Jestem kochanką, co robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jestem kochanką, co robić?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 116 ]

1 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-05-10 11:14:44)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Odciąć się, przeboleć i poszukać kogoś wolnego i zainteresowanego całą Tobą a nie tylko akrobacjami i gimnastyką z Twoim udziałem...
BTW miesięcy

I jeszcze jedno, odpowiedz sobie na pytanie, ile wart jest jako człowiek ten Twój amant, bo według mnie niewiele...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jestem kochanką, co robić?

obawiam sie ze mozesz byc dla niego tylko zapchaj dziura .. musiasz postawic stytuacje jasno ze albo ty albo ona zobaczysz jak zareaguje jezeli nie jest pewny z kim chce byc powiedz ze dasz mu czas na zastanowienie i zeby sie zglosil kiedy bedzie widział (im dłuzej jestes z nim berdziej sie przywiazujesz i bedzie coraz ciezej sie roztac )
mój kiedy sie rozsatlismy zostwaiłam go po 5 latach spotykał sie z dziwczyna z która zamieszkał cały czas proszac mnnie o kolejna szanse kiedy juz sie zdecydowałam on ja zosawił i wyprowadził sie po 2 tygosniach mieszania razem .. a co on ci mówi o tej swojej kobiecie czy czesto nawiazuje do rozmowy o niej jak długo sa razem co razem robia itp ?

3

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Według mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby zapytanie go wprost czego on tak naprawdę chce i zażądanie określenia się, związek z kim wybiera. Bo ciągnąc ten związek w ten sposób, tylko się bardziej angażujesz i w dalszym ciągu nie wiesz na czym stoisz. A on również nie sprawia wrażenia zdecydowanego czego chce, bo tak na prawdę gra na dwa fronty.
Pomyśl jak ty byś czuła się będąc na miejscu jego narzeczonej.

No i w takim wypadku nigdy nie będziesz miała pewności, że jeśli raz zrobił już w ten sposób ze swoją narzeczoną, to czy i z Tobą w przyszłości nie postąpi podobnie.

4 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-05-10 11:32:41)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Drogie Panie przecież na "takiego" typa nie warto tracić czasu, a tym bardziej zabiegać o niego. Nie dość, że oszust to z dodatku pospolity tchórz, chyba że Autorko jesteś aż tak zdesperowana, że zadowolisz się takim byle czym, jeśli tak to walcz do upadłego...

Poza tym on z pewnością uważa, że chce związku z narzeczoną, do którego Ty dla niego się nie nadajesz, co nie przeszkadza mu się z Tobą spotykać - do bólu schematycznie...

5

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

Często opowiada mi też że dziewczyna go nie docenia, często ma o coś pretensje i się kłócą, nie chce uprawiać z nim seksu.. nie wiem czy to co mi opowiada to prawda ale jak tak mowi to zastanawiam się czasami że może mimo wszystko ją jednak kiedyś zostawi chociaż mówi że nie?

Ja pierd*************ę. Wiedziałam, że kobiety są głupie, że łapią się na żonatych, ale żeby słuchać TAKICH bredni u faceta, który nawet nie może stosować odwiecznej wymówki "bo dzieci" "bo teściowa" "bo kredyt".....


Po przeczytaniu tych kilku wypowiedzi zaczynam uważać, że bycie "tą trzecią" to defekt mózgu, nie emocji...

6

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

teraz ja zostanę sama a on będzie sobie jak gdyby nigdy nic szczęśliwie ukladał życie z tą dziewczyną.

tylko o to chodzi...o urażoną dumę...
chcesz spieprzyć sobie życie na własne życzenie ...twój wybór i będzie twoja cena

7

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Kolejny przykład, że nie ma kochanek, które tylko użyczają ciała. Szkoda. Cierpi ciało jako żeś chciało.
I za co chcesz sie mścić? Za swoją głupotę? Dziękuj, że nie masz dziecka z tego, lub Ci nie zrobił prawdziwej krzywdy.

8 Ostatnio edytowany przez dojrzała30 (2014-05-10 11:43:36)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

wiec zostaw go czym predzej skoro mówi w prost ze ja kocha i jej nie zostawi !! !! !! albo podstepnie zagroz mu ze jak jej nie zostawi to jej o tym powiesz (narzeczonej) ciekawe jak zereaguje . znam przypadek ze chłopak miał kolezanke kochanke ( pracowali razem na magazinie po ustlonej dacie slubu juz )
wkoncu 2 miesice przed slubem zerwał z kochanka i sie zdenerwowała napisała jego narzeczonej co ich łączy co o niej mówił itp na nk i sie spotkały . slub i tak doszedł do skutku i po jakims czasie znów zaczoł zdradzac zone z ta sama kochanką... parodia losu ale przeciez Ty nie chcesz sie tak meczyc i byc ta druga ...

