Witam jestem młodą kobietą ale mam nadzieję że mi pomożecie . Od października nie jestem z nim . Do grudnia nie miałam z nim kontaktu potem znowu zaczęliśmy się spotykać na nowo . Zaczęłam się starać byłam na każde zawołanie trwało to do nie dawna . Byliśmy razem 4 lata i to Ja chciałam się rozstać powodem dla mnie było niedogadywanie się oraz alkohol i zostawianie mnie samej w domu . Przez ten okres kiedy się spotykaliśmy byłam na każde zawołanie robiłam wszystko jak zapatrzona idiotka a on mnie oszukiwał . Pasował mu związek bez zobowiązań miał mnie przy sobie nie musiał być zazdrosny chodził ze mną do łóżka a pisać i spotykać mógł się z kim chce . Ciągle mnie okłamywał .. dochodziło do desperacji z mojej strony tzn : przeglądanie telefonu czy czytanie wiadomości na fb . Ale dzięki temu dowiedziałam się , że facet którego myślałam że kocham gra na dwa fronty i ma dwie twarze . Mi mówi , że jestem idealna a innej mówi o mnie same złe rzeczy nazywając min "suką" przez ten cały czas manipulował mną owinął sobie mnie wokół palca .
Myślę , że to już nie jest miłość tylko głupie przyzwyczajenie .. Mam lęki panikę kiedy dowiaduję się , że coś robi z kimś gdzieś jedzie .. Straszne to jest ! Wiem , iże nie mam z nim przyszłości bo to człowiek który nadużywa alkoholu i nic z tym nie robi nie widzi problemu oraz facet , który miał bardzo trudne dzieciństwo . Ale przez to przyzwyczajenie nie potrafię sobie poradzić z myślą co będzie jak znajdzie sobie nową dziewczynę . Jestem młoda i może wyda wam się to śmieszne co piszę sama nie wiem ......
1 2014-04-26 23:34:16 Ostatnio edytowany przez Dzwoneczek93 (2014-04-26 23:45:24)
Pasował mu związek bez zobowiązań miał mnie przy sobie nie musiał być zazdrosny chodził ze mną do łóżka a pisać i spotykać mógł się z kim chce . Ciągle mnie okłamywał .. dochodziło do desperacji z mojej strony tzn : przeglądanie telefonu czy czytanie wiadomości na fb . Ale dzięki temu dowiedziałam się , że facet którego myślałam że kocham gra na dwa fronty i ma dwie twarze .
Nie jesteś sama.. Mam bardzo podobne doświadczenie za sobą. Zostaw kanalię - on się nie zmieni, skoro nie zmienił się przez 4 lata.
Po zakończeniu tej farsy odżyjesz i zaczniesz znowu cieszyć się życiem.
I najważniejsze: To nie miłość, tylko paniczny strach przed odrzuceniem (pewnie masz nietypową relację z Tatą, itp.) i parcie na bycie bezwarunkowo kochaną/akceptowana po wszelkich kosztach.
Musisz go kopnąć w zad - ale to wiesz ![]()
Potem musisz poszukać dla siebie pomocy, na początek psycholog i czytaj to forum.
To da Ci kopa do pracy nad sobą. Bez tego zapomnij o normalnym związku w przyszłości.
Niestety problem jest w Tobie. Jak go rozwiążesz nie będziesz już spotykać takich podróbek.
Ja mam tylko jedno pytanie : DLACZEGO?
Jesteś świadoma jego wad, jego oszustw, jesteś świadoma, że ma Cię za nic...jesteś w końcu świadoma że to on jest nikim, więc DLACZEGO, bo ja za cholerę nie rozumiem?
Mój tata zmarł gdy miałam 4 lata . Jestem DDA ( Dorosłe dziecko alkoholika ) Moja mama piła .
