Zdrada żony - proszę o pomoc - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-09-16 11:31:02

sid111
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-09-16
Posty: 14

Zdrada żony - proszę o pomoc

Witam , piszę nie wiem czy pod dobry adres ale spróbuję. Jestem męszczyzną i mam wielki problem. W kilku slowach żeby nie nudzić. Jestem w związku około 17 lat. Mamy 2 wspaniałych dzieci. Po mojej emigracji za kasą , która trwała 2 lata moja żonka bardzo się zmieniła. Zamkneła się w stosunku do mnie w 100 procentach. Zaczeła wychodzić, wyjeżdzać  nie wiadomo dokąd, a na pytanie gdzie jedziesz odpowiadała mi że do przyjaciół " i nie chcę żebyś mnie kontrolował", nasi wspólni znajomi również to zauważyli , że  się bardzo zmieniała. Około 2 tyg temu żona zakomunikowala mi że jest ktoś trzeci , osoba którą kocha i chce z nim być- choć ileś razy przez ostatni okres zadawalem jej pytanie " czy jest ktoś między nami - odpowiedź : chyba jesteś niepoważny o czym Ty myślisz".
Grunt obsunął mi się spod stóp, załamanie totalne, głupie myśli, przemęczenie, nieprzespane noce, placz, rozpacz. Zapytałem żonę kim jest ta osoba.? odpowiedź brzmiała : jest to człowiek przy którym czuję się dobrze- chcemy być razem, czlowiek który w tym samym czasie również powiedział swojej żonie o romansie, człowiek który rozbija swoją rodzinę z 2 małych dzieci, nie wiem czy to jakieś zauroczenie ? czy coś innego? Jak to się mówi " kij ma dwa końce". Żona twierdzi , że może z tym chłopakiem przegadać 24 h/dobę i zawsze jest jakiś temat, a ze mną nie mogla( ale ja cały czas próbowalem żeby żona się otwożyła w stosunku do  mnie), bo ja ją ciągle kontroluję , wypytuję gdzie jesteś itd 
Ufałem jej nad życie , kochałem i kocham ją szczerze, nigdy nie miałem żadnego odskoku na bok. Koleżanki twierdzą , że jestem bardzo atrakcyjnym facetem, wiem że jestem przez nie lubiany, lubią ze mną rozmawiać, ułożony z dobrą pracą-nie wiem czego mi brakuje??? Decyzja żony jest taka że na razie będzie ze mną (chyba z litości), ale codziennie będzie się spotykać z nową sympatią. Proszę dziewczyny, pomóżcie mi , co mam zrobić? Naprawdę ją bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niej
Uzupełnienie
Chcialem dodać , że jestem już w kraju 2,5 roku, mamy domek własny który został wyremontowany wlaśnie za tą kasę którą zarobiłem, mam dobrą i dobrze platną pracę , niczego materialnie nam nie brakowało
Jestem załamany tak głęboko, że nie wiem jak dlugo to jeszcze wytrzymam, cały czas myślę żeby się nie poddawać
Dzięki za pomoc

Ostatnio edytowany przez sid111 (2009-09-16 12:11:58)

Offline

 

#2 2009-09-16 11:34:57

Sky-high-etris
Netchłopak
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-07-28
Posty: 1404

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Wiem co czujesz. Ale na siłę jej nie zatrzymasz, będzie jeszcze gorzej. Żona źle zrobiła, bardzo źle. Miała Ciebie i dzieci, a teraz ma kogoś kto też ma rodzinę i nie wiadomo co tamten postanowi. Ale jak widać zależało jej na kasie? Niech odejdzie, tak będzie dla Ciebie lepiej i dla niej. Siłą nic nie wskórasz i litością na dłuższą metę, a tylko gorzej będziesz cierpiał. Wybrała tak to ma. Jeszcze po jakimś czasie zrozumie co straciła i będzie chciała wrócić. Bo rodziny nie da się zostawić tak o po tylu latach.

Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-16 11:35:38)


Oto i on... boski prototyp.
Mutant, który nigdy nie wszedł do masowej produkcji, zbyt pokręcony, by żyć i zbyt rzadki, by umrzeć...

Offline

 

#3 2009-09-16 11:44:17

yostynka
Netbabeczka
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 485

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

ciekawe jak długo spotyka się z "tamtym", wiesz przeżyliście razem tyle lat nie da się ich tak wymazać, tamten jest nowy i nie dziwie się że mogą tyle ze sobą gadać, przecież to jakis początek tej znajomości. Mam nadzieje że to "zauroczenie " jej przejdzie i jeszcze zatęskni za tym co ma z Tobą, najważniejsze żebyś Ty się nie załamywał, i nie prosił jej o to by została, nie poniżaj się.
I tak wogóle to chyba spakowałabym jej rzeczy i kazała się wynosić!