9

Odp: Jestem kochanką, co robić?
dojrzała30 napisał/a:

znam przypadek ze chłopak miał kolezanke kochanke ( pracowali razem na magazinie )po ustlonej dacie slubu
wkoncu 2 miesice przed slubem zerwał z kochana i sie zdenerwoała napisała jego narzeczonej co ich łączy co o niej mówił itp na nk i sie spotkały . slub i tak doszedł do skutku i po jakims czasie znów zaczoł zdradzac zone z ta sama kochanką... parodia losu ale przeciez Ty niechcesz sie tak meczyc i byc ta druga ...

to nie parodia losu - to zwykłe skur....wo, nazwijmy rzeczy po imieniu...

10 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-05-10 11:52:01)

Odp: Jestem kochanką, co robić?
dojrzała30 napisał/a:

znam przypadek ze chłopak miał kolezanke kochanke ( pracowali razem na magazinie po ustlonej dacie slubu juz )
wkoncu 2 miesice przed slubem zerwał z kochanka i sie zdenerwowała napisała jego narzeczonej co ich łączy co o niej mówił itp na nk i sie spotkały . slub i tak doszedł do skutku i po jakims czasie znów zaczoł zdradzac zone z ta sama kochanką... parodia losu ale przeciez Ty nie chcesz sie tak meczyc i byc ta druga ...

...to nie los tylko ludzka głupota... a właściwie podejście typu: lepsze jakiekolwiek portki (nawet nie na wyłączność) niż żadne, a potem krokodyle łzy i dzikie żale, czemu mnie to spotkało... sad

in-ka ale przecież niektórym tego się nie da przetłumaczyć, a powód taki jak opisałem...

11

Odp: Jestem kochanką, co robić?
batszeba napisał/a:
Szyszynka10 napisał/a:

Często opowiada mi też że dziewczyna go nie docenia, często ma o coś pretensje i się kłócą, nie chce uprawiać z nim seksu.. nie wiem czy to co mi opowiada to prawda ale jak tak mowi to zastanawiam się czasami że może mimo wszystko ją jednak kiedyś zostawi chociaż mówi że nie?

Ja pierd*************ę. Wiedziałam, że kobiety są głupie, że łapią się na żonatych, ale żeby słuchać TAKICH bredni u faceta, który nawet nie może stosować odwiecznej wymówki "bo dzieci" "bo teściowa" "bo kredyt".....


Po przeczytaniu tych kilku wypowiedzi zaczynam uważać, że bycie "tą trzecią" to defekt mózgu, nie emocji...

Brawo, w 100% się zgadzam.

Autorko postu, wstydu oszczędź.
No po prostu brak mi słów.

Pluszaka sobie kup jak chcesz się do kogoś przytulić, ma większą wartość niż ten Twój pożal się Boże - "przyjaciel".

12 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-10 12:10:03)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Wiecie jak to działa? Takie tematy i takie odpowiedzi? Jeśli krytykujecie autorke, to ona nie wezmie tego do serca bo nie jest z wami związana emocjonalnie. Nie uwaza was za nikogo wartosciowego, nie imponujecie jej, nie kocha was. Dlatego takie tematy tylko motywują do tego ,by sie trzymać swoich decyzji i zrobić innym na złość. Innymi słowy - posłucha tylko autorytetu. On mogłby robić źle, ale on jej imponuje więc go słucha. Słucha tez sama siebie w imie nadziei. Nadzieją mozna zyc i 10 lat jak w niektorych tematach widziałem (kochanki), a pozniej kolejne 10 lat cierpiec i nie potrafic nikomu zaufac. Nie dlatego, ze nie ma osob wartych zaufania, tylko autorka juz nawet sama sobie nie ufa, nie rozumie siebie. Krzywdzi inne osoby przez powielanie złych schematów, które czerpie od "autorytetów", czyli tych z ktorymi sie wiąże emocjonalnie. Na 100 takich tematów może 1-2 konczy taki układ z powodu krytyki na forum.

Szyszynka10 napisał/a:

Chcę się mścić za to że prawdopodobnie mnie oklamuje że ma problemy z dziewczyną, że zamiast ze mną zerwać sam szuka ze mną kontaktu.. no chyba itak dziewczyna powinna wiedzieć że ją zdradza ?

Cześć. Twoj maz ze mna Cie zdradza. Ha ha ha ha.
Opcje?
- sobie ulżysz robiąc kolejny błąd, tzw "zły uczynek"
- zepsujesz jemu relacje, jej o nim dobre myslenie

Kto wyjdzie na tym dobrze? Nikt. Za to 2 z 3 osób źle. Ty i tak źle wychodzisz na tym niezaleznie od Twoich działań, więc chcesz by inni cierpieli.
Gdybys robiła to z dobroci serca. Była jej przyjaciolka, to ok (i gdybys z nim tego nie robiła oczywiscie). Ale Ty jej to powiesz, dlatego by sie zemscic. On Cie nie chce, więc wygadasz wszystko. Dziecko jestes.
I pewnie nadzieja, że jak sie rozejdą to spojrzy na Ciebie przychylnym okiem... na pewno. Ale czego sie spodziewac po kims takim? Gdybys byla madra to bys w ten układ nie weszła, to i nie musiałabys sie liczyc z konsekwencjami. Nie przewidzialas pewnie...

