Otóż mój dobry kumpel mieszkał ponad pół roku z dziewczyną z którą tylko sypiał. Zwierzał mi się nie raz na ten temat. Opowiadał że jest to luźny związek gdzie oboje nie chcą się wiązać ale uważa że ona się w nim podkochuje. Mówił, że cały czas jej przypomina że jej nie kocha i że między nimi nic nigdy nie zaiskrzy. Jakiś czas temu gdy się z nim spotkałem to zapytałem co tam słychać u kasi. On odparł, że nie wie, że od kilku tygodni się nie widują że on sypia też z innymi, ona że też ma swoje życie.
Kilka tygodni temu przez przypadek wpadłem na kasię w klubie. No i usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać co u kogo słychać itp. W pewnym momencie nie wiem czemu wypaliłem, że szkoda że nie jest z jackiem w stałym związku, że ostatnio rzadko się widują i że mają taki układ między sobą że każde z nich spotyka się i sypia z innymi. Na to ona postawiła wielkie oczy. Jak to że jacek sypia z innymi przecież ona cały czas z nim siedzi w domu więc nie może sypiać z innymi. Ona tak samo nigdy z nikim innym nie spała, ze tak naprawdę to on do niej cały czas wydzwania jak jest w pracy i się ugania za nią. A mi mówił coś zgoła innego. No i sprawa się rypła. Ona się wściekła na jacka, jacek do mnie dzwoni i wyzywa mnie od najgorszych że jakim prawem ja mówię kasi o tym co on mi mówi w tajemnicy i że ona się teraz popłakała i wyjechała i że ja jestem psychiczny. Czuję się fatalnie. Przeprosiłem kumpla i powiedziałem że to wszystko moja wina. On nie chce mnie znać. Kumpluje sie z nim od dziecka i szkoda mi tej przyjaźni. Zawsze miałem zdolność do chlapnięcia czegoś co powinienem zachować dla siebie. Nie wiem co mam teraz zrobić. Jacek mi powiedział ze co mu po moich przeprosinach, skoro kaśka nie chce go znać.
1 2014-04-30 18:39:17 Ostatnio edytowany przez Tooprettytodie (2014-04-30 18:46:23)
Rozumiem, żal kumpla, ale dziewczyna jest tu niewinna, wyświadczyłeś jej przysługę uświadamiając z jakim jest palantem.
Myślę, że jeśli on mówił prawdę i spotykał się z innymi dziewczynami, to bardzo dobrze że sprawa się rypla.
Wyswiadczyles dziewczynie przysługę. Nie straci wiecej czasu z dupkiem.