Offline

 

#4 2009-09-16 11:53:07

blubel_25
Słodka Czarodziejka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-07-12
Posty: 199

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Twój wyjazd napewno miał na to wpływ. Sama kiedys zostałam zostawiona bo chłopak wyjechał za kasa. Lecz ona nie była najwazniejsza dla mnie. Nie zdradziłam ale z czasem zaczęła mnie meczyc samotność. Zaczełam życ swoim życiem, przez wyjazd ja spedzałam czas ze swoimi znajomymi, wyjazdy, spotkania itp i wtedy jest ta mozliwość poznania kogoś, nie watpie. Twojej żonie brakowało bliskości, szczerych rozmów no i niestety spotkała kogoś takiego i sie zauroczyła. Ale miejmy nadzieje że sie opamięta i zauważy co traci, tym bardziej że macie dzieci które sa najważniejsze. Trzymam kciuki i powodzenia

Offline

 

#5 2009-09-16 11:58:15

apoteoza
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-10
Posty: 5336

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

sky-high-etirs zgadzam sie co do tego ze nie zatrzyma jej na siłe, ale co do tego że zależało jej na kasie?-nie bardzo. dwa lata rozłąki...jak mówiłam zdrada nie bierze sie z niczego. U kobiet przedstawia sie to zazwyczaj tak że brakuje im czułości, wsparcia, rozmowy, nawet nie miała szans porozmawiać o swoich problemach ze swoim partnerem w cztery oczy i tego czego jej brakowało poszukała gdzie indziej...a jak juz była taka sposobnośc było już za późno. jestem zdania że wina lezy po obu stronach, ale kazdy jest mądry po fakcie. Nie mniej nie zmienia to faktu że nie powinna i że źle postąpiła. W koncu nie jesteś wróżką żeby wiedzieć na odległość że coś jest nie tak. W każym bądź razie współczuje że nie dała Ci szans żeby co kolwiek naprawić, bardzo egoistyczne z jej strony...


=>REGULAMIN FORUM<= =>INSTRUKCJA FORUM<= =>WYGLĄD KOMENTARZA<=
Jeśli masz pytania dotyczące forum netkobiety,  skontaktuj się ze mną
apoteoza@netkobiety.pl

Offline

 

#6 2009-09-16 12:15:21

szisza22
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-09-15
Posty: 46

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

a co z dziecmi?? Je tez chce zostawic???

Offline

 

#7 2009-09-16 12:23:20

sid111
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-09-16
Posty: 14

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

szisza22 napisał:

a co z dziecmi?? Je tez chce zostawic???

Zaplanowała że jednego zabierze, drugiego zostawi. Wiem że w ten sposób dzieci będą bardzo nieszczęśliwe. Starszemu 16 latkowi chyba się już nigdy nie popatrzy w oczy, bo on już coś zaczął przeczuwać że coś jest nie tak jak być powinno. Młodszy ma dopiero 6 lat i nie wyobrażam sobie rozłąki między nimi. Jak to dzieci biją się , żartują , pomagają sobie, mają naprawdę b.  dobry kontakt mimo różnicy ich wieku

Offline

 

#8 2009-09-16 12:24:52

sid111
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-09-16
Posty: 14

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

sid111 napisał:

szisza22 napisał:

a co z dziecmi?? Je tez chce zostawic???

Zaplanowała że jednego zabierze, drugiego zostawi. Wiem że w ten sposób dzieci będą bardzo nieszczęśliwe. Starszemu 16 latkowi chyba się już nigdy nie popatrzy w oczy, bo on już coś zaczął przeczuwać że coś jest nie tak jak być powinno. Młodszy ma dopiero 6 lat i nie wyobrażam sobie rozłąki między nimi. Jak to dzieci biją się , żartują , pomagają sobie, mają naprawdę b.  dobry kontakt mimo różnicy ich wieku

Drugie dziecko było efektem naszej miłości i potrzeby

Offline

 

#9 2009-09-16 12:34:50

Roxana
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2009-06-13
Posty: 2006

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Sid111 - współczuję ci bardzo . Twoja zona miała za dobrze ,  braklo ciebie , więc trafił sie amant ,który pewno dawał jej to czego ty nie mogłeś dać ,czyli bliskość czułość i romantyczność .  Pewno żona odejdzie tak jak zapowiada , ale kto wie może nie na długo , możliwe że okaże się to pomyłką co ich łączy.  Nie naciskaj żeby została , bo to da odwrotny skutek . Czekaj cierpliwie , a jak już stwierdzisz że ona juz do ciebie nie nalezy , to ułóż sobie życie na nowo . Szkoda mi waszych dzieci , twoja żona nie zdaje sobie sprawy jak je krzywdzi.

Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-09-16 12:36:15)


Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

Offline

 

#10 2009-09-16 12:55:29

sid111
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-09-16
Posty: 14

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Roxana napisał:

Sid111 - współczuję ci bardzo . Twoja zona miała za dobrze ,  braklo ciebie , więc trafił sie amant ,który pewno dawał jej to czego ty nie mogłeś dać ,czyli bliskość czułość i romantyczność .  Pewno żona odejdzie tak jak zapowiada , ale kto wie może nie na długo , możliwe że okaże się to pomyłką co ich łączy.  Nie naciskaj żeby została , bo to da odwrotny skutek . Czekaj cierpliwie , a jak już stwierdzisz że ona juz do ciebie nie nalezy , to ułóż sobie życie na nowo . Szkoda mi waszych dzieci , twoja żona nie zdaje sobie sprawy jak je krzywdzi.

Myślę że ktoś jej zrobił niezle pranie mózgu

Offline

 

#11 2009-09-16 13:16:47

zrezygnowanaaa
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-08-28
Posty: 809

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Ręce opadaja  nie dość,że serwuje dzieciaczkom nowego tatusia to jeszcze ich rozdziela(((((((((((((((((


"Nie ma czegoś takiego jak lęk przed słowami, nie w świecie wszechobecnego słowotoku i werbalnego ekshibicjonizmu" ("Dom na zakręcie")

Offline

 

#12 2009-09-16 13:26:21

apoteoza
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-10
Posty: 5336

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

na jakiej zasadzie zdecyduje ktore dziecko zostanie z nią a które z Tobą? no nie możliwa jest...brak słow, mało tego że zafundowała rozpad rodziny to wyjdzie na to ze robi podział na lepsze/gorsze dziecko....koszmar, nie pozwól jej na to walcz o prawo do opieki nad dziećmi, nie pozwól żeby je rozdzielono, jak w ogóle mogło jej to przejśc przez usta? potraktowała swoje dzieci przedmiotowo, no matko!


=>REGULAMIN FORUM<= =>INSTRUKCJA FORUM<= =>WYGLĄD KOMENTARZA<=
Jeśli masz pytania dotyczące forum netkobiety,  skontaktuj się ze mną
apoteoza@netkobiety.pl

Offline

 

#13 2009-09-16 13:30:27

elefantka
Słodka Czarodziejka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-08-03
Posty: 192

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

sid111 napisał:

szisza22 napisał:

a co z dziecmi?? Je tez chce zostawic???

Zaplanowała że jednego zabierze, drugiego zostawi. Wiem że w ten sposób dzieci będą bardzo nieszczęśliwe. Starszemu 16 latkowi chyba się już nigdy nie popatrzy w oczy, bo on już coś zaczął przeczuwać że coś jest nie tak jak być powinno. Młodszy ma dopiero 6 lat i nie wyobrażam sobie rozłąki między nimi. Jak to dzieci biją się , żartują , pomagają sobie, mają naprawdę b.  dobry kontakt mimo różnicy ich wieku

A co to psiaki?? Ona chyba nie jest normalana albo znalazła sobie jakąś głupią zabawę. Słów mi brak. Nawet nie wiem co Ci powiedzieć. Jak sie trochę uspokoję to ...

Offline

 

#14 2009-09-16 13:33:38

gonia-73
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2009-08-18
Posty: 727

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Witaj sid111...no cóż Twoja żona działa na dwa fronty...nie może tego robić a Ty nie możesz się na to zgadzać...musisz postawić sprawę jasno albo on albo ja...a jeżeli nie będzie chciała...to niestety musicie sie rozstać

to jest oczywiście moje zdanie i opinia..ale nie dopuszczalne "bycie" z dwoma osobami...to jest po prostu trójkąt

zrobisz jak zechcesz

przepraszam że tak mówię...ale Twoja żona myśli nie powiem czym...

a co do dzieci...nie powinno się rozłaczać rodzeństwa...wiesz co ...daj sobie z nią spokój...sama jestem matką dwójki dzieci i nie wiem co musiało by mnie od nich rozdzielić...głupia krowa sad

ZDENERWOWAŁAM SIĘ...LAŁABYM GOŁYMI RĘKOMA

Ostatnio edytowany przez gonia-73 (2009-09-16 13:34:10)

Offline

 

#15 2009-09-16 13:39:20

elefantka
Słodka Czarodziejka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-08-03
Posty: 192

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Gonia73 wyjęłaś mi to z ust.
Zostaw ją i nie pozwól rozdzielić dzieci. Ja też mam dwoje i ................ mojego męża gdyby chociaż wpadł na taki pomysł.

