Pornografia a problem ze wzwodem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pornografia a problem ze wzwodem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez prekvapenie (2014-05-07 09:09:50)

Temat: Pornografia a problem ze wzwodem

Po przeczytaniu autorki tego wątku http://www.netkobiety.pl/t69556.html pobuszowałem trochę w sieci... i co znalazłem?

Filmów jest w sumie 6, łącznie około godziny, w języku angielskim ale dość prostym (tak mi się przynajmniej wydaje). Jest tam też link do strony na której można sobie poczytać więcej.

W skrócie dla tych którym się nie chce oglądać albo nie rozumieją, autor tłumaczy że:

1. Pornografia jest uzależniająca tak jak jedzenie czy narkotyki
2. Długotrwałe i regularne oglądanie może doprowadzić do problemów ze wzwodem już u nastolatków (!!!)
3. Problem polega na wyzwalaniu dużych ilości dopaminy które z kolei wywołują przyzwyczajenie i coraz słabszą reakcję (potrzebna coraz silniejsza stymulacja) - coś jak z narkotykami. Po wielu latach może dojść do sytuacji w której żadna stymulacja nie jest w stanie wywołać wzwodu... włącznie z wyszukanym porno. Nie tylko chodzi tutaj o bodźce wizualne ale także dotyk!
4. Dochodzi do zmian w mózgu: inne rzeczy przestają cieszyć, obniżenie poczucia własnej wartości, problemy z koncentracją i motywacją...
5. Najważniejsze: to jest odwracalne. Największy problem mają ci którzy zaczęli w ten sposób swoje "życie erotyczne". Tutaj potrwa to najdłużej...

Żeby nie było posądzeń o krucjaty bo nic mi do tego co ktoś robi w wolnym czasie: Tam są przedstawione opinie z którymi się zgadzam a nie jakaś "Prawda Objawiona z Niebios", niech każdy zainteresowany sobie sam wyciągnie wnioski.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez kathon (2014-05-07 09:01:12)

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Tak jest! Seks to samo zło.
Od dzisiaj dzień zaczynam od klęcznika, a na każdą myśl o sterczących z zimna sutkach koleżanki w pracy rozpoczynam półgodzinne samobiczowanie zakładając ówcześnie pokutny worek od ziemniaków.

Tak dla jasności, uzależnia wszystko, co człowiekowi sprawia przyjemność, bo do przyjemności człowiek dąży.
Zamiast przeprowadzać krucjaty przeciwko pornografii, może należałoby przeprowadzić kampanię informującą jak uzależnia np cukier. I ile szkód robi w organiźmie człowiek, pośrednio doprowadzając m.in. do problemów ze wzwodem.

Tak jeszcze przy okazji biczowania, to w średniowieczu mieli najzdrowiej - żadnych przyjemności, co za tym uzależnień, za to każdemu tam cyt. "pała sama stała".

Proponuje tak jeszcze na odchodnym odłączyć się od youtuba, który uzależnia bardziej, niż porno.


Pozdrawiam.

3

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Dla mnie seks a pornografia to dwie różne rzeczy, dziwne że stawiasz znak równości. Czy to krucjata? Haha dobre sobie. Ale ok, masz swoją opinię i masz do tego prawo.

Na YT jest dużo śmieci i ja akurat jestem bardzo krytyczny, ale po obejrzeniu całości materiału (czego Ty nie zrobiłeś bo nie odpisałbyś tak szybko) widzę w tym bardzo dużo prawdy. Tym bardziej że on nic nie chce sprzedać jak to często jest. Odnosi się tylko do jednej książki która nie jest jego.

Oczywiście, wszystko uzależnia, jedzenie też dlatego mamy otyłość.

4

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Krucjata przeciwko pornografii (jak i prostytucji) była zawsze, jest i będzie - czy to w literaturze naukowej, czy prezentowana przez wątpliwej sławy specjalistów na YT. Kiedyś były krucjaty przeciwko masturbacji, bo rzekomo bardzo szkodliwa, a potem okazało się jednak, że nie szkodliwa, a wręcz przeciwnie, w wielu przypadkach zalecana przez seksuologów. Kiedyś były krucjaty przeciwko spożywaniu zbyt dużej ilości tłuszczów, teraz okazuje się, że tluszcz nie jest tak szkodliwy, jak nam wmawiano, ba, okazuje się, że zwierzęcy jest lepiej przyswajalny przez organizm, niż roślinny.
Jak się chce, to do wszystkiego można się przyczepić, że jest szkodliwe. Wiesz ilu facetom nie staje, bo zbyt dużo czasu spedzają przed fb i jak to uzależnia? Ale wszystko co z seksem związane to wujek samo zło - dozwolony w myśl pewnych doktryn jest jedynie seks małżeński w ściśle określonych przepisami warunkach. Słowa "pornografia" nawet nie wolno wymówić! Bo pornografia i seks wyuzdany to zło, zło, zło!

