy,
no właśnie z tym staraniem się na siłe...:) tak bardzo chcemy być kochane !
Mam taką słabość ze za bardzo przywiązuje się do ludzi, to bardzo utrudnia mi życie !
bo tak to już jest ze dziś mamy kogoś a jutro już nie ....
Dobrze, że jesteś przepełniona wiarą i masz w sobie siłę - 3mam kciuki, żeby wszystko poszło po Twojej myśli.
W moim kręgu też wszyscy sie żenią albo rodzą dzieci.. wiem co czujesz.
Znam studentkę farmacji, ktora swoja połówkę poznała z drugiej strony lady w aptece. W`styczniu wesele.
Nic na siłe.
Tylko się nie załamuj i ne zamykaj w sobie.
najpierw wedding boom a póżniej baby boom..! a single jak na tonącej tratwie...
Jesteś młodziutką kobietą...znajdziesz swoją drugą połówkę nie szukając jej na siłę.Nie znasz dnia ani godziny...zawsze tak jest,ze jeżeli czegoś mocno chcemy jakoś to nas omija...a zaskakuje nas swoją obecnością wtedy kiedy na to nie czekamy.Wszystko ma swoje miejsce i czas.Ten czas też nadejdzie i dla Ciebie.Troszkę cierpliwości:)
9 2009-09-22 09:38:53 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-09-22 13:54:37)
nie panikuj. zacznij dabć o sibie, inwestuj w swoje zwoje mózgowe i gibkie ciało.
forum jest świetne. zacznij pisać pamiętnik, bloga i uśmiechnij się! świat jest za piękny zeby się dołowac ![]()