Offline

 

#16 2009-09-16 13:58:51

szisza22
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-09-15
Posty: 46

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

najlepszym rozwiazaniem byłoby sie rozstac.... przeciez rozwód byłby definitywnie z jej winy, a gdybys jeszcze opowoedział jakie rozwiazanie wymysliła co do dzieci .....to nie znam sie na tym za dobrze ale wydaje mi sie ze byłyby duze szanse na to, ze to własnie Ty otrzymałbys prawa rodzicielskie... A Twoja żona to chyba w psychiatryku powinna wylądowac

Offline

 

#17 2009-09-16 14:30:36

apoteoza
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-10
Posty: 5336

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

tak mi przykro, ale nie ma chyba nad czym sie zastanawiać i rozstańcie sie, przypomniały mi się pewne slowa, z idiotami nie ma co rozmawiać bo najpierw sprowadzą Cię do swojego poziomu a potem pokonają doświadczeniem....więc za nim dzieci będą świadkami Waszych kłotni to lepiej temu od razu zapobiec. Chciałam jeszcze sie zapytać, nie przeszkadza Ci to w ogóle ze ona dalej z nim się spotyka? Jak możesz mieszkać pod jednym dachem z osobą która prowadzi podwójne życie a Ty jeszcze na to wszystko przyzwalasz? wiem że jest Ci ciężko ale tak nie można


=>REGULAMIN FORUM<= =>INSTRUKCJA FORUM<= =>WYGLĄD KOMENTARZA<=
Jeśli masz pytania dotyczące forum netkobiety,  skontaktuj się ze mną
apoteoza@netkobiety.pl

Offline

 

#18 2009-09-16 14:59:20

Celia
Zbanowany
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 1526

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Sid, nie pozwól się dalej upokarzać, tylko się z nią rozstań, skoro  chce innego. Niby dlaczego miałaby nadal mieszkać z Tobą, spotykając się jednocześnie z kochankiem? Bo zapewniłeś jej dostatnie życie i z tym jej najtrudniej się pożegnać. Nawet nie chodzi tu o dzieci, bo piszesz, ze ona już sobie jedno wybrała. O zgrozo, co z niej za matka! Dla dobra dzieci i własnego, walcz o opiekę nad dziećmi, a taką kobietę gon jak najdalej. W tym przypadku Twoje uczucia do niej powinny ustąpić rozsądkowi.

Offline

 

#19 2009-09-17 07:07:09

Roxana
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2009-06-13
Posty: 2006

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

sid111 napisał:

Roxana napisał:

Sid111 - współczuję ci bardzo . Twoja zona miała za dobrze ,  braklo ciebie , więc trafił sie amant ,który pewno dawał jej to czego ty nie mogłeś dać ,czyli bliskość czułość i romantyczność .  Pewno żona odejdzie tak jak zapowiada , ale kto wie może nie na długo , możliwe że okaże się to pomyłką co ich łączy.  Nie naciskaj żeby została , bo to da odwrotny skutek . Czekaj cierpliwie , a jak już stwierdzisz że ona juz do ciebie nie nalezy , to ułóż sobie życie na nowo . Szkoda mi waszych dzieci , twoja żona nie zdaje sobie sprawy jak je krzywdzi.

Myślę że ktoś jej zrobił niezle pranie mózgu

Ja myslę że to ten jej kochś zrobił jej pranie mózgu . Zostaw ją z nim , jak sie już obudzi to zobaczy co straciła , a wtedy juz nie naprawi przeszłości . Szkoda tylko ,że teraz to do niej nie dociera . Nie rozumiem jak dorosła kobieta może myslec jak małolata , jej zauroczenie się skończy ,a wtedy bedzie płacz ,założę sie . Jeszcze wróci do ciebie na kolanach!


Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

Offline

 

#20 2009-09-17 08:47:03

sid111
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-09-16
Posty: 14

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

apoteoza23 napisał:

tak mi przykro, ale nie ma chyba nad czym sie zastanawiać i rozstańcie sie, przypomniały mi się pewne slowa, z idiotami nie ma co rozmawiać bo najpierw sprowadzą Cię do swojego poziomu a potem pokonają doświadczeniem....więc za nim dzieci będą świadkami Waszych kłotni to lepiej temu od razu zapobiec. Chciałam jeszcze sie zapytać, nie przeszkadza Ci to w ogóle ze ona dalej z nim się spotyka? Jak możesz mieszkać pod jednym dachem z osobą która prowadzi podwójne życie a Ty jeszcze na to wszystko przyzwalasz? wiem że jest Ci ciężko ale tak nie można

Jest mi bardzo ciężko, sprawy nabrały legalności, nie wiem jak z tym żyć , z jednej strony bym to już zakończył, a z drugiej strony kocham ją bardzo i to jest silniejsze odemnie. Powiedzialem jej że "sztuką jest czynić zło, ale większą sztuką jest wybaczyć".  Czuję potrzebę aby jeszcze poczekać z jakąkolwiek decyzją.

Offline

 

#21 2009-09-17 10:23:01

Don Pedro
Przyjaciel Forum
Wiek: I'm a man, I'm not a child...
Zarejestrowany: 2009-08-26
Posty: 3130

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

gonia-73 napisał:

a co do dzieci...nie powinno się rozłaczać rodzeństwa...wiesz co ...daj sobie z nią spokój...sama jestem matką dwójki dzieci i nie wiem co musiało by mnie od nich rozdzielić...głupia krowa sad

ZDENERWOWAŁAM SIĘ...LAŁABYM GOŁYMI RĘKOMA

szisza22 napisał:

A Twoja żona to chyba w psychiatryku powinna wylądowac

Sid111: fajnie Ci się czyta takie opinie? Co by nie mówić 17 lat to kawał czasu i nikt mi nie wmówi, że po tylu latach można ot tak sobie kogoś potraktować jak piszą Ci osoby w cytowanych postach. Ty sam weź na luz i spokojnie do tego podejdź. Rzucanie słowami na prawo i lewo i "dobre" rady to przywara naszego społeczeństwa.