13 Ostatnio edytowany przez dojrzała30 (2014-05-10 12:15:22)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

gdy sie zauroczymy badz zakochamy sami sobie mydlimy oczy dajemy sobie złudna nadzieje sama siebie okłamujesz bo powiedział Ci prosto w oczy ze ja kocha i jej nie zostawi nawed Cie nie oszukuje zebys z nim dalej to ciagneła sama sobie to robisz podajesz mu sie na tacy a on korzysta robi z siebie ofiare ze mu zle ze sie kłuca ze ona go nie rozmumie a ty go pocieszasz jak umiesz tongue dziewczyna  nie daje mu sexu wiec ty to robisz jak dzi...ka tyle ze za darmo tongue bo nawed nadzieji na bycie razem nie masz tylko zludzenia które sama sobie dajesz ... pocieszasz go dajesz wsparce kiedy dziewczyna tego nie robi a co dostajesz od niego ? bo domyslam sie ze spotykacje sie wtedy kiedy sie kłucą badz mu sie chce sexu. a wieczory noce niedzielne obiadki zakupy codzienne wspolne zycie domyslam sie ze z dziewczyna ...

14 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-05-10 12:15:57)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

a jak zapatrujesz się na to ze rano wstaje z łózka w którym spal z dziewczyna uprawiali seks a potem przychodzi do ciebie i z toba uprawia seks,
ona o tym nie wie a ty wiesz i jesteś obleśna razem ze swoim chłopczykiem:(
no ale napsialas ze jest przytuli wysłucha
skoro lubisz resztki ochlapy uczuc
wspolczuje ci ze jesteś taka glupia
ja mogę zrozumieć zony, mężów zdradzanych po ilus tam latach, maja dzieci, itd. ze zostają ze zdradzającym bo kochają
ale ty?? ty zabierasz faceta kobiecie a on był tak przebiegly ze pow ci po kilku randkach no ale ty się zakochalas no przecież ty i towje uczucia twoja d.. najwazniejsza
skoro chce być z toba to dlaczego mu nie postawisz ulitamtum ze ty albo ona
a chcesz z nim być, przecież on będzie cie zdradzal, kogo jak kogo ale ty go zrozumiesz ze się zakochal itd.

A jeszcze jedno: wy naprawdę na randkach na spotkaniach rozmawiacie o niej? i ty tego słuchasz i cieszysz się pewnie ze ty taka swietna? to pomysl co będzie o tobie mowil jak się wyda, ze jesteś glupia ze nie mogl się od ciebie uwolnić itd.
normalnie prostytutka u której można się wygadać z klopotow ponarzekać na zone, no i za darmo:) i chorobami się nie zarazi i czysta he he

15

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:
thepass napisał/a:

Kolejny przykład, że nie ma kochanek, które tylko użyczają ciała. Szkoda. Cierpi ciało jako żeś chciało.
I za co chcesz sie mścić? Za swoją głupotę? Dziękuj, że nie masz dziecka z tego, lub Ci nie zrobił prawdziwej krzywdy.

Chcę się mścić za to że prawdopodobnie mnie oklamuje że ma problemy z dziewczyną, że zamiast ze mną zerwać sam szuka ze mną kontaktu.. no chyba itak dziewczyna powinna wiedzieć że ją zdradza ?

Czemu hmm... Bo za pogotowie seksualne, którym jesteś musiałby płacić... a Ciebie ma za darmo, wystarczy, że sprzeda Ci parę farmazonów i ma to co chce...

16 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-10 12:17:38)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Dobrze wiemy, że on nie przestanie tak robic, Ty tez nie przestaniesz i sie bedziesz czepiac byle kogo, byle Ci dał skrawek uczuc (albo podniety). Najbardziej zycie zepsujesz tej kobiecie. Od kochanki dostac takiego plaskacza w twarz, tak napluć. Chyba, ze po prostu przeprosisz na kolanach, popłaczesz się i powiesz jaka jesteś do niczego. To moze by inaczej wyglądało. Konsekwencja będzie i tak taka sama.

17

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

(...)
Jeśli jej pwoiem to być może wszyscy wyjdą na tym dobrze ?
- ja poczuję ulgę , satysfakcję
- ona nie będzie już żyla w kłamstwie, jeśli się z nim rozstanie to może ulożyć sobie życie z kimś kto nie zdradza, jeśli mu wyaczy to on po tym prawdoposobnie przestanie ją zdradzać

Mówiąc prawdę, dążysz do tego, by mieć z tego korzyści.
Tu nie chodzi o wybaczenie, a zostawienie Go przez narzeczoną i możliwość mieć Go na wyłączność.

