Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

Witam, mam ogromny problem.
W skrócie to wygląda tak - mam 45 lat, dwoje dzieci syn 25 córka 22. Mąż odszedł po 16 latach małżeństwa, nie interesował się dziećmi, ja mieszkałam w kamienicy mojej matki, remontowałam i upiększałam mieszkanie. nie chciałam być sama i poznałam faceta ale po 1,5 roku okazało, że to nic nie warty człowiek, Od ponad 2 lat jestemz porządnym wartościowym człowiekiem, matka 2 miesiace temu dała mi wypowiedzenie mieszkania sad a w grudniu dowiedziałam się, że mam raka szyjki macicy, miesiąc temu miałam operację usunięcia macicy,  wyprowadziłam się. A teraz o synie 
SYN nie skończył szkoły, ma gimnazjum, kompletnie nie chciał się uczyć, załatwiłam mu pracę u mnie w piekarni, zrobił kurs prawa jazdy za pierwsze zarobione pieniążki, ale nie zdał dwa razy i koniec, więcej nie poszedł.Zaczynał 3 razy liceum ale kończyło się na dwóch miesiącach. Nie robi kompletnie nic, żadnych zainteresowań,itd,     
PRZY PODEJMOWANIU DECYZJI O WYPROWADZCE - ROZMAWIALIŚMY WIELOKROTNIE O TYM CO ON CHCE ZROBIĆ- ON KATEGORYCZNIE CHCE MIESZKAĆ SAM- MOJE PROŚBY, ARGUMENTY ZA TYM ABY MIESZKAĆ RAZEM W DALSZYM CIĄGU NIE DOCIERAŁY DO NIEGO.
ON CHCE SIĘ USAMODZIELNIĆ W KOŃCU.
Czas naglił i wynajęliśmy mieszkanie 2 pokojowe - córka ucząca się, ja i partner.
Syn wynajął pokój, niedaleko mieksca pracy. Wydawało się, że jest ok .
Wczoraj pojechałam jeszcze z córką po pozostałe rzeczy z mieszkania i coś mnie tknęło i pytam się jak w pracy ? A on na to , że ma jej dość i nie był już dwa dni !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
w marcu wziął kredyt nie wiem na co ? ma tel na abonament  no i do tego trzeba gdzieś mieszkać ?
Żadne argumenty do niego nie trafiają, 1 czerwca ma 5 lecie w firmie - a to wiąże się z wypłatą pensji dodatkowej- taka nagroda.
Nie ma ZAMIARU WRÓCIĆ DO PRACY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
CO ROBIĆ??????????????????????????
ZOSTAWIĆ GO SAMEMU SOBIE ? ( nie raz wyciągałam go już z opresji czy długów, a teraz nie mam już sił i nie mam za co ).
Sama jestem zdołowana tą wyprowadzką, operacją, nie daję już rady i mam wrażenie ,że partner też ma dość moich problemów. Miał być ślub a będzie rozstanie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

25 letni facet to nie jest dziecko. Nie możesz za nim latać, podcierać mu nos, poprawiać jego błędy całe życie. Może jak, z przeproszenie, kopa w d*pę dostanie, to zacznie się zachowywać z modikum odpowiedzialności.

3

Odp: Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

Dzieci kocha się ponad życie!
Teraz musisz dać dowód tej miłości i pozwolić synkowi ponosić konsekwencje jego decyzji.
Czasa odciąć pępowinę.
Powodzenia!

4

Odp: Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

To trudny okres dla każdego rodzica, kiedy dziecko dorasta, idzie na swoje  rozpoczynając własne dorosłe życie, ale trzeba to zaakceptować i nie powinno się w to ingerować. Poniekąd zachowanie Twojego syna jest następstwem Twoich błędów. Jeżeli Twój syn zdecydował się na zakończenie swej edukacji na takim poziomie i postanowił żyć na własny rachunek, w takim razie niech ponosi wszelkie konsekwencje swych błędnych decyzji sam. Nie rozumiem dlaczego ingerujesz w jego życie, w ten sposób to właśnie Ty wyrządzasz mu krzywdę ucząc swojego syna, że konsekwencje jego decyzji ponosisz Ty przejmując się przy tym za niego, podczas gdy on ma wszystko w nosie, wiedząc, że w razie czego mu pomożesz, ale tak wiecznie nie będzie, każdy ma swój czas, więc było by lepiej, aby właśnie teraz Twój syn zderzył się z rzeczywistością, kiedy możesz jeszcze popatrzyć na to z boku i ewentualnie wskazać rozwiązanie, ale nie przejmując inicjatywę za niego.