Te opinie są bardzo jednostronne i wypowiedziane tylko na podstawie Twojej relacji. Kto przepraszam wysłuchał drugiej strony, kto choć trochę zadał sobie trudu żeby pomyśleć co przez te 2 lata czuła Twoja żona?

A teraz parę prawd, które mi przyszły do głowy:
1. Nie dziw się jeśli wyjeżdżasz na 2 lata i nie ma Cię w domu a nawet w kraju. Cel w jakim wyjechałeś jest bardzo szlachetny, ale chłopie jakie to jest ryzyko, szczególnie po tylu latach małżeństwa. Kto wie, czy już wcześniej nie było tak, że Twojej żonie czegoś w waszym wspólnym życiu nie zaczęło brakować? Może właśnie tej czułości, wspierania jej itd. Jesteś jak sam napisałeś atrakcyjnym facetem, koleżanki w pracy Cię lubią, chcą z Tobą rozmawiać - pomyślałeś że może żona czuła się niepewnie, może była o Ciebie bardzo zazdrosna a Ty może nie dość ją uspokajałeś?
2. Teraz widzisz, że są kobiety dla których dobra materialne, quasi-stabilizacja są niczym wobec potrzeby ciagłego bycia z kimś. Słuchaj dziwisz się jak dziecko a tymczasem przez 17 lat poznaliście się jak łyse konie - czym jeszcze możecie się zaskoczyć? Nagle przez 2 lata prawie Cię nie ma. Żona mogła poczuć się samotnie, bez oparcia. I pojawił się ktoś, kto jej to dał. To nie musiał być romans od razu. Wcale mogła tak nie myśleć ale wspólne spędzanie czasu, dzielenie się problemami zrobiło swoje. To było poczucie, że oto ktoś jej pomoże gdyby coś nagle się stało. Nie wie nikt jak to było z Twoim wyjazdem - Ty nalegałeś? żona? a może jednak przekonywała Cię, żebyś poszukał roboty na miejscu? Nie wiemy tego, więc bez całej złożoności problemu jak mogę wypowiedzieć się tak jednoznacznie jak osoby powyżej?
3. Przedstawiłeś tą sytuację tak, że mało kto będzie miał wątpliwości kogo jest wina. Twoja żona jest właśnie w tej chwili przedstawiona jako ta najgorsza. A wystarczy, że w innym wątku ktoś napisze "zdradził mnie mąż" i co? -chłopy to największe kanalie na świecie. Tak to działa. Nikt nie zastanowi się czy sam w jakiś sposób nie przyczynił się do zaistniałej sytuacji. Nie przekonacie mnie, że TYLKO I WYŁĄCZNIE jedna osoba jest winna.
4. Wiem natomiast jakie emocje kotłują się w Twoim sercu. Przeżywasz szok i załamanie. Harowałeś na dom, na utrzymanie rodziny ale jednak coś niezauważalnie przeszło Wam obok. Coś straciliście z oczu. Czegoś w Waszym związku zabrakło.
5. Nie wiem czy coś z tego uda się uratować. Skoro jesteś 2,5 roku w Polsce i tyle trwa ten stan to raczej nic nie poradzisz. Pogódź się z faktami: nie jest już tak jak było i nie będzie. Co możesz zrobić - rozwód lub utrzymywanie tej sytuacji. Decyduj sam ale tak żebyście nigdy nie pozostali dla siebie wrogami na śmierć i życie. Są dzieci, których tak naprawdę w tej sytuacji mi żal. One nie powinny płacić za wasze wybory, ale z drugiej strony nigdy nie wiadomo jak one będą sobie układać życie więc zasłanianie się dobrem dzieci i bycie ze sobą tylko z ich powodu to też dla mnie wątpliwa sprawa.

Przepraszam za długą wypowiedź ale zadałem sobie trud by trochę dłużej zastanowić się nad Twoja sytuacją i nie chciałem podejść do tematu zbyt powierzchownie.


