Łatka na jego kryzys - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Łatka na jego kryzys

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Łatka na jego kryzys

Moje drogie Babska,

znalazłam się tu zupełnie przez przypadek.Przez bezsenność trochę, bo jest ktoś, kto spędza mi sen z powiek. A dziś naprawdę chłopak zaszalał.

Znamy się od miesiąca około. Poznaliśmy się na imprezie. Na takiej imprezie, na której oboje byliśmy raczej przypadkiem, bo nie nasze klimaty. Potem jakaś kawa, spacer, noc gapienia się w gwiazdy w oczekiwaniu na tę, która zechce spaść. Bardzo szybko ogarnęła nas namiętność - poprostu ogień! I jest nam fajnie (tak to odczuwam ze swojej strony). Spotykamy się raz, dwa razy w tygodniu, co mi bardzo odpowiada, bo nie muszę rezygnować z moich dotychczasowych zajęć, ani ich przekladać i organizować wszystko na nowo. Wszystko idzie tak jak lubię, czyli bez przedwczesnych poświęceń i zbędnego na tym etapie znajomości, zaangażowania emocjonalnego. Choć muszę się przyznać ( w głębokiej tajemnicy), że ten chłopak wywołuje uśmiech na mojej twarzy...Muszę przyznać, również w głębokiej tajemnicy, że jest to ktoś, w kim mogłabym się zauroczyć, i poczuć się jak małolata, w swej szczęsliwości.

Tak było jeszcze trzy godziny temu. Przed esemeskiem: "Już chcę znów być z Tobą. Zamieszkaj ze mną!!!:*" Koniec cytatu. Tak nie pisze ktoś, kto spędza z tobą kilka godzin w tygodniu. I w wyniku tej wiadomości, spać dziś nie mogę. Już od tygodnia podejrzewałam, że chybajestem trochę na przyczepkę i zaczęłam skladać sobie fakty do kupy. A oto i one:

Pierwsze primo: zawsze spotykamy się w ten sam dzień tygodnia, jakim jest wtorek (a potem Sroda lub czwartek, ale wtorek i sroda przważają)

Drugie primo: nie wychodzimy w weekendy na imprezy, pomimo podobnych gustów muzycznych. Pomijam, że wolę się bawić bez swojego randkowego, w towarzystwie moich dziewczyn; ale S. nigdy nie wyszedł z propozycją wspólnej imprezy, a gdy ja to zrobiłam, to był strasznie chory

Trzecie primo: unika sytuacji, w których mogłabym poznać jego znajomych, czy brata, z którym mieszka

Czwarte primo: i piąte i szóste....i jeszcze kilka takich fakcików znaleźć bym mogła, mimo krótkiego stazu naszej znajomości, a do tego dochodzi opisany wyżej smsik.

Teraz już wiem, że na przyczepkę to byłam tylko częściowo, a częściowo byłam taką "łatką na kryzysową sytuację". Moje zauroczenie juz na pewno się nie przekształci w zakochanie. Pospotykam się z nim jeszcze trochę, aby w odpowiednio pięknym momencie, wypomnieć mu nocne pisanie, być może "pod wpływem"... chyba, że TamtaOna wróci, i nie zdąże...ech.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Łatka na jego kryzys

Nie zauważył, że sms trafił nie do tej dziewczyny?!! Często musieliście rozmawiać tą drogą i dlatego mu się pomyliło, ale żeby nie dostrzec takiej pomyłki... nie mogę wyjść z podziwu nad jego lekkomyślnością.

Nie czekaj na ten piękny moment, w którym będziesz mogła powiedzieć: Pogodziłeś się z ex? Mieszkacie razem? Świetnie się bawiłam, a ty? Zrób to teraz, niedługo, przy najbliższym spotkaniu. Ja byłabym złośliwa. Daj mu jasno do zrozumienia, że wiesz o wszystkim i teraz to Ty grasz pierwsze skrzypce! Jesteś górą i wykorzystaj to, żeby dać mu nauczkę, bo oszukał i Ciebie, i drugą dziewczynę, więc kara za egoizm nie powinna go ominąć.

