Szyszynka10 napisał/a:Od 9 miesiący spotykam się z facetem który jest zaręczony. On ma 27 ja 22 lata. Jak się poznaliśmy powiedział mi że jest wolny ale jakoś na 5 randce wyznał mi prawdę .. Powinnam była wtedy odejść ale tego nie zrobiłam.. Wydawało mi się że to ten jedyny , codziennie rozmawiamy , zawsze jest bardzo czuły , opowiada mi często o problemach z dziewczyną że często się kłócą.
Klasyka współczesnego gatunku, jej się wydawało, a on wiedział, z tym że ona myśli, że już wie, ale jednak nie rozumie nadal.
Szyszynka10 napisał/a:Zakochalam się w nim i myślałam że skoro nie uklada mu się tak dobrze z dziewczyną i skoro ją zdradza to ją zostawi, ale zawsze jak o to pytalam to odpowiadał " Miałem wątpliwości ale ją kocham, jesteśmy razem 4 lata "
O ile można by zrozumieć zachowanie kogokolwiek, które wynika z błogiej niewiedzy, o tyle w przypadku świadomości, iż wiąże się z kimś będącym już w związku, która notabene nie kryje uczuć do swego partnera, to nie jest już naiwność tylko zwykłe ...........
Szyszynka10 napisał/a:Wiem że powinnam przestać się z nim spotykać ale nie potrafię , już nie raz tak postanawiałam ale jak dzwoni i pisze to nie jestem w stanie powiedzieć nie , też dlatego że mam teraz masę problemów, moja mama jest bardzo chora, mam problemy na studiach i z pracą.. a on mnie zawsze wysłucha, przytuli , potrzebuję go. Pytałam go dlaczego zdradza dziewczynę skoro ją kocha ale nie wiedział co powiedzieć!
W takim przypadku, to już chyba nie powinno się przestać, trzeba by wpierw konsekwentnie wspiąć się na swe wyżyny i do końca zniszczyć ich związek, stworzyć z nim nowy, skoro facet ma problemy z określeniem powodów zdrady, a jest to tak trudne do odgadnięcia, wtedy się otworzy i na pewno powie wprost, więc może wówczas dotrze w końcu, o co faktycznie mu chodzi, ale czy będzie chciał wówczas tak ochoczo słuchać i przytulać, a tym samym będzie to nadal postrzegane przez ciebie jak dotąd.
Szyszynka10 napisał/a:Zastanawialam się czy powiedzieć o wszystkim jego dziewczynie ? Czy zmienić numer itp i urwać jakikolwiek kontakt, czy wtedy będzie mi łatwiej?
Oczywiście, że należało by jej o tym powiedzieć i walczyć o takiego faceta, szkoda by było, by taka okazja przeszła koło nosa. Taki facet to przecież skarb, skoro tak postępuje w stosunku do swej obecnej narzeczonej, to czemu masz być od niej gorsza, tobie też się przecież od życia coś należy, a to że jesteście siebie warci, nie ulega żadnej wątpliwości.
thepass napisał/a:Kolejny przykład, że nie ma kochanek, które tylko użyczają ciała. Szkoda.
Rozwijając to niewątpliwie trafne spostrzeżenie, rodzi się automatycznie pytanie, kim są wiec te osoby i jakimi cechami muszą się oznaczać, by jednak temu zaprzeczyć.
thepass napisał/a:I za co chcesz sie mścić? Za swoją głupotę? Dziękuj, że nie masz dziecka z tego, lub Ci nie zrobił prawdziwej krzywdy.
A niech się mści, głupota była po obu stronach, tacy ludzie wręcz powinni się sami zwalczać.