Gdy jest rozwód a ciągle się kocha? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 112 ]

1 Ostatnio edytowany przez phaya79 (2014-05-17 19:09:09)

Temat: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Witam, jestem tu nowy,
Mój problem jest taki, że jestem w totalnej dupie i nie wiem co dalej robić, a najgorzej, że zaczynam ostro świrować pojawiają się myśli samobójcze. i ogólnie nie ciekawie.

Moja sytuacja: Jestem w związku z żoną od 9 lat, mamy 3 dzieci, niecały rok temu się wyprowadziła po raz kolejny, scenariusz ten sam w wakacje do mamy nad jezioro. Powiedziałem, że jeśli to zrobi złoże pozew o rozwód (którego nie chciałem i nie chce-wiem że to brzmi absurdalnie) tak zrobiłem, jedna rozprawa w grudniu i bach zero mediacji nic. Nie mam jeszcze prawomocnego wyroku i miotam się z myślami o anulowaniu rozwodu ze względu na dobro dzieci. Żona się nie przyzna, ale pochodzi z bardzo toksycznej rodziny, jej mama walczy z ojcem i są na etapie rozwodu w tym samym czasie. Przed wyprowadzką był konkretny atak na mnie , policja, prokuratora znajomi i z oskarżeniami że jestem alkoholikiem i przemocowcem chyba standard. Kłóciliśmy się obopólnie nawet dwa razy się poszarpaliśmy, bez jakiś tam dantejskich scen, ale miałem poczucie że to ona jakby inicjowała sprzeczki, często zachowywała się agresywnie tak jakby oczekiwała żebym coś zrobił.Nie jestem bez winy, na pewno zawiodłem ją w wielu aspektach, nie pokazałem jak bardzo ją Kocham. Ważne, że ona chodziła na terapie grupową związaną z sytuacją , wcześniej mówiła że do ojca jako DDA, na której poznała wspaniałych przyjaciół i Przyjaciółkę i siedzą na sympatii od lutego i randkują imprezują i bóg jeden wie czy już nie spała z kimś. Wiem myślicie , był rozwód ma do tego prawo, ale ja cały czas miałem nadzieje że można uratować to małżeństwo, że ona też czeka jak ja, przemyśli wszystko i dojdziemy do jakiegoś porozumienia. Wiem to mogą być moje chore wyobrażenia. Chodzi mi o to, czy mam prawo jeśli wciąż czuje że kocham prosić o prawdę czy już z kimś spała, to pomogło by mi w rozstaniu-egoistyczne ale prawdziwe. od momentu gdy dowiedziałem się że jest na sympatii Cały czas się staram wrócić rozmawiam, dzwonię itp. proszę o terapie niby się nie zgadza i mówi w tej chwili nie widzę szans, musisz coś zrobić żebym uwierzyła, tak jakby zostawiała jakąś furtkę, nie wiem czy nie po to żeby jeszcze coś uzyskać(kasę) czy naprawdę tak myśli. Koleżanka z terapii jej tłumaczy, żeby wykorzystała sytuację i wyciągnęła korzyści z tej sytuacji, żona pokazuje jej każdą moją wiadomość. myślę że jest pod jej wpływem i teściowej nieważne. Pomagam jej jak mogę nic. Zauroczona jest życiem towarzyskim imprezuje pije i pali maryśkę. Z skąd wiem nie pytajcie. Chodzi mi tylko o prawdę czy zdradziła mnie , żebym mógł się uwolnić, a ona nie musisz sam sobie poradzić, ja nie wyjdę na tą złą itd. Czy mam prawo o to pytać czy mam prawo walczyć, co robię nie tak jeśli jest cień szansy? Strasznie tęsknie za nią i dziećmi. Był kryzys ale naprawdę uważam że można było coś z nim zrobić terapią. Obecnie nie mogę normalnie funkcjonować, nie widzę świata w pracy syf, nic nie chce mi się. Rodzina moja i jej się cieszy z rozwodu. Z różnych powodów opowieść na dłużej. Ja dłużej w tej pustce co robić nie wiem, sam mam zdecydować kiedy ciągle kocham. Nie potrafię. Ona jest zauroczona wolnością, nikt nic nie karze nic nie musi, boje się że była na spotkaniach sponsorowanych z jednym rozwodnikiem, zaproponował jej taki układ, ale nie mam żadnych dowodów. Gdyby była uczciwa wobec mnie i wprost powiedziała co ona teraz myśli, mówi na razie chce być sama, a tak ja czuję się emocjonalnie wypluty, a i tak chcę żeby wróciła. Co robić? tak pokrótce moja historia nie wyciągajcie pochopnych wniosków jak coś dopowiem. Ale ciężko mi w ogóle o tym pisać. Szkoda mi dzieci, bo ciągle nie ma jasnej sytuacji ani w jedną ani w drugą, Pytają mnie ciągle kiedy będziemy razem, też tęsknią. Mam poczucie że ona trochę ich odstawiła na boczny tor. Kiedyś były bardzo ważne , teraz jakby zachłysnęła się tą wolnością, dzieci mi mówią że nie ma dla nich czasu, siedzi na komputerze fb sympatia i telefonie. Kiedy to jej powiedziałem stwierdziła że wypytuje dzieci i niszczę je , bo jestem psycholem. Jak ktoś coś może z tego rozumie niech napisze.
Naprawdę potrzebuje pomocy

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
phaya79 napisał/a:

Chodzi mi o to, czy mam prawo jeśli wciąż czuje że kocham prosić o prawdę czy już z kimś spała, to pomogło by mi w rozstaniu-egoistyczne ale prawdziwe. Chodzi mi tylko o prawdę czy zdradziła mnie , żebym mógł się uwolnić, a ona nie musisz sam sobie poradzić, ja nie wyjdę na tą złą itd.

Myślisz, że naprawdę byś się uwolnił, gdyby powiedziała, że z kimś spała? Sądzę, że jesteś w błędzie.

I naprawdę wyobrażasz sobie Wasze wspólne życie po czymś takim?

3 Ostatnio edytowany przez phaya79 (2014-05-17 19:19:11)

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
malami136 napisał/a:
phaya79 napisał/a:

Chodzi mi o to, czy mam prawo jeśli wciąż czuje że kocham prosić o prawdę czy już z kimś spała, to pomogło by mi w rozstaniu-egoistyczne ale prawdziwe. Chodzi mi tylko o prawdę czy zdradziła mnie , żebym mógł się uwolnić, a ona nie musisz sam sobie poradzić, ja nie wyjdę na tą złą itd.

Myślisz, że naprawdę byś się uwolnił, gdyby powiedziała, że z kimś spała? Sądzę, że jesteś w błędzie.

I naprawdę wyobrażasz sobie Wasze wspólne życie po czymś takim?

Nie wiem, chciałbym znać prawdę,

Wiem jestem durny, byłbym gotów może to jakoś przełknąć. Nie wiem

Na razie wstyd się przyznać, ale wartość spadła mi do zera.

Ona mówi, że to moje chore wyobrażenia, że jestem psycholem, że na randki tylko kawka i blabla. że nic nie było, ale nie chce tego udowodnić pokazać sympatii i fb telefonu, bo to kontrola, a ona ma prawo żyć jak chce

Dziękuje za odpowiedź, bałem się że mnie tu zjecie zaraz.

4

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Ja bym zjadł, ale że niedawno był obiad...
Wszystko może być wyobrażeniami, ale z drugiej strony ta wiedza do niczego nie jest Ci potrzebna.
W gruncie rzeczy i u tak uznałeś, że zdradza więc ta informacja nie zmieni Twojego myślenia.

5

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
thepass napisał/a:

Ja bym zjadł, ale że niedawno był obiad...
Wszystko może być wyobrażeniami, ale z drugiej strony ta wiedza do niczego nie jest Ci potrzebna.
W gruncie rzeczy i u tak uznałeś, że zdradza więc ta informacja nie zmieni Twojego myślenia.

Nie, wierzę że nie zdradziła. mam tylko takie podejrzenia i nie chce już szukać dowodów, bo to chore. Mamy dzieci i chciałbym jeśli nie uda się powalczyć o małżeństwo, żebyśmy mieli czystą sytuację, źle myślę?

teraz ignoruje mnie totalnie, wyśmiewa że chce walczyć, czy jest już za późno, jak poradzić sobie z toksycznymi uczuciami które są teraz we mnie,  jak się odzwyczaić, jak przestać myśleć to trwa już i trwa.

6

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Jeśli jej wierzysz to gdzie powstał problem i gdzie jest dziś? Z czym Ty chcesz walczyć? Wiem, ze sobą, ale przecież jej wierzysz. Nie ogarniam tu czegoś.

7

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

phaya
no to ja Cię olewa i wyśmiewa to o co chcesz walczyć, ratowanie małżeństwa polega na zaanagżowaniu dwóch stron.

8

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
thepass napisał/a:

Jeśli jej wierzysz to gdzie powstał problem i gdzie jest dziś? Z czym Ty chcesz walczyć? Wiem, ze sobą, ale przecież jej wierzysz. Nie ogarniam tu czegoś.

Problem we mnie, sam nie wiem w co wierzyć, mam urojenia? bardzo chciałbym wierzyć że nic się nie stało , że jest cień szansy na powrót, z drugiej strony ten totalny brak zaufania , czy mam prawo prosić o potwierdzenie tego że nic się nie stało, dla czystości sumienia. Jest wierutną kłamczuchą takie wychowanie z domu jako norma, 
zabrała prawie wszystko musiałem kupić dwa krzesła żeby chociaż gdzieś usiąść, łącznie z samochodem, który w końcu dałem jako darowizna, miała nim wypadek jak zwykle bez ubezpieczenia oc, pojechałem pomóc dogadałem się z facetem i szybko kupiłem oc żeby znowu nie dali jej kary . Do spłacenia ma jeszcze karę za poprzednią stłuczkę bez oc . Spłacam jeszcze po jej zachciankach długi. Ale ona naprawdę jest dobrą kobietą (teraz się totalnie zmieniła-wiem kobiety z forum mnie zjadą, ale niby jest taka asertywna silna nie zależna wreszcie może robić co chce nie widzi w tym wszystkim zagrożeń i bierze kolejny kredyt, bo musi być tu i teraz i szkoda życia) z nikim nie gadam o tym co czuje, moja rodzina raczej uważa za logiczne rozwód z tą Panią, z drugiej strony jest to samo. Dobrze mi zrobiło przyjście tu
Walczę o to małżeństwo, dla moich chłopaków i siebie też, znienawidzę się jeśli do końca nie będę próbował żeby mieli pełną rodzinę, kocham moją żonę, ale tak bardzo się w tym wszystkim pogubiłem. Ile można próbować przebijać skałę. Już zgodziła się na terapie i za chwilę coś zrobiłem nie tak, prosiłem żeby usunęła konto na sympatii i nie randkowała na czas terapii, źle ograniczam jej wolność, ma prawo robić co chce, wszystkie fakty realne i wyimaginowane mówią koniec, a ja dalej ciągle się łudzę? Jak z tego wyjść. Co mówić dzieciom gdy ciągle się pytają czy będziemy razem. Przez pewien okres jej matka i ona wmawiali im że mamusia musiała ucieć bo jestem taki a taki, żadne źródło tego nie potwierdziły prawda się sama zweryfikowała, dzieci mnie kochają, mówią żebym je zabrał do siebie, ale wiem że z mamą będą mieli lepiej chyba , tego też już nie wiem, powiem szczerze że niczego nie jestem obecnie pewien. Czuje jakbym zgubił swoją męskość, zatracił wartości, wszystko się rozwaliło. Czy jestem chory psychicznie jak ciągle zabiegam o kontakt z nią, fora dla mężczyzn udzielają porad zostaw nie kontaktuj się sama wróci, i tak robiłem przez kilka miesięcy i co, ona miała wsparcie psychologów terapeutów którzy mówią tak pani jest ofiarą powrót możliwy za 1,5roku, koleżanki z terapii - chodź na randke, na impreze flirt przygoda pozwoli ci spojrzeć z boku, ludzie gdzie podziały się zwykłe uniwersalne wartości, nie zdradziłem, wypomina mi teraz że oglądałem porno, dla mnie to było bezosobowe taka głupia podnieta. Ale ludzie małżeństwo 3 dzieci jak tak można uciec od tego co się wspólnie zdecydowało, to nie umowa w banku, nie wiem sam, kiedyś jak coś się psuło to się to naprawiało, teraz taniej i szybciej jest wymienić na lepszy model.