Spotykałam się z kilkoma facetami ale żaden mi nie odpowiada a jak zdarzy się jeden na milion to po jakimś czasie się nie udaje . Nie mam z nim kontaktu od sytuacji w której zemściłam się na nim . Historia zemsty jest taka , że gdy przeczytałam co piszę o mnie do pewnej dziewczyny z którą się spotykał w czasie gdy ze mną też się spotykał napisałam do niej . Długo rozmawiałyśmy pokazałam jej rozmowy gdy piszę mi o niej , że jest taka i taka a ona mi pokazała co on pisze o mnie . Dziewczyna ta umówiła się z nim czekała w umówionym miejscu na niego i gdy przyszedł wyszłam ja rozmowa przebiegała dość zabawnie ponieważ chłopak nie widział nic złego w tym co zrobił i atakował nas . Mimo , że go nienawidzę za te słowa wypowiedziane w moim kierunku to nadal chcę trzymać nad nim kontrole . Zabrał mi wszystko dosłownie min znajomych , zostałam sama . Wyprowadziłam się z miasteczka w którym mieszkaliśmy do większego miasta ale to nie pomaga nadal interesuję się jego życiem . I mimo bólu i nienawiści przez te słowa i tak myślę o nim ![]()
Ja mam tylko jedno pytanie : DLACZEGO?
Jesteś świadoma jego wad, jego oszustw, jesteś świadoma, że ma Cię za nic...jesteś w końcu świadoma że to on jest nikim, więc DLACZEGO, bo ja za cholerę nie rozumiem?
Nie wiem dlaczego , dlatego szukam pomocy . Może po prostu nie potrafię pozwolić aby inna kobieta miała to co kiedyś było moje ? No nie wiem .. Może to Ja mam problem ze sobą ![]()
Po co się interesujesz ? , przecież nie masz na nie go żadnego wpływu ? Jesteś młoda , szkoda czasu .
Po co się interesujesz ? , przecież nie masz na nie go żadnego wpływu ? Jesteś młoda , szkoda czasu .
No tak już nie mam .. Wiem , że jestem młoda dociera to do mnie ale to wszystko jest silniejsze ode mnie . Nie potrafię od tak przestać się interesować . Mimo , że zadał mi tyle cierpienia .. Wiem naiwna jestem ale to jest silniejsze ![]()
Po prostu niskie poczucie wartości i dodatkowe okoliczności w postaci "rywalki" doprowadziły do obsesji na punkcie frajera, który nie jest tego wart.
Nie dojdziesz do tego, dopóki zupełnie się od niego nie odetniesz.
Facet uważa, że nie zrobił nic złego, bo to klasyczny przykład psychofaga. Poczytaj o tym, jest mnóstwo informacji w necie.
I nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady, bo dasz.
A co Ty robisz , uczysz się , pracujesz ?
Po prostu niskie poczucie wartości i dodatkowe okoliczności w postaci "rywalki" doprowadziły do obsesji na punkcie frajera, który nie jest tego wart.
Nie dojdziesz do tego, dopóki zupełnie się od niego nie odetniesz.Facet uważa, że nie zrobił nic złego, bo to klasyczny przykład psychofaga. Poczytaj o tym, jest mnóstwo informacji w necie.
I nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady, bo dasz.
Do mnie docierają te słowa ale mimo tego wszystkiego ja i tak dalej swoje . ![]()
Nie pisze do niego nie dzwonie nie mam z nim kontaktu praktycznie tylko są pewne sprawy z którymi niestety muszę się z nim kontaktować jest to sprawa pieniędzy ma wobec mnie dług . I do tego dochodzi wspólna pożyczka dopóki jej nie spłacimy będę musiała się z nim kontaktować ![]()
A co Ty robisz , uczysz się , pracujesz ?
Uczę się i pracuje .
A pożyczka to duża kwota ? Bo gdyby nie , to Ja osobiście już wolałabym , ją Sama spłacać , niż mieć z nim kontakt .
A pożyczka to duża kwota ? Bo gdyby nie , to Ja osobiście już wolałabym , ją Sama spłacać , niż mieć z nim kontakt .
No niestety nazbierało się bo rosną odsetki bo pożyczka przestała być płacona ![]()
Niestety jest to duża kwota on zarabia więcej niż Ja . Twierdzi , że będzie płacił co miesiąc .
