Witam wszystkich,
jestem nowym uzytkownikiem i chcialabym sie podzielic z Wami moim problemem, gdyz duszenie tego w sobie wypala mnie coraz bardziej.
Otoz, jestem ze swoim chlopakiem 1,5 roku. Na poczatku , jak to zawsze jest, bylo super. Widywalismy sie dosyc czesto ale nie codziennie. Od okolo roku widywalismy sie prawie codziennie, a od pol roku wyprowadzilam sie ze swojego mieszkania i miieszkamy razem.
Teraz jak nato patrze , juz po czasie , to widze ze zaczelo sie psuc juz ok okolo roku. Ale, ze mi zalezy na nim to nie zauwazalam tego, albo nie chcialam tego widziec.
Mam wrazenie ze wszystko sie miedzy nami wypala. Nie ma czulosci, namietnosci ani spontanicznosci, a seks 2 razy w miesiacu!!! Zadnych milych slow. Ja , choc wydaje mi sie ze nie umiem okazywac uczuc , to nie ma dnia zebym go tak poprostu nie pocalowala, przytulila...Z jego strony nie ma nic-zadnych pocalunkow, czuulosci. Nie pamietam kiedy tak poprostu dal mi buziaka...
musze jednak zaznaczyc, ze jakis czas temu zaczelam podejrzewac ze kogos ma. kiedys mial otwarte gg i zrobilam cos bardzo brzydkiego, mianowicei przejrzalam mu. no i znalazlam '' co nieco''. niecaly rok temu jak ja bylam w Polsce (bo mieszkam w Niemczech) to on byl u jakiejs laski i wspominali sobie na tym gg, jak to byle mile te pocalunki. Powiedzialam mu o tym , co oczywiscie wywolalao ogromna kllotnie. ALE zapewnial mnie ze to nic nie znaczy i ze nic miedzy nimi nie bylo.
Jakis czas pozniej w jego telefonie znalazlam smsy ,kiedy bedac ze mna razem w Pradze wspominal z laska i ich pozegnanie , kiedy on byl w Polsce. Znow zapenial mnie ze nic miedzy nimi nie bylo, i ze nigdy mnie nie zdradzil.
Jak probuje z nim o tym porozmawiac to mowi , ze jest wszystko w porzadku i konczy sie to klotnia bo ja mu to ciagle wypominam (to co przeczytalam na ggi sms). Nie umiemy razem o tym porozmawiac, co mu nie pasuje, czy juz go nie pociagam. Nie wiem jak mam sie zachowywac bo odpycha mnie za kazdym razem. Nie chcialabym go stracic bo jest super facetem i ogolnie si edogadujemy ale w sprawach lozkowych jest totalna katastrofa!!!! nie wiem co mam robic
Mamy zamiar teraz zmienic mieszkanie na wieksze ale nie wiem czy to ma sens , bo mam wrazenie ze jedyna osoba ktorej zalezy w tym zwiazku to jestem ja.
Prosze o Wasze opinie na ten tem
pozdrawiam