Wymuszona nauka języka od urodzenia to coś innego niż dwujęzyczność - to dwie różne drogi nauki.
Moja córka jest dwujęzyczna z przewagą angielskiego - angielskim posługuje się normalnie, płynnie i bez problemów. Myśli w języku angielskim a zaczynała od bajeczek w TV, w wieku ok 3 lat, juz w UK. W Polsce nie miała żadnego kontaktu z językiem obcym.
Jeżeli się dziecku nie przeszkadza to bez problemu opanowywuje języki, którymi posługuje się otoczenie i rodzice i nie trzeba mu w tym jakoś szczególnie pomagać.
Pomoc dopiero jest konieczna kiedy zaczyna się nauka pisania.
Z drugiej strony dwujęzyczność jest ściśle związana albo z mieszkaniem w kraju gdzie aię mówi innym językiem niż otoczenie albo posiadaniem "zagranicznego" rodzica.
Wychować dziecko dwujęzyczne bez któregoś z tych czynników jest chyba niemożliwe.