One brunet man meets one redhead girl and kiss her sensual lips
One redhead girl take his hand and go together until the end…

Offline

 

#22 2009-09-17 10:24:30

apoteoza
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-10
Posty: 5336

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

wybacza się póki kocha...ale tródniej jest o tym zapomnieć. zrozumiałe jest to że potrzebujesz czasu zeby wszystko sobie poukladać, tym bardziej że masz dzieci i tu pośpiech nie jest wskazany. Tylko dobre było by już podjąc jakieś decyzje. Życie w trójkącie to nie jest akurat najlepszy sposób. Niech sie wyprowadzi z domu, jak chce odejśc niech już to zrobi, a dzieci do tego czasu niech zostaną z Tobą zeby nie komplikować im życia przeprowadzką, nowym mężczyzną w życiu mamy itd. Może jak Ty będziesz konsekwentny  to może ona przejrzy na oczy, bo jak narazie wspierasz ich związek.Może jak się wyprowadzi w tym momencie w którym nie przewidziała to się otrząśnie, chce być z innym to niech idzie do niego ale Ty już jej nie masz w obowiazku zapewniać dom, opłacać rachunki itp

Ja zadałam sobie trochę trudu żeby pomyśleć co czuła jego żona ale chyba umkło to Twojej uwadze

Ostatnio edytowany przez apoteoza23 (2009-09-17 10:31:56)


=>REGULAMIN FORUM<= =>INSTRUKCJA FORUM<= =>WYGLĄD KOMENTARZA<=
Jeśli masz pytania dotyczące forum netkobiety,  skontaktuj się ze mną
apoteoza@netkobiety.pl

Offline

 

#23 2009-09-17 10:29:29

gonia-73
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2009-08-18
Posty: 727

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

wiesz Don Pedro...ja jestem prawie 12 lat po ślubie i jestem kobietą dlatego pozwalam sobie na takie komentowanie...co do winy w związku...wiadomo że wynika ona z obydwu stron...ale tu w grę wchodzą dzieci...nie chodzi mi o to zaszło między nimi tylko co ona chce zrobić z dziećmi...to nie pluszaki ani przytulanki na dobranoc...jeżeli przeczytałeś mój cały post to powinieneś o tym wiedzieć...to co zacytowałeś dotyczy tylko sytuacji w stosunku do dzieci :-)

Offline

 

#24 2009-09-17 10:42:49

Don Pedro
Przyjaciel Forum
Wiek: I'm a man, I'm not a child...
Zarejestrowany: 2009-08-26
Posty: 3130

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

gonia-73 napisał:

to co zacytowałeś dotyczy tylko sytuacji w stosunku do dzieci :-)

Ok. Rodzielanie dzieci to dla mnie najdziwniejszy pomysł w tej całej sytuacji.


One brunet man meets one redhead girl and kiss her sensual lips
One redhead girl take his hand and go together until the end…

Offline

 

#25 2009-09-17 10:45:04

gonia-73
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2009-08-18
Posty: 727

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Dlatego chciałam lać big_smile

Offline

 

#26 2009-09-17 10:49:17

Don Pedro
Przyjaciel Forum
Wiek: I'm a man, I'm not a child...
Zarejestrowany: 2009-08-26
Posty: 3130

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

gonia-73 napisał:

Dlatego chciałam lać big_smile

Mi głównie o tę krowę chodziło ale może przesadzam wink


One brunet man meets one redhead girl and kiss her sensual lips
One redhead girl take his hand and go together until the end…

Offline

 

#27 2009-09-17 10:53:04

gonia-73
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2009-08-18
Posty: 727

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

bo jak czytam o takich kobietach co wymyślają takie rzeczy to mi wtedy mi takie słówka do głowy przychodzą...to sorry jak kogoś uraziłam smile

Offline

 

#28 2009-09-17 11:06:01

Don Pedro
Przyjaciel Forum
Wiek: I'm a man, I'm not a child...
Zarejestrowany: 2009-08-26
Posty: 3130

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Wiecie co, przeczytałem jeszcze raz wszystko dokładnie. To co napisałem w swoim poście podtrzymuję, ale muszę walnąć się w piersi i dodać, że ten pomysł z rozdziałem dzieci to porażka. Wszystko to jak do tego doszło jest gdzieś po obu stronach ale tak jak napisałem dzieci najmniej powinny za stan rzeczy płacić.

Co do tego jednego sid111 namawiam Cię stanowczo - nie pozwól rozdzielić chłopaków! Przekonaj ją rozmową i argumentami. Wierzę, że jednak Twoja żona wie co to rozsądek.

Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2009-09-17 11:06:23)


One brunet man meets one redhead girl and kiss her sensual lips
One redhead girl take his hand and go together until the end…

Offline

 

#29 2009-09-17 12:33:24

apoteoza
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-10
Posty: 5336

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

"Te opinie są bardzo jednostronne i wypowiedziane tylko na podstawie Twojej relacji. Kto przepraszam wysłuchał drugiej strony, kto choć trochę zadał sobie trudu żeby pomyśleć co przez te 2 lata czuła Twoja żona?"  Ja zadałam sobie trochę tego trudu to po pierwsze( to napisałam za nim umieściłeś swój post Don Pedro), ale jak widać pośpieszyłes sie ze swoją opinią nieuważnie czytając posty, odrazu wyciągnełeś pochopną decyzje twierdząc że żadna z nas sie nad tym nie zastanowiła. Nie dziwię się dlaczego bo nie jednokrotenie sama tego doświadczyłam że jak to napisałeś wystarczy tekst typu "zdradził mnie" żeby przykleić mu stosowna etykietkę.Nie mniej nie zmienia to faktu że za nim wyciągniesz pochopne wnioski powinieneś uważniej przeczytać posty.