9

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
stokrotka1978 napisał/a:

phaya
no to ja Cię olewa i wyśmiewa to o co chcesz walczyć, ratowanie małżeństwa polega na zaanagżowaniu dwóch stron.

mam taką informację zwrotną iż moje starania to nie jest to czego oczekuje, na pytania jakie to są starania w przybliżeniu, odp muszę to wiedzieć, myślałem że jak zobaczy że nie odpuszczam to jakoś sensownie zareaguje. I tak mam wrażenie jakby wszystko było w próżni jakbym to ja miał zdecydować że koniec, nie rozumiem tego

10 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-18 00:06:40)

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Różni ludzie wyznają różne wartości i z tym sie musisz pogodzić. Ograniczanie kompletnie nic nie daje w związku, a pokazuje jak jesteś niepewny siebie - czyli nieatrakcyjny. Jeśli ona nic do Ciebie nie czuje to ta cała "walka" Twoja tylko ją utwierdza w przekonaniu, że nic nie poczuje. Naprawić można maszynę, kiedy znasz schemat jej działania i co dokładnie w niej jest zepsute. Mysle, ze za bardzo chciałeś wejść w jej świat i zatraciłeś tym siebie, swoja wartosc, męskość. Jak sam sie męski nie poczujesz, to ona też tego nie poczuje i jedyne co moze czuc do Ciebie to żal przez litość. Niestety.

Ta cała walka jest tak naprawde wchodzeniem komuś w tyłek. Ty musiałbyś ponownie ją zainteresować, a jednocześnie wyrzucić z siebie to co obniża Twoją wartość czyli m.in zazdrość, zaborczość. Niech randkuje - droga wolna. Nikogo do uczuc nie zmusisz, bo to nie kwestia logiki, a emocji. To że spłacasz jej zachcianki nie pokaże niczego oprócz tego, że jesteś sługusem którego mozna wykorzystywać, skakać mu po twarzy itd.

11

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Człowieku, skoro podjąłeś decyzje o rozwodzie, to się jej trzymaj... Chciałeś wymusić na niej reakcje, a wyszło na to, że sam się teraz płaszczysz, toż to chore, daj sobie spokój z tą kobietą. Może zmieni zdanie, jeśli nie, to nie, życie...

12

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Żona ewidentnie jest zachłyśnięta wolnością. Być może jest też wpływową osobą i koleżanki podpowiadają jej co robić. Jednak taki stan nie będzie trwał wiecznie. Lata lecą, macie dzieci itd. Po za tym gdyby chciała być z Tobą jej zachowanie względem Ciebie byłoby inne. Może faktycznie odetnij się od niej. Pomyśl nad swoim życiem, nad swoimi uczuciami w samotności. Pójdź do psychologa, psychiatry jeśli masz myśli samobójcze. Ratuj siebie. Potem związek, jeśli jeszcze będziesz chciał.

13

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Herushingu napisał/a:

Człowieku, skoro podjąłeś decyzje o rozwodzie, to się jej trzymaj... Chciałeś wymusić na niej reakcje, a wyszło na to, że sam się teraz płaszczysz, toż to chore, daj sobie spokój z tą kobietą. Może zmieni zdanie, jeśli nie, to nie, życie...

dzięki, mam wrażenie że znasz sytuację.

14

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

ok dziękuje wszystkim za odpowiedź, z tą zazdrością nie było by jej gdyby było zaufanie. Ale pewnie macie racje. W tym wszystkim najgorsza jest bezradność.
Pozdrawiam was ciepło i miłego dnia

15

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Twoja żona, czy tam już była żona NIE NADAJE SIĘ NA MATKE ANI ŻONĘ !!!

Powiedzmy sobie szczerze jest kompletnie nie odpowiedzialna, jakieś długi, stłuczki bez oc, portale randkowe z trójką dzieci wtf...?

To ma być ta jej wolność, że zostawi dzieci w domu i umówi się z jakimś fagasem z netu ?
Chce wolności to niech wyjdzie na weekend w góry i potrenuje wspinaczkę !!!

Wełbie jej się poprzewracało i nie próbuj jej tłumaczyć, że DDA, że ją ograniczasz itp.
Bo to nic z tych rzeczy być może nie jesteś ideałem ale to co wyprawia ta kobieta to nie jest Twoja wina i nie szukaj winy w sobie.

A TY się jeszcze płaszczysz przed nią i jej pomagasz !!! Próbujesz odzyskać !!!
Ogarnij się i zajrzyj do spodni czy zostało tam coś z Twoich jaj, jeżeli jest jeszcze co nieco to bądź wreszcie mężczyzna zajmij się dziećmi, bądź dla nich dobrym ojcem a od niej się odizoluj bo to jakiś toksyk.

Mam kumpli którzy w pracy non stop siedzą na portalach randkowych bo tam najłatwiej wcisnąć komuś kit i kogoś zaliczyć... Zawsze śmieją się że najłatwiejszym kąskiem są tam młode samotne matki, albo te zaraz po i w trakcie rozwodu bo one łykają wszystko jak pelikan i chcą się dowartościować..!!!
Myślą, że są znów nie wiadomo jak atrakcyjne, że znów są na rynku i mężczyźni ich pragną....

I owszem pragną ale tylko do łatwego niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów i piwko no czasem kino !!! A one myślą, że jeszcze złapią nie wiadomo kogo...


Facet daj sobie z nią spokój, nie bądź desperatem.
Miej honor i nie daj sobą pomiatać więcej, ocknij się !!!

Pozdro

16

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

phaja79 - minie trochę czasu i zrozumiesz w końcu, że to co czujesz, to nie żadna miłość, tylko przyzwyczajenie
zachowujesz się w teraz, jakbyś był na odwyku
wiem, ze to trudne, ale postaraj się zacząć żyć własnym życiem
ja też jestem po rozwodzie i mam różne myśli, ale jedno jest pewne - nie wróciłabym do poprzedniego życia
bez zaangażowania, albo chociaz "chcenia" obu stron nic nie zdziałasz, narażasz się tylko na śmieszność
kontakt z dziećmi na pewno masz, więc skup się na tym, a nie na ratowaniu czegoś, co zostało definitywnie rozwiązane
gdyby Twojej żonie zalezało na odbudowaniu czegokolwiek, dała by znać
prawda jest taka, że ona nie zamierza o nic walczyć
im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej

17 Ostatnio edytowany przez Liwia (2014-05-18 14:35:18)

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Igor GSXR napisał/a:

Zawsze śmieją się że najłatwiejszym kąskiem są tam młode samotne matki, albo te zaraz po i w trakcie rozwodu bo one łykają wszystko jak pelikan i chcą się dowartościować..!!!
Myślą, że są znów nie wiadomo jak atrakcyjne, że znów są na rynku i mężczyźni ich pragną....

I owszem pragną ale tylko do łatwego niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów i piwko no czasem kino !!! A one myślą, że jeszcze złapią nie wiadomo kogo...

Cóż za śmiałe stwierdzenia To, że się jest się samotną matką czy rozwódką to nie oznacza , że się jest atrakcyjnym??!!!No pierwsze słyszę!!!! Chyba nie uogólniasz, bo raczej nie każda samotna matka czy rozwódka leci na żonatych zboczków, którzy zamiast pilnować swoich żonek myślą małym łbem zamiast dużym! Niektóre kobiety mają swój HONOR I GODNOŚĆ,mimo samotności czy rozwodu!!!!!

18

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Nie kazda tak robi, ale na tych portalach zazwyczaj sie takie trafiają. Jak z dzieckiem to kilka miłych słówek i są bardzo łatwym kąskiem, bo liczą ze ktokolwiek je pokocha z dzieckiem. Nie wszystkie takie są, ale jak to mowia "lwia czesc".

19

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Po pierwsze: czujesz się tak beznadziejnie, bo żona Ci wmawia, że jesteś psycholem i nie wiadomo jeszcze kim, a Ty w to wierzysz. Więc ja Ci powiem: jesteś normalnym facetem, któremu zależy na rodzinie! I tak masz o sobie myśleć! To nie Ty bierzesz kredyt za kredytem, to nie Ty latasz na imprezy i bawisz się jak nastolatek. A może właśnie przydało by Ci się w któryś weekend wyskoczyć na piwo z kumplami co? wink
Po drugie: swoją uwagę skup na swoich dzieciach, oni tego bardziej potrzebują. Weź je teraz do siebie. Powiedz żonie, że chcesz się nimi zająć, że ona zawsze może do nich przyjść, zabrać je do siebie kiedy będzie chciała, ale że na razie wolisz by były z Tobą jak tak jej potrzeba wolności.
I po trzecie: skup się na sobie. Umilaj sobie czas z dziećmi, z przyjaciółmi, znajdź sobie jakieś ciekawe hobby i zacznij żyć bez żony. Powiedz jej po prostu, że teraz jej ruch. Ty już się nawalczyłeś.
Trzymaj się! Masz dla kogo żyć! wink

20

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Według mnie są dwie możliwości, pierwsza, że cie nie kocha i zwyczajnie nie ma czego ratować, a druga, że odgrywa się za rozwód... Ale nie zależnie od powodu, to płaszczeniem się nic nie wskórasz, zajmij się sobą i ogranicz z nią kontakty do minimum, jeśli jeszcze cie kocha to zainicjuje kontakt i wyjdzie z inicjatywą naprawy małżeństwa - z która to ty wielokrotnie wychodziłeś -, jeśli nie, to i tak nie było czego ratować [;

21

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Igor GSXR napisał/a:

Twoja żona, czy tam już była żona NIE NADAJE SIĘ NA MATKE ANI ŻONĘ !!!

Powiedzmy sobie szczerze jest kompletnie nie odpowiedzialna, jakieś długi, stłuczki bez oc, portale randkowe z trójką dzieci wtf...?

To ma być ta jej wolność, że zostawi dzieci w domu i umówi się z jakimś fagasem z netu ?
Chce wolności to niech wyjdzie na weekend w góry i potrenuje wspinaczkę !!!

Wełbie jej się poprzewracało i nie próbuj jej tłumaczyć, że DDA, że ją ograniczasz itp.
Bo to nic z tych rzeczy być może nie jesteś ideałem ale to co wyprawia ta kobieta to nie jest Twoja wina i nie szukaj winy w sobie.

A TY się jeszcze płaszczysz przed nią i jej pomagasz !!! Próbujesz odzyskać !!!
Ogarnij się i zajrzyj do spodni czy zostało tam coś z Twoich jaj, jeżeli jest jeszcze co nieco to bądź wreszcie mężczyzna zajmij się dziećmi, bądź dla nich dobrym ojcem a od niej się odizoluj bo to jakiś toksyk.

