Krótko i na temat. Spotkałam fajnego gościa. Oboje wolni, oboje z "mózgiem" i poczuciem humoru. Po pierwszym spotkaniu bardzo szybko nastąpiły kolejne, smsów było dużo, a przyjemność z kontaktowania się ogromna. Jednak przeszkodą, którą starałam się rozumieć była jego praca. Pracuje dużo, często na telefon i już go nie ma. Po pewnym czasie ekstazy i zafascynowania, skonsumowaliśmy naszą relację i było dobrze, ale od tamtego momentu coś pękło. Ja starałam się utrzymać kontakt, jednak z jego strony była blokada. Nawet powiedział mi wprost, że mam się nie zakochać. Zaczęłam nawet podejrzewać, że jest żonaty. Nie odzywał się przez jakiś czas, potem nagle napisał z lekką pretensją, dlaczego jest cisza... Umówił się ze mną, po czym odwołał spotkanie bo praca, ale cały czas twierdzi, że chęci na spotkanie ma. Zdurniałam. Nie wiem co robić, nie wiem co myśleć. Olać czy zostawić to tak jak jest? Bo gość jest chyba bardziej skomplikowany, niż mi się wydawało ![]()
olać, takich typów jest na pęczki. olej to zanim się zaangażujesz bo koleś ewidentnie nie traktuje cię poważne.
o skąplikowaniu coś juz wiem...
no cóz moze nie odzywaj sie przez jakis czas..wiem ze to trudno, bo korci:) ale jak sie steskni to da znać:)
4 2014-05-14 19:50:42 Ostatnio edytowany przez vigawia (2014-05-14 19:52:06)
Czemu oni wszyscy są tacy skomplikowani? Mężczyzn nie zrozumiesz ![]()
Ja to bym Ci doradziła, żeby na razie, tak przez kilka dni milczeć, nie dawaj znaku życia i albo się odezwie i to wszystko wyjaśni albo nie.
Lepiej się w coś takiego nie angażować, zwłaszcza że sam Ci mówił żebyś się w nim nie zakochała.
Zapytaj go najlepiej wprost czego od Ciebie oczekuje?
Nie odzywanie się skutkuje pozytywnie
na razie chodzi mu o fajną znajomość, chyba boi się bardziej zaangażować. Wiem, że było kilka kobiet w jego życiu, możliwe że dały mu nieźle popalić. Do tego obawiał się, że to ja się do niego już więcej nie odezwę... Możliwe, że to kiedyś tam wyjdzie na prostą ![]()
Na pewno jest bardzo skrzywdzonym człowiekiem ![]()
Myśle, że takich jak Ty spragnionych jego obecności jest więcej. Chłop nie wyrabia.
daj sobie trochę czasu .. znajdź sobie może jakieś ciekawe zajęcie żeby nie myśleć o nim .. zobaczysz wtedy czy mu na Tobie zależy, czy będzie się odzywał czy nie .. może teraz to niech on się stara i zabiega o spotkania z Tobą
a jeżeli nie chce żebyś się w nim zakochała to może warto poszukać sobie kogoś innego .. z kim mogłabyś się związać tak normalnie ![]()
Jak dla mnie olej go po tym co powiedzial to juz wogole jak by mu zalerzalo tak by nie powiedzial tylko calkiem inaczej by mowil i sie zachowywal. A jak nie ma czasu dla ciebie to i moze nie miec czasu pozniej dla waszego zwiazzku on bedzie ciagle pracowal a ty w domu sama jeszce z dzieckiem kiedys. Jak dla mnie to wy kobiety komplikujecie sobie facet ma was gdzies ma kogos na boku czy inne tam sprawy odmawia spotkan a wy ze skompkikowany a to nie skomplikowanie tylko olewanie. Znajdz sobie kogos kto bedzie miak czas i bedzie chcial sie spotytlac i badz szcesliwa a tak marnujesz z takim czas i myslisz ze cos z tego bedzie niepotrzebnie.
Witaj,
Olej faceta, jeśli chciał by się spotkać to by znalazł czas, albo choćby coś napisał a nie milczał. Znajdź sobie kogoś kto będzie zabiegał o Ciebie i będzie miał czas.
Pozdrawiam ![]()
Z jego strony był komunikat, że masz się nie zakochiwać, więc tę znajomość potraktował jako przygodę. Pewnie za jakiś czas znów się odezwie i do łóżeczka...a potem zniknie, jak każdy niezainteresowany. Nic stałego i trwałego.
jeżeli on oczekuje fajnej znajomości, i Tobie to pasuje to okej. ale jeżeli chcesz z nim cokolwiek więcej, to chyba nie ma sesnu się angazować ![]()
> Nawet powiedział mi wprost, że mam się nie zakochać.
Jednoznacznie się określił że chodzi mu tylko o zabawę ![]()
Faceci... Nie ogarniesz
dzięki za wszystkie opinie. I fakt, już gościa olałam. Odezwie się pewnie wtedy, jak mu hydraulika w spodniach zacznie dokuczać, ale wtedy to ja już mogę być mentalnie zupełnie gdzie indziej i z kimś zupełnie innym niż on
Swoją drogą to trochę dziwne, bo facet zaprzecza sam sobie. Niby mówi o fajnej znajomości, o braku miłości, ale na spotkaniach zachowuje się hmm układnie. I może Was zaskoczę, ale nie chodzi mu tylko o seks. Bywają spotkania oparte tylko na rozmowach, wzajemnym towarzystwie, szczerym (u)śmiechu i dobrej kawie. Fajny kolega, ale raczej na związek się nie nadaje, nie w tej chwili.