last_tear zapraszam do przeczytania regulaminu, jeśli nie wiesz co napisać to nie pisz, a jeśli chcesz podlizywać się Don Pedro to zrób to prywatnie

Ostatnio edytowany przez apoteoza23 (2009-09-17 12:53:29)


=>REGULAMIN FORUM<= =>INSTRUKCJA FORUM<= =>WYGLĄD KOMENTARZA<=
Jeśli masz pytania dotyczące forum netkobiety,  skontaktuj się ze mną
apoteoza@netkobiety.pl

Offline

 

#30 2009-09-17 14:19:39

Don Pedro
Przyjaciel Forum
Wiek: I'm a man, I'm not a child...
Zarejestrowany: 2009-08-26
Posty: 3130

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Apoteoza23: gdy czytałem wątek to akurat zwróciłem uwagę na Twoje posty jako dość wyważone i nie brałem ich pod uwage jako jednostronne. Zastanowił mnie tylko jeden fragment:

apoteoza23 napisał:

z idiotami nie ma co rozmawiać bo najpierw sprowadzą Cię do swojego poziomu a potem pokonają doświadczeniem....więc za nim dzieci będą świadkami Waszych kłotni to lepiej temu od razu zapobiec.

O kogo Ci chodziło używając słowa "idiota"?

A sądzę, że koleżanka powyżej nie ma powodu by mi się podlizywać - dlaczego tak sądzisz?

Aha i chyba nie jest bez znaczenia, że zadałem sobie trud przeczytania wszystkiego jeszcze raz i przyznać, że co do dzieci mam podobne zdanie jak większość?

Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2009-09-17 14:21:16)


One brunet man meets one redhead girl and kiss her sensual lips
One redhead girl take his hand and go together until the end…

Offline

 

#31 2009-09-17 17:18:24

Last_tear
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 122

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Podlizywać się Don Pedro??? A niby z jakiego powodu miałabym to robić?? Pochwaliłam go za wypowiedz bo w pełni sie z nim zgadzam, to wszystko. Nie odbieraj wszystkiego tak personalnie bo zgadzając się z jego wypowiedzią w żaden sposób nie miałam na celu zanegować Twojej wypowiedzi. Chyba mam prawo zgodzić się z czyimś zdaniem na forum, tak? Podoba mi się jego styl pisania i często odpowiada moim przekonaniom więc mam prawo to wyrazić. To tyle.

Ostatnio edytowany przez Last_tear (2009-09-17 17:20:55)

Offline

 

#32 2009-09-17 17:58:32

zrezygnowanaaa
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-08-28
Posty: 809

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Don Pedro...
"Te opinie są bardzo jednostronne i wypowiedziane tylko na podstawie Twojej relacji. Kto przepraszam wysłuchał drugiej strony, kto choć trochę zadał sobie trudu żeby pomyśleć co przez te 2 lata czuła Twoja żona?


Masz rację,zapewne gdybyśmy usłyszeli argumenty Pani sid111 można by zmienić zdanie,ale wypowiada sie sid111 i na podstawie  jego wypowiedzi komentujemy wątek.
Co do wyjazdu sam przecież nie uciekł-oboje ustalili widocznie ,ze on wyjeżdża ona zajmuje się domem ,dziećmi-nikt nie podważa tego ,że było jej łatwo...a jemu-sam z dala od rodziny, dzieci, znajomych.. tym bardziej mnie dziwi ,ze w małżeństwie z takim stażem można sobie "kogoś "poszukać.NO chyba ,że miała powody (zdrada męża,jego ignorancja , brak czułości i wspierania itp) jak sam pisałeś.
Patrząc jednak na decyzję szanownej pani sid111 co do sytuacji dzieci-tragedia odważę sie anwet pomyśleć ,ze ta kobieta nie myśli racjonalnie -stąd może zaistniała sytuacja.

Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-17 18:01:41)


"Nie ma czegoś takiego jak lęk przed słowami, nie w świecie wszechobecnego słowotoku i werbalnego ekshibicjonizmu" ("Dom na zakręcie")

Offline

 

#33 2009-09-17 18:16:27

apoteoza
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-10
Posty: 5336

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

już wyjasniam
nie miałam zamiaru nikogo obrażać dlatego przed tym zdaniem umiesciłam " przypomniały mi sie pewne słowa.." na myśli miałam postepowanie jego żony w stosunku do swoich dzieci. Oczywiście że nie jest to bez znaczenia! Bardzo się cieszę że poświęciłeś swój czas aby jeszcze raz przeczytać. Co do Twojego postu nie miałam uwag ponieważ zdanie mamy podobne na ten temat, ale pozwoliłam sobie zwrócić uwagę że nie wszystkie kobiety takie są. Ty wyrażając się ogólnie o kobietach zarzuciłeś im to samo co teraz można zarzucić Tobie.