Mam kumpli którzy w pracy non stop siedzą na portalach randkowych bo tam najłatwiej wcisnąć komuś kit i kogoś zaliczyć... Zawsze śmieją się że najłatwiejszym kąskiem są tam młode samotne matki, albo te zaraz po i w trakcie rozwodu bo one łykają wszystko jak pelikan i chcą się dowartościować..!!!
Myślą, że są znów nie wiadomo jak atrakcyjne, że znów są na rynku i mężczyźni ich pragną....

I owszem pragną ale tylko do łatwego niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów i piwko no czasem kino !!! A one myślą, że jeszcze złapią nie wiadomo kogo...


Facet daj sobie z nią spokój, nie bądź desperatem.
Miej honor i nie daj sobą pomiatać więcej, ocknij się !!!

Pozdro

Podobno to ja jestem toksyczny bo uciekłem do innego pokoju gdzie piłem piwo i grałem i oglądałem, na naszym łożu częściej spała cała trójka dzieciaków, książka w łóżku albo film na kąpie nie bo dzieci się obudzą, spanie już 10 w nocy, seks wieczorny nie, poranny jak mogę prosić, itd,ale nie ma się co żalić, masz rację dzięki za radę, cały czas tak myślałem, aż do momentu jak dowiedziałem się że jest na sympatii randkuje (mam podobne zdanie o portalach randkowych co ty), trochę ześwirowałem, jeździłem pomagałem kochaliśmy się dwa razy, wcześniej przed rozwodem też kilka razy. Wg mnie normalna kobieta zauważyła by że mi na niej zależy, to matka moich dzieci, nie można z tak prozaicznych powodów rozwalić małżeństwa. Z dziećmi mam zajebisty kontakt to 3 chłopaków, strasznie to przeżywają każdy inaczej, nie wiem jak z nimi mam gadać kiedy się pytają kiedy to się skończy. Matka średnio ma dla nich czas, jest zmęczona po pracy, siedzi na kompie albo na tel. Ale każe im ją szanować to ich matka. A w zamian dostaje opr że podburzam dzieci bo jej nie słuchają. Zawożę ich do szkoły, muszę kupić śniadanie bo głodne, w szkole kupiłem obiady bo dzieci mówią że raczej kolację jedzą. Mam wrażenie, że ma pretensje że są, zawsze do tej pory były jej priorytetem, teraz terapia uświadomiła jej , że najważniejsza w jej życiu jest ona.  Ciężko jej jest, mimo alimentów prosi o jeszcze, nie ma czasu itd, w moim umyśle pojawiła się myśl, że musze ją ratować jak dziecko ze środowiska narkomanów, że jeszcze kocham, że trzeba ratować małżeństwo. I co? i dostałem ignora i tak w tej pseudo depresji siedzę od Wielkiej-nocy,  pomału wychodzę, wczoraj byłem gdzieś dziś też, zaczynam widzieć świat, ale myśli wracają i ta cholerna bezradność i brak akceptacji że to koniec. Nie jestem do końca przekonany z tymi jajami. zawsze myślałem, że o ważne rzeczy trzeba walczyć do śmierci. Ale gdy sprawa cię przerasta, gdyby nie było dzieci, o jakie to było by proste, tydzień rozpaczy po stracie i żyjemy dalej. Zawsze tak miałem z dziewczynami smile.
Dzięki za rady

22 Ostatnio edytowany przez phaya79 (2014-05-18 18:44:02)

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Jak zwykle dziękuje wszystkim,
Wszystko dąży do tego, że próba ratowania małżeństwa jest do bani, obyście mieli rację smile
Zdawałem sobie sprawę, że się proszę o miłość, to beznadziejne.
Przyzwyczajenie miałem raczej od zeszłych wakacji jak się wyprowadziła ale do życia samemu i bomba wybuchła jak dowiedziałem się że prawdopodobnie nie tylko randkuje.Pewnie chodzi o brak akceptacji że mogła by to robić z innym, to trudne mimo wszystko.
Pewnie jakoś sobie poradzę z tą beznadziejną relacją, ale jak poradzić sobie teraz z toksycznymi emocjami, smutek przygnębienie, chęć zemsty, poszukiwanie jej wśród tłumu i inne dziwne akcje. No po prostu jak patrzę na siebie z boku to psychol. Postanowiłem pójdę na terapie, tylko jaką, dla małżeństw, jakąś grupową? Co mi może pomóc

23

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Przestań z tym psycholem, bo się sam nakręcasz! Ty zacznij o dzieciach myśleć, by im stworzyć normalny dom! Lepiej niech żyją z jednym rodzicem, ale kochającym i dbającym o nie, niż z każdym po trochu, które bardziej skupiają się na swoich problemach niż na dzieciach! Tobie w głowie żona, terapia itd, jej imprezy, inni faceci... A gdzie w tym wszystkim wasze dzieci? To o nich masz dbać! Weź je do siebie i zapewnij im spokojny dom, bo chyba tego im najbardziej brakuje.

24

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Myszeczka23 napisał/a:

Przestań z tym psycholem, bo się sam nakręcasz! Ty zacznij o dzieciach myśleć, by im stworzyć normalny dom! Lepiej niech żyją z jednym rodzicem, ale kochającym i dbającym o nie, niż z każdym po trochu, które bardziej skupiają się na swoich problemach niż na dzieciach! Tobie w głowie żona, terapia itd, jej imprezy, inni faceci... A gdzie w tym wszystkim wasze dzieci? To o nich masz dbać! Weź je do siebie i zapewnij im spokojny dom, bo chyba tego im najbardziej brakuje.

Uwierz że dzieci są dla mnie wszystkim. taki skrajny stan był u mnie 2 tyg, teraz jakby lepiej, po wizycie na forum.Jak, nie odda po dobroci, bo są alimenty, wg planu ja mam co drugi weekend i środy i piątki od 17 do 19. do tego podwożenie rano do szkoły w jej czasie  i inne terminowe dni. Teraz będę z czasem walczył o szerszy zakres. Pytam się od soboty do teraz w 3 sms i 2 tel nie odebranych, czy podwożę jak zwykle dzieci jutro i zero odpowiedzi. Dostaje furii, ale ok , dzięki temu że do was wpadłem trochę już lepiej.

25

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

No i fajnie. wink
Ważne by było tylko lepiej.:)
Z czasem nawet głupie myśli Ci minął. wink

26

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Liwia napisał/a:
Igor GSXR napisał/a:

Zawsze śmieją się że najłatwiejszym kąskiem są tam młode samotne matki, albo te zaraz po i w trakcie rozwodu bo one łykają wszystko jak pelikan i chcą się dowartościować..!!!
Myślą, że są znów nie wiadomo jak atrakcyjne, że znów są na rynku i mężczyźni ich pragną....

I owszem pragną ale tylko do łatwego niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów i piwko no czasem kino !!! A one myślą, że jeszcze złapią nie wiadomo kogo...

Cóż za śmiałe stwierdzenia To, że się jest się samotną matką czy rozwódką to nie oznacza , że się jest atrakcyjnym??!!!No pierwsze słyszę!!!! Chyba nie uogólniasz, bo raczej nie każda samotna matka czy rozwódka leci na żonatych zboczków, którzy zamiast pilnować swoich żonek myślą małym łbem zamiast dużym! Niektóre kobiety mają swój HONOR I GODNOŚĆ,mimo samotności czy rozwodu!!!!!

Nie pisałem ogólnie o samotnych kobietach z dziećmi tylko o tych które się logują na portalach randkowych i przeżywają drugą młodość ...


Co tam u Ciebie autorze wątku ? Jak sobie radzisz ?

Pozdrowienia z upalnej Warszawy smile

27

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Wychodzę na prostą, która jest kręta i schodzi często w dół.
Ciągle gdzieś to uczucie jest, ciągle mam chęć przepraszać i próbować. Ciężko zabić nadzieje. Ciężko patrzyć dzieciakom w oczy i mówić że wszystko będzie dobrze. Tak bardzo się przejmowałem, w takie poczucie winy wpadłem, że prawie uwierzyłem że jestem winny. Ale bardzo się obudziłem, jak przed ważnym wydarzeniem dziecka, kobieta imprezowała 2 dni i bawiła się Bóg wie gdzie i z kim. Nie chciała dać ciuchów na komunie, które sam kupiłem, nic dziecku nie zorganizowała, a tak zapewniała, że ona to wszystko ogarnie. musiałem oddać dziecko jej w niedziele przed bo nie kupię alby 2 h przed komunią. Przyszła za 5 min przed wejściem do kościoła dzieci. Mega zmęczony psychicznie,organizacja, próba ze spowiedzią i czy będzie dziecko na komunii czy nie będzie, usiadłem razem z nią w ławce i pytam się czy będzie chrzestna, a tu podchodzi jej siostra w zastępstwie, która kiedyś jak pojechałem odebrać dzieci od teściowej jak byliśmy małżeństwem a cały plan już był (o którym nie miałem pojęcia) wyzywała mnie od alkoholików i żebym spier...i że wykończą mnie jak ich ojca (w tym samym dniu teściowa zepchnęła mnie ze schodów, z własnej woli przebadałem się  tego samego dnia alkomatem) Na przeciwko na samym początku staje jej liczna rodzina i przez całą msze wpatrują się w nas ze sztucznymi uśmieszkami (nie dramatyzuje) Wytrzymuje uśmiecham się chce żeby dziecko było szczęśliwe. Wtem wejście do ławki blokuje jeden z chłopaków jej siostry, tak blisko że czuje jego oddech, niby robi zdjęcia, niby wszystko z boku jest super, chce wejść do ławki i mówię czy mógłbyś się przesunąć, a on że nic nie robi że tylko zdjęcia. Gula mi skacze. Osiągnęli sukces. Pluje sobie w brodę że dałem się podpuścić, wychodząc trącam go tak żeby poczuł. Nazajutrz dostaje sms od b.żony że okazałem się hujem, i wszyscy widzieli jaki jestem naprawdę. Jak się wyprowadzała rok temu też były takie gierki, że najpierw straszenie mnie nożem, a później że wszyscy sąsiedzi mówią o mnie nie przychylnie. Niestety nikt nie potwierdził jej teorii. Ale jaki ma to znaczenie, jak nawet teraz jestem w stanie jej wszystko wybaczyć. Tylko żeby dzieci, nie bały się, że tata jak ich oddaje, to nie znaczy, że już nie wróci. Żeby nie płakały bo mnie to rozpierdala. Po co mi życie bez nich, co to za życie, mogę zagłuszać wszystko pierdołami, że się zajmę sobą itp. Skoro zdecydowałem się na nich to moje życie już się nie liczy, albo już nie w takim stopniu. Pewnie , nie można żyć ich życiem, ale skoro zawdzięczają mi że są na tym świecie to jestem za nich odpowiedzialny, chce czuć razem z nimi każdy dzień, chcę żeby dalej nieśli wartości, że można lać na to wszystko i wszystko szanować. Znajomi uwierzyli w jej propagandę, ja nic nie robiłem wierząc że prawda jest uniwersalna, pewnie nawaliłem, ale też czuje, że cokolwiek bym zrobił to nic by nie pomogło. Kiedy pomagałem jej w święto wielkiej nocy, ona czekała na odpowiedź od kolesia. Powiedziała mi że nie ma już żadnej moralności, że jest życie i trzeba sobie radzić, w moje urodziny (w jej zrobiłem co tylko mogłem_bardzo dużo i głupio) opiekowałem się cały dzień dziećmi, pewnie miała spotkanie, oddaje dzieci olewa mnie, sms do kogoś gdy do niej mówię, i później zdechł jej samochód, dzwoni do mnie żebym jej pomógł, przyjeżdzam, a ona sms, wyrwałem jej telefon(naganne, wiadomo jestem potworem), a tam że koleś podziwia jej piersi. Mówi że to moja wina że samochód się zepsuł. Kuwa wybaczam i to, mówię że i tak jej pomogę, a ona żebym zdechł , żebym zabił się tego samego dnia. Jak bardzo się stacza, zaczęła ćpać, na pytanie odpowiada jestem dorosła , nie wpierdle się w to, załatwia towar kolesiowi, ma kasę, on proponuje jej układ, wiecie o co chodzi. Dzieci przestały być ważne, ale to ja jestem tym złym, bo nie zarobiłem na majorkę. Tak bardzo ją chroniłem, a teraz jak mówię jaka jest nikt mi nie wierzy. Mówicie zajmij się dziećmi, ale dzieci cokolwiek sądzicie mają w dupie sytuację , one chcą by mama i tata trzymali mnie za rękę jak będę miał komunię(słowa 4 latka, na pytanie jakie chciałby mieć prezenty) Się rozczuliłem smile Jej rodzina .... gdybym opowiedział wszystko, pewnie od razu ktoś by mnie rozpoznał, jeśli już mnie nie rozpoznał. Żyje, kocham swoje dzieci, kocham niestety moją b.żonę, to chore ale tak jest. Ciężko zrozumieć to wszystko. Jutro do roboty, projekty czekają, ogarniam się, chce żyć, ale to wciąż tak boli. Mija już prawie rok, najbliżsi mają już dość o tym mówić, a ja nie rozumiem, kogo ja kocham i co? Patrzę na nią i widzę coraz bardziej zniszczoną osobę.Btw na forum znalazłem trochę zrozumienia. I za to wam dziękuje. Wiem ,że muszę wrócić do mojego starego myślenia, olewka i egoizm, ale jak są dzieci, jak przejść obok ? Pozdrawiam dobrej nocki