Facet Cię nie kocha - jedynie korzysta z dobrodziejstw jakie mu dajesz smile

18

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Jeśli jej pwoiem to być może wszyscy wyjdą na tym dobrze ?
- ja poczuję ulgę , satysfakcję
- ona nie będzie już żyla w kłamstwie, jeśli się z nim rozstanie to może ulożyć sobie życie z kimś kto nie zdradza, jeśli mu wyaczy to on po tym prawdoposobnie przestanie ją zdradzać

swietnie jestem za ta zrób !!  sobie ulzysz jemu utrzesz noska dasz nauczke ze nie warto grac na dwa fronty a cuz dziewczyna jego chce czy niechce dowie sie i sama zdecyduje co dalej ...

19

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Jestem kochanką , co zrobić ? Odp. ZOSTAWIĆ GO !

20

Odp: Jestem kochanką, co robić?

mowiac jej o tym ona go zostawi i bedzie szansa która mozesz wykorzystac albo on Cie zostawi zeby udowodnic dziewczynie miłosc i masz go z głowy wtedy ... wiec albo on zdecyduje z która byc albo zrobisz to za niego informujac dziewczyne tak czy inaczej lepsze to niz bycie ta druga i oszukiwanie samej siebie czekajac na cud ..

21

Odp: Jestem kochanką, co robić?

jak czesto sie spotykacje co w tedy robicie? wychodzicie spotykacje sie ze znajomymi kino pizza jakies spacery?

22

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Ja go znam i wiem że jeśli nic jej nie powiem i odejdę to on na 100% znajdzie sobie nową dziewczynę na boku.

czyli zdajesz sobie sprawe z tego ze jestes dla niego zapychaczem jakims ze mu wogole niezalezy a teraz mam wrazenie ze chcesz sie zemscic na jego narzeczonej ze jest dla niego wazniejsza ... powinnas wygarnac mu jakim jest dwulicowcem i definitywnie zerwac znajomosc wtedy Ty z czasem zyskasz spokój i zachowasz honor ze nie dałas sie wpladac w jego gierki byłas ponadto ...

23 Ostatnio edytowany przez Dzenaro (2014-05-10 13:02:42)

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

Od 9 miesiący spotykam się z facetem który jest zaręczony. On ma 27 ja 22 lata. Jak się poznaliśmy powiedział mi że jest wolny ale jakoś na 5 randce wyznał mi prawdę .. Powinnam była wtedy odejść ale tego nie zrobiłam.. Wydawało mi się że to ten jedyny , codziennie rozmawiamy , zawsze jest bardzo czuły , opowiada mi często o problemach z dziewczyną że często się kłócą.

Klasyka współczesnego gatunku, jej się wydawało, a on wiedział, z tym że ona myśli, że już wie, ale jednak nie rozumie nadal.

Szyszynka10 napisał/a:

Zakochalam się w nim i myślałam że skoro nie uklada mu się tak dobrze z dziewczyną i skoro ją zdradza to ją zostawi, ale zawsze jak o to pytalam to odpowiadał " Miałem wątpliwości ale ją kocham, jesteśmy razem 4 lata "

O ile można by zrozumieć zachowanie kogokolwiek, które wynika z błogiej niewiedzy, o tyle w przypadku świadomości, iż wiąże się z kimś będącym już w związku, która notabene nie kryje uczuć do swego partnera, to nie jest już naiwność tylko zwykłe ...........

Szyszynka10 napisał/a:

Wiem że powinnam przestać się z nim spotykać ale nie potrafię , już nie raz tak postanawiałam ale jak dzwoni i pisze to nie jestem w stanie powiedzieć nie , też dlatego że mam teraz masę problemów, moja mama jest bardzo chora, mam problemy na studiach i z pracą.. a on mnie zawsze wysłucha, przytuli , potrzebuję go.   Pytałam go dlaczego zdradza dziewczynę skoro ją kocha ale nie wiedział co powiedzieć!

W takim przypadku, to już chyba nie powinno się przestać, trzeba by wpierw konsekwentnie wspiąć się na swe wyżyny i do końca zniszczyć ich związek, stworzyć z nim nowy, skoro facet ma problemy z określeniem powodów zdrady, a jest to tak trudne do odgadnięcia, wtedy się otworzy i na pewno powie wprost, więc może wówczas dotrze w końcu, o co faktycznie mu chodzi,  ale czy będzie chciał wówczas tak ochoczo słuchać i przytulać, a tym samym będzie to nadal postrzegane przez ciebie jak dotąd. 
 

Szyszynka10 napisał/a:

Zastanawialam się czy powiedzieć o wszystkim jego dziewczynie ? Czy zmienić numer itp i urwać jakikolwiek kontakt, czy wtedy będzie mi łatwiej?

Oczywiście, że należało by jej o tym powiedzieć i walczyć o takiego faceta, szkoda by było, by taka okazja przeszła  koło nosa. Taki facet to przecież skarb, skoro tak postępuje w stosunku do swej obecnej narzeczonej, to czemu masz być od niej gorsza, tobie  też się przecież od życia coś należy, a to że jesteście siebie warci, nie ulega żadnej wątpliwości.



thepass napisał/a:

Kolejny przykład, że nie ma kochanek, które tylko użyczają ciała. Szkoda.