Dlaczego sądzę że się podlizuję?- bo nie powiedziała nic oprócz tego że, ma takie samo zdanie jak Ty, a jak nie ma się nic do dodania to po co zaznaczać że się myśli tak samo? z resztą podobnie jak Ty jesteś świadkiem tego że, wystarczy że facet zdradzi zeby już padły stosowne epitety pod jego adresem ze strony kobiet, tak ja jestem świadkiem że dośc często jest tak że jak facet powie coś nmądrego(-chodź nie zawsze) to po mimo tego że iż wcześniej kobiety napisały to samo, podkreśla sie tylko słowa mężczyzny.

Last_tear, a nawet jesli miałabyś coś zarzucić w kwestii mojego zdania to po to jest to forum żeby wyrażać swoje opinie. Nie miałabym Ci za złe że masz inny punkt widzenia niż ja, bo nie masz tego w obowiązku. Nie wszystko co napisze musi się każdemu podobać bo ja nie mam monopolu na prawdę.

Mam nadzieje ze wszystkie wątpliwości wyjasniłam


=>REGULAMIN FORUM<= =>INSTRUKCJA FORUM<= =>WYGLĄD KOMENTARZA<=
Jeśli masz pytania dotyczące forum netkobiety,  skontaktuj się ze mną
apoteoza@netkobiety.pl

Offline

 

#34 2009-09-17 22:39:36

sid111
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-09-16
Posty: 14

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

Sorry, chciałem coś dopowiedzieć. Otóż żona moja stwierdziła, że zemną jest wszystko w porządku. Mówi, że/cytat " nie wiem ile lat jeszcze pożyje , tego czego nie miałam za młodu chcę przeżyć teraz, w domu będę siedzieć za pięć lat" . Proszę Ją cały czas , że zmienimy nasze życie, zaczniemy żyć od nowego rozdania - nowej karty, ale to są tylko obietnice jednostronne. Po tym co żona mi zafundowała , powinienem tą gechennę zakończyć, ale moje uczucie do Niej jest bardzo silne. Nigdy jej nie skrzywdziłem , zawsze żyłem tak jak powinno się żyć w rodzinie. Na początku kolumny stawiałem rodzinę i  nasz dom

Offline

 

#35 2009-09-17 22:52:09

apoteoza
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-10
Posty: 5336

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

to tez w czas się obudziła...rozumiem że bardzo ją kochasz, ale ten toksyczny zwiazek bardziej Cię zniszczy


=>REGULAMIN FORUM<= =>INSTRUKCJA FORUM<= =>WYGLĄD KOMENTARZA<=
Jeśli masz pytania dotyczące forum netkobiety,  skontaktuj się ze mną
apoteoza@netkobiety.pl

Offline

 

#36 2009-09-17 23:16:06

sid111
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-09-16
Posty: 14

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

apoteoza23 napisał:

to tez w czas się obudziła...rozumiem że bardzo ją kochasz, ale ten toksyczny zwiazek bardziej Cię zniszczy

A masz jakieś inne rozwiązanie, bo ja nie śpię,nie jem, mam plecy w pracy, zalakowany umysł i nie wiem co zrobić

Offline

 

#37 2009-09-17 23:21:02

apoteoza
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-10
Posty: 5336

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

chciałabym Ci dac jakis złoty eliksir na to ale nie stety nie posiadam, tak po prostu jest ze swoje musimy wycierpieć, ale dbac musisz o siebie nie zapominaj o Tym, wiem że nie masz na nic ochoty ale pamiętaj ze masz dla kogo żyć


=>REGULAMIN FORUM<= =>INSTRUKCJA FORUM<= =>WYGLĄD KOMENTARZA<=
Jeśli masz pytania dotyczące forum netkobiety,  skontaktuj się ze mną
apoteoza@netkobiety.pl

Offline

 

#38 2009-09-17 23:27:02

Don Pedro
Przyjaciel Forum
Wiek: I'm a man, I'm not a child...
Zarejestrowany: 2009-08-26
Posty: 3130

Re: Zdrada żony - proszę o pomoc

sid111: napisałem kilka cierpkich słów wcześniej, ale nie jestem obojętny na czyjeś cierpienie a widzę teraz, że tak jest w Twoim przypadku. Na pewno nie jest łatwo radzić. Sam chyba jednak widzisz, że ratowanie tego związku raczej nie ma sensu, choć wolałbym się mylić. To cierpienie musisz w końcu zamienić na działanie. Otrząsnąć się i podjąć walkę ale raczej nie o was razem ale o siebie i o dzieci. A tak jak napisała apoteoza nie ma cudownego leku, który ukoi Twoją duszę. Musisz siłę znaleźć w sobie.


One brunet man meets one redhead girl and kiss her sensual lips
One redhead girl take his hand and go together until the end…

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013