28

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Chciałbym wszystkim na forum bardzo podziękować, wiem jakie mam ograniczenia i wiem gdzie nawaliłem, ale też rozumiem, dzięki wam też że nie jestem winny tego że ktoś chciał inaczej żyć. Wiem, że to portal kobiet, ale zależało mi najbardziej na was, chciałem zrozumieć...
Zawsze myślałem, że się różnimy, ale mamy ten sam wspólny mianownik-słowo człowiek. Widzę, że różnimy się tak bardzo, że wcale nie widzę różnicy. Mojej coraz bardziej odwala, chłopcy zamykają się w sobie, a ja bardzo teraz chcę żeby ktoś ze mną był, nie mam siły na budowanie życia od nowa, brakuje mi mojej rodziny.\Ale daję radę.

29

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Niestety, nie jest łatwo zacząć budować życia od nowa. Ale musisz brać się w garść, chociażby dla dzieci. Najważniejsze by one czuły się kochane i czuły porządek w swoim życiu. Brakuje rodziny-rozumiem. Jednak nic Ci nie pozostaje tylko zacząć godzić się z sytuacją i małymi kroczkami zmierzać do przodu...Życzę Ci tego bardzo.

30

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Phaya, pokazałeś jej kiedyś, że dzieci nie są najważniejsze.
Jak chciałeś się z nią kochać to coś zorganizowałeś? No tak, żebyście mogli czuć się swobodnie, żeby mogła się potem wyspać, zrelaksować. Czy zaraz miała zająć się dziećmi. Przy trójce dzieci jest full roboty, nawet jak ma się mega pomoc.
Rozwaliłeś waszą rodzinę z błahych powodów.
Twoja żona jakby straciła sens życia.
Wiesz, ja mam czasem ochotę zrobić tak jak ona. Tylko nie mam tyle odwagi i trzyma mnie jakaś cholerna odpowiedzialność za dzieci.

Facet życzę ci siły. Odnoszę wrażenie, że mimo wszystko łączy was więź, że ten rozwód był pomyłką, która zapoczątkowała wiele problemów w waszym życiu. Szkoda was i dzieciaków.
U mnie też rozpieprzona rodzina. Czwórka dzieci.
W jakiś sposób ją rozumiem. Źle robi. Takie jest życie. Nie każda kobieta to heroina, która wszystkiemu podoła.
Ona nie dała rady. Najgorzej jest w tym uczestniczyć. Patrzeć jak rozwala się to co budowaliśmy wiele lat. Chodzi mi o dzieci.
Mnie to boli najbardziej - dzieci.

31

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
bet napisał/a:

Phaya, pokazałeś jej kiedyś, że dzieci nie są najważniejsze.
Jak chciałeś się z nią kochać to coś zorganizowałeś? No tak, żebyście mogli czuć się swobodnie, żeby mogła się potem wyspać, zrelaksować. Czy zaraz miała zająć się dziećmi. Przy trójce dzieci jest full roboty, nawet jak ma się mega pomoc.
Rozwaliłeś waszą rodzinę z błahych powodów.
Twoja żona jakby straciła sens życia.
Wiesz, ja mam czasem ochotę zrobić tak jak ona. Tylko nie mam tyle odwagi i trzyma mnie jakaś cholerna odpowiedzialność za dzieci.

Facet życzę ci siły. Odnoszę wrażenie, że mimo wszystko łączy was więź, że ten rozwód był pomyłką, która zapoczątkowała wiele problemów w waszym życiu. Szkoda was i dzieciaków.
U mnie też rozpieprzona rodzina. Czwórka dzieci.
W jakiś sposób ją rozumiem. Źle robi. Takie jest życie. Nie każda kobieta to heroina, która wszystkiemu podoła.
Ona nie dała rady. Najgorzej jest w tym uczestniczyć. Patrzeć jak rozwala się to co budowaliśmy wiele lat. Chodzi mi o dzieci.
Mnie to boli najbardziej - dzieci.

Masz rację, za mało jej pokazałem, że mi na niej zależy. Że to Ona jest najważniejsza, zagubiłem się w swoich potrzebach nie jej. nie równałem do równości bo pewnie gdzieś jestem ułomny emocjonalnie, ale zawsze słuchałem jej sercem, szkoda że odpowiadałem rozumem. Wiesz u niej też chodzi o akceptację totalną, przez brak miłości ojca. Każdy błahy powód dla mnie irracjonalny potrafiła wyolbrzymić obecnie do tornada niszczącego jej życie. Przykład, kiedy rodziła 3 malucha, było późno, byłem mega zmęczony po pracy, rozpoczęły się skurcze, zasuwamy do szpitala wieczorem, ja walę na czerwonych mega podekscytowany, mamy własny pokój, badanie i czekamy i czekamy i przychodzi położna i rzuca pytanie czy nie chcę się spać, a ja odpowiadam, że nie, daje rade, mrużąc oczy, przysypiając. A to było pytanie do mojej żony. Obie uśmiechnęły się ironicznie, mi głupio na maksa, obudziłem się totalnie i zaraz rodziliśmy wspólnie, iiiiiiii tak dalej, itp. Dla mnie pozytywne wspomnienie dla niej toksyczne. Myślę, że przede wszystkim, zabrakło zrozumienia potrzeb drugiego człowieka, w obie strony. Za dużo było dawania i za dużo brania, a nie było nigdy zrównoważenia.

32

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Chciałbym ją już wymazać, ale do niej wracam. i wracam, szanuję swoje życie, jestem twardy, brakuje mi jej głosu jej dotyku , Doma to moja ostatnia wiadomość :Bardzo was kocham. Cokolwiek teraz głupiego robisz, dla naszych 3 synów opamiętaj się, proszę... I w tym gównie, mam nadzieję że zaznasz jeszcze trochę miłości i akceptacji. Kocham cię bardzo Domcia. Znikam już............ oby dziewczyny i żony i b.zony zaznały ciepła i dobroci i szczęścia . każdy z was na to zasługuje. Dziękuje za wszystko. nie potrafię się w tym odnaleźć, Mam swój świat, ale mój świat, oprócz tego wszystkiego to Oni, nie zmieni tego Bóg, teorie psychologów, nawet wasz i mój ból. Już nie chce mi się trwać bez nich, jestem słaby dziś, i nareszcie twardy. DOBRANOC. Dominika masz już 30 , mam nadzieję że następne 10 lat co najmniej będzie dla Ciebie szczęśliwe. Życie to nie teatr, kolorowa maskarada, życie jest piękniejsze i straszniejsze jeszcze jest, blednie przy nim wszystko, blednie nawet sama śmierć. Ty i ja teatry to są dwa. Bardzo was .........................

33

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Jesteś od niej totalnie uzależniony, szkoda tych Waszych dzieciaczków.

34

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Zielony_Domek napisał/a:

Jesteś od niej totalnie uzależniony, szkoda tych Waszych dzieciaczków.

Nasze dzieciaczki, nie chcą mieszkać u mamy, bo mówi im że są robakami, a ja mówię im że mama was kocha, że to wszystko się ułoży... i byłem już przemocowcem, alkoholikiem, narkomanem, ostatnio stalkerem i złodziejem, teraz gdy ciągle wybaczam, mówicie mi że jestem od niej uzależniony...Nie , jestem uzależniony od rodziny i nie ważne w jakim gównie jestem, tak bardzo kocham tych moich synów, że zapomniałem że jestem jeszcze ja....i wymyślamy teorie i usprawiedliwiamy się, tylko po co, jak prawda jest taka że wszystko jest dnem bez miłości. A to znaczy,  że... szatan ma ubaw, Przestaliśmy się szanować.  Dzieci wcale nie mają dobrze w rozbitych rodzinach ale w spokoju. Dzieciaczki mają uniwersalne serduszko one wiedzą lepiej niż my, że jak się na coś decydujesz poważnego to ty masz się zmienić nie one. Może sobie poradzą w dorosłym życiu,a może specyfika życia totalnie się zmieni. Czy naprawdę my jesteśmy najważniejsi. Nie jestem uzależniony od niej, po za dziećmi dała mi czasem dużo, a czasem popalić. Kocham ją za moje dzieci, że miała inne zdanie niż ja. itd. Mam ogromny żal, że mówi już za późno...,bo życie jest jedno... Boli jak inni wykorzystują jej dobroć i brak miłości .A ona idzie z kolejnym wnioskiem do prokuratora.  Emocje=płaszczyzna pierwotnych instynktów. A dziwny ten świat...:) Czy my jesteśmy dla innych, czy inni są dla nas? Chce żyć ,ale kiedy dzieci mnie pytają tato kiedy będziemy u ciebie dłużej, mogę im tylko odpowiedzieć w wakacje synku. Ja nie przenoszę emocji na moje dzieci, tylko się uzewnętrzniam tu na forum. i tyle wytłumaczenia. Chciałbym mieć już kogoś do kochania, ... nawet moje dzieci czuje że by to akceptowały, a ja biedny dureń czekam na tą pokrake. Mało męski...? czuję większa siłę, niż przez wszystkie moje lata odpierdalania. Jak byłem na dnie wasze komenty mi pomogły i za to dziękuje. Nie oczekiwałem aprobaty ni dezaprobaty, tylko pochylenia. Dobrej nocki.

