Cześć mam na imię Monika i mam 18 lat .
Od dłuższego czasu gnębi mnie coś .
3 lata temu zakolegowałam się z chłopakiem w którym byłam zakochana , nie widziałam nic po za nim . Spotykaliśmy się bardzo często zawsze byłam ja , moja przyjaciółka (Karolina) , on (Patryk) i jego przyjaciel (Krystian) .
Gdy się z nim nie zakolegowałam to myślałam że jest "Ideałem" , ale pomyliłam się . Moja przyjaciółka była zakochana w jego przyjacielu Krystianie. Gdy zaczęliśmy się kolegować , chciałam się do niego zbliżyć ale bezskutecznie . Bo on nie był mną zainteresowany nie powiedział mi tego ale okazywał to wiedział dobrze że mi się podoba . Był zawsze dla mnie wredny , gdy rozmawialiśmy zawsze mnie prowokował . Jego przyjaciel zawsze mi pomagał mówił "Nie przejmuj się bo nie warto" Zawsze umiał mnie rozbawić . Był dla mnie na prawdę prawdziwym przyjacielem . Byliśmy razem na wakacjach w czwórkę było na prawdę super. Wiedziałam że muszę sobie dać spokój z Patrykiem , bo on nie był taki za jakiego go uważałam . Ale był podobny do mojej przyjaciółki z nią idealnie się dogadywał zawsze mieli wspólne tematy rozmów a ja z nim nic nie miałam wspólnego .
Krystiana zawsze traktowałam jak przyjaciela , potrzebowałam wtedy kogoś takiego . Lecz po kilku miesiącach przyjaźni coś się zaczęło zmieniać . Był dla mnie "inny" , zaczęliśmy się widywać sami tylko on i ja . Bo Karolina i Patryk nie mieli czasu , zawsze mieli jakąś wymówkę . Gdy zaczęliśmy się spotykać sami zauważyłam że on jest zupełnie inny gdy jesteśmy sami , potrafiliśmy cały dzień siedzieć i rozmawiać ze sobą . Ale gdy pojawiał się ktoś inny jakiś "chłopak" który ze mną rozmawiał to od razu mu się nastrój zmieniał , był chamski . Pamiętam jak jego kolega był z nami na dworze , pogoda się popsuła a ja byłam w krótkim rękawku i wtedy jego kolega " widzę że marzniesz chcesz kurtkę" Krystian spojrzał na mnie jakby miał mnie zabić zaraz , nie wiedziałam co zrobić . Jego kolega zdjął kurtkę i chciał mi ją założyć , nie wiem jak i kiedy gdy Krystian wyciągnął rękę w której trzymał swoją bluzę . Wzięłam ją i założyłam widziałam jego uśmiech . Zaczął się cieszyć jak głupi ale nie wiem co to miało oznaczać on do mnie z pewnością nic nie czuje prawda? ;>
Gdy byłam smutna zawsze mnie przytulił i rozśmieszał , chodź wiedział że to sprawka jego przyjaciela . Jak on się wtedy czuł ..?
Gdy któregoś dnia szłam zobaczyłam go z inną dziewczyną poczułam się źle . Nie rozumiałam tego i nadal nie rozumiem ..... Gdy w ten sam dzień się widzieliśmy zapytałam go : "Co robiłeś dzisiaj " odpowiedział " siedziałam w domu i oglądałem telewizje" . Szkoda że nie wiedział , że go widziałam z nią . Nie wierzyłam że on mnie okłamał . Ale taka była prawda od tamtego momentu wszystko zaczęło się psuć . Widywaliśmy się rzadziej niż zwykle . Spotkanie nie były tak długie jak wcześniej , ale któregoś dnia gdy szłam spotkałam go jak się całuje z tą dziewczyną . Zobaczył że to widzę i widziałam jego smutek w oczach . Pobiegłam do domu , zastanawiając się czemu tak zareagowałam ? przecież to tylko mój przyjaciel ? ....