Rozwijając to niewątpliwie trafne spostrzeżenie, rodzi się automatycznie pytanie, kim są wiec te osoby i jakimi cechami muszą się oznaczać, by jednak temu zaprzeczyć.

thepass napisał/a:

I za co chcesz sie mścić? Za swoją głupotę? Dziękuj, że nie masz dziecka z tego, lub Ci nie zrobił prawdziwej krzywdy.

A niech się mści, głupota była po obu stronach, tacy ludzie wręcz powinni się sami zwalczać.

24

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Dobrze robisz niech ona wie iż on ją zdradza. Każdy powinien mieć jakiś wybór

25 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-10 13:44:01)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

To jest tak śmieszne, aż żenujące. Świadomie została kochanką i gdyby nie opór kochanka, to siedziałaby cicho. Wstyd.
Niech sie pozabijają, mniej trutni na świecie.

26 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2014-05-10 14:28:30)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

On jej nie kocha tylko albo jest mu z nią wygodnie albo.... cholera wie czemu z nią jest. Ale na pewno prędzej czy później to się rozleci. Związany czy zaręczony czy żonaty - w tym przypadku nic to nie zmieni.

Swoją drogą koleś to też niezły krętacz, naprawdę musi być między nimi źle skoro aż 3 razy w tygodniu się spotyka z inną i jeszcze zabawia na boku. To narzeczeństwo moim zdaniem nie istnieje. Ja bym uważał z wiązaniem się na serio z tego typu ludźmi. A jak ciebie już to przerośnie to wyślij te dowody jego narzeczonej albo się nawet z nią potem spotkaj i porozmawiaj (opcja dla odważnych) wstępnie deklarując ze macie wspólny mianownik - zostałyście przez tego samego faceta zrobione w jajo (ona nie wie kiedy on ci uświadomił że ma narzeczoną, możesz powiedzieć że odkryłaś to obserwując go niedawno)- to będzie piękny koniec i tego żenującego romansu i tego pozbawionego przyszłości narzeczeństwa ^-^

Kumpel miał kiedyś bardzo podobną historię, spotykał się z babką a potem jak do niej pojechał raz nie uprzedziwszy to przed wejściem natknął się na jakiegoś gostka - ależ się obaj zdziwili że w tym samym momencie przyszli do Ani... Jak po wstępnej ostrej dość gadce między sobą wyjaśnili sobie kilka kwestii to wparowali do niej równo ją zmieszać z błotem, to okazało się że "ona ma jeszcze faceta z którym się jej nie układa od kilku miesięcy". Na siłe wycągneli z jej telefonu kontakt pojechali do gościa, pokazali mu wszystko i... Do dzisiaj się śmieję z tej historii ale całej trójce do śmiechu nie było, mój kumpel się z jednym z nich zakumplował potem na jakiś czas nawet. Beka na maxa była ^-^ krążyła ta historia po znajomych przez parę lat potem

27

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę, ale facet ewidentnie nie szuka w tym "związku" bankomatu, a co jest następne, oczywiście  pupa i nic poza tym. Karmi naiwną, (choć w takiej sytuacji, to już nie jest trafne określenie), nawija makaron na uszy jak mu zle z tamtą, jest czuły, wysłucha, przytuli, przeleci, a tak na prawdę, ma autorkę głęboko w nosie, bo jego rzeczywistość jest zupełnie inna, o której nie omieszkał jawnie zakomunikować  tworząc tym samym sobie furtkę do nieuniknionego odwrotu myśląc, że autorka to rozumie i akceptuje wiedząc o tym, a tu pojawił się problem, autorka poczuła tak nie odpartą rządzę bycia razem, że nie dociera do jej świadomości co się faktycznie dzieje.  A jak przypuszczam, ten facet żyje sobie w szczęśliwym związku ze swą narzeczoną, mając drugą na boku, z którą trzeba się powoli żegnać, no chyba że łyknie bajer o nieszczęśliwym małżeństwie i będzie tkwiła nadal u jego boku z nr 2.

Do autorki wątku, jeżeli dążysz do konfrontacji z tamtą kobietą, to zrób to przed ich ślubem. Tak, czy inaczej najlepszą opcją powinno być definitywne zakończenie tej niewątpliwie specyficznej znajomości.