35

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Hello phaya79.
Twardy z Ciebie skurczybyk..:)
Po tym jak namotała w Twoim życiu
i Twoich dzieci...nadal kochasz.
Przykro mi to pisać.Ona Ciebie już dawno
nie kocha...przepraszam, taka prawda. Gdy
to do Ciebie dotrze, otworzysz oczy...zaczniesz
znowu żyć, dla siebie i dzieciaków.WAKE UP!
Dzieci chcą przebywać z Tobą dłużej..mają
do tego prawo, tak samo jak Ty.Walcz o to.
Trafiłeś na niezłą zołze i jej rodzinkę.
To co oni z Tobą wyprawiają to kosmos.
Nie pozwalaj na to.Nie pozwól się zeszmacić.
Z mojego doświadczenia...wiesz co na nią
podziała. Strach. Nie że jej wpierdzielisz...
chyba że masz na to ochotę, to się nie krępuj;)
Strach przedczymś co utraci. Znajdz to i wykorzystaj.
Potrzebujesz kogoś do kochania... NIE.Za wcześnie.
Potrzebujesz kogoś żeby Cię wsparł, odciążył,
poklepał po pleckach że wszystko będzie w porzo.
Zrozum jedno. Wszystko będzie w porzo jak się w tym
wszystkim odnajdziesz...a jak Ty dojdziesz ze
sobą do ładu dzieciaki to zauważą.Ty szczęśliwy=dzieci
też.
Powodzenia.

36

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Po co mi życie, bez nich........................................................................................................Nie potrafię żyć tylko dla siebie, już nie... Ok dostosuje się będę.......ale mnie już nie ma. Czekają mnie wakacje, z 3 ja sam 4 tyg, boję się że sobie nie poradzę. W tamtym roku byłem z 2 na 1 tydz i z 3 na 1 tydz i było ciężko . teraz , nie wiem już........Tak bardzo za nimi tęsknie, boli za bardzo........Nie  dam im tego Co ich matka......Jestem winny... chce to naprawić....za późno.........Koniec ..............nie potrafię tego zaakceptować..........Samotność kiedyś sprawiała mi frajdę..........teraz mnie zabija... Dzieci.... może lepiej jak znajdą nowego lepszego człowieka, który będzie kochał naprawdę matkę i ich. Lubię siebie, lubie swój świat, ale życie takie to nie życie. ...................Moja walka dobiegła końca...........popełniłem tylko błędy......Dobranoc

37

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Phaya masz zapewnić dzieciom wspaniałe 4 tygodnie wakacji. Więc przestań biadolić. Spędzam już 3 wakacje całkiem sama z czwórką dzieci. Ciężko jest. Też mi takie życie nie odpowiada. Każdy popełnia błędy. Ważne co z nimi robisz. Odpuściłeś chyba sobie ich naprawianie. Walczyć o swoje życie warto. Tak mi się wydaje:)

38

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Phaya proszę nie poddawaj się. Wróć do stanu równowagi. Widać, że ciężko będzie Ci sobie samemu poradzić, więc koniecznie idź do psychologa! Nie będziesz w stanie zająć się dziećmi jeśli nie umiesz poradzić sobie sam ze sobą. Usiądź na spokojnie i poukładaj sobie w głowie co masz robić, stwórz własny plan działania. Masz sobie wyznaczyć punkt zwrotny, miejsce w którym zaczniesz życie sam dla siebie i swoich chłopaków. Powiedzieć sobie "dobra, biorę się w garść. Jutro rano wstaję, myję twarz lodowatą wodą i ruszam do walki o samego siebie" I choćby za cholerę Ci się nie chciało dupy z łóżka ruszyć to masz tak zrobić i basta! Bo robisz to nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swoich dzieciaków! Ewidentnie zamknij rozdział ex. Na świecie jest multum ludzi którzy zostają porzuceni przez ukochaną osobę. I żyją, muszą żyć. Daje Ci słowo, że kiedy Twoje emocje opadną, kiedy wyciszysz się, dojdziesz do wniosków do których teraz nie wyobrażasz sobie że można dojść. To co przeżywasz będzie bagażem doświadczeń na całe życie, wyjdziesz z tej walki o stokroć silniejszy, będziesz innym człowiekiem. Życie w samotności nie jest wcale takie złe smile znajdź sobie jakieś hobby, wychodź do ludzi, idź na siłownię. Chciałabym Cie spotkać na ulicy zadbanego, odważnego z głową podniesioną do góry. Prawdziwego faceta! Odbuduj swoje poczucie wartości, niech kobieta widzi co straciła! Ale pamiętaj nie dla niej to rób, lecz dla siebie. Życzę powodzenia!

39

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Zostało mi w głowie, podsycane przez nią, że jeszcze można coś zrobić i już było dobrze i znowu syf......3 chłopaków 4,9,10 Każdy potrzebuje wsparcia, nie umiem im dać wszystkiego. Jak się przestraszyła, że jednak będę walczył o dzieci o zmianę miejsca przy ojcu, to przez tydzień totalna zmiana, Totalna. i dzieci  się do niej przytulały, już tylko tego chce by poświęcała im więcej czasu, trochę. W tym tygodniu kochaliśmy się dwa razy....mówi to chwila słabości........później zlewka, że to koniec, że musiała by mieć 100, nie 1000% pewności że sobie dobrze radzę.......to znaczy zarabiam tak, żeby było dobrze. Na pytanie czy spała z kimś nie odpowie bo to jej prywatna sprawa...a dla mnie to koniec czegokolwiek... nie powie tego dlaczego? mam prawo pytać? Czy mam prawo totalnie odpuścić......Nie biadole....będą super wakacje, ale w tym wszystkim ja też potrzebuje mojego życia.....szaleństwa..........jak się obudzę, to zobaczę Twarz nie poduszkę smile To co piszę to tylko siedzi w mojej głowie, wiem...Życie toczy się w miarę sensownie, ale jestem jakoś obok, jakby już mnie nie było. Mój problem, nie akceptuje końca tej rodziny, jak to zrobić. Fakty faktami, a ja się łudzę........Piszę tu jak jakaś pipa, ale mam to w dupie. Co robić, urwać jakikolwiek kontakt, popełniłem błąd z rozsądku składając pozew rozwodowy, moje uczucia mówiły nie.  Ale te konsekwencje dotykają nie tylko mnie, niestety. Akceptować to wszystko,
Za szkołę długi, za przedszkole długi...., płacę ali, dokładam wiele, a dzieci totalny zjazd z edukacją. Uwsteczniają się bardziej niż ja stojąc w miejscu. Życie.. mam podnieść się ponad to wszystko i żyć to moje życie moje szczęście, jeszcze znajdę miłość.....to możliwe mając 35 lat i 3 dzieci, które kochasz bardziej niż siebie? Do dupy to wszystko, zawsze miałem problem......moja męskość mieszała się z wrażliwością na problemy innych, z drugiej strony.........

Zakochałem się w niej jeszcze bardziej....ma takie piękne brązowe włosy i szmaragdowe oczy, biodra i piersi wink poza tym syfy na pupie i t d wink
Uprzedzam komentarze...jakie biedne te dzieciaczki... Nie szukam w niej winy, nie szukam w sobie, zajmuje się nimi jak to weekendowy tato, który nie wie gdzie teraz będą mieszkać i gdzie chodzić do szkoły. Brakuje mi ....Czy mam prawo nie myśleć tylko o dzieciach.....Chce sex. ale z ciepłem , z tą jedyną.itd. Dzieci dadzą sobie radę prawda?
Motylem będąc, jestem w kokonie
nie żyjąc wcale, myślę o żonie
nie czuje ziemi, nie czuje słońca
bliżej już chyba do dnia tego końca,
a ja tu trwam , choć trwanie to beka
zrozumiałem , nic nie wiem i czekam
Zbóż złoto kołysanie ciepłe sercu wspominanie
Uwielbiam prostackie rymowanie,
Do dupy to przejmowanie smile

40

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

A napisz mi tu proszę jak wyglądała wasza sytuacja przed Twoim złożeniem papierów rozwodowych w sądzie?
Jak to małżeństwo wyglądało?
I nie dziwię się, że dzieci źle się uczą, naprawdę...

41

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Madowa napisał/a:

Phaya proszę nie poddawaj się. Wróć do stanu równowagi. Widać, że ciężko będzie Ci sobie samemu poradzić, więc koniecznie idź do psychologa! Nie będziesz w stanie zająć się dziećmi jeśli nie umiesz poradzić sobie sam ze sobą. Usiądź na spokojnie i poukładaj sobie w głowie co masz robić, stwórz własny plan działania. Masz sobie wyznaczyć punkt zwrotny, miejsce w którym zaczniesz życie sam dla siebie i swoich chłopaków. Powiedzieć sobie "dobra, biorę się w garść. Jutro rano wstaję, myję twarz lodowatą wodą i ruszam do walki o samego siebie" I choćby za cholerę Ci się nie chciało dupy z łóżka ruszyć to masz tak zrobić i basta! Bo robisz to nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swoich dzieciaków! Ewidentnie zamknij rozdział ex. Na świecie jest multum ludzi którzy zostają porzuceni przez ukochaną osobę. I żyją, muszą żyć. Daje Ci słowo, że kiedy Twoje emocje opadną, kiedy wyciszysz się, dojdziesz do wniosków do których teraz nie wyobrażasz sobie że można dojść. To co przeżywasz będzie bagażem doświadczeń na całe życie, wyjdziesz z tej walki o stokroć silniejszy, będziesz innym człowiekiem. Życie w samotności nie jest wcale takie złe smile znajdź sobie jakieś hobby, wychodź do ludzi, idź na siłownię. Chciałabym Cie spotkać na ulicy zadbanego, odważnego z głową podniesioną do góry. Prawdziwego faceta! Odbuduj swoje poczucie wartości, niech kobieta widzi co straciła! Ale pamiętaj nie dla niej to rób, lecz dla siebie. Życzę powodzenia!

Madowa z jednej strony dziękuje, z drugiej przeczytałem twój wątek i chyba nie za bardzo wiesz, co jest dla dzieci dobre Niestety ja jestem takim twoim mężem, nie wiem czy zdradzała w małżeństwie teraz myślę, że tak. Szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko. Posrane w tym zdaniu że rodzic jest na pierwszym miejscu- To niech odda mi synów i robi co chce.  Niech da nam wolność, niech cieszy się swoją. Muszę się zmierzyć z tym i staram się...mam coraz bardziej ją w dupie, chociaż wciąż nie daje mi spokoju i po cholerę się ze mną kocha, to żałosne. Niech da mi stworzyć świat dla naszych dzieci, dam im swój cały czas, choć dopiero tego się ucze, ogarniać wszystko. Nie da mi ich formalnie, choć często nalega, żebym zabrał przenocował, przedłużył czas poza porozumienie. Madowa dziękuje bardzo. Nie muszę być prawdziwym facetem, jestem Mężczyzną.

42

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Myszeczka23 napisał/a:

A napisz mi tu proszę jak wyglądała wasza sytuacja przed Twoim złożeniem papierów rozwodowych w sądzie?
Jak to małżeństwo wyglądało?
I nie dziwię się, że dzieci źle się uczą, naprawdę...

