drogie netkobietki, zwracam sie do was z prosba o opinie i pomoc. jestem z chlopakiem ok trzech miesiecy i na poczatku w sferze seksu bylo wszytsko okay. teraz jednak, po kilku miesiacach jest coraz gorzej, martwi mnie to, bo chyba powinno isc raczej ku lepszemu. kiedy sie kocham z moim chlopakiem, jest mi naprawde dobrze, bardzo czesto mam orgazm podczas stosunku i zero problemow w tym aspekcie. problemy zwiazane sa raczej z seksem oralnym. moj chlopak uwielbia, kiedy go zaspokajam ustami, a ja lubie to robic, wiec wszytsko powinno byc okay. jednak nie jest, bo ta zasada nie dziala w druga strone. moj facet nie przepada za minetkami, nie spieszy mu sie takze, aby zaspokajac mnie dlonia czy w jakis inny sposob. przezylabym to jakos, gdybysmy uprawiali seks regularnie, bo wtedy jest mi naprawde dobrze. tak jednak nie jest. czesto chlopak chce, zebym mu zrobila tzw. loda, ja to robie i on juz nie ma ochoty na igraszki. no i zostaje taka niezaspokojona. probowalam z nim o tym rozmawiac, ale on sie tylko zlosci i obraca wszystko przeciwko mnie. zaczyna marudzic, ze to nie jego wina, ze mnie nie zaspokaja, bla bla bla, ze nic na to nie poradzi, ze uwielbia jak robie mu dobrze ustami i ze4 to chyba normalne, ze wielu facetow woli to nic klasyczny seks. co robic, jak z nim rozmawiac?!
moze przestan go zaspokajac ustami i spraw, zeby sie staral ciebie w lozku uwodzic?
Istna BZDURA! oczywiscie ze faceci lubia jak kobiety "ich zaspokajaja ustami"...ale kochajacy mezczyzna jescze wieksza satysfakcje odczuwa gdy zaspokaja kobiete...czuje sie wtedy spelniony. Mówiłas ze jestescie ze soba trzy miesiace...pomysl co bedzie za rok...wg mnie ten chłopak nic do Ciebie nie czuje:(((( a do tego jej egoista. Niestety...
straszny egoista z niego...jeżeli juz po trzech miesiącach wyłazi z niego taki typ, to ja nie wróżę niczego dobrego...
Zgadzam sie z semiramida. Moim zdaniem w lozku, podobnie jak w milosci, nie chodzi o transakcje handlowa na zasadzie "cos za cos", ale o to, ze ma sie ochote dawac drugiej osobie to, co najlepsze i to zupelnie naturalnie, z pragnienia cudzego dobra, a nie pod przymusem. Jezeli on juz po 3 miesiacach zwiazku twierdzi, ze to nie jego wina, ze nie umie czegos zrobic przy jednoczesnym braku jakichkolwiek dzialan z jego strony, aby to zmienic, to dalej bedzie juz tylko gorzej. Jesli sie kiedys pobierzecie i bedziecie mieli dzieci, to tez powie, ze nie karmil dziecka przez caly dzien, bo to nie jego wina, ze nie potrafi?
czy to znaczy, ze przez brak seksu oralnego powinnam z nim zerwac?
myslalam raczej o tym, zeby go w jakis sposob przekonac, zeby robil to czesciej, zeby dac mu do mzrozumienia, ze tego potrzebuje itp. moze rzeczywiscie powinnam na jakis czas przestac go zaspokajac ustami, zeby sie staral mnie uwodzic itp? wiecie, to troche skomplkikowane, bo gdy uprawiamy seks jets mi naprawde bosko.
ajć. nieciekawie.
Twój facet jest kompletnym egoistą....!
mój ex miał to samo.
loda chciał, ale 'odwdzięczyć się;' już nie miał kto, bo jemu to wystarczyło...
z perspektywy czasu dopiero zobaczyłam jak mnie wykorzystywał.
albo się zmieni (pod Twoim wpływem) albo uciekaj czym prędzej...
czy to znaczy, ze przez brak seksu oralnego powinnam z nim zerwac?
ręce opadają... ![]()
Nie chodzi o brak seksu oralnego ale o fakt, że jest kompletnym egoistą. Nie zależy mu na Twojej przyjemności, na tym aby było Tobie dobrze. To może przejawiać się również w innych aspektach wspólnego życia, jego egoizm "wyjdzie" poza łóżko. Np. zwyczajna pomoc w porządkach domowych, czy przy wychowywaniu dzieci. Co wtedy gdy powie "nie potrafię" ?
tylko ze poza ty problemem w sferze lozkowej narazie jest wszytsko dobrze. moge na niego liczyc, zawsze mi pomaga, nie tylko jak go o cos prosze, ale takze sam z siebie pyta czy czegos nie potrzebuje. krotko mowiac, wszytswko jest rozowo, poza tym jego brakiem ochoty na dawanie w lozku. rozmawialam z nim o tym, i sam przyznal, ze ma zle podejscie do seksu, ale jednoczesnie nie wykazal zadnej chceci podjecia prob zeby to zmienic. i to mnie wlasnie martwi i irytuje.
takze sam z siebie pyta czy czegos nie potrzebuje.
powiedz, że potrzebujesz żeby się zachowywał jak prawdziwy mężczyzna nawet w łóżku, a nie jak egoista, któremu zależy jedynie na tym, żeby się spuścić i pójść spać...
bo tak to wygląda...