28

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Droga Autorko ,pewnie nie specjalnie szukasz pomocy jak z tego wybrnąć. Gdybyś chciała, to byś to zrobiła. Ja też nikogo nie słuchałam, myślałam, że wiem najlepiej, mój ex mąż już, też nieźle ściemniał i do ślubu doszło. Na zdradzie fizycznej go nie przyłapałam, ale cóż nieistotne. Dzięki temu zdobyłam doświadczenie, nieprzyjemne, ale jednak, czegoś mnie nauczyło. Czasami warto swoje przecierpieć, niż potem płacić za to wyzszą cenę. Co prawda ja nie żałuje, tego co się stało, bo doswiadczenia budują i umacniaja nas. Jednak czy pchałabym się teraz tam,gdzie facet mnie nie chce? 1000 razy zastanowiłabym się nad tym.
Zadaj sobie pytanie, warto tracić czas na faceta i zemstę, która tak naprawdę nic Ci nie da? bo dziewczyna może nie uwierzyć, albo mu wybaczyć i co wtedy? będzie Ci lżej? znajdź sobie wartościowego faceta, a nie fajtłapę, którego grzechem byłoby nazwać meżczyzną.

Co do kochanek, czemu są? bo kobiety szukają tych zajętych, bo myślą, że zajęty oznacza lepszy. I wiecie co? w tym wypadku kobieta by się nieźle nadziała. Warto się rozejrzeć się za wolnym facetem, dlaczego? bo kobiety wolą drani(przynajmniej te młode), a Ci wartościowi są wolni, ale dziewczyna nawet na nich nie spojrzy, bo nieciekawy, bo za dobry itp.

29 Ostatnio edytowany przez Dzenaro (2014-05-10 16:02:44)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Jeżeli myślisz, że już pojęłaś o co chodzi to jednak się mylisz. Nadal kierują Tobą uczucia, emocje, a doszła do tego chęć zemsty spowodowana urażoną ambicją, odrzuceniem i jakże błędnym pojmowaniem znaczenia słowa satysfakcja. Uświadom sobie, że w każdej opcji jesteś przegrana, a to zafundowałaś sobie na własne życzenie. Czasami spojrzenie z perspektywy sytuacji innego człowieka może nam podać gotowe rozwiązanie, postaraj się o chwilę zadumy, wyzbywając się na ten czas zbędnych emocji i wczuj się w postać narzeczonej tego faceta, która żyje z nim w szczęśliwym związku, powinno to ukazać obraz nie tylko twój, ale i tego faceta. Potraktował  bym to jako życiową nauczkę, która dała by mi pogląd czym powinno się w życiu kierować, ale to nie moje życie, do tego każdy powinien dojść sam.

30 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2014-05-10 16:30:01)

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

Ja się zdenerwowalam i powiedzialam mu że wszystko jej powiem to zaczął mnie prosić żebym tego nie robiła i proponowal mi nawet że mi zaplaci żebym nic nie mówiła..

Looool. Wiesz co podpisz z nim na 2 lata umowę - pakiet "rozmowy kontrolowane" - abonament miesięczny 550 zł. Jak zależy mu na niej to niech inwestuje w zwiazek

PS Sorry ale nie mogłem

31

Odp: Jestem kochanką, co robić?

a po co masz jej pokazywac dowody? spotykacie sie 3razy w tyg wiec wystarczy sie postarac aby ona na wlasne oczy zobaczyla was podczas z ktoregos spotkan
to da sie zrobic, ja bym na jej miejscu chciala wiedziec...

32 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-05-10 16:39:42)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

wierzę w człowieka - jego mądrość, dobroć, to co wyróżnia nas jednak ze świata...zwierząt ale jak czytam te posty na forum, to zaczynam wątpić
mam ochotę nieraz użyć wszystkich wulgaryzmów jakie znam pod adresem niektórych autorów...

biorę jednak głęboki oddech...i przywołuję siebie do porządku,
wszak głupota ludzka jest nie do ogarnięcia i tyle...

przeczytaj to kilka razy dziewczynko z uwagą

Uświadom sobie, że w każdej opcji jesteś przegrana, a to zafundowałaś sobie na własne życzenie. Czasami spojrzenie z perspektywy sytuacji innego człowieka może nam podać gotowe rozwiązanie, postaraj się o chwilę zadumy, wyzbywając się na ten czas zbędnych emocji i wczuj się w postać narzeczonej tego faceta, która żyje z nim w szczęśliwym związku, powinno to ukazać obraz nie tylko twój, ale i tego faceta.

33 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2014-05-10 16:39:54)

Odp: Jestem kochanką, co robić?
in_ka napisał/a:

wierzę w człowieka - jego mądrość, dobroć, to co wyróżnia nas jednak ze świata...zwierząt ale jak czytam te posty na forum, to zaczynam wątpić
mam ochotę nieraz użyć wszystkich wulgaryzmów jakie znam pod adresem niektórych autorów...

biorę jednak głęboki oddech...i przywołuję siebie do porządku,
wszak głupota ludzka jest nie do ogarnięcia i tyle...

Mnie też po tych 3, 4 dniach zaczyna przerastać pomału ilość patologii tu wchodzącej i smarującej wszystkie te brednie.