Raz lepiej raz gorzej, zwyczajnie, impulsywnie, namiętnie i cicho, ale zawsze byliśmy w tym razem, czułem jej miłość, Ona .. mówi że kochała do ostatniej wyprowadzki...bo było ich więcej
, jak napiszę to coś to zmieni...taka nauka dla innych ?
Dziś zmęczony jestem, ale postaram się napisać od początku znajomości\

Czemu nie dziwisz się , że się źle uczą?..tak tak normalna sytuacja jak dzieci przeżywają rozwód, a może zwyczajny brak poświęcenia czasu nad lekcjami, brak śniadań brak wypożyczania lektur itd, mam kilka opinii psychologów szkolnych. Teraz przenoszą się gdzieś do szkoły, mimo tego, że mam prawo do decyzji w sprawach edukacji nic nie poradzę na to gdzie mieszka mama, nieprawdaż. Muszę się dostosować i tak we wszystkim, za co ta kara-bo jest to kara-

43 Ostatnio edytowany przez phaya79 (2014-07-01 22:36:01)

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Pełen goryczy jest juz rozwód
więc
http://www.youtube.com/watch?v=es1aUI5l_Nk
http://www.youtube.com/watch?v=mJWtVnwnWfM

44 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-07-01 23:00:46)

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Odnoszę dziwne wrażenie że nie jesteś od końca szczery z nami i coś ukrywasz...
A ja powiem jedno bo nikt tego nie zauważył.  Ludzie uzależnieni od porno np rzadziej uprawiają seks miałem nieprzyjemność poznać mnóstwo takich osób poza tym dla niektórych kobiet pornole to już zdrada i nie ma znaczenia czy dla ciebie jest zdradą równie dobrze dla niej przelecenie się  z facetem może nie być zdradą.
Zdrowa zasadą jest mianowicie obopólne przyjęcie granicy partnera który tą granice uznaje za bardziej restrykcyjną innymi słowy jeśli dla niej porno to zdradą to powinieneś się do tego  dostosować i równocześnie sam od niej tego wymagać. Równie dobrze to mógłby być np flirt przez internet.
Druga sprawa to fakt że dla dziewczynek najważniejszy jest ojciec a dla synów matka inaczej powstaje patologia. Gorzej gdy matka nie sprawdza się w matkowaniu wtedy jest patologia z jej winy ale patologia.Tego się nie zmieni wiem bo jestem lekarzem a mój konik to psychologia.
A twoje filmy wskazują że to chyba ty zdradzałeś... Bo co ma rozwód do chamskich podrywów no chyba że jest to zaadresowane do byłej żony (wskazują na to linki do filmików które wrzuciłeś).
Owszem znam ludzi co po rozwodzie świrowali udając maho bawidamka ale to są jednostki i każdy z nich w dłuższej perspektywie źle skończył wiec odradzam takie działania. Musisz na dłuższy czas odetchnąć od związków by nie ranić niczego niewinnych kobiet.

45

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Czytam i próbuje zrozumieć...jeszcze raz
czytam i za cholere nie mogę zrozumieć.
Czy ty robisz za jakiś instrument?..bo ktoś
nieźle na tobie gra.Tak to twoja ex.Była czy
aktualna już nie wiem bo się trochę w tym
pogubiłem.Taka ona fajna, sexi i jedyna w
swoim rodzaju...tak ją kochasz i masz zarazem
w dupie.Tylko wziąść się i powiesić..eee ale
ty już wisisz za swoje jaja.Robisz dla niej za
marionetkę, czasami za pomocnika iluzjonisty...
pstryk jesteś, pstryk nie ma cię.Jak sobie o tobie
przypomni użyje nowych czarów.
Schowaj klejnoty w spodnie, odetnij sznurki ,
obejrzyj Harry Potera(może poznasz jakieś zaklęcia).
I zacznij walczyć..
Pisałem żebyś zawalczył o dzieci..nie, zawalcz pierw o siebie.
O swoją godność i szacunek.Bez tych przymiotów nic nie wskórasz.
Jej gniew będzie wielki...bo nie będzie miała kontroli nad tobą.
Teraz weź sanki bo będzie z górki(zobaczysz, przerobiłem to).
Bądź konsekwentny a wszystkie problemy rozwiążesz.
Nie, nie jesteś pipą tylko trochę mazgajem.Bez obrazy.

46

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Darkness napisał/a:

Odnoszę dziwne wrażenie że nie jesteś od końca szczery z nami i coś ukrywasz...
A ja powiem jedno bo nikt tego nie zauważył.  Ludzie uzależnieni od porno np rzadziej uprawiają seks miałem nieprzyjemność poznać mnóstwo takich osób poza tym dla niektórych kobiet pornole to już zdrada i nie ma znaczenia czy dla ciebie jest zdradą równie dobrze dla niej przelecenie się  z facetem może nie być zdradą.
Zdrowa zasadą jest mianowicie obopólne przyjęcie granicy partnera który tą granice uznaje za bardziej restrykcyjną innymi słowy jeśli dla niej porno to zdradą to powinieneś się do tego  dostosować i równocześnie sam od niej tego wymagać. Równie dobrze to mógłby być np flirt przez internet.
Druga sprawa to fakt że dla dziewczynek najważniejszy jest ojciec a dla synów matka inaczej powstaje patologia. Gorzej gdy matka nie sprawdza się w matkowaniu wtedy jest patologia z jej winy ale patologia.Tego się nie zmieni wiem bo jestem lekarzem a mój konik to psychologia.
A twoje filmy wskazują że to chyba ty zdradzałeś... Bo co ma rozwód do chamskich podrywów no chyba że jest to zaadresowane do byłej żony (wskazują na to linki do filmików które wrzuciłeś).
Owszem znam ludzi co po rozwodzie świrowali udając maho bawidamka ale to są jednostki i każdy z nich w dłuższej perspektywie źle skończył wiec odradzam takie działania. Musisz na dłuższy czas odetchnąć od związków by nie ranić niczego niewinnych kobiet.

1 Nie za bardzo wiem, o czym mówisz z tym ukrywaniem. Co mam powiedzieć, że za mało pracowałem w domu, przy dzieciach , za mało zarabiałem, nie zajmowałem się nią piłem biłem męczyłem psychicznie. Prawda jest subiektywna, nie wiem jak na nasze życie patrzy ona,dlatego zawsze dążyłem do konfrontacji myśli, co sprawia radość a co smutek(proste , a czasem takie trudne) .Potrafiłem nie akceptować pewnych rzeczy, braku pomocy w kryzysowych sytuacjach takich życiowych-zawsze była jej ucieczka i krzyk,bezzasadne pretensje , patologi w jej rodzinie bo przechodziło to na nas i nasze dzieci(na tym polu mimo niechęci teściowej próbowałem być z nimi jakoś rozumieć,ale nie akceptowałem ich życia-to był ból bo się nie dostosowałem),tego i tamtego.
2 Widzisz ja mam duże potrzeby sexsualne . Nie potrzebuje porno, jest w jakimś sensie to obrzydliwe niegodne traktowanie ludzi. Ale zdarzyło mi się oglądać takie filmy, wtedy kiedy po raz kolejny nie mogłem leżeć tylko z żoną w naszym łożu i lądowałem na kanapie. oglądałem dla szybkiego relaksu fizycznego(prostackie ,ale tak było) Kiedy zobaczyła co przeglądałem, powiedziała mi że to jest zdrada wg jej koleżanek z dawnej oazy, no i wg niej samej również. Było mi wstyd tłumaczyłem ,że to nierealne kobiety nie ma w tym emocji tylko bodziec sexsualny-ale uznałem ,  ona tak postrzega świat-więcej tak nie powinno być,  powiedziałem dlaczego to robiłem, że brakuje mi bliskości z nią, że czuje się odtrącony -dzieci zawsze ważniejsze (tak kiedyś tak było-teraz jest totalnie odwrotnie) Potoczyło się to dalej. Wróciliśmy do normy-ale chyba zdobyła punkt do swojej wizji:(
3. Uprzedzam nigdy nie inwigilowałem ani tego co robi ani tego z kim rozmawia. Po prostu żyliśmy, zdarzyło mi się komentować jej znajomych -na zasadzie to mi się w nich podoba, to zrobili ciekawie, ale nie mogłem wyrażać nie przychylnych opinii, bo gdy to robiłem, odbierała to nie jako swobodne wyrażenie swojej opinii tylko próbę manipulacji , próbę zatrzymania ją w domu? Uważam, że była mocno przewrażliwiona naprawdę musiałem uważać na każdą moją negatywną postawę (tak zdarzają mi się takie), bo mogła zostać zwielokrotniona. Musiało być zawsze super lub dobrze, gorzej jak zaczynały się schody, wtedy ja byłem temu winny,nieważne co, nieważne jak,ważne że winny. To że nie docierają do niej najprostsze argumenty związane z finansami rodziny. Sprowadzenie podwójnego wózka z USA, by za tydzień go wymienić za połowe ceny-pikuś.
W ostatnim czasie gdy odeszła totalnie się to odwróciło, to znaczy zauważyłem tą drastyczną zmianę i przestraszyłem się, że ją na zawsze stracę i to prawda wszedłem w jej świat, żeby zrozumieć czemu ucieka i czy jest możliwość, że wróci.

4 Wydaje mi się, że jest to zmienne, od pewnego momentu rola matki z synami wygasa i zaczyna się poważne przejście potrzeb chłopców w stronę ojca. Z dziewczynkami nie wiem (nie mam-jeszcze;))
5 Filmiki z youtuba-:D rozwaliłeś mnie tą diagnozą-nawet nie pomyślałem, że tak można. Byłem wczoraj w miarę zadowolony.
Uprawomocnił się wyrok rozwodowy. To był pierwszy filmik jaki mi wszedł, wg mnie ciekawie go zrobili, chciałem się nim podzielić bo śmieszny, bez żadnych podtekstów. a drugi to nawet nie wiem, pijany już byłem wink
5. to twój koń nazywa się psychologia?:)
6 Dlaczego miałbym ranić ? Nie zamierzam z nikim być, jeszcze wydaje się że kogoś kocham, więc dziwne i mało odkrywcze,
Ale rozumiem, że umiał bym tylko ranić. OK. przeżyje to
Macho bawidamek - a co to za twór:D:D:D

47

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Struty, nie dziwie się, rozwaliła mnie psychicznie, kiedy jestem normalny wydaje mi się nienormalna , gdy ja jestem nienormalny(wieczór-niestety) ona jest normalna. Bzdura
Panowie i Panie, dochodzę do siebie, to była jazda na krawędzi, ale odpuściłem...że ta rodzina będzie razem. Trudno trzeba wracać na ziemię, Wąchać jaja i do tego swoje to wcale nie miłe;). Wydawało mi się że ich potrzebuje, zatraciłem swoją osobę, była totalnie nieważna, no ludzie żal to czytać co napisałem. Ale mi pomogło. Mogłem zobaczyć na jakiej krawędzi człowiek może być
Dzięki Struty, dzieki all.
Będzie tylko lepiej.
Mam żal, że ten świat dezaktualizuje pewne wartości, ale może to na końcu ksiązki okaże się zbawienne

48

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
phaya79 napisał/a:

Będzie tylko lepiej.

Phaya już nie raczkuje (raz w pórz, raz do tyłu), wstał na nogi i zrobił pierwszy samodzielny krok. Jestem z Ciebie dumna smile

49

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Madowa napisał/a:
phaya79 napisał/a:

Będzie tylko lepiej.