3

Odp: Łatka na jego kryzys

blanche wg mnie to jest dobry pomysł, takie pytanka prosto z mostu

llorona czy on nadal utrzymuje z Tobą taki sam kontakt, jak przed eskiem? jeśli tak, to zapewne nie zauważył pomyłki

4

Odp: Łatka na jego kryzys

nie ma to jak "zastępstwo" ........  jesli nie zauwazył pomykły smsowej to daj mu poprostu kosza tym bardziej bedziesz górą wink

5

Odp: Łatka na jego kryzys

Dzięki Babeczki za odzew. Własnie chyba takiego wsparcia potrzebowałam, bo po ostatnich moich perturbacjach życiowych zgubiłam "mis cojones" big_smile

Co do formy komunikowania się, to nasze smsowanie nie jest jakieś maniakalne, ale to dość częsta forma kontaktu, bo do mnie jest się trudno dodzwonić.Mieszkam na wsi i miewam w domu problem z zasięgiem.A i on pracuje w różnych miejscach, gdzie nie zawsze jest w stanie rozmawiać.

Umówiłam się z Nim. Na wtorek oczywiście....Dowie się o swojej pomyłce.Będzie trochę słodko, z jadowitym przekąsem.

Jeszcze raz dzięki. big_smile

6

Odp: Łatka na jego kryzys

3mam kciuki w takim razie..... smile napisz jak poszło wink

7

Odp: Łatka na jego kryzys

ale gafę strzelił!!!!!!!!!! szok, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, lepiej teraz niż później, 3mam kciuki

8 Ostatnio edytowany przez llorona (2009-09-16 00:19:10)

Odp: Łatka na jego kryzys

No jako, że właśnie minął wtorek...
On mnie ubiegł!Byłam w takim szoku, ze zbierałam szczękę z podłogi.Ale może od początku.

Zadzwonił koło poludnia, że bardzo mu zależy się spotkać wcześniej niż zwykle.Ja na to, że tylko mi upuszczą 450 ml krwii i śmigam, bo i tak nie mam innych zajęć. Przyjechał po mnie pod punkt krwiodastwa i porwał....na spotkanie z panią od nieruchomości.Oglądaliśmy całe popołudnie mieszkania, a on się martwił czy mogę pokonywać schody. A gdy zawiózł mnie do domu, poprosił, żebym pomyślała, które mieszkanie mi się podoba, rozkład, lokalizacja, mebelki. Przeprosił, że słal smsa w srodku nocy, bo nie chciał budzić.Przeprosił, że sms taki nieskładny, ale nie był w stanie składać zdań...a ja tylko słuchałam.Do tej pory nie wiem co o tym mysleć.Przed chwilą sms:chcę mieć Cię dłużej niż na kilka godzin w tygodniu.Moja odpowiedź:Do zobaczenia w czwartek.

Zgodził się na czwartek.Idziemy na kręgle z jego bratem i bratową.Może do czwartku nabiorę trochę dystansu, bo dziś jestem skołowana tym wszystkim.

PS:Pierwszy raz oddawałam krew.Panie nie kazały mi się dziś wysiłkować, a mnie energia roznosi po zrobieniu czegoś dobrego!

9

Odp: Łatka na jego kryzys

Chyba nie rozumiem ... Tamten sms, od którego wszystko się zaczęło był jednak do Ciebie?

10

Odp: Łatka na jego kryzys

prawdziwa historia z happy end'em
ten sms był do Ciebie smile
aż mi się mordka uśmiała big_smile

11

Odp: Łatka na jego kryzys

O rany smile))))

12

Odp: Łatka na jego kryzys

no prosze jaki zwrot akcji smile , cieszę się że zdobyłaś się na odwagę i oddałaś krew, bardzo szlachetne to z Twojej strony

13

Odp: Łatka na jego kryzys

no to nie zastanawiaj sie, tylko pakuj walizki:):)

14

Odp: Łatka na jego kryzys

szisza...nielatwo spakowac walizki...
podpisalismy miedzy soba umowe, na kartce wydartej z kalendarza, ze jak wytrzymamy ze soba (bo oboje jestesmy emocjonalnie popaprani) to pakuje walizki z dniem 1 stycznia 2010 big_smile

poki co - koniec tematu (albo przerwa w temacie)

gdyby on nie zaczął rozmowy na temat eski, to ja bym zaczęła, zaczęłabym pierwsza, dzięki waszemu dopingowi kochane dziewuchy

15

Odp: Łatka na jego kryzys

no to obyście wytrzymali:) trzymam kciuki i zycze powodzenia

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Łatka na jego kryzys

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024