Pozdrawiam smile.

5

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Nadal nie rozumiem dlaczego mieszasz porno i seks. To dwie zupełnie inne rzeczy. No chyba że dla Ciebie to równoznaczne to wybacz...

Zajrzyj na tą stronę i poczytaj sobie wypowiedzi mężczyzn. Chyba że Twoim zdaniem trollują opisując swoje historie?

6

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Podobnie odpisałam autorce wątku który podajeesz i zgodzie się z tym filmem,a także z tym co chcesz przekazać ;-) . Widać nie jestem jeszcze taką wariatka jakby się wydawało :-)

7 Ostatnio edytowany przez kathon (2014-05-07 09:47:36)

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Dlatego, że porno to seks? Bo chyba nie są to filmiki o przeglądaniu ksiązek w bibliotece. A ponieważ tam gdzie seks, tam są i emocje, więc najłatwiej nawciskać, że jest to szkodliwe - dla Ciebie szkodliwa będzie pornografia, dla kogoś innego szkodliwa jest masturbacja, a dla mojej koleżanki sam seks jest szkodliwy. O to w tym chodzi - tam gdzie seks, tam skrajne opinie, chore tezy i rzekome uzależnienia.
Filmy pornograficzne to świat wirtualny. Tak jak YB, FB, i dzień dobry tvn. Rozumiesz? To nie pornografia sama w sobie uzależnia*, a uzależnienie do sztucznych, wirtualnych bodźców, które zastępują prawdziwe życie. To tak jak przesiadywanie na rowerku na siłowni przy włączonym ekranie pokazującym wirutalną jazdę tym rowerem - nie lepiej pojeździć prawdziwym rowerem? NIe lepiej żyć na prawdę, a nie wirtualnie?
Autor twierdzi, że pornografia jest zła, ale pornografia sama w sobie nie jest zła - złe jest przywiązanie do tego, co sztuczne i wirtualne - paradoksalnie film o uzależnieniu o pornografii oglądany jest na serwisie, od którego ludzie są uzależnieni. Pokazywany w internecie, od którego ludzie są uzależnieni. Od wciągania każdą mozliwą częścią ciała kolejnych miałkich treści, jakie się prezentuje w internecie.
To nie pornografia jest tu złem - złem jest wirtualizacja życia poprzez ułatwiony dostęp do zastraszającej ilości treści, treści często tak beznadziejnych, że trudno w ogóle o nich dyskutować.
Pornografią jeszcze nikt sobie krzywdy nie zrobił - krzywdę można sobie zrobić nie mogąc się oderwac od kolejnej dawki treści dostępnej o tu, tu, blisko, o jedno kliknięcie myszką - obojętnie czy to będzie pornografia, kolejny trening chodakowskiej czy wpis na pudelku.

Rozumiemy się?


*specjalnie uogólniam, ponieważ wiadomym jest, że w każdej sytuacji znajdą się osoby uzależnione od wydawałoby się zupełnie dziwnych rzeczy - wystarczy zobaczyć co to jest nerwica natręctw np. lub inne choroby o podłożu psychicznym. Tak więc bez problemu da się znaleźć osoby uzależnione od pornografii, jak i osoby uzależnione od czytania i pisania na forum dyskusyjnym netkobitek - ogłosisz teraz, że to forum jest szkodliwe i szkodzi męskiej zdolności do natychmiastowego wzwodu?