5

Odp: Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

Dać mu żyć własnym życiem. Dać mu ponosić konsekwencje swoich wyborów i czynów. Dać mu wszystko to czego potrzebuje dorosły człowiek. A dorosły człowiek nie potrzebuje nadopiekuńczej matki. Dostanie po dupie od życia to może się zmieni. Ty go nie zmienisz na pewno ratowaniem z każdej opresji.

6 Ostatnio edytowany przez luc (2014-04-30 11:28:17)

Odp: Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?
radka napisał/a:

PRZY PODEJMOWANIU DECYZJI O WYPROWADZCE - ROZMAWIALIŚMY WIELOKROTNIE O TYM CO ON CHCE ZROBIĆ- ON KATEGORYCZNIE CHCE MIESZKAĆ SAM- MOJE PROŚBY, ARGUMENTY ZA TYM ABY MIESZKAĆ RAZEM W DALSZYM CIĄGU NIE DOCIERAŁY DO NIEGO.
ON CHCE SIĘ USAMODZIELNIĆ W KOŃCU.

Moim zdaniem - błąd.
25-letni mężczyzna chce mieszkać sam i bardzo dobrze. Szkoda, że nie wcześniej.
Jakie dawałaś argumenty za wspólnym mieszkaniem? Że mu będzie łatwiej, taniej? W ten sposób pokazujesz mu, że ciągle Ty bierzesz za niego odpowiedzialność za jego życie.

radka napisał/a:

Żadne argumenty do niego nie trafiają,
Nie ma ZAMIARU WRÓCIĆ DO PRACY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
CO ROBIĆ??????????????????????????
ZOSTAWIĆ GO SAMEMU SOBIE ?

Skoro do tej pory żadne argumenty nie przynosiły rezultatu, to obawiam się, że teraz też nie odniosą skutku. Dopóki Twój syn na własnej skórze nie odczuje konsekwencji swojego zachowania, niczego się nie nauczy.
Co robić? Powiem brutalnie - zostawić go samemu sobie. Wiem jak to brzmi, też jestem matką. Nie masz jednak wyjścia. Nie docierają do niego Twoje argumenty. Nie uczy się na błędach - Ty ponosisz skutki jego zachowania (wyciąganie z długów). Te skutki musi odczuć on sam. Musisz być konsekwentna bo jeżeli on widzi, że w każdej sytuacji to go będziesz ratować, nic ze swoim życiem nie zrobi.
Podam Ci przykład z własnego podwórka.
Kiedy moje dzieci były nastoletnie, namiętnie jeździły autobusami i tramwajami bez biletu. Do domu zaczęły przychodzić wezwania do zapłaty za takie przejazdy "bezbiletowe". Powiedziałam, że za pierwsze kary zapłacę. Zapłaciłam. Jednocześnie zapowiedziałam, że nie zapłacę za kolejne i będą musieli robić to sami. Oczywiście przyszły kolejne. Nie zapłaciłam, mimo próśb i obietnic, że to ostatni raz. Dzieci zapłaciły same. Więcej nigdy wezwań do zapłaty nie było. Nauczyły się w porę.

Ergo, niech poniesie konsekwencje, bo inaczej nigdy nie weźmie odpowiedzialności za swoje życie. Im szybciej tym lepiej.

7

Odp: Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

nie reaguj na niego nie dbaj o niego stary chłop niech mu komornik zabierze telewizor i bedzie ok

8

Odp: Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

To już dorosły mężczyzna.
Pozwól mu ponosić konsekwencje swoich czynów. Może wtedy zacznie myśleć.

9

Odp: Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

radka  -  a co Tobie pozwoliło  stać się kobietą  silną odpowiedzialną -   Twoja nadopiekuńcza matka?

Z tego co wiem to nikt się nad  tobą  nie rozczulał,nie pytał  czy masz pieniądze ns chleb dla dzieci...

wierz w syna,pozwól mu popełniać błędy i  je  naprawiać.

Dałaś rade- Twój syn  teź da radę

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie radzę sobie z 25 letnim synem ? Czy on sam ze sobą nie radzi ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024