Phaya już nie raczkuje (raz w pórz, raz do tyłu), wstał na nogi i zrobił pierwszy samodzielny krok. Jestem z Ciebie dumna smile

No dziękuje smile Wypił bym twoje zdrowie, ale już nie mogę;) nie wiem jak ja dziś dzień w pracy przetrzymałem, nawet projekt skończyłem ale jak? to szczerze nie wiem. Madowa z jednej strony czuje się skarcony, z drugiej pogłaskany, ty tak zawsze dwuznacznie:) czy to może wyższa psychologia,

50

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Igor GSXR napisał/a:

Mam kumpli którzy w pracy non stop siedzą na portalach randkowych bo tam najłatwiej wcisnąć komuś kit i kogoś zaliczyć... Zawsze śmieją się że najłatwiejszym kąskiem są tam młode samotne matki, albo te zaraz po i w trakcie rozwodu bo one łykają wszystko jak pelikan i chcą się dowartościować..!!!
Myślą, że są znów nie wiadomo jak atrakcyjne, że znów są na rynku i mężczyźni ich pragną....

I owszem pragną ale tylko do łatwego niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów i piwko no czasem kino !!! A one myślą, że jeszcze złapią nie wiadomo kogo...

Chłopaku, ogarnij się takie bzdety piszesz, że aż strach to czytać.
Wiesz poznałem właśnie wiele takich kobiet i żadna nie pragnęła niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów, piwko czy kino. A nawet wręcz przeciwnie  i nie szukały żadnego faceta.
Skąd masz taką wiedzę?
Gdzie ty się wychowałeś?
Chyba w kurniku, no nie bo chyba kury i koguty obraziłbym tym.
Ty facet jesteś, nie ty jesteś ciota, bo nie masz jaj. Jak byś je miał to nie pisałbyś takich bzdur.
Szkoda mi ciebie, jesteś żałosny.
Ty nie znasz życia, ale jestem przekonany, że je poznasz i dobrze dostaniesz po dupie, czego mocno ci życzę.

51 Ostatnio edytowany przez phaya79 (2014-07-02 22:22:42)

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Lexpar napisał/a:
Igor GSXR napisał/a:

Mam kumpli którzy w pracy non stop siedzą na portalach randkowych bo tam najłatwiej wcisnąć komuś kit i kogoś zaliczyć... Zawsze śmieją się że najłatwiejszym kąskiem są tam młode samotne matki, albo te zaraz po i w trakcie rozwodu bo one łykają wszystko jak pelikan i chcą się dowartościować..!!!
Myślą, że są znów nie wiadomo jak atrakcyjne, że znów są na rynku i mężczyźni ich pragną....

I owszem pragną ale tylko do łatwego niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów i piwko no czasem kino !!! A one myślą, że jeszcze złapią nie wiadomo kogo...

Chłopaku, ogarnij się takie bzdety piszesz, że aż strach to czytać.
Wiesz poznałem właśnie wiele takich kobiet i żadna nie pragnęła niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów, piwko czy kino. A nawet wręcz przeciwnie  i nie szukały żadnego faceta.
Skąd masz taką wiedzę?
Gdzie ty się wychowałeś?
Chyba w kurniku, no nie bo chyba kury i koguty obraziłbym tym.
Ty facet jesteś, nie ty jesteś ciota, bo nie masz jaj. Jak byś je miał to nie pisałbyś takich bzdur.
Szkoda mi ciebie, jesteś żałosny.
Ty nie znasz życia, ale jestem przekonany, że je poznasz i dobrze dostaniesz po dupie, czego mocno ci życzę.

Widzisz przypadek mojej ex coś tam,  potwierdza teze Igora, prostackie ale prawdziwe, mam wrażenie że usprawiedliwiasz tu kogoś, w jakim celu to nie wiem? Oczywiście że szufladkuje, ale ty czynisz to samo że wszystkie są tam po to żeby co? Ja np jeszcze nie wiem, nie mam doświadczenia nie używam, ale ważę po równo wypowiedź jednego i drugiego/ odp bo to mój wątek:)
1. Nie szukały żadnego faceta...na portalu randkowym>? to kogo szukają kobiet?
2. "Wiesz poznałem właśnie wiele takich kobiet i żadna nie pragnęła niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów, piwko czy kino."
To znaczy, że pragnęła niezobowiązującego seksu za ...? Uświadom mnie, będzie mi łatwiej, jak wspomniano powyżej jestem uzależniony od porno, więc mnie to ciekawi ;_)
3. Jak można nie znać życia -żyjąc?
4.  Dura lex, sed lex . Non liquet

52

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Hej phaya79.
Narazie wstajesz z kolan.Podziekujesz jak
pójdziesz dalej..
Co do tych pornoli...problem byś miał jak byś
oglądał ze zwierzętami albo 15ście godzin
dziennie.Jeszcze się z tego tłumaczyć..co
dla UFO to nakręcili,jak gatunek ludzki się rozmnaża.

Teraz poważnie.Twoja rodzina w tej chwili
to Ty i twoje dzieci..ona z tego zrezygnowała.
Szczęście twoje i twoich dzieci są dla niej na
2,3, może 625 planie.Jak to skumasz...szybciutko
się odkochasz.
W tej chwili masz być silny, dzieci mają czuć
się bezpiecznie przy Tobie...mają mieć pewność
Ciebie,twoich uczuć i swojej przyszłości.Jak
to osiągniesz you are fucking winner.
Wtedy już możesz szukać pani numer dwa...
hmm...i we dwójkę oglądać erotyki..kobiety nie
lubią pornoli.

53

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Struty napisał/a:

Hej phaya79.
Narazie wstajesz z kolan.Podziekujesz jak
pójdziesz dalej..
Co do tych pornoli...problem byś miał jak byś
oglądał ze zwierzętami albo 15ście godzin
dziennie.Jeszcze się z tego tłumaczyć..co
dla UFO to nakręcili,jak gatunek ludzki się rozmnaża.

Teraz poważnie.Twoja rodzina w tej chwili
to Ty i twoje dzieci..ona z tego zrezygnowała.
Szczęście twoje i twoich dzieci są dla niej na
2,3, może 625 planie.Jak to skumasz...szybciutko
się odkochasz.
W tej chwili masz być silny, dzieci mają czuć
się bezpiecznie przy Tobie...mają mieć pewność
Ciebie,twoich uczuć i swojej przyszłości.Jak
to osiągniesz you are fucking winner.
Wtedy już możesz szukać pani numer dwa...
hmm...i we dwójkę oglądać erotyki..kobiety nie
lubią pornoli.

Dobry nygus z Ciebie smile
Ale oni na tych filmach się nie rozmnażają smile
Rodzina to matka ojciec i dzieci(jak czegoś tu brak-przykre ale prawdziwe-to nie pełna rodzina)
Będę silny obiecuje, nie chce wisieć na swoich jajach.
btw We dwójkę to ja lubię gre o tron np.

54 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-07-02 23:00:47)

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
phaya79 napisał/a:

Widzisz przypadek mojej ex coś tam,  potwierdza teze Igora, prostackie ale prawdziwe, mam wrażenie że usprawiedliwiasz tu kogoś, w jakim celu to nie wiem? Oczywiście że szufladkuje, ale ty czynisz to samo że wszystkie są tam po to żeby co? Ja np jeszcze nie wiem, nie mam doświadczenia nie używam, ale ważę po równo wypowiedź jednego i drugiego/ odp bo to mój wątek:)
1. Nie szukały żadnego faceta...na portalu randkowym>? to kogo szukają kobiet?
2. "Wiesz poznałem właśnie wiele takich kobiet i żadna nie pragnęła niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów, piwko czy kino."
To znaczy, że pragnęła niezobowiązującego seksu za ...? Uświadom mnie, będzie mi łatwiej, jak wspomniano powyżej jestem uzależniony od porno, więc mnie to ciekawi ;_)
3. Jak można nie znać życia -żyjąc?
4.  Dura lex, sed lex . Non liquet

Phaya przypadek Twoje ex nie znaczy, że wszystkie są takie same i tak samo postępują.
1. Nie szukały żadnego czy na portalu randkowym, czy gdziekolwiek. Czy ja napisałem, że szukały   
    wogóle faceta.
2. Dlaczego wszystkie kobiety porównujesz do swoje ex? To, że ciekawi Ciebie porno to jest Twoja
    sprawa i nic mi do niej. Tylko nie bardzo Ciebie w tym miejscu rozumiem co ma piernik do
    wiatraka. Panienki grające w filmach porno robią to za darmo, za piwo czy kino http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif
3. Życia można nie znać żyjąc, ale Ty jesteś już dużym chłopcem i nie będę Ci tego tłumaczył
4. Twarde prawo, ale prawo http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif też nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.
Natomiast ja Ciebie rozumiem.
Jesteś rozgoryczony postępowaniem swojej ex, ale czy to znaczy, że wszystkie są takie same jak ona?
Też teraz chodzi z kimś do łóżka na niezobowiązujący seks, piwo, kino czy parę komplementów?
Nikogo tu nie usprawiedliwiam, tylko uważam, że jest wiele kobiet którym rozpadło się małżeństwo i są normalnymi dobrymi matkami a nie łatwymi kobietkami, które szukają seksu za piwko etc.

55

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
phaya79 napisał/a:

No dziękuje smile Wypił bym twoje zdrowie, ale już nie mogę;) nie wiem jak ja dziś dzień w pracy przetrzymałem, nawet projekt skończyłem ale jak? to szczerze nie wiem. Madowa z jednej strony czuje się skarcony, z drugiej pogłaskany, ty tak zawsze dwuznacznie:) czy to może wyższa psychologia,

Psychologia? A co to? Mi do psychologi jak wołowi do karety
Biorę wszystko na zdrowy rozsądek
Po prostu nie można Ci słodzić żebyś się nie rozpuścił jak cukier.
Musimy Cię trzymać w ryzach smile


Lexpar napisał/a:

Nikogo tu nie usprawiedliwiam, tylko uważam, że jest wiele kobiet którym rozpadło się małżeństwo i są normalnymi dobrymi matkami a nie łatwymi kobietkami, które szukają seksu za piwko etc.

Amen. Popieram.

56

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
Lexpar napisał/a:
phaya79 napisał/a:

Widzisz przypadek mojej ex coś tam,  potwierdza teze Igora, prostackie ale prawdziwe, mam wrażenie że usprawiedliwiasz tu kogoś, w jakim celu to nie wiem? Oczywiście że szufladkuje, ale ty czynisz to samo że wszystkie są tam po to żeby co? Ja np jeszcze nie wiem, nie mam doświadczenia nie używam, ale ważę po równo wypowiedź jednego i drugiego/ odp bo to mój wątek:)
1. Nie szukały żadnego faceta...na portalu randkowym>? to kogo szukają kobiet?
2. "Wiesz poznałem właśnie wiele takich kobiet i żadna nie pragnęła niezobowiązującego seksu za parę pustych komplementów, piwko czy kino."
To znaczy, że pragnęła niezobowiązującego seksu za ...? Uświadom mnie, będzie mi łatwiej, jak wspomniano powyżej jestem uzależniony od porno, więc mnie to ciekawi ;_)
3. Jak można nie znać życia -żyjąc?
4.  Dura lex, sed lex . Non liquet

Phaya przypadek Twoje ex nie znaczy, że wszystkie są takie same i tak samo postępują.
1. Nie szukały żadnego czy na portalu randkowym, czy gdziekolwiek. Czy ja napisałem, że szukały   
    wogóle faceta.
2. Dlaczego wszystkie kobiety porównujesz do swoje ex? To, że ciekawi Ciebie porno to jest Twoja
    sprawa i nic mi do niej. Tylko nie bardzo Ciebie w tym miejscu rozumiem co ma piernik do
    wiatraka. Panienki grające w filmach porno robią to za darmo, za piwo czy kino http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif
3. Życia można nie znać żyjąc, ale Ty jesteś już dużym chłopcem i nie będę Ci tego tłumaczył
4. Twarde prawo, ale prawo http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif też nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.
Natomiast ja Ciebie rozumiem.
Jesteś rozgoryczony postępowaniem swojej ex, ale czy to znaczy, że wszystkie są takie same jak ona?
Też teraz chodzi z kimś do łóżka na niezobowiązujący seks, piwo, kino czy parę komplementów?
Nikogo tu nie usprawiedliwiam, tylko uważam, że jest wiele kobiet którym rozpadło się małżeństwo i są normalnymi dobrymi matkami a nie łatwymi kobietkami, które szukają seksu za piwko etc.