8 Ostatnio edytowany przez prekvapenie (2014-05-07 09:58:30)

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Porno to seks hahahaha niezły jesteś. Siedzenie z interesem w dłoni przed skaczącymi na ekranie silikonami to seks? Patrzenie jak murzyn onanizuje się jakiejś ździrze na twarz to też seks? No coż, ja trochę inaczej postrzegam seks, ale masz prawo myśleć jak chcesz smile

Poza tym jesteś trollem ignorantem. Tam nie ma że pornografia jest zła. Obejrz najpierw a później się wypowiadaj! On mówi na podstawie pracy z ludźmi że pornografia w nadmiarze może prowadzić do zaburzeń erekcji, braku zainteresowania kobietami i ogólnie radości z życia. Ja się z tym zgadzam więc rozpocząłem ten wątek. Poza tym wyjeżdżasz z tysiącami innych rzeczy które nie mają związku z tematem. Wybacz ale dyskusja z Tobą nie ma sensu więc nie będę nic już komentować co napiszesz.

9

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Kolego "hahaha", odrobina kultury w jakiejkolwiek dyskusji jeszcze nie zaszkodziła. Na szczęście to forum trzyma na prawdę dobry poziom, więc bedzie Ci tutaj dosyć trudno dyskutować z kimkolwiek opierając się jedynie na dźwiekonaśladowczych sformułowaniach typu "hahaha". O czytaniu ze zrozumieniem, o czym też oponenci piszą, z grzeczności, pozwolisz, nawet nie wspomnę smile. Dobranoc smile.

10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-05-07 12:12:23)

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Pornografia nie szkodzi, nie uzależnia, jeśli jest oglądana z umiarem.
Wszystko szkodzi, jeśli zażywane w nadmiarze - słodycze, alkohol. WSZYSTKO.

11

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Ty nie za bardzo masz pojęcie o czym piszesz kathon.
Tak sobie dla niezgody poruszasz temat kontrowersyjności, przekonań religijnych, uprzedzeń.

Nie o to chodzi!

Chodzi o samą chemię, uzależnienie, nawyki, mnogość szybko dostępnych bodźców, rodzaj stymulacji i nieadekwatność przyzwyczajeń - wyrobionych na masturbacji przy oglądaniu porno - podczas prawdziwego stosunku.

Jeżeli nie masz problemu z erekcją, porno to dla ciebie tylko urozmaicenie, to super. Nie masz problemu.

Są goście którzy faktycznie przez uzależnienie doprowadzili się do stanu w którym nie potrafią czerpać przyjemności z normalnego seksu.

Powiesz im - nie bądźcie uprzedzeni? Temat nie ma nic wspólnego z etyką i moralnością oglądania porno.

Nie bądź śmieszny i załóż sobie temat o porno i uprzedzeniach religijnych, jak chcesz o tym wygłosić tyradę.

12

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Zgadzam się z tym. Pornografa uzależnia a co gorsza utrudnia relacje z drugą płcią. Nie chodzi tylko  o samą sprawność seksualną ale podejście do drugiej osoby jako narzędzia zaspokojenia popędu. Są też ludzie którzy przez pornografię i masturbację zrezygnowali z poszukiwań partnera. Trzeba unikać pornografii ,ona ma pomóc urozmaicić nasze życie seksualne , nie je zastąpić.