34

Odp: Jestem kochanką, co robić?
in_ka napisał/a:

wierzę w człowieka - jego mądrość, dobroć, to co wyróżnia nas jednak ze świata...zwierząt ale jak czytam te posty na forum, to zaczynam wątpić
mam ochotę nieraz użyć wszystkich wulgaryzmów jakie znam pod adresem niektórych autorów...

biorę jednak głęboki oddech...i przywołuję siebie do porządku,
wszak głupota ludzka jest nie do ogarnięcia i tyle...

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej są jednak pewne wątpliwości. A. Einstein sad

35 Ostatnio edytowany przez Dzenaro (2014-05-10 16:53:56)

Odp: Jestem kochanką, co robić?
piroman1981 napisał/a:
in_ka napisał/a:

wierzę w człowieka - jego mądrość, dobroć, to co wyróżnia nas jednak ze świata...zwierząt ale jak czytam te posty na forum, to zaczynam wątpić
mam ochotę nieraz użyć wszystkich wulgaryzmów jakie znam pod adresem niektórych autorów...

biorę jednak głęboki oddech...i przywołuję siebie do porządku,
wszak głupota ludzka jest nie do ogarnięcia i tyle...

Mnie też po tych 3, 4 dniach zaczyna przerastać pomału ilość patologii tu wchodzącej i smarującej wszystkie te brednie.

Jak słusznie zauważyliście i nazwaliście to w końcu po imieniu, to jednak nie bierze się to z próżni, myślę że obecne czasy, które kierują się jakże innymi wartościami ludzkimi doprowadzają właśnie do takich sytuacji, które nie rzadko  otrzymują poklask i zrozumienie, a to co powinno stanowić wzorce jest postrzegane jako "skostniałe"

36

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Z mojego tematu wnika iż ludzie zdradzeni chcą znać prawdę więc jest to obojętne jaki to ma wpływ na nią warto by on poznał prawdę.

37 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-05-10 20:55:04)

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

Od 9 miesiący spotykam się z facetem który jest zaręczony. On ma 27 ja 22 lata. Jak się poznaliśmy powiedział mi że jest wolny ale jakoś na 5 randce wyznał mi prawdę .. Powinnam była wtedy odejść ale tego nie zrobiłam.. Wydawało mi się że to ten jedyny , codziennie rozmawiamy , zawsze jest bardzo czuły , opowiada mi często o problemach z dziewczyną że często się kłócą.
Zakochalam się w nim i myślałam że skoro nie uklada mu się tak dobrze z dziewczyną i skoro ją zdradza to ją zostawi, ale zawsze jak o to pytalam to odpowiadał " Miałem wątpliwości ale ją kocham, jesteśmy razem 4 lata "
Wiem że powinnam przestać się z nim spotykać ale nie potrafię , już nie raz tak postanawiałam ale jak dzwoni i pisze to nie jestem w stanie powiedzieć nie , też dlatego że mam teraz masę problemów, moja mama jest bardzo chora, mam problemy na studiach i z pracą.. a on mnie zawsze wysłucha, przytuli , potrzebuję go.   Pytałam go dlaczego zdradza dziewczynę skoro ją kocha ale nie wiedział co powiedzieć!
Zastanawialam się czy powiedzieć o wszystkim jego dziewczynie ? Czy zmienić numer itp i urwać jakikolwiek kontakt, czy wtedy będzie mi łatwiej?

Nie wiesz co masz zrobić ?
Możesz tylko to zrobić http://emotikona.pl/emotikony/pic/0dash2.gif
A jak to nie pomoże to zrób to http://emotikona.pl/emotikony/pic/0suicide.gif

38 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-05-10 21:25:22)

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

Nie rozumiem dlaczego tak na mnie naskoczyliście , wiem źle zrobiłam ale ja tej jego narzeczonej nie znam, nigdy jej nie spotkalam, to on z nią jest, kocha ja - więc to przede wszystkim on nie powinien jej zdradzać i myśleć o jej dobru nie ja.. Teraz jestem przegrana , zrobiłam błąd.. ale w końcu od niego odejdę, pozbieram się, ułożę sobie życie! A jak jej powiem to on będzie przegrany bo będzie musial jej spojrzeć w oczy, zobaczy że prawda jednak wyszla na jaw !

Tak on z nią jest.
A Ty kim jesteś? Śmieciem, panienką do bzykania.
Nie masz nic do stracenia i powiedz narzeczonej co ten narzeczony wyrabia.

39

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

Nie rozumiem dlaczego tak na mnie naskoczyliście , wiem źle zrobiłam ale ja tej jego narzeczonej nie znam, nigdy jej nie spotkalam, to on z nią jest, kocha ja - więc to przede wszystkim on nie powinien jej zdradzać i myśleć o jej dobru nie ja.. Teraz jestem przegrana , zrobiłam błąd.. ale w końcu od niego odejdę, pozbieram się, ułożę sobie życie! A jak jej powiem to on będzie przegrany bo będzie musial jej spojrzeć w oczy, zobaczy że prawda jednak wyszla na jaw !