Ok, to było trochę z przymrużeniem oka, Odniosłem wrażenie,że piszesz o kobietach po rozwodzie i to takich zaraz po ,które przebywają na portalach randkowych-które nie szukają tam faceta-brak logiki mi tu wyskoczył,ale najwidoczniej zgubiłem kontekst. Nie wmówisz mi a swoje wiem, że nie ma tam kobiet które dorabiając do tego piękną ideologię że to niby chwila słabości, lub ciekawa przygoda tego nie zrobiły i to bardzo szybko. Są tam na pewno wartościowe kobiety. Nie ma to znaczenia, gdyż nikogo nie potępiam, mam gdzieś jak ktoś żyje ,dopóki nie wchodzi w moją przestrzeń życiową . Odnoszę się tylko do tego co sam przeżyłem, ktoś wcześniej mi napisał o ex ,chce niech randkuje, jasne co ja mogę? tylko czuć to co ja czuje, nie mogę wymagać od kogoś czegokolwiek(mogę oczekiwać) , ale z tą wolnością jednej strony idzie cierpienie drugiej. To naturalne, ale czy po rozwodzie tak jak w moim przypadku można było pokazać, ok nie udało się nam, ale teraz najpierw zajmijmy się dziećmi, nic tu nie zawiniły, a ich świat się rozpadł, a później zająć się sobą.(znowu moje oczekiwania, a przecież ile ludzi tyle wyobrażeń świata,zupełnie odmiennych od moich) Podzielam twoją ostatnią tezę , nigdzie nie napisałem , że wszystkie są takie, znam tylko jedną taką? opieram się na doświadczeniu Igora i również twoim, a prawda pewnie jest pośrodku. Ja bardzo wierze w ludzi, to te złe schematy z dzieciństwa smile
odp na 2. Głupi prostacki tekst, miał być zabawny, ale chyba nie był, to dostało mi się po uszach i słusznie.
odp na 4 .to były luźne poszukiwania wyjaśnienia twojego nicka smile. zabawa słowem bez znaczenia. na końcu jest Non liquet co znaczy -rzecz niejasna. Tak jestem dziwny.

57

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

najgorsze jest to że oddałbym swoje życie, które jest najcenniejsze na świecie...dla mnie , za nią. ale dno...nie pozwala mi sie kontaktować  z synami, mówi oni tez musza odczuć rozwód. jak można czuć siebie, mając 4 osoby w głowie, co jest dla nich dobre?
nie myślę o tym, ale...............................robię wszystko żeby zacząć nowe życie....a Oni powracają.

58

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Wygląda na to, że twója żona jest rozgoryczona. Tym rozwodem ją rozwaliłeś. Sam widzisz, rozwód to poważna sprawa. Nie powinno się na niego decydować, jeśli nie jest się pewnym. Phaya z jednej strony mi ciebie szkoda, a z drugiej myślę sobie, że masz czego chciałeś i co teraz przechodzisz to zasłużenie.
Musisz chyba swoje "odpokutować". Jakoś tak wierzę, że wam się jeszcze poukłada:) Jeśli starczy ci cierpliwości. Bo lekcję ci żona daje przednią.
Wiesz przyznam, że ma " jaja" ta twoja żona. W sumie to jeśli nie przegnie to nawet mi trochę imponuje. W sumie ona już nic nie traci. Zdążyłeś wszysko rozwalić.

59

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
phaya79 napisał/a:

Wiem jestem durny

Phaya79 Ty nie jesteś durny. Ty jesteś super facetem, madrym, myślącym, twardo stąpającym po ziemii. To Twoja żona jest beznadziejna. Brakowało jej imprezek, adrealinki etc.
Phaya79 Ty masz dzieci i kochaj je. Żona to jest tylko dodatek i ona nie wie co straciła. Zapewniam, że przyjdze czas kiedy się zreflektuje, tylko czy Ty jej wybaczysz? hm...., nie wiem.

60 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-07 07:39:39)

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

zycze ci dużo siły, przetrwasz to dla dzieci, a ta twoja zona to jest brak słow na nia,
nie rozumiem co za rady daje ci tutaj bet, co to jakas solidarnisc jajnikow? kobieta imprezuje bawi się ma innych facetow co najgorsze dzieci traktuje jak karte przetargowa zabrania ojcu się z nimi swobodnie kontaktować a bet kaze ci się bic w piersi bo niby za mało adrenaliny i ze nie okazywals jej uczucia, i ze to niby ty rozwaliles wszystko
droga bet jego zona według mnie nie ma jaj jak ty mówisz tylko jest zimna wredna baba

jednak widać ze ty jesteś od niej totalnie uzależniony, może nawet bardziej ja kochasz niż dzieci a to już nie dobrze
popatrz ty jesteś bardziej odpowiedzialny za dzieci za dom a ona? imprezy, randki, jazda po alkoholu, dlugi, zaniedbywanie obowiazkow domowych, nie pracuje tez
az dziwne ze bet ja tak broni
pewnie chcialbys żeby twoja zona była ciepla dobra matka dla dzieci? ale z nia się to nie uda raczej,
trojka dzieci i takie akcje robic

chciałbym wiedzieć jak według bet rozwalil on to malzenstwo? tym zlozeniem pozwu o rozwod tak? ale to było spowodowane tym jak zachowywyala się zona w trakcie malzenstwa, nawet swiety by nie wytrzymal, jakies akcje z policja, szarpanie, fałszywe oskarżenia
ja mysle ze za mało jest on na nia zly, a za bardzo ja usprawiedliwia
ona wie ze co by nie zrobila to on i tak będzie za nia bo jest seksowna i mu się podoba
a gdzie dobro dzieci? przecież nawet dzieci nie chcą z nia być z nia mieszkac wola z ojcem, wiec co to musi być za matka!

61

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Mariola, przyznam, że może przeczytałam wypowiedzie Pahayi pobieżnie, albo po prostu tak go zrouzmiałam. Pisze, gdy jest rozwód a ciagle się kocha. No to się nie rozwodzi. Ale jak już tak się stało, to trzeba ponieść tego konsewkencje. Nie oceniam jego żony, że jest zimna baba. Może i tak, ale Phaya za nią szaleje. Jak dla mnie ma " jaja". Myślicie, że Phaya by się tak ocknął, gdyby ona była przykładną matką. Wolno jej żyć jak chce. Facetom wolno sypiać z kim chcą, umawiać się na randki i nie płacić alimentów. Wtedy mówi się: oni tak mają.
A jeśli kobieta ma gdzieś całą rodzinkę, straciła sens to jest nazywana zimną babą. To jest oburzenie, jaka to z niej matka.
A no taka jaka jest. Dlaczego od kobiety wymaga się odpowiedzialności, dlaczego patrzy tak surowo.
Ilu jest facetów grających dziećmi, olewających je. I wtedy to tylko się żalimy. A jeszcze gromy na kobietę spadają, że sama sobie winna.

Szkoda mi Phayi. Wydaje się być rodzynkiem. Max porządnym facetem. Ale zagrał rozwodem. Głupio moim zdaniem zrobił Nie rozwodzi się z powodu pierdół jeśli się kocha.
Walnął tym wszystkim. A co tam małżeństwo, co tam trójka dzieci...

To było odpowiedzialne? Phaya wie najlepiej czy dobrze zrobił.
Laska trochę moim zdaniem przegina, ale to ona zna swojego męża. Wie ile ten zniesie. A w sumie kto wie. Może ma już go gdzieś. Może za późno. Ma prawo sobie nie radzić. 
Szkoda rodziny. Teraz jest mega ciężko. Nie wiem co doradzić Phayi. Chyba, żeby dbał o dzieci. Żeby myślał o swoim życiu. Tak jak robi to wiele kobiet. My dajemy radę. Phaya jest silny, da radę. A żona... Pewnie sama będzie kiedyś trochę żałować.
Ale to już jej sprawa.
Jeszcze tak na pocieszenie. Phaya masz 3 chłopaków. Możesz mieć z nimi super kontakt. Mogą za tobą przepadać. Jesteś dla nich wzorem męskości w życiu. Od ciebie w dużej mierze zależy na jakich mężczyzn w życiu wyrosną.
A tak swoją drogą to doceniasz chociaż jaki zapieprz musiała mieć twoja żona z nimi. Trzech chłopaków w ciągu 5 lat. Niestety życie nas czasem przerasta.

62

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

no to fakt ze facetom społeczeństwo więcej wybacza i maja przyzwolenie ze tak powiem na opuszczenie rodziny w sumie bez konsekwencji a kobieta już nie
ale takie same świństwo rodzinie robi i matka i ten ojciec który opuszcza swoje dzieci
ty bet tez zostalas sama z czworka dzieci wiec pewnie tez ci ciężko jest jak i autorowi tego watku

63

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Tak, macie racje przegiąłem, złożyłem pozew o rozwód,zaślepiony z powodu swojej dumy,chciałem pokazać nie wolno mnie tak traktować, to poważna sprawa taka wyprowadzka, moje emocje szalały,nie wolno ci tego zrobić składać pozew-poczekaj,ale rozum mówił co innego.Dokonałem wyboru,nie ma co gdybać i ponoszę konsekwencje każdego dnia. Budzę się i kończę dzień bez nich-to wystarczająca kara za wszystko zło, które uczyniłem. Tak kocham ją niestety (bardziej niż dzieci, chyba nie, to inny rodzaj miłości po prostu,ich bo są,ją za to kim jest) , mam nadzieję że się odkocham. Kochałem ją za to,że jest dobrą matką(taką cichą miłością i tego nie okazywałem) teraz kocham bo straciłem i czuje wszystko 10 razy mocniej;)
Tak Bet ma rację rozwaliłem, ale nie mam już poczucia winy. Mogłem dać więcej. Dużo więcej. Za mało,aż w końcu  może byliśmy już obok, może mi było wygodnie, a ona pragnęła zupełnie czegoś innego.Straciła uczucie -bardzo dużo tu czynników miało miejsce. Jaka jest taka jest, mimo wszystko to dobra kobieta,chyba jednak mocno się pogubiła, nic tylko życzyć jej szczęścia. Mówiła ostatnio, że szuka kogoś kto ją pokocha, przykre ale oby trafiła celnie, żeby już nikt jej nie skrzywdził. Teraz problem dzieci najważniejszy. Jadę sam z 3 i trochę wymiękam,

64

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Po co ona szuka kogoś kto ją pokocha jeśli ma ciebie:)
Może nie wszystko stracone Phaya.

65

Odp: Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?
bet napisał/a:

Po co ona szuka kogoś kto ją pokocha jeśli ma ciebie:)
Może nie wszystko stracone Phaya.

Szuka czegoś innego chyba, ma prawo to jej życie.
a
Bet
ty to jednak fajna dziewucha jesteś big_smile

Posty [ 1 do 65 z 112 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdy jest rozwód a ciągle się kocha?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024