13 Ostatnio edytowany przez kathon (2014-05-07 14:46:11)

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

ZaubererDE, mniej więcej piszemy o tym samym, z tą różnicą, że ja Cię nie nazywam śmiesznym.
Jakbyś na spokojnie przeczytał co napisałem pewnie zauważyłbyś, iż spokojnie twierdzę, że uzależnić się o od pornografii można tak jak od wszystkich - nazwijmy to w sposób uproszczony - używek, które sprawiają przyjemność.
Przeciwny natomiast jestem i będę piętnował na każdym kroku krucjaty, jakie robi się w temacie seksu i okołoseksu (tak, prekvapenie, bo porno to dziedzina seksuologii, więc od seksu oderwać pornografii nie można), które twierdzą, że X jest złe, bo Y. I tu każdy, w zależności od osobistych przekonań, czy to religijnych czy moralnych, może sobie wstawić za X i Y co chce i co mu akurat nie pasi - począwszy od pornografii, przez masturbację, na seksie oralnym dla przykładu kończąc (poszperaj tu na forum, nie jeden raz były elaboraty na temat tego, jak złe i niedobre jest ssanie członka facetowi).
Co najciekawsze, mimo, że od pornografii można się uzależnić tak samo jak od wszystkiego, co sprawia mega przyjemność i uruchamia odpowiednie mechanizmy w mózgu, tak akurat w gronie tych wszystkich używek pornografię traktuje się jako zło największe, zapominając, że problemy z erekcją są często spowodowane przez całą masę innych czynników (styl życia, dieta), że szacunek do drugiego człowieka, do kobiety nie niszczy pornografia wbrew pozorom, ale cała masa innych bodźców (to co oglądamy, czytamy, z kim się spotykamy na co dzień), które trywializują nam relacje międzyludzkie doprowadzając do utraty normalnych, klasycznych więzi w społeczeństwie (serwisy społecznościowe, subkultury, sekty).
Tak więc skracając - tak, pornografia może uzależnić. I z punktu widzenia chemicznego może mieć wpływ na to, co się dzieje z męską sprawnościa.
Czy jest to aż tak szkodliwe? Nie, nie jest. Na pewno nie jest tak szkodliwe, jak pewni ludzie chcieliby, aby za takie było postrzegane. I tym bardziej szkodliwe jest zakładanie wątku, z filmem z niesprawdzonego źródła, założonym twierdzeniem o szodliwości tejże pornografii, w kontekście kilku wątków, którę się tu pojawiły, a traktujące o np "po porodzie mój mąż nie chce się z mną kochać" albo "dziwne, że mu ciągle nie staje na mój widok", gdzie pierwsze odpowiedzi jakie padają, to z góry twierdzące "na pewno twój facet jest uzależniony od pornografii i masturbacji i to jest jego wina, jego, tej pornografii i masturbacji" - takie podejście do tematu jest po prostu głupie.

14

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

A ja lubię porno i cieszę sie, że miałem dostęp. Od dłuższego czasu jednak nie oglądam, bo mi się znudziło. Fajnie było, ale się skończyło. Najważniejszy jest realny seks. Porno nie skrzywiło mi światopoglądu, nie wpłynęło negatywnie na realny seks, nie uzależniło mnie.

Ale myślę, że jak ktoś jest młody, nie ma regularnego seksu i jako zamiennnik stosuje porno, to może sobie krzywdę zrobić właśnie ze względu na powody wymienione w pierwszym punkcie -- łatwa dopamina, rozczarowanie realnym seksem.

15 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-05-07 18:36:24)

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

tak jak ze wszystkim-jeden wpadnie w nałóg inny nie.Przyczyny problemow ze wzwodem są rozne, nie tylko pornografia jak tu poprzednik zauwazył, nie ma co upraszczać.Ostatnio słuchałam Lwa Starowicza, w tv akurat trafiłami twierdził, ze takie problemy sa łatwe obecnie w leczeniu o ile to problem zdrowotny ale ile w tym pracy to by sie trzeba było zapytac juz zainteresowanych
z porno to pewnie gorzej-jak uzaleznienie juz góruje ponad zycie realne

16

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

kathon,bawią mnie Twoje porównania :-) 'badania szkodliwości cukru,albo uzależnienie od tłuszczykow'-komu robią krzywdę? Konkretnej jednej osobie,która się w ich szponach znajduje ;-) A problemy ze wzwodem spowodowane porno,komu robią krzywdę też ich właścicielowi? Bo Mi się wydaje,że najbardziej pokrzywdzona,zadreczajaca się tym faktem będzie osoba z takowym włascicielem związana. Wychodze z zalozenia,że jeśli czyjeś czyny,przyzwyczajenie są złe,ale krzywdza wyłącznie jego to jego broszka, ale jeśli ktoś swoim uzalezniem czy zwyczajem niszczy dodatkowo kogoś obok,bezpośrednio raniąc, zaniedbując etc. to ma duży problem i jeśli w takiej sytuacji nic z tym nie robi kawał ch.. z niego :-) ot co.
A co do porno ja się zgadzam-dla mnie to syf. Masowa sprzedaż intymności,kobiecości,sexu. Masa ludzi którzy to biorą, przecież to normalne 'bo każdy, bo większość'. Ale tak już jest i wiem,że świata nienawroce. Moja moralność-moja sprawa,aczkolwiek czuje się z nią świetnie :-)

17

Odp: Pornografia a problem ze wzwodem

Ogólnie masturbacja znacznie zwiększa problem z erekcją. Mój mąż niestety jest jednym z tych mężczyzn, którzy to mają. Jesteśmy na etapie środków wspomagających, weili jest spoko.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pornografia a problem ze wzwodem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024