Pisał do mnie ale nie chciałam z nim się widzieć . Po kilku tygodniach dowiedziałam się przez przypadek że nie jest taki jak myślałam . Znajomi powiedzieli mi że spotyka się z tą dziewczyną i z kilkunastoma innymi . Było mi przykro że taki jest . Spotkaliśmy a ja udawałam że nic nie wiem jak zawsze że nic się nie stało powtarzałam sobie . Na którymś spotkaniu napiliśmy się byliśmy w czwórkę ja , on , Karolina i taki Michał. Karolina poszła z Michałem po coś do jedzenia ja siedziałam i piłam . Gdy się zapytał " co tam u ciebie ? " nie miałam siły mu odpowiedzieć dobrze , znakomicie ... przecież wiesz jak jest ? Nie odzywałam się czekałam aż przyjdą ze sklepu żeby iść do domu. Gdy chwycił mnie za rękę i poczułam delikatny prąd przesuwający się po mojej ręce szybko , puściłam jego rękę nic nie mówiąc . Piłam dalej . Gdy wrócili to wstałam ale czułam jak nogi mi się plątają. Wstał Krystian i pomógł mnie zaprowadzić do domu z uśmiechem na twarzy " Już nigdy tyle nie będziesz piła zrozumiałaś ? " Szliśmy dalej Karolina i Michał byli daleko na przodzie gdy powiedział do mnie " Podobasz mi się" Byłam zszokowana ale wiedziałam że chce wykorzystać sytuacje i odpowiedziałam "ale ty mi nie " z uśmiechem i puściłam się jego i szłam dalej sama . Czułam tylko łzy spływające po moich policzkach . Okłamałam go . Pierwszy raz . Gdy byłam pod domem podziękowałam im i poszłam na górę . Krystian zaraz następnego dnia napisał "Wszystko w porządku ? " . Widzieliśmy się kilka razy ale to już nie było to samo. Jeden mój błąd a straciłam przyjaciela . Chciałam sprawdzić czy mi powie prawdę razem z przyjaciółką obmyśliłyśmy plan , gdybym wiedziała to bym nigdy tego nie zrobiła . Podszyłyśmy się pod inne dziewczyny i zaczęłyśmy z nimi pisać . Trwało to tylko z 15 godz pisania oni już chcieli się spotkać i wg . Ale gdy mijałam ich następnego dnia w szkole nie wytrzymałam nie mogłam ich dalej okłamywać . . . Gdy wróciłam do domu postanowiłam że powiem prawdę i powiedziałam ze to ja i Karolina .Byli wkurzeni i od tej pory nie mamy ze sobą kontaktu .... Minęło już 2 lata . Ostatnio ich spotykam prawie codziennie ale udajemy że się nigdy nie znaliśmy . Nie wiem czy wybaczą mi to kiedykolwiek . Widzę że chcą podejść pogadać ale to taka jakby ich coś powstrzymywało .... tylko co ??? . Widzę smutek w oczach Krystiana gdy się patrzy na mnie ale nie mam pojęcia co mam zrobić ? Krystiana jak widzę czuje dziwne uczucie serce zaczyna mi bić szybciej ....
Pomożecie mi ?
1 2014-06-18 17:58:16 Ostatnio edytowany przez Justuu1 (2014-06-18 17:59:45)
Sory ale Krystian wdg mnie to typ lovelas'a ? Kręci do kilku naraz ... Niby z Tobą tu "flirtuje" daje Ci jakieś znaki, ale całuję się z inną a z następną już się umawia na spotkanie.. Chciałabyś takiego chłopaka? Przyjaciela? Ja bym niczego nie żałowała.. iiii cieszyła się że do niczego większego nie doszło.. Zastanów się nad tym ..
Pozdrawiam
Pobawić się chciał, ale mu nie wyszło
) Albo mu było głupio przy kumplu odskoczyć od normy
frajer