W dalszym ciągu nie potrafisz racjonalnie myśleć. Nikt na ciebie nie naskakuje, każdy wyraża swoją opinię w tym temacie i stara się zrobić to obiektywnie, a to, że ta sytuacja jest taka, jaka jest, to i opinie są, jakie są. Nie sądzę byś była bardziej zachwycona, gdyby ktoś pokusił się o nieszczerą opinie, która mogła by jedynie utwierdzić cie w przekonaniu, iż postąpiłaś/postępujesz słusznie. Poza tym, uświadom sobie, że aby odejść, to trzeba z kimś być, a tego nie można powiedzieć o tym facecie, możesz, a wręcz powinnaś zakończyć tą nieszczęsną znajomość. Świat nie kończy się na jednym facecie i to w dodatku takim, więc układaj sobie życie na nowo, ale wpierw ochłoń i przemyśl sobie czego należy unikać, a to, że będzie to kosztowało trochę bólu, jak przy każdym rozstaniu powinno pozwolić, aby pamiętać o tym bardzo długo, co akurat uważam na plus.

40

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Lexpar ty nie pisz tak normalnie ...ty dawaj te swoje emoty - ja po prostu mam taką polewkę, że twoje zdrowie...

41

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

... bez obrażania mnie , mówienia że jestem śmieciem albo przegrana

a nie dociera do ciebie...że nasze czyny świadczą o nas...

a jakie są te twoje?

42

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:
in_ka napisał/a:
Szyszynka10 napisał/a:

... bez obrażania mnie , mówienia że jestem śmieciem albo przegrana

a nie dociera do ciebie...że nasze czyny świadczą o nas...

a jakie są te twoje?

Przecież prawie nic o mnie nie wiecie.. Tylko tą jedną sprawę którą spaprałam. KAŻDY ma prawo do błędu, i to on tu jest bardziej winny niż ja,

no wystarczająco wiemy wink

43

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Kto tu jest winny? On na początku bo oszukał, że jest wolny. Zauważył jednak, że sie angażujesz za mocno i powiedział prawdę. Wtedy wina byłaby tylko jego, ale że zaczęłaś brnąć to nawet bardziej Twoja bo zrobiłaś to już świadomie.

44 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2014-05-10 22:57:06)

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Autorko,

Czy Ty chciałabyś znaleźć się w takim położeniu, w jakim znajduje się jego narzeczona? Czy chciałabyś, aby jakaś hiena żerowała na Twoim związku z mężczyzną nawet wtedy, gdy owa relacja się psuje?

Czy to, że między nimi się nie układa jest dla Ciebie wystarczającym powodem, by dawać sobie prawo do zawłaszczania faceta przyobiecanego innej kobiecie? Czy w ogóle rozumiesz pojęcie narzeczeństwa?

Masz 22 lata, dopiero poznajesz prawdziwe smaki relacji między ludźmi i już paskudzisz sobie "kartotekę"? Po co Ci to?

45 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-05-10 22:59:39)

Odp: Jestem kochanką, co robić?
Szyszynka10 napisał/a:

Ja myślę że wina byla po obu stronach, ja się z nim spotykalam nadal ale on też mogl to przerwać w każdej chwili? a tego nie zrobil.. Ja jestem wolną osobą on jest zaręczony a mimo to spotyka się ze mną i dopoki tego nie zakończę JA będzie robił to nadal , jakiś miesiąc temu np. powiedzialam mu że możey się nadal przyjaźnić ale bez seksu bo chcę to zakonczyć.. po 3 tygodniach prosil mnie ON żebym do niego przyjechala i żeby nasza relacja byla taka jak wcześniej, ja wymiękłam

Ja pierniczę, dawno takiej hipokryzji na tym forum nie było!

46

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Ale to nie tyle hipokryzja co brak swiadomosci zycia. Przeciez tak moze pisac 14 latka...
On to, on tamto, on zmusił, on nie skonczył. Ha, ale JA WYMIĘKŁAM. Pokłony.

47

Odp: Jestem kochanką, co robić?

JA WYMIĘKŁAM.

Taaa...

Ja wymiękłam, a jemu stwardniało...
Tak to jest, jak fizjologia bierze górę...

48

Odp: Jestem kochanką, co robić?

Podejście typu "skoro tonę, to pociągnę kogoś za sobą"...
I pisz co chcesz, chęć powiedzenia jej prawdy to jedynie płytka zemsta za swoją własną głupotę (facet Cię złapał na jeden z najbardziej typowych haczyków z tego co czytam). Najrozsądniejszym wyjściem z tej sytuacji byłoby zwyczajne zerwanie tej relacji (czego pewnie nie zrobisz mimo Twoich zapewnień o wiedzy, że tak trzeba) i mienie - brzydko mówiąc - wyj...ne, jak się ich dalszy związek potoczy. Obawiam się jednak, że jako osoba z problemami i mocno zaangażowana będziesz w to brnęła dalej, dopóki ona się nie dowie lub on nie postanowi bez pardonu kopnąć Cię w tyłek.

Posty [ 1 do 65 z 116 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jestem kochanką, co robić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024