Sama doskonale mozesz synkowi pomoc.
podaje pare wspanialych cwiczen terapeutycznych
- 1O roznych malych przedmiotow np: orzech wloski, klamerka do suszenia,lyzeczka, talerzyk, dlugopis, marchewka, itd pokazac dziecku (bez mozliwosci dotykania) i wspolnie nazwac.
Potem wszystkie przedmioty przedmioty nakryc kocem, albo wlozyc do malego worka.
Poprosic by dziecko (bez pomocy wroku) dotykiem odszukalo i wyciagnelo np. marchewke
-szukanie kamykow w duzej misce napelnionej suchym albo wilgotnym piaskem
-szukanie cukierkow w misce napelnionej suchym ryzem, grochem, fasola, pszenica, itd
-malowanie np.sloneczka, gwiazdek, zygzakow,itp palcami i dlonmi i pianka do golenia na wielkim lustrze
-darcie papieru, gazety,kartonu na male kawalki
-zagniatanie ciasta
-reczne pranie lacznie z recznym wykrecaniem np. malych recznikow
-oklejanie przedmiotow np. kamienia, doniczki, talerzyka itd papiermache ( podarta gazeta/papier+woda+klej do tapet) po wyschnieciu synek moze swoja figurke palcami (bez pomocy pedzla) pomalowac
-dotykanie (z zamknietymi oczami) powierzchni o roznej strukturze np. chropowatej, gladkiej, miekkiej itd,
- przyciaganie za pomoca grubego sznura (synek siedzi z jednym koncem sznura w rece np.na podlodze na poduszce, drugi koniec sznura przymocowany jest w lini prostej np.do drzwi
-wojna na poduchy
-zabawa w marionetke (rece,nogi,brzuch na za ktore mama pociaga) przed duzym lustrem
-pchanie, ciagniecie,podnoszenie, noszenie i ukladanie duzych lekkich przedmiotow np. pudelek,pilek do siedzenia, poduszek, desek i to tak zeby braly w tym udzial nie tylko rece dziecka, ale i ramiona, klatka piresiowa i brzuch.
-turlanie sie po podlodze , na kocu, bez koca, po rozlozonych miekkich przedmiotach np. zszyte woreczko wypelnione grochem, ryzem, fasola, pestkami wisni itd
Jesli twoje warunki mieszkaniowe na to pozwalaja to polecam hamak wiszacy z materialu,koniecznie do niego gruby sznur albo line do przyciagania sie oraz mala trampoline. Te rzeczy sa wlasciwie nieodzowne w terapii.
To tak na szybko, wszystko co tu wymienilam jest ok dla czterolatka.
Regularnie,najlepiej codziennie pol godziny zabawy ,(jest w czym wybierac) raz to, raz tamto i bedzie dobrze i coraz lepiej
Acha, bardzo wazne-nie nalezy zwlekac ani czekac 1,5 roku na diagnoze, bo po zamknieciu sie poszczegolnej fazy rozwoju sensorycznego bywa ze niektore zaburzenia umacniaja sie i potem bardzo opornie poddaja sie terapii
Zycze przyjemnej zabawy 