Ale co mi z tego jak będę go oglądać ? Zawsze będę go oglądać taka jest prawda zjeżdżam do swojego miasteczka co dwa tygodnie do szkoły to nie ma opcji , żebym go nie widziała . Na dodatek wynajmuje on mieszkanie z moim bratem . I uwierz mi , że nie chodzę tam już praktycznie . Chodziłam na etapie końcowym , robiłam mu na złość bo bardzo się irytował , on też jest o mnie zazdrosny. No ale nie chce ze mną być , Ja teraz też wiem , że nawet gdyby chciał nie mogłabym z nim być ponieważ raz te słowa a dwa nic by sie nie zmieniło nadal by był taki sam związek .. Jestem wredna wiem robię mu na złość ubieram się ładnie nowe ciuchy , dekolt i idę przed siebie w naszym miasteczku on to widzi i go strzela . No ale co ja mogę no taką mam zrytą głowę dosłownie zrytą bo normalne osoby dawno by sobie odpuściły i by nie chciały mieć z takim kimś nic do czynienia a Ja nie potrafię pozwolić mu ułożyć sobie życia
Jestem uzależniona i przyzwyczajona do niego .. Mimo , że dociera do mnie że nigdy nie będę już z tym człowiekiem szczęśliwa .
Chciałam jeszcze dodać , że doprowadził mnie do szaleństwa chodzi mi o myśli samobójcze kiedy wróciłam do wynajmowanego mieszkania dostałam szału to było w ten sam dzień kiedy przeczytałam wiadomości dotyczące mojej osoby i jego flirciki jak to on mówił z nudy xd . Na szczęście nic sobie nie zrobiłam bo postanowiłam sobie pomóc i zadzwoniłam do mamy , która mnie odebrała . Ona w drodze do mnie zadzwoniła do niego a on stwierdził , że jak wyjeżdżałam było wszystko ok nie kłóciłam się z nim i byłam w dobrym stanie ( nie wspominając , że była awantura taka , że szok z płaczem ) Przepraszał mnie i przytulał . Ale to już na mnie nie działało . Oczywiście ze snem nie wspominając miałam wielki problem . Teraz już jest lepiej ale nie raz zasypiam jeszcze na lekach
. A i po zemście przeprosił mojego brata i moją mamę za to , że mnie tak nazwał mówiąc , że żałuje , że czuje się jak śmieć . Ale mnie już nie przeprosił i nie zrobi tego bo twierdzi , że ja też święta nie jestem . Nudna historia
![]()
Witam postanowiłam opowiedzieć wam moją historię i chyba obsesję na punkcie byłego partnera . Byliśmy w związku 4 lata poznaliśmy się jako dzieciaki ale z dnia na dzień stawaliśmy się parą dojrzałą . Gdy byliśmy razem mogę z czystym sumieniem powiedzieć , że byłam szczęśliwa do czasu , facet ten od zawsze miał problem z alkoholem . Lubił wypić ale nie stawiał granic . Ja jestem wrogiem alkoholu ponieważ moja mama piła i mam do niego obrzydzenie . On to doskonale wiedział ale nigdy jakoś nic sobie z tego nie robił , mieszkaliśmy dwa lata razem u mojej mamy . Jego rodzice nigdy się nim nie interesowali praktycznie moja mama wzięła go pod swój dach jak zbłąkaną owieczkę , której nikt nie chciał . No i po 4 latach zaczęły się ciągle kłótnie oczywiście alkohol i wychodzenie do znajomych , których ja miałam dość bo każdy zawsze pił a ja siedziałam jak kołek trzeźwa . No i tak się rozsypał mój związek . Mieszkał u mnie jeszcze dwa miesiące po rozstaniu bo nie miał gdzie iść a do ojca nie chciał wrócić . W końcu gdy dostał kluczę do nowego mieszkania które wynajmuje z moim bratem wyrzuciłam go z domu bo mieli ogarnąć mieszkanie i wtedy się wyprowadzić lecz ja już nie wytrzymywałam psychicznie i go dosłownie wyrzuciłam . No i nie miałam z nim kontaktu przez dobre dwa miesiące .. Zabrał mi brata i znajomych wszyscy byli po jego stronie bo ja byłam zła bo go wyrzuciłam . Zawsze gdy ze mną się kłócił ja krzyczałam on mówił cicho żeby nikt nie słyszał i każdy myślał zawsze , że to Ja na niego najeżdzam . No i po 2 miesiącach zaczęliśmy znowu się spotykać po kryjomu miał być to tylko seks no ale zaczęły się tematy powrotu on twierdził , że chce wrócić ale potrzebuje czasu .. Ja naciskałam . Chodziłam codziennie do niego zostawałam na noc , dawałam mu wszystko czego potrzebował gdy tylko czegoś nie miał to pisał ja zaraz byłam i mu dawałam to chodzi o papierosy , pieniądze , jedzenie . I tak mnie wykorzystywał przez kilka miesięcy .. Okłamywał że z nikim się nie spotyka i pisze a gdy dochodziło do desperacji z mojej strony i sprawdzałam mu telefon zawsze dostałam wtedy mega kopniaka .. Zawsze byłam tą drugą a on miał nowe koleżanki .. I tak nie pozwalał mi odejść , zawsze gdy chciałam odchodzić on nie pozwalał mi na to robił awantury że mam kogoś , mówił że mnie kocha i wg i ja leciałam znowu do niego .
dzięki sprawdzonego prze zemnie jego fb ostatnio dowiedziałam się , że facet którego myślałam że kocham gra na dwa fronty i ma dwie twarze . Mi mówi , że jestem idealna a innej mówi o mnie same złe rzeczy nazywając min "suką" przez ten cały czas manipulował mną owinął sobie mnie wokół palca .
Myślę , że to już nie jest miłość tylko głupie przyzwyczajenie .. Mam lęki panikę kiedy dowiaduję się , że coś robi z kimś gdzieś jedzie .. Straszne to jest ! Wiem , że nie mam z nim przyszłości bo to człowiek który nadużywa alkoholu i nic z tym nie robi nie widzi problemu oraz facet , który miał bardzo trudne dzieciństwo . Ale przez to przyzwyczajenie nie potrafię sobie poradzić z myślą co będzie jak znajdzie sobie nową dziewczynę . Jestem młoda i może wyda wam się to śmieszne co piszę sama nie wiem ......
Mój tata zmarł gdy miałam 4 lata . Jestem DDA ( Dorosłe dziecko alkoholika ) Moja mama piła .
Spotykałam się z kilkoma facetami ale żaden mi nie odpowiada a jak zdarzy się jeden na milion to po jakimś czasie się nie udaje . Nie mam z nim kontaktu od sytuacji w której zemściłam się na nim . Historia zemsty jest taka , że gdy przeczytałam co piszę o mnie do pewnej dziewczyny z którą się spotykał w czasie gdy ze mną też się spotykał napisałam do niej . Długo rozmawiałyśmy pokazałam jej rozmowy gdy piszę mi o niej , że jest taka i taka a ona mi pokazała co on pisze o mnie . Dziewczyna ta umówiła się z nim czekała w umówionym miejscu na niego i gdy przyszedł wyszłam ja rozmowa przebiegała dość zabawnie ponieważ chłopak nie widział nic złego w tym co zrobił i atakował nas . Mimo , że go nienawidzę za te słowa wypowiedziane w moim kierunku to nadal chcę trzymać nad nim kontrole . Zabrał mi wszystko dosłownie min znajomych , zostałam sama . Wyprowadziłam się z miasteczka w którym mieszkaliśmy do większego miasta ale to nie pomaga nadal interesuję się jego życiem . I mimo bólu i nienawiści przez te słowa i tak myślę o nim
tak dokładnie wygląda cała sytuacja od początku do końca bo stwierdziłam ze zle go opisałam
W kółko piszesz to samo, jakby to miało sprawić, że coś się zmieni.
Widocznie to trwanie w zawieszeniu i umartwianie się do czegoś Ci potrzebne.
Jakbyś CHCIAŁA, znalazłabyś sposób i czytała podobne wątki na forum, a Ty póki co znajdujesz same powody by dalej w tym tkwić.
Obsesję się leczy, nie pielęgnuje.
Może inni użytkownicy będą bardziej wyrozumiali, bo jesteś w takim amoku, że cieżko się Ciebie